7,85 (136 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
32
8
31
7
38
6
11
5
4
4
0
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308003443
liczba stron
213
słowa kluczowe
fraszki
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Oceansoul

„PIÓRKA” (1954). Zbiór obejmujący wiersze dawne i nowe oraz fraszki przedwojenne, krakowskie, łódzkie i teatralne. Po ukazaniu się tego tomu Sztaudyngera uznano za najwybitniejszego kontynuatora tradycji Reja, Kochanowskiego i Potockiego. Tom został natychmiast rozchwytany przez czytelników. Fraszki odniosły niebywały sukces, zaczęły krążyć z ust do ust, zagubiły autora i weszły do potocznej...

„PIÓRKA” (1954). Zbiór obejmujący wiersze dawne i nowe oraz fraszki przedwojenne, krakowskie, łódzkie i teatralne. Po ukazaniu się tego tomu Sztaudyngera uznano za najwybitniejszego kontynuatora tradycji Reja, Kochanowskiego i Potockiego. Tom został natychmiast rozchwytany przez czytelników. Fraszki odniosły niebywały sukces, zaczęły krążyć z ust do ust, zagubiły autora i weszły do potocznej mowy. Po ukazaniu się celnych, zwartych, nie pozbawionych pikanterii fraszek, Maria Piechal napisał o poecie: „Jego poczucie dowcipu nie byłoby tak trafne, gdyby nie wynikało z właściwego odczucia słowa i jego odcieni, tak przecież charakterystycznych dla liryki. Jego sprawność w umiejętności stosowania właściwego słowa we właściwym znaczenie i właściwej okoliczności nie byłaby tak biegła, gdyby nie wynikała z subtelnego widzenia, odczuwania, wyczuwania, przeczuwania poety lirycznego”. Niezwykle cenna jest wypowiedź samego autora: „Ja nie piszę fraszek, powstają one same, spadają jak szyszki, rodzą się bez mojego udziału, tyle że ja je notuję. Biorą się z życia, nawet tak zwane brzydkie słowa, to przecież nasze życie, nasza codzienność. Ale zawsze, nawet w tych tłustych fraszkach, staram się łączyć żart z liryką”. Innym razem znów wyznał poeta: „fraszka, wbrew pozorom, nie jest wcale łatwym gatunkiem literackim, zmusza do jasnego podawania swych myśli, uczy maksymalnej zwięzłości. Kiedy fraszka jest udana? Myślę, że tylko wtedy, gdy fraszkopisarzowi uda się zespolić dwa elementy: dowcip i kropelkę poezji. Są fraszki, nad którymi trzeba długo pracować. Można powiedzieć, że pisze się je całym swoim życiem. W tych filozoficznych miniaturach staram się zamknąć swe doświadczenia”.

 

źródło opisu: www.encyklopediaksiazek.cba.pl

źródło okładki: fotografia własna

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 765
Audrey60 | 2019-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 kwietnia 2019

Warto przeczytać - dla relaksu, śmiechu, zadumy.
Czasem cytujemy autora, nawet o tym nie wiedząc, bo tak mocno wpisały się niektóre miniaturki w naszą świadomość.

Warunek
Chcesz być szczery?
A masz wariackie papiery?!

Oczywiście nie wszystko zachwyca, ale takie to prawo literatury.

książek: 455
Metaforzysta | 2019-02-02
Na półkach: Przeczytane, Poezja
Przeczytana: 02 lutego 2019

Nawet nieźle się czyta, ale autor jest wtórny, a jego próby poruszenia głębszych tematów to straszna nuda.

książek: 292
Bianka | 2018-08-31
Przeczytana: sierpień 2018

Ciekawe, że w jednym wersie, albo dwóch, można zawrzeć i trafność spostrzeżeń, i mądrość życiową i humor i wspaniałą puentę. Kupiłam ten zbiór fraszek na pchlim targu za dwa złote. Takie cacuszka za dwa złote. Życiowa mądrość dostępna za dwa złote. To jednocześnie pocieszające i smutne. Biorąc do ręki ten tomik byłam pewna, że nie spotkałam się nigdy wcześniej z utworami autora. Ale teraz już wiem, że byłam w błędzie. Wszyscyśmy się z nim spotkali. Mur beton! Polecam, bo warto się przynajmniej raz dziennie uśmiechnąć. Cacuszka. Prawdziwe cudeńka.

książek: 22
Mille-pattes | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane

Są leciutkie i unoszą się na wietrze. Chce się je łapać i wplatać we włosy. Chce się dmuchać na nie i oglądać, jak wirują. Chce się je pamiętać, więc wkłada się je między kartki papieru. Chce się więcej...

książek: 1440
Bożena1 | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Fraszek Jana Izydora Sztaudyngera nie da się nie lubić, przeczytane wiele razy, zapamiętane, powtarzane. To jest esencja doskonałego dowcipu, pod którym kryje się niesamowita życiowa mądrość.
Polecam - znajomość tych fraszek może przydać się w wielu sytuacjach.

książek: 988
Bałucki | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane

Skąd tak wysoka ocena? Już nawet nie chodzi o oczywisty wielki talent autora, ale o wielkie poczucie humoru! Dawno się tak nie śmiałem do tekstu...

książek: 1174
Doracy | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Pozytywna

Czy jeszcze ktoś nie wierzy że słowa mają smak? Jeśli chcesz go poczuć - polecam gorąco "Piórka", lekkie jak wietrzyk i właśnie smaczne. Och jak rozkoszuję się zwięzłością, trafnością, a jednocześnie frywolnością, ale taką akurat, jak w sam raz. Frywolitka ze słów.

książek: 2889
Octopus | 2015-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1989 rok

lekkie, subtelne i trafne, polecam :-)

książek: 276
zuzankawes | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane

Jeśli macie ochotę na lekturę, która da wam mnóstwo odpoczynku i relaksu, a jednocześnie pobudzi do myślenia, sięgnijcie po Piórka Jana Sztaudyngera, które nieustannie zachwycają czytelników od wielu już lat. Cóż w nich wyjątkowego? Wszystko. Znajdziecie tu mnóstwo ironii, dowcipu i … siebie. Ale o tym za chwilę.
Recenzować wielkiego Sztaudyngera, to jak porywać się z motyką na słońce. Nie wymyślę niczego nowego, nie dodam nic odkrywczego, o wielu istotnych rzeczach pewnie też nie wspomnę. Skompromitować się przy nim łatwo, ale i tak zaryzykuję. Z wielkiej atencji jaką darzę autora, z miłości do jego pióra i Piórek. I z szacunku do dobrej literatury.
Piórka to fraszki niezwykłe. Zebrane spośród utworów mieszczących się w różnych tomikach, powstających na przestrzeni lat. Są przede wszystkim prześmiewcze, świetnie wypunktowując ludzkie słabości i słabostki, wady i zalety. Są olbrzymim ukłonem w stronę człowieka i jego słabej, a jednocześnie silnej natury ludzkiej. To dowód na to, że...

książek: 734
MałaPisareczka | 2015-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2015

Wiecie czym jest fraszka? Na pewno! W końcu każdy z nas jako uczeń omawiał fraszki Jana Kochanowskiego, który to wprowadził je do literatury polskiej, bądź Juliana Tuwima. I choć ten krótki utwór rymowany lub wierszowany wywodzi się już ze starożytności, cieszy do dziś. W literaturze współczesnej to Jan Sztaudynger jest znanym autorem. Kim tak naprawdę jest ten pan?

Jan Sztaudynger to polski poeta, satyryk, teoretyk lalkarstwa, tłumacz. Urodził się w 1904 roku, a zmarł 66 lat później w Krakowie. Po wybuchu pierwszej wojny światowej ewakuował się wraz z rodzicami do Brna na Morawach. Podjął jednocześnie studia polonistyczne i germanistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Podczas studiów należał do grupy literackiej „Helion”. W 1923 roku ukończył roczne Studia Pedagogiczne, a rok później uzyskał tytuł doktora filozofii.

Debiutował tomikiem wierszy "Dom mój" ze wstępem Karola Huberta Rostworowskiego w roku 1925. Wydał 10 tomików wierszy lirycznych i 6 poetyckich książek dla...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jan Izydor Sztaudynger zażartował z gimnazjalistów

Testy gimnazjalne to ostatnio gorący temat. Ręka do góry, kto zna postać Jana Izydora Sztaudyngera. Rzucacie jego fraszkami na prawo i lewo czy podobnie jak większość tegorocznych gimnazjalistów nie znacie jego twórczości? W ostatnich dniach organizatorzy egzaminów umożliwili satyrykowi zrobienie uczniom niezłego psikusa.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd