Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dekalog Dextera

Tłumaczenie: Radosław Januszewski
Cykl: Dexter (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
6,56 (741 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
47
8
90
7
239
6
175
5
108
4
22
3
31
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dearly devoted Dexter
data wydania
ISBN
9788324132584
liczba stron
208
słowa kluczowe
Jeff Lindsay
język
polski
dodała
Ag2S

Dexter, przystojny i czarujący potwór, wciąż trzyma się swojej zasady: morduje tylko innych morderców. Nikt nie podejrzewa, że wzorowy pracownik policyjnego laboratorium nocami staje się katem - twórczym wirtuozem zbrodni. Nikt, poza jednym wścibskim policjantem. Ciekawski sierżant to pierwszy problem naszego bohatera. Drugi - to utalentowany rywal, przy którym „metody pracy"Dextera wydają się...

Dexter, przystojny i czarujący potwór, wciąż trzyma się swojej zasady: morduje tylko innych morderców. Nikt nie podejrzewa, że wzorowy pracownik policyjnego laboratorium nocami staje się katem - twórczym wirtuozem zbrodni. Nikt, poza jednym wścibskim policjantem. Ciekawski sierżant to pierwszy problem naszego bohatera. Drugi - to utalentowany rywal, przy którym „metody pracy"Dextera wydają się dziecinną zabawą...

Książka była wydana pod tytułem,,Dekalog Dobrego Dextera''

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1390)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 794
mclena | 2015-12-24
Przeczytana: 23 grudnia 2015

"Twoja siostra będzie dobrym gliną. Ty... ty zostaniesz kims innym. Prawdziwą sprawiedliwością."

Drugi tom losów Dextera mimo iz obfitujący w dużo bardziej przerażające zbrodnie to jest o dziwio bardziej spokojniejszy. Wszystko za sprawą sierżanta Doakesa, który po śmierci porucznik LaGuerty uwziął się na biedaka i nie odstępuje go na krok, co jego z kolei zmusza do wyciszenia Mrocznego Pasażera i skupieniu sie na odwróceniu uwagi od siebie. To wszystko zaś nie wpływa dobrze na niego samego, a nieprzewidzaine przez niego kroki pociągają inne konsekwencje, które zmienią jego życie całkowicie.

"Bądź przeklęty Doakesie. Doprowadzasz mnie do normalności."

Książka jest w moim odczuciu słabsza od poprzedniczki głownie dlatego, że nie ma az takiej adrenaliny i wartkiej akcji, ale za to otrzemujemy pełniejszy obraz psychologiczny Dextera. Byłam przekonana, że krew go fascynuje, tymczasem on się jej wręcz brzydzi. To z kolei rodzi pytanie - dlaczego więc kolekcjonuje krew swoich ofiar?...

książek: 884
Krzysztof | 2015-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2015

Dexter powraca w drugim tomie i znowu jest ironicznie, humorystycznie i makabrycznie. Jest dobrze, choć jeśli czytaliście moją opinię na temat pierwszego tomu to pisałem tam, że nie patrzę na książkę obiektywnie ze względu na to, że jestem wielbicielem serialowego Dextera. Nie oznacza to jednak, że gdyby książek nie dało się czytać z uśmiechem na twarzy brnąłbym przez każdą stronę. Na szczęście książki trzymają poziom przynajmniej te dwie, które przeczytałem do tej pory i dzisiaj opowiem Wam o drugim tomie, w którym Dexter zamienia się w jedno wielkie poświecenie, przez co jego sprawy zostają zepchnięte na plan dalszy.

Zaczyna się od tego, że Dexter nasz seryjny morderca, a raczej jego wewnętrzny Mroczny Pasażer czuł wielką potrzebę by się zabawić. Czyli dorwać jakiegoś złego typa i zakończyć jego żywot. Trafia się nijaki MacGregor, który okazuje się być mordercą małych chłopców. Skrupulatny Dexter według zasad, jakie wpoił mu przybrany ojciec Harry Morgan zbiera dowody winy...

książek: 1017
McRap1972 | 2014-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2014

Drugi tom Dextera również trzyma poziom. Być może jest nawet lepszy niż pierwszy. Książka jest odrobinę brutalniejsza niż jej poprzedniczka, ale to tylko wychodzi jej na dobre. Tym co narzekają na brutalność prozy Lindsay'a powiem ... przeczytajcie coś Katchuma, a wtedy poznacie prawdziwą brutalność. Wracając jednak do "Dekalogu Dextera" ... znów mamy lekko ironiczny styl i znów mamy sposobność zajrzenia do myśli Dextera. I po raz kolejny można przekonać się, że chociaż Dexter nie zachowuje się jak przeciętny człowiek i chociaż wydaje mu się, że jest potworem ... to jednak w rzeczywistości jest człowiekiem bardzo złożonym, ciekawym i wbrew pozorom sympatycznym. Konfrontacja z doktorem Danco naprawdę jest napisana bardzo interesująco i czytałem powieść z wypiekami na twarzy. Cieszę się, że w tomie drugim właściwe nie było żadnych wątków z serialu (może po za tropieniem Dextera przez Doaksa) i w książka była dla mnie świetnym dopełnieniem bardzo dobrego serialu. Wiem, wiem to książka...

książek: 854
Malwina | 2013-10-23
Przeczytana: 20 października 2013

No i niestety ta część okazała się gorsza od poprzedniej. Razi mnie bylejakość postaci, zbyt wiele przemyśleń głównego bohatera. Styl, jakim napisana jest ta książka w ogóle nie pasuje do makabrycznych sytuacji w niej opisywanych. Nie wiem, czy sięgnę po kolejne części.

książek: 125
Aguares | 2015-04-24
Na półkach: Przeczytane

Druga część historii Dextera Morgana jest dość dobra. Choć podobnie jak w pierwszym tomie Dexter ma irytujące monologi, ale trzeba również przyznać, że wątek mordercy jest dużo ciekawszy.

książek: 1723
korcia | 2012-10-08
Przeczytana: 14 października 2012

Makabrycznie wciągające...

książek: 2187
adamats | 2011-05-11
Przeczytana: 17 kwietnia 2011

Piszę chyba z poczucia obowiązku, żeby mi się „biała plama” w biblioteczce nie pojawiła. A może jednak pod wpływem Dextera? Bo przecież - jak zwykł mawiać - „tylko trzymanie się zasad pozwala utrzymać życie w ryzach” - prawda? Gdzieś przeczytałem, że drugi sezon serialu odbiegł znacząco od literackiego pierwowzoru z korzyścią dla tego pierwszego – podobno. Nie wiem, nie oglądałem. „Dekalog…” przeczytałem z rozpędu i w zasadzie mógłbym do tej książki odnieść opinię skreśloną dla pierwszego tomu „przygód” Dexa (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32688/demony-dobrego-dextera/opinia/468877#opinia468877).
Z małym wszakże wyjątkiem. Jest tu jeszcze jeden bardzo interesujący „bohater”. Był i w pierwszej części, ale – moim zdaniem - nie aż tak wyeksponowany. Tu doszedł do głosu wskutek swego rodzaju ograniczeniom w realizacji Dexterowego hobby, których przyczyną stał się złośliwy kolega z pracy i które biedny Dexter musiał znosić. Ten bohater to alter ego Dexa – Mroczny Pasażer a...

książek: 202
sav | 2010-05-24

Książka jest całkiem przyzwoita, szczególnie jeśli nie widziało się serialu. Ale, choć rzadko widzę książkę przeniesioną na duży ekran w sposób, który mnie satysfakcjonuje, to przeniesienia na mały są zadziwiająco dobre. Jeśli ktoś pokochał już serialowego Dextera, to książkowy wyda mu się zbyt obcy, przynajmniej tak było w moim przypadku.

książek: 226
Adam Głowacki | 2014-05-05
Przeczytana: 05 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pierwszą cześć książkowych przygód Dextera Morgana przeczytałem jeszcze w liceum
prawdopodobnie czekając na następny sezon serialu, nie była zbyt udana więc zarzuciłem
czytanie tej serii, jednakże ostatnio Dexter został mi przypomniany uznałem, że może warto
przeczytać następną cześć, a nuż się spodoba. Już po kilkunastu stronach przypomniałem sobie
dlaczego pierwsza cześć mi się nie podobała i bardziej doceniłem G.R.R Martina za umiejętność
pisania narracji pierwszoosobowej. Dexter który jak wiadomo jest psychopatą, socjopatą i
seryjnym mordercą jest bardzo uczuciowy i skłonny do głębokich przemyśleń w stylu "ojojoj
Mroczny Pasażer mi mówi/szepcze do uszka" nie jest to jedyna aktywność MP który potrafi też
przeciągać się, uśmiechać się czy inna czynność którą można podpiąć pod mordercze instynkty
głównego bohatera. Nie powinno się oceniać książki na podstawie serialu jednakże w Dexterze
ceniłem czarny humor który przejawiał się w wewnętrznych monologach Dextera, w...

książek: 1404
pheosia | 2011-02-05
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2011

Niestety, jak dla mnie, ta część jest gorsza od poprzedniej. I nie chodzi o styl autora. On bowiem jest tak miły, gawędziarski, aż przyjacielski, że książkę czyta się jednym tchem.
Z drugiej jednak strony ów styl miłego kolegi opowiadającego żarty na towarzyskim spotkaniu, nie do końca pasuje do krwawych opisów przemocy, którymi książka raczy czytelnika już od pierwszych stron.
Mamy bowiem Dextera, znanego już z poprzedniej części oswojonego potwora, który poluje na "tych złych" by chronić "tych dobrych" i do tego ma słabość do dzieci. Problem polega jednak na tym, że tym razem polować nie może, bo sam jest śledzony i ścigany przez podejrzliwego współpracownika.
Do akcji wkracza tajemniczy Doktor Danco, sukcesywnie wyłapujący swoich towarzyszy wojskowej niedoli sprzed lat. Na jego liście znajduje się kilku mieszkańców Miami, jeden z policjantów oraz agent federalny, który przybywa by rozwiązać sprawę i przy staje się miłością Debb (siostry Dextera).
Metody działania przestępcy...

zobacz kolejne z 1380 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd