Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mars

Wydawnictwo: Powergraph
6,75 (185 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
13
8
31
7
66
6
41
5
20
4
4
3
1
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187097
liczba stron
416
język
polski

Na Marsa przybywali przez stulecia osadnicy z przeludnionej Ziemi, szukając nowego, lepszego świata. Zbudowali na Czerwonej Planecie miasta, stworzyli cywilizację. Gdzieś nad tym idealnym światem wisi jednak widmo zagłady. Ludzie wciąż mają te same wady. Na słabiej rozwiniętej półkuli południowej nasilają się ruchy separatystyczne. Porzucenie w połowie realizacji programów formujących planetę...

Na Marsa przybywali przez stulecia osadnicy z przeludnionej Ziemi, szukając nowego, lepszego świata. Zbudowali na Czerwonej Planecie miasta, stworzyli cywilizację. Gdzieś nad tym idealnym światem wisi jednak widmo zagłady. Ludzie wciąż mają te same wady. Na słabiej rozwiniętej półkuli południowej nasilają się ruchy separatystyczne. Porzucenie w połowie realizacji programów formujących planetę rujnuje jej klimat. Ścierające się koncepcje polityczne pchają cywilizację na drogę, z której nie ma powrotu.
Dokładnie trzysta lat po rozpoczęciu terraformowania Marsa, na pustyni dokonano przerażającego odkrycia, które stawia w zupełnie innym świetle historię Czerwonej Planety. Tę dawną i tę zupełnie nową.

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 720
Superchrupka | 2010-08-19

Urządzając sobie wycieczkę po sieci w poszukiwaniu informacji o Rafale Kosiku, kilkakrotnie natknęłam się na porównanie jego debiutanckiej powieści pt. Mars z dziełem już od dawna zakorzenionym w świadomości czytelnika science fiction, czyli Kronikami Marsjańskimi Ray'a Bradbury'ego. Owszem, tu i tu mamy do czynienia z Marsem, z ludźmi na Marsie, a także z refleksją na temat ludzkiej głupoty. Nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniem, że wszystkim miłośnikom Kronik i dzieło Kosika przypadnie do gustu. To tak jakby powiedzieć, że każdemu, komu podobała się jedna opowieść dziejąca się na Ziemi wśród ludzi, spodoba się i inna w tej samej scenerii. Czego więc oczekiwać od wizji Czerwonej Planety według Kosika? Sensacyjno-kryminalnego czytadła z refleksją w tle – tak chyba najkrócej mogę określić pierwszą powieść laureata nagród Żuławskiego i Zajdla.

Cała marsjańska afera zaczyna się od uciekających z przeludnionej i wyniszczonej Ziemi ludzi. Celem ucieczki jest oczywiście, jak to w przyszłości, inna planeta, którą bez skrupułów ludzie dostosowują do swoich potrzeb i wymagań. Historia dzieli się tu na dwie, wyraźnie od siebie oddzielone części – na zdarzenia dziejące się w roku 2305, w przeddzień apokalipsy na Marsie oraz historię rozgrywającą się 35 lat później, czyli już w postapokaliptycznym, cyberpunkowym świecie terraformowanej planety. W obu przypadkach spotykamy się z damsko-męskimi parami bohaterów. Pędzimy wraz z nimi przez fabułę, rozwikłując zagadkę, wplątując się w niebezpieczne sytuacje, ścigając i będąc ściganym. Czasem jednak zatrzymujemy się, łapiemy oddech, przerwę w biegu wypełniając refleksją.

Rafał Kosik podchodzi do Marsa bardzo pieszczotliwie. Nie mamy trudności w poruszaniu się po obcej Planecie – autor nam wszystko wyjaśnia, szczegółowo opisując wygląd, warunki, sposób życia na nowej Ziemi. Jako czytelnicy szybko się zadamawiamy w tej scenerii. Jest nam o tyle łatwiej, że charaktery ludzi decydujących o losach Marsa, nie są obce, „marsjańskie”, a dobitnie ludzkie. Ich niedbałość, egoistyczne mechanizmy polityczne i niezbyt uczciwe gierki, manipulacja i kłamstwa – wszystko to prowadzi do przesilenia. Na nowo układany świat zaczyna się walić gorzej niż ten na prawdziwej Ziemi. Natomiast po wielkim „wybuchu” nastaje mroczna, ciemna, ciężka przyszłość przyszłości. A w niej? Przewaga sztucznych, wygenerowanych odczuć nad prawdziwymi, cyberwszczepy, wysoki poziom iluzji, otaczające ludzkość wizualizacje, choroby elektryczne, wirusy zadomawiające się pod czaszką, spam atakujący nas bezpośrednio w mózgu i elektrolodzy – specjaliści od tego typu chorób. Oglądanie świata „własnymi oczami” nie jest już modne – nie wiadomo co jest prawdą, a co nie. Nawet standardowy seks jest już rzadkością, ludzkość staje się uzależniona od generowanych przez siebie wrażeń. A za wszystkim tym, jak cień, idzie zaduma, tak wielokrotnie towarzysząca już całej kulturze science-fiction: do czego może doprowadzić postęp cywilizacyjny, czy człowiek ma na tyle rozumu, by potrafił unieść potęgę rozwoju techniki?

Choć wizja Marsa jest szczegółowa, bohaterowie są tu ledwo zarysowani. Zabrakło trochę prawdziwych charakterów i autentycznych postaci. Wydaje się jednak, że pasuje to do konwencji całej książki, pisanej jak popularne powieści sensacyjne: krótkie rozdziały, pędząca akcja, szybkie zmiany scenerii, energiczne dialogi, ciągle i ciągle posuwamy się do przodu, mając chrapkę na finał, na kulminację. Co zostaje w nas po tej kulminacji? Czyżby teza, że wszędzie dobrze, ale najlepiej na Ziemi? A może...Gdzie człowiek rządzi, tam wcale nie może być dobrze?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Projekt mąż

Na temat randkowania w Internecie powstało już tak wiele powieści i filmów, że już chyba nic nie jest w stanie zaskoczyć odbiorcę. A jednak niedawno p...

zgłoś błąd zgłoś błąd