Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Boso, ale w ostrogach

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7,82 (3101 ocen i 189 opinii) Zobacz oceny
10
370
9
594
8
858
7
859
6
286
5
101
4
13
3
16
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788305136273
liczba stron
344
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Rautha

Inne wydania

Stanisław Grzesiuk (1918–1963), prozaik i piosenkarz, to wielki samorodny talent. W książce tej opowiada o swoim dzieciństwie i młodości spędzonych w Warszawie na Czerniakowie.
Wydanie uzupełnione o wkładkę ilustracyjną.

 

źródło opisu: http://www.kiw.com.pl

źródło okładki: http://www.kiw.com.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5169)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1393
PABLOPAN | 2017-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 lutego 2017

*2017
Co jakiś czas wracam do prozy Grzesiuka. Jego książki są jak magnes, stoją na półce i przyciągają. Jego styl jest nie do podrobienia: żywy język, specyficzny humor i opowieść o przedwojennych zasadach, które wyparowały z Polski wraz z nadejściem komunizmu. Klimat Warszawy u progu wojny, wyraziści bohaterowie, którzy, choć często ze społecznych nizin, wiedzą co znaczy kodeks honorowy. Na pierwszy plan wysuwają się jednak przygody głównego bohatera, który co jakiś czas szuka draki, ale dzięki sprytowi i zaradności wychodzi z kłopotów obronną ręką. To wszystko czyni "Boso, ale w ostrogach" przyjemną lekturą, do której z pewnością jeszcze wrócę. Polecam!

*2012
Genialna, tematyka zupełnie inna niż w "Pięć lat kacetu", ale styl i humor Grzesiuka powalają na kolana. Zdecydowanie polecam!

książek: 312
chrispu | 2014-04-12
Na półkach: Historia, Przeczytane, Posiadam

Książeczka o życiu w przedwojennej Warszawie (niektórych jej częściach) i jej okolicach oraz o pierwszych dniach wojny widzianej oczami młodzieżowego warszawskiego "cwaniaczka" - jak sam siebie określał Grzesiuk.
Napisana jest bardzo lekkim, a nawet prostym językiem, z dużą ilością dialogów, z szybko zmieniającą się akcją. Grzesiuk opisuje świat jaki był, bez "przypudrowań", nie bawi się w żadne polityczne poprawności. Dostaje się w książce każdemu kto na to zasłużył (nieważne jakie stanowisko zajmował i czym się parał). Oczywiście autor wszystko mierzy swoją miarą, swoim własnym "specyficznym" kodeksem honorowym, który niekoniecznie może odpowiadać współczesnemu czytelnikowi i może drażnić.
Duża zaletą tej książki jest barwne i ciekawe pokazanie świata ówczesnej młodzieży, ale nie tej pochodzącej z "dobrych i wykształconych" rodzin lecz z tzw. nizin społecznych. Ich różnych prób (w tym niekoniecznie zgodnych z prawem) jakiegoś ustawienia się w przedwojennym świecie, w którym,...

książek: 6092
allison | 2017-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2017

Proza Grzesiuka chyba nigdy się nie zestarzeje!
Czytałam jego wspomnieniowe książki ponad dwadzieścia lat temu i teraz, po długim czasie, odbieram je z taką samą ciekawością i z emocjami.
Gdy zobaczyłam na bibliotecznej półce z audiobookami "Boso, ale w ostrogach", nie mogłam odmówić sobie wypożyczenia i wysłuchania, zwłaszcza że interpretacja Arkadiusza Bazaka brzmi znakomicie.

Grzesiuk ze swadą i właściwym sobie poczuciem humoru opisuje dzieciństwo i młodość spędzone w przedwojennej i wojennej Warszawie. Najpierw poznajemy go jako małego urwisa, który żyć nie może bez kolegów z podwórka i bez codziennych przygód. Potem autor wspomina pełne cwaniactwa lata szkolne, pierwsze miłości, pokątnie pitą wódkę, przyjaźnie z rówieśnikami oraz coraz poważniejsze wybryki.
Przy tej okazji śledzimy codzienność Czerniakowa, jednej z najbiedniejszych dzielnic stolicy, rządzącej się własnymi, niepisanymi prawami. By tam przetrwać, trzeba było wykazać się sprytem i mieć smykałkę do zazwyczaj...

książek: 3314
Danway | 2012-09-04
Przeczytana: 02 września 2012

Jedna z lepszych książek, jakie zdarzyło mi się czytać ostatnimi czasy... Należy ona do jednej z trzech książek napisanych przez Stanisława Grzesiuka... Kolejne to: "Pięć lat kacetu" oraz na "Na marginesie życia"...

Ta książka opowiada o tym jak Stanisław Grzesiuk żył w przedwojennej Warszawie, jaka ona wówczas była i co się z nią stało w czasie pierwszych miesięcy wojny... Mówiąc o Warszawie, należy podkreślić, że mówi on o swoich rodzinnych dzielnicach... Czerniaków, Wojtkówka czy tzw. "Dół"...

Z dużą dawką humoru Grzesiuk pokazuje jaki z niego był cwaniak... Nie przesadzona była jego ksywka "Kozak"... Jednak jak każdy charakterny chłopak z ferajny z Czerniakowa miał swoje zasady: "nie kapować", "odegrać się wolno" oraz tytułowe: "Boso, ale w ostrogach"...

Grzesiuk pokazuje jaka była wówczas młodzież, którą nikt się nie interesował... Program nauczania sięgał tylko szkoły podstawowej a potem jak kogoś było stać to proszę bardzo... Ale jako, że warunki były ciężkie, każdy...

książek: 1647

Świetna książka. Lektura obowiązkowa dla Warszawiaków zarówno tych rodowitych jak i przyjezdnych aby bardziej pokochać, odkryć i zrozumieć stolicę. Budzi tęsknotę za czasami kiedy były inne wartości w społeczeństwie bez tego bezpardonowego nacisku na sukces i kasę.

książek: 541
Justyna | 2014-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2014

Bardzo dobra książka, napisana lekko z dużą dawką humoru, świetnie się ją czyta. Jest to książka autobiograficzna, w której Grzesiuk opisał swoje życie i przedwojennej warszawskiej młodzieży z biednego Czerniakowa, wychowywanej przez ulicę od najmłodszych lat oraz zmagania na początku wojny.

Książkę polecam wszystkim a w szczególności młodym ludziom, by mogli zobaczyć i docenić to, co mamy w dzisiejszych czasach. W zakończeniu opisana jest scena, jak autor jadąc tramwajem trzynaście lat po zakończeniu wojny usłyszał rozmowę młodzieży, narzekającej, że teraz nie ma życia. Grzesiuk tak to podsumował: „Myślałem tylko o drogach, które dzisiaj dla młodzieży są otwarte: o zarobkach, możliwościach zdobycia zawodu, ułożenia sobie życia po ludzku. A jak to wyglądało wtedy, gdy ja miałem te lata co oni, dla których dzisiaj nie ma życia”.

książek: 377
paweł | 2017-03-05
Przeczytana: 05 marca 2017

Świetna książka.Książka o charakternych chłopakach z Czerniakowa w przedwojennej Warszawie i początkach okupacji.Książka przybliża nam ówczesny świat,oczami nastolatków i młodych mężczyzn,jednych z biedniejszych dzielnic Warszawy.POLECAM!

książek: 220
chmurka | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane

Muszę przyznać, że do książki podchodziłam z pewnym ociąganiem się. Jednakże, kiedy zaczęłam ją już czytać....
Ta książka to młodzieńcze lata Stanisława Grzesiuka, od czasu kiedy miał 15 lat do około 22 lat. Poznajemy jego dom, przygody, trudy życia. Poznajemy jak wyglądała wtedy Warszawa, no może nie cała a głownie dzielnica, w której Grzesiuk mieszkał, Czerniaków. Poznajemy szkolne przygody autora, a potem te w pracy, moc przyjaźni, sposoby na przetrwanie, przeżycie w biedzie cwaniaczków z ferajny.
Grzesiuk, jako chłopak charakterny, nie pozwalał sobie w kaszę dmuchać. To czego doświadczył w tamtym czasie przedstawia w książce tak trochę właśnie w cwaniacki sposób. Na pewno z humorem i jakby nonszalancją osoby, która chce pokazać, że to co się wydarzyło w żaden sposób jej nie rusza. A przecież to nie była dziecięca zabawa "na niby" w rycerzy na miecze zrobione z kawałka gałęzi. To była walka z głodem, ubóstwem; momentami walka o życie.
Po lekturze książki, jej tytuł, który był,...

książek: 280
Samson Miodek | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 maja 2016

Harmonia na trzy czwarte z cicha gra, ferajna tańczy, ja nie tańczę, z szaconkiem bo się może skończyć źle, gdy na Gnojnej bawimy się.

Boso, ale w ostrogach, poza tym że to kawał świetnej z życia wziętej historii, to także bezcenny zapis życia młodzieży przedwojennej Warszawy, oraz lat okupacji, możemy poznać troski młodych ludzi, ich sposób myślenia, jakże inny od obecnego. To takie młodzieżowe "Cafe pod Minogą" tyle że książka Grzesiuka jest dużo lepsza i bardziej autentyczna, jestem podbudowany tym jak ci chłopcy trzymali się razem, jak jeden za drugiego by w ogień skoczył, kierowany jakimś niepisanym kodeksem, albo po prostu te przyjaźnie to najlepsze co ich w życiu spotkało, coś za co warto było poświęcić wiele.

książek: 880
Sargento_Garcia | 2013-07-24
Przeczytana: 1997 rok

Tytuł mówi sam za siebie: nic dodać nic ująć.

EDYCJA: 15.06.2014r.
"Boso, ale w ostrogach" to jedna z podstawowych zasad życiowych które wpajała mi od szczeniaka moja babcia, mówiąc że:
- nie jestem gorszy od innych,
- mam swoją wartość i godność,
- przez życie trzeba iść z wysoko podniesiona głową,
- pokonanie słabszego to żaden zaszczyt, a wręcz spora ujma.

Gdy pod koniec szkoły podstawowej po raz pierwszy przeczytałem trylogię Grzesiuka byłem nią głęboko poruszony. Dopiero patrząc przez ich pryzmat zrozumiałem (częściowo oczywiście) na jaka ścieżkę życiową skierowała mnie babcia i jakie wartości starała mi się wpoić.
Potem wracałem do tych książek jeszcze kilkanaście razy i zawsze znajdowałem w nich coś nowego.

W mojej ocenie jest to pozycja w pełni zasługująca na polecenie.

zobacz kolejne z 5159 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd