Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po mlecznej drodze

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Biblioteka Polska
6,67 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
297
słowa kluczowe
dylogia, artysta, młoda polska
język
polski
dodała
Kasia

"Po mlecznej drodze" to druga pozycja, obok "Pereł i wieprzy", z dylogii Kornela Makuszyńskiego. Powieść artystowska, mająca przybliżyć czytelnikowi ekscentryczną sylwetkę młodopolskiego artysty.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 644
Kasia | 2010-07-16
Na półkach: Przeczytane

"Po mlecznej drodze" to druga pozycja, obok "Pereł i wieprzy", z dylogii Kornela Makuszyńskiego. Powieść artystowska, mająca przybliżyć czytelnikowi ekscentryczną sylwetkę młodopolskiego artysty, jasno określić jego miejsce w świecie. O ile "Perły i wieprze" wywiązują się z tego, to kontynuująca wątek "Po mlecznej drodze" już niekoniecznie.

W "Po mlecznej drodze" poznajemy dalsze losy malarza Eustachego Szczygła i jego przyjaciela literata, niewymienionego z imienia i nazwiska, będącego prawdopodobnie porte-parole samego autora. Czytamy o prześmiesznych perypetiach dwóch nie śmierdzących groszem artystów, którzy przyjmują ten stan rzeczy z pokorą, nie tracąc z powodu biedy optymizmu życiowego, dzięki czemu czytelnik ma zapewnioną porządną porcję humoru, ironii, autoironii.

By ukazać różnicę w przedstawionym w dylogii obrazie młodopolskiego artysty, zmuszona jestem przytoczyć pewne fakty fabularne, dlatego osobom, które książki jeszcze nie czytały, nie polecam kontynuowania lektury tej recenzji ;).

Wydarzeniem kluczowym dla utworu jest poznanie przez artystów sąsiadki - pani Zasielskiej i jej prześlicznej czteroletniej córeczki, która niemal natychmiast staje się oczkiem w głowie Szczygła. Pani Zasielska, wykorzytując nowo wytworzoną więź emocjonalną, zostawia Haneczkę pod opieką przyjaciół - artystów, a sama wyjeżdża. To posunięcie nieodpowiedzialnej matki staje się w końcu przyczyną życiowej katastrofy Eustachego, gdyż dziecko, które obdarzył niemal ojcowską miłością, zostaje mu odebrane przez prawowitą rodzicielkę. W tym samym czasie artyści przygotowują pogrzeb nieznajomemu sąsiadowi zza ściany - eremicie, którego śmierć przypadkowo odkryli. Przyjaciele nie zdążyli się otrzasnąć po tym smutnym wydarzeniu, a tymczasem los szykuje już dla nich kolejną tragedię. Targa ona nimi dogłębnie, zwłaszcza literatem, gdyż to on traci ukochaną. Wydarzeniu temu towarzyszy wzniosły, patetyczny ton narratora, trzeba przyznać jednak, że tchnący kiczem. Bo jak inaczej określić te słowa, wypowiadane na łożu smierci przez Zosię: "Odchodzę z pocałunkiem twoim na ustach... Bóg się zmiłuje... Powiem, że cię kocham z całej duszy i ze wszystkich sił... ale mi ich zabrakło... To nie śmierć mnie zabierze, lecz miłość, mocniejsza od śmierci... Ja cię nie przestanę kochać po śmierci... Nigdy nie przestanę... Jestem spokojna i radosna... Ja nie mogę żyć, bo kocham cię za bardzo... ja dzisiaj umrę..."*?

Powieść jest apoteozą miłości, której przedstawienie przypomina baśń. W tej części dylogii o artyście aż roi się od przemyśleń nad istotą życia, śmierci, religii, dogłębnych analiz przyczyn i skutków samotności. Widoczne jest tutaj odchodzenie od mitu artysty - kapłana sztuki, wznoszącego się ponad ludźmi, ekscentryka mającego za nic wszelkie zasady, żyjącego na przekór konwenasom. Makuszyński prezentuje tu bardziej przystępny obraz młodopolskiego artysty, wrażliwego na ludzką krzywdę, kierującego się w życiu szczerym uczuciem. Mamy tu malarza, który kpi z własnej twórczości, a rękodzieła służą mu za podstawkę pod miskę z wodą do codziennej toalety, literata, który z braku drzewa pali wierszami w piecu. Nie są oni stylizowani na wielkich, niezrozumianych przez społeczeństwo artystów.

"Po mlecznej drodze" czyta się dobrze, zważywszy na obecność komizmu, zarówno językowego, jak i sytuacyjnego. Jednak końcowe fragmenty, ukazujące miłość literata do Zosi, która urasta do rangi romantycznej heroiny, były dla mnie drogą przez mękę. Tak naiwne, kiczowate dialogi można odnaleźć chyba tylko w harlequinach.

Ogólnie książkę cenię wysoko, gdyż maluje zupełnie inny niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, portret artysty. Przybliża go do zwykłych, szarych ludzi, demitologizuje go. Makuszyński ma ponadto niezwykły dar pisania o każdym i o wszystkim z niesamowitą lekkością, wykazując się pogodną afirmacją życia, zaszczepiając w nas, czytelnikach, nadzieję na lepszą przyszłość.



---
* Kornel Makuszyński, "Po mlecznej drodze", wyd. Gebethner i Wolff, Warszawa 1928, t. II, s. 33.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Książka wywołała we mnie cały wachlarz emocji. Momentami byłam zła, często, kiedy oceniałam bohaterkę, zastanawiałam się czemu nic nie zrobi, nie powi...

zgłoś błąd zgłoś błąd