Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czy zna pan Maronne?

Tłumaczenie: Ewa Fiszer
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
5,63 (54 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
14
6
14
5
11
4
9
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Connaissez-vous Maronne?
data wydania
ISBN
8305114929
liczba stron
80
język
polski
dodał
piotrex

W opustoszałej po sezonie nadmorskiej mieścinie zostaje zamordowana młoda dziewczyna. Jedyny świadek zbrodni jest zarazem jedynym podejrzanym. Toczące się śledztwo przybiera nagle zaskakujący obrót... W tym niezwykłym, zbudowanym z celnych, świetnych dialogów opowiadaniu zagadka kryminalna staje się punktem wyjścia do penetracji ludzkiej zawikłanej psychiki, a swoistemu "przesłuchaniu"...

W opustoszałej po sezonie nadmorskiej mieścinie zostaje zamordowana młoda dziewczyna. Jedyny świadek zbrodni jest zarazem jedynym podejrzanym. Toczące się śledztwo przybiera nagle zaskakujący obrót...

W tym niezwykłym, zbudowanym z celnych, świetnych dialogów opowiadaniu zagadka kryminalna staje się punktem wyjścia do penetracji ludzkiej zawikłanej psychiki, a swoistemu "przesłuchaniu" poddany zostaje również... chłodny i rzeczowy komisarz policji.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (85)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 667
Mario | 2017-02-13
Na półkach: Przeczytane

Nie od dziś wiadomo, że Francuzi różnią się od całej reszty świata mn. tym, że uwielbiają dyskutować, rozważać i argumentować dla samej przyjemności rozważania i dyskutowania, rezultat tychże uważając za mało istotny. Świetnym tego przykładem jest ta oto niewielka książeczka, w której toczy się dialog chwilami wręcz surrealistyczny, podczas gdy w miąższu powieści mamy normalną, nie przeinaczoną formalnymi środkami literackimi rzeczywistość. Czemu aż taki ten dialog?
Np. "Ja tam nie widzę żadnej potrzeby pośpiechu. Zawsze jeszcze, mój ty biedaku, będzie czas wpaść do dziury. A zresztą jesteś przyzwoitym człowiekiem, chcesz się dokopać prawdy. Kiedy jej nie znasz, wpadasz w zły humor, nie smakują ci moje potrawy, przewracasz się z boku na bok. (...) Znam ja dobrze takie kobiety, jak ta wasza blond Łucja. Niejedną widziałam. Zwiędły liść. Czysty okaz drobnomieszczaństwa.". Do jakiej dziury??? Co ma bycie przyzwoitym do szukania prawdy? Czy ów on przewraca się z boku na bok przy stole,...

książek: 3255
natanna | 2014-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Maronne to małe nadmorskie miasteczko we Flandrii, które żyje tylko i wyłącznie w sezonie letnim, po za tym sezonem jest puste, wymarłe. I w tym miasteczku, na początku marca zostaje zamordowana przez uduszenie młoda kobieta, Łucja Verane. Akcja książki jest statyczna, zamknięta w czterech ścianach gabinetu komisarza policji, w którym ten przesłuchuje na okoliczność popełnionego przestępstwa Edwarda Clamerand. Edward był w Maronne w dniu popełnienia zabójstwa, i przesłuchujący go komisarz próbuje dowiedzieć się co przesłuchiwany robił w Maronne o tej porze roku, ale przede wszystkim nakłonić go do przyznania się do tego czynu, gdyż inni podejrzani w tej sprawie mają niezbite alibi. Edward, z zawodu retuszer fotograficzny, będąc w Maronne faktycznie poznał tam Łucję, ale nie przyznaje się do popełnienia zbrodni. Opowiada komisarzowi o swoim tam pobycie, o poznaniu Łucji oraz zafascynowaniu się jej osobą, i o sennym Maronne, jakim to miasto jest poza sezonem, ale absolutnie nie...

książek: 520
Aga | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Książka Daniela Boulangera nie należy do dzieł, które na długo zapadają w pamięci czytelnika. Czyta się szybko, gdyż styl Boulangera jest lekki i niewymuszony.
Przesłuchanie w sprawie morderstwa młodej kobiety stało się dla autora pretekstem do zgłębienia psychiki podejrzanego, ale również do ujawnienia tajemnic komisarza...

książek: 270
Aga | 2013-06-24
Przeczytana: 24 czerwca 2013

Żyjemy iluzją,idee są szarością a życie przymusem, godzimy się tylko na kompromis, chwile są ulotne tak samo jak ciemne uliczki czy zamglone wydmy. Pustki naszego życia wypełniamy widmem które uważamy za nasze potrzeby, wmawiamy sobie, że postępujemy rozsądnie mimo wszystko jednak goniąc za marzeniami, brak samokrytycyzmu, ślepota i krótkowzroczność, jedyne co posiadamy to wspomnienia które de facto pozostają nic nie wartmi, życie ucieka nam przez palce a my płaczemy. Wbrew pozorom niemożliwym jest osiągnąć szczęście.

książek: 133
aneczka_wl | 2014-05-28

"Czy zna Pan Maronne" Daniela Boulangera, to wg mnie bardzo fajne, krótkie opowiadanie kryminalne. Pan Clamerand, jest głównym podejrzanym w sprawie morderstwa młodej kobiety, jako że on i ofiara spędzili ze sobą ostatnie chwile przed jej śmiercią, a także byli jedynymi gośćmi w hotelu, w którym popełniono zbrodnie.
Clamerand jest przesłuchiwany przez bardzo sprytnego komisarza, którzy przekonany o winie podejrzanego chce poprzez sprytne retoryczne zwroty zmusić go do przyznania się do morderstwa.
Czytając to opowiadania ma się wrażenie, że autor wyrzucił 90 procent książki i zostawił tylko scenę kulminacyjną, zresztą bardzo dobrą scenę kulminacyjną.
Wiem, że nie każdy lubi takie opowiadania, ale czasami warto przeczytać coś innego :)

książek: 280
Ariadna | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2014

Krótka powieść, opowiadanie niemal. Taka psychologiczna zabawa autora, impresja słowna na temat sceny składania zeznań przez mężczyznę podejrzanego o morderstwo młodej kobiety. Podobne książki i opowiadania często powstawały w latach 60 i 70 XX wieku. Po prostu były modne.

Można przeczytać przy kawie i zapomnieć. Nie poraża, nie odrzuca,ale i nie zapada w pamięć.

książek: 2860
Maromira | 2016-12-16
Przeczytana: 10 grudnia 2016

Dziwna pozycja. Rozpoczyna się niczym rasowy kryminał, po czym zbacza w kierunku filozoficznych rozważań. Im dalej, tym więcej napięcia - i to się nazywa mieć talent: umieścić trzy osoby w jednym pokoju i pozwolić im mówić. Efekt porażający.

książek: 754
White_Rose | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
książek: 1518
wrzos118 | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
książek: 367
Adam Jank | 2017-02-27
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 26 lutego 2017
zobacz kolejne z 75 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Znak kryminał 300x500
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd