Happy Sally

Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
Seria: Spojrzenia
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
5,33 (21 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
1
7
1
6
3
5
2
4
3
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Happy Sally
data wydania
ISBN
8306029925
liczba stron
222
język
polski
dodał
marysia

Happy Sally to fikcyjne dzienniki popularnej pływaczki szwedzkiej Sally Bauer zmarłej w 2001r. Na kilka dni przed wybuchem drugiej wojny światowej Bauer, jako pierwsza osoba ze Skandynawii, pokonała wpław kanał La Manche. Happy Sally to jednocześnie historia innej kobiety - Ellen, która kilkadziesiąt lat później robi wszystko, żeby powtórzyć wyczyn swojej rodaczki. Pływanie staje się dla obu...

Happy Sally to fikcyjne dzienniki popularnej pływaczki szwedzkiej Sally Bauer zmarłej w 2001r. Na kilka dni przed wybuchem drugiej wojny światowej Bauer, jako pierwsza osoba ze Skandynawii, pokonała wpław kanał La Manche. Happy Sally to jednocześnie historia innej kobiety - Ellen, która kilkadziesiąt lat później robi wszystko, żeby powtórzyć wyczyn swojej rodaczki. Pływanie staje się dla obu kobiet prawdziwą obsesją. Trzecią narratorką powieści jest córka Ellen, która już jako dorosła osoba wraca na plażę w Dover i próbuje zrozumieć wydarzenia sprzed osiemnastu lat. We wspomnieniach powracają fanatyczne pasje rodziców, opieka nad młodszym bratem, traumatyczna utrata matki.

 

źródło opisu: http://www.piw.pl/

źródło okładki: http://www.piw.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 221
Bitel | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2017

Książka na dwa dni, więc czyta się bardzo szybko.O czym była? I tu zaczynają się problemy z odpowiedzią..Mamy tu 3 narracje, historię pływaczki, która w 1939 roku, w czasie gdy akurat wybuchała wojna i Hitler wchodził do Polski,chciała przepłynąć Kanał La Manche.Gotowa była poświęcić dla tego celu wszystko,spisała pamiętnik,którego pożółkłe strony po latach znalazła kobieta,która chciała powtórzyć ten wyczyn.I tu przechodzimy do opowieści z Dover,pisanej przez kobietę,która czyta te pamiętniki Sally i sama chce przepłynąć ten Kanał,powtórzyć ten wyczyn.Towarzyszą jej niejaki Wiktor i pięcioletni H.Jej opowieść to jakiś bełkot schizofreniczki,ja odebrałem to jako literacką wersję Zagubionej Autostrady,gdzie 5 latek ginie pochłonięty przez morze i skały,a bohaterka w głowie układa alternatywną wersję wydarzeń by odepchnąć od siebie traumę.Czy moja interpretacja jest właściwa?Na końcu w opisie książki czytamy,że mamy tu jeszcze jedną narrację,córki tej bohaterki,która w roku 2001 odwiedza Dover,by rozwiązać tą całą zagadkę.A ja skończyłem książkę i rozwiązania nijak nie znam,bełkot utrzymał się do końca,pozostawiając czytelnika w kompletnej konsternacji.Myślę,że tym opisem poświęciłem książce zdecydowanie więcej miejsca niż na to zasługuje.Autorką książki jest szwedzka feniministka...Prędzej już następnym razem złapię otwartą dłonią rozgrzane do czerwoności żelazko,niż otworzę jakąkolwiek książkę napisaną przez feministkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna ikona. Biełomor. Kanał Białomorski – dzieje, ludzie, słowa

Sześciuset stronicowa "Czarna ikona. Biełomor" przeczytana została heroicznie od deski do deski. To o pisarzach radzieckich, którzy pop...

zgłoś błąd zgłoś błąd