Boso, ale w ostrogach

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7,84 (3396 ocen i 206 opinii) Zobacz oceny
10
416
9
640
8
962
7
937
6
301
5
104
4
15
3
16
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-05-13460-1
liczba stron
304
słowa kluczowe
Warszawa, Powiśle, Grzesiuk
kategoria
historyczna
język
polski

Książka Stanisława Grzesiuka opowiada o latach dzieciństwa i młodości autora. Przywołał on w niej świat przedwojennej Warszawy, ukazał historię obyczaju z przedmieścia, namalował barwne postaci swojej grandy, w której "kapować nie wolno, skarżyć nie wolno, odegrać się wolno".

 

Brak materiałów.
książek: 274
grzech-pierworodny | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2008

Wróciłem pamięcią do tej książki przy okazji czytania „Kochanka wielkiej niedźwiedzicy”.

Podobne skojarzenia w przypadku tych dwu opowieści skłoniły mnie do przypomnienia sobie i czytelnikom całej trylogii opowiadającej o życiu Stanisława Grzesiuka. ”Boso ale w ostrogach” została napisana jako druga w kolejności po „Pięć lat w kacecie”, ale opowiada czasy przed obozem koncentracyjnym, do którego trafił pisarz w 1940 roku.

Tytuł książki to motto życia autora. Żyj tak byś mógł spojrzeć sobie prosto w oczy. Żyj biednie, ale honorowo. Te kilka słów trafnie odzwierciedlają treść ksiązki i przedstawiony w nim świat. Napisana jest prostym językiem, ale czyta się ją bez wytchnienia. Dużo w niej także humoru i optymizmu.

Lata przedwojennej Warszawy, a w szczególności biednego Czerniakowa, ukazane zostały z perspektywy dorastającego chłopaka. Ciężkie warunku mieszkalne, brak wody i kanalizacji i najważniejszy brak pracy, łączą młodych ludzi w biedzie. Młodzież będąc w identycznej sytuacji, nie mając pomocy z zewnątrz, stara się polegać na samych sobie a to powoduje ucieczkę w przestępczość, pijaństwo i patologie.

Jednak prostota z jaką opisuje swoje życie Grzesiuk, a także zasady jakimi się kieruje, sprawiają, że staje się nam bliską osobą za której powodzenie trzymamy kciuki. A to wszystko pomimo otwartej sympatii do alkoholu czy bijatyk. Zapewne jest to zasługa niepisanego kodeksu, którym posługuje się przedwojenny Czerniaków. Prosty ale honorowy.

Najważniejsze to żeby być „kozakiem” który nie kapuje. Nie ważne co się dzieje, swoje sprawy załatwiamy ze swoimi wrogami a nie przez policję. Na ulicy szanowany jest ten kto jest sprytny, przebiegły i oczywiście silny. Koledzy z „ferajny” to druga rodzina na których zawsze więc można liczyć. Naturalnym wrogiem zawsze była policja jednak, im bliżej wojny tym przeciwników więcej. Już nie tylko stróże prawa, ale coraz częściej pojawiający się Niemcy, budzą oczywisty sprzeciw.

Ja osobiście świat ukazany przez Grzesiuka kupuje z zamkniętymi oczami. Szemrane ulice, grandy i piosenki przedwojennej Warszawy to wszystko składa się na wspaniały klimat tamtych lat .Można mieć do autora pretensje, że trochę mitologizuje środowisko w którym żył. Ale kto tego nie robi??

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mowa ciszy

Autor chyba zapomniał, że ‘ego’ jest do pewnego stopnia potrzebne w egzystencji na tej planecie zwanej Ziemią. Gdy nic nie ciągnie nas dalej, zatrzym...

zgłoś błąd zgłoś błąd