Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Demony Dextera

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Cykl: Dexter (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,52 (1003 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
83
8
124
7
299
6
197
5
163
4
34
3
51
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Darkly Dreaming Dexter
data wydania
ISBN
9788324132577
liczba stron
237
słowa kluczowe
Dexter, powieść amerykańska
język
polski
dodał
Marcus

Dexter Morgan: za dnia sumienny pracownik policyjnego laboratorium kryminalistycznego, w nocy seryjny morderca, który wymierza własną sprawiedliwość... innym seryjnym mordercom. Nagle pojawia się naśladowca. Zabija dokładnie w stylu Dextera - z tą samą maestrią, z tą samą finezją. Dexter jest najpierw dumny, że ktoś czerpie inspirację z jego niepowtarzalnych pomysłów. Potem pełen podziwu dla...

Dexter Morgan: za dnia sumienny pracownik policyjnego laboratorium kryminalistycznego, w nocy seryjny morderca, który wymierza własną sprawiedliwość... innym seryjnym mordercom. Nagle pojawia się naśladowca. Zabija dokładnie w stylu Dextera - z tą samą maestrią, z tą samą finezją. Dexter jest najpierw dumny, że ktoś czerpie inspirację z jego niepowtarzalnych pomysłów. Potem pełen podziwu dla artyzmu tego drugiego. A w końcu zaczyna wątpić, czy w ogóle jest jakiś drugi...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 394
wojtek.wysocki | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Cóż, Dexter, sezon 1, w całej okazałości. Wprawdzie reklamują ją jako podwalinę pod serial, ale czytając ją mam wrażenie, że było zupełnie odwrotnie, najpierw zrobili film, później ktoś skleił książkę. Skleił dobrze powiedziane, bo sprawia wrażenie w sumie rozbudowanej noweli.

Zaczęło się od przeraźliwie kwiecistych opisów żądzy zabijania (i to w trakcie owego), aż niedobrze się robiło, bynajmniej nie z obrzydliwości, z nudów. Na szczęście po kilku stronach, i załatwieniu sprawy, przestał. Wtedy akcja zaczęła się rozkręcać, książka zrobiła się ciekawsza,

po to żeby na koniec załatwić wszystko na kilku stronach z odpowiednio irytującym niedopowiedzeniem.

Ciężko się to czyta, niestety, z jednego konkretnego powodu, jest zbyt wierne z adaptacją. Niestety nie ma zaskoczenia, przez co ze sprawnie sklecionego thrillera robi nam się film dokumentalny. I to chyba główna wada.

Postać (nie lubię wypisywać takich bzdur, ale jednak) w tym wypadku jest naprawdę dużym oryginałem, pokręceniem socjopaty z kolesiem z rozdwojeniem jaźni, i to takim któremu się wydaje, że się roztroił w pewnym momencie.

Kompleks Boga, przekonanie o tym że wszyscy dookoła są idiotami, odbieranie rzeczywistości bez cienia emocji, robienie pewnych rzeczy nie wiedzieć czemu "nie wiem jak to się stało, ale zdaje się że ją pocałowałem, o co w tym wszystkim chodzi",

manipulowanie otoczeniem doprowadzone do perfekcji (udawanie, że jest się człowiekiem).

Podsumowując, naprawdę dobry pomysł na postać, nie najgorszy pomysł na opowiadanie o niej, tyle że zabrakło nieco warsztatu, trochę zmarnowanego potencjału, tak bym to widział. Mogło tu powstać coś naprawdę dobrego, bardziej rozwiniętego, tutaj trochę jakby się czytało scenariusz, a nie książkę. Obejrzenie serialu naprawdę przeszkadza w jej odbiorze, bez dwóch zdań.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystkie dzieci Louisa

Książka z serii reporterskiej, debiut autora, napisana lekkim piórem, dzięki czemu czytałam niemal jak powieść sensacyjno-kryminalną. Oczywiście można...

zgłoś błąd zgłoś błąd