Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Walkirie

Tłumaczenie: Jarek Jeździkowski
Wydawnictwo: Drzewo Babel
5,84 (1794 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
77
9
127
8
154
7
318
6
379
5
322
4
145
3
155
2
55
1
62
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
As Valkirias
data wydania
ISBN
978-83-89933-31-7
liczba stron
192
słowa kluczowe
Paulo Coelho, odwaga, Walkirie
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Jedna z najbardziej osobistych książek Paula Coelho. Kiedy myślisz o Walkiriach, pomyśl o odwadze. Jak wiele potrzeba odwagi, by zajrzeć w głąb siebie? Jak mocno trzeba uwierzyć, by rozum i serce mogły się pojednać? Jak odróżnić prawdziwą miłość od zauroczenia? W poszukiwaniu swojego anioła Paulo wyrusza z żoną w podróż po pustyni Mojave. Droga okazuje się wyboista i usiana kolejnymi, coraz...

Jedna z najbardziej osobistych książek Paula Coelho.
Kiedy myślisz o Walkiriach, pomyśl o odwadze. Jak wiele potrzeba odwagi, by zajrzeć w głąb siebie? Jak mocno trzeba uwierzyć, by rozum i serce mogły się pojednać? Jak odróżnić prawdziwą miłość od zauroczenia? W poszukiwaniu swojego anioła Paulo wyrusza z żoną w podróż po pustyni Mojave. Droga okazuje się wyboista i usiana kolejnymi, coraz trudniejszymi pytaniami. Opowieść o potrzebie zaakceptowania własnych słabości, pojednania się z przeszłością, o poznawaniu swoich zalet i umiejętności przyjmowania szczęścia bez poczucia winy. Opowieść o przemianie, którą każdy z nas musi przejść, żeby zrobić krok do przodu.

 

pokaż więcej

książek: 943
AmatorkaCooltury | 2013-06-09
Przeczytana: 30 maja 2013

Wyrosłam z książek Paula Coelho- to mój najważniejszy wniosek. A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę bardzo optymistycznie.
Zaczęło się optymistycznie, ponieważ bohater książki wyruszył w podróż. Nie zwyczajną, przed którą załatwia wszystkie sprawunki, a w jej trakcie zastanawia się nad czekającymi na niego nowymi po powrocie. To podróż w określonym celu, tak czystym i niepodważalnie priorytetowym, że wybierając się w nią wyrzuca jednocześnie wszystkie życiowe bagaże za siebie. Nie martwi się o przyszłość, o ważne zobowiązania i inne problemy. Liczy się tylko ta konkretna podróż, która skończy się tylko wtedy, gdy zostanie osiągnięty jej cel. I właśnie te pierwsze strony książki sprawiły, że momentalnie poczułam się...błogo. Potrafiłam się na tyle utożsamić z historią bohatera, że zaczęłam mu zazdrościć. Cudownie jest bowiem bez zahamowań rzucić wszystko i wyruszyć tylko po to, by osiągnąć zamierzony cel. Nie myśleć o niczym innym, tylko o tym jednym, napędzającym nas pragnieniu. Zostawić za sobą pracę, stos zobowiązań; wykastrować mowę o zdanie: "Dziś znów nie mogę, ale na pewno za jakiś czas" i wyruszyć. Zrzucić uciążliwy pancerz obowiązków, zależności i wyjechać spełniać swoje marzenia- albo chociażby po to, by najzwyczajniej w świecie odpocząć. Rozluźnić psychicznie i maksymalnie naładować baterie. Oderwać się wreszcie od tej często przytłaczającej nas rzeczywistości i porozmawiać z tymi, którzy są dla nas najważniejsi: z Bogiem i aniołem.
Ta umiejętność oderwania się od świata i dążenia do spełnienia swoich marzeń chyba urzekała mnie w książkach Paula Coelho od zawsze. Kiedyś "trzymało" mnie to do końca, ale dziś, tak jak już napisałam wcześniej, to już nie dla mnie. Cel na początku opowieści jest jasny, ale potem nagle, nie wiadomo kiedy się rozpływa. Albo rozgałęzia na mnóstwo innych pragnień. Tak czy tak, treść staje się dla mnie ostatecznie zbyt chwiejna, momentami nawet kompletnie niezrozumiała. Po kilku rozdziałach cała historia mnie po prostu nuży i ostatecznie cieszy, gdy ją kończę, no bo w końcu ileż można czytać o wiecznych tułaczkach "wojownika światła"?
O początkowej "nauce" na pewno będę pamiętać, ale dobry wstęp, jak wiemy, książki dobrej nie czyni. Dlatego ostatecznie nie polecam, a do samych książek Coelho z dużym prawdopodobieństwem już nie sięgnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Modyfikowany węgiel

Wpierw obejrzalem serial. Zastanawiam sie, jaki bylby odbior ksiazki, gdyby kolejnosc byla odwrotna. Ksiazka jest niemal zupelnnie inna. Przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd