Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni Lord Smok

Tłumaczenie: Maciej Pintara
Seria: Mistrzowie SF i Fantasy
Wydawnictwo: Amber
6,52 (64 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
9
7
18
6
14
5
7
4
4
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Dragonlord
data wydania
ISBN
8372451974
liczba stron
384
słowa kluczowe
ludzie, smoki, fantasy
język
polski

Obdarzeni magicznymi zdolnościami Ludzie Smoki zostali wybrani przez bogów, by służyć ludzkości radą i pomocą, strzec ładu i pokoju na świecie. Ale zło powraca w najbardziej przerażającej postaci. Potężny mag pragnie odrodzić zbrodnicze Bogactwo Krwi i niepodzielnie zapanować nad Ziemią. Groźba zagłady zawisa nie tylko nad ludzkością, ale i nad rasą Ludzi Smoków.

 

Brak materiałów.
książek: 532
gabith | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Oczywiście, że przyciągnął mnie tytuł. :)
Zaczęłam czytać i prawie od razu się zniechęciłam... z powodu irytująco krótkich zdań. Zwłaszcza w opisach, no naprawdę, niczym harlequin! Ale ponieważ w dialogach było ok, a dialogów sporo, postanowiłam to przełknąć, bo historia zaczęła mnie zaciekawiać.
Ludzie Smoki. Duszobliźniaki. Rewelacyjny pomysł, skąd ludzie biorą takie pomysły? I muszę przyznać, że dobrze wszystko przemyślane, autorka nie pominęła żadnego szczegółu ani wątku, mimo, że wątków sporo i na początku są ze sobą niezwiązane, potem się przenikają, i na końcu wszystko się wyjaśnia.
Po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że bardzo mi się podobało.
Smoki... rewelka. Zwłaszcza Linden oczywiście, bo wielki i czerwony. Jego ogier, Shan, czarny i niesamowity, rozumiejący ludzką (smoczą?) mowę... Super. W ogóle sporo bardzo fajnych postaci. Bard Otter, ten drobny (również w posturze) złodziejaszek Eel - niby nic nie znaczy, a w końcu się przydał. I jakie ładne imiona: Maurynna (zwana Rynną), Maylin (jej kuzynka), lady Sherinne (ta zła... właściwie to "Sherinne" brzmi ładniej i łagodniej niż "Maurynna" ale może to celowy zabieg?), Linden Rathan (Rathan to jego smocze imię, a właściwie smoka, którego połowę duszy nosi w sobie).

Pierwsza Przemiana (czyli moment, kiedy człowiek po raz pierwszy staje się smokiem i dowiaduje się kim jest) przypominała mi ten pierwszy skok w czasie z Trylogii Czasu. :) No cóż, pewne pomysły muszą być podobne, ale tu Bertin była pierwsza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niespokojni zmarli

David Hunter, pojawia się w hrabstwie Essex, gdzie pochmurne niebo, podmokłe i bagniste przymorskie tereny są nieodłącznym elementem angielskiej prow...

zgłoś błąd zgłoś błąd