Biało-czerwony

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
6,45 (146 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
23
7
38
6
33
5
20
4
7
3
6
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-349-3
liczba stron
304
język
polski

Groteskowa opowieść "prawdziwego mężczyzny i Polaka", pełna słów wielkich i boleśnie oderwanych od świata, w którym żyje skazany na sukces bohater. To opowieść przerażająca i śmieszna zarazem. Piątkowy wieczór. Paweł, prowadząc po pijanemu, uszkadza swój ukochany samochód. Żony nie ma jeszcze w domu. Jest za to "Dziadek, a może i Ojciec w jednej osobie", wielki patriota, który walczył we...

Groteskowa opowieść "prawdziwego mężczyzny i Polaka", pełna słów wielkich i boleśnie oderwanych od świata, w którym żyje skazany na sukces bohater.

To opowieść przerażająca i śmieszna zarazem. Piątkowy wieczór. Paweł, prowadząc po pijanemu, uszkadza swój ukochany samochód. Żony nie ma jeszcze w domu. Jest za to "Dziadek, a może i Ojciec w jednej osobie", wielki patriota, który walczył we wszystkich powstaniach - podzwania ostrogami, co chwila dobywa szabli i wygłasza krzepiące tyrady. Sfrustrowanego Pawła nachodzą wątpliwości. Dlaczego w jego małżeństwie coś się psuje, skoro on jest wzorową Głową Rodziny, prawdziwym Mężczyzną, pracującym ciężko, żeby jego śliczna żona, Majka, mogła poświęcić się wychowywaniu syna? Dlaczego coraz częściej słyszy od niej, że czuje się samotna i niezrozumiana? Dlaczego Majka płacze, nie chce drugiego dziecka, otwiera własny biznes... Sobota zapowiada się fatalnie. Nie dość, że ma przyjechać "Teściowa Matka", to jeszcze żona wychodzi do pracy i Paweł zostaje z synem, którym przecież nie umie się zajmować. A wszystko to widzi i potępia "Dziadek, a może i Ojciec w jednej osobie"... Nowa książka Bieńkowskiego to rozrachunek z polskością i splecionymi z nią stereotypami mężczyzny i kobiety. Dawne wzorce i slogany oplatają bohaterów Bieńkowskiego niczym biało-czerwona pajęczyna. W świecie bez wyobraźni i zdrowego rozsądku ich los zdaje się przesądzony.

"Komedia o polskich wzorcach męskości i kobiecości. Dawid Bieńkowski buduje groteskę na motywach "Trans-Atlantyku" Gombrowicza - jego śmiech jest gromki, okrutny, ale wyzwalający."
Kazimiera Szczuka

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 377
Iza | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane

Schemat fabularny książki Marcina Bieńkowskiego jest bardzo prosty. Paweł, człowiek sukcesu, mąż i ojciec , ulega wypadkowi samochodowemu pod wpływem alkoholu, po czym ucieka z miejsca wypadku. Po przybyciu do domu oczekuje tylko wsparcia i chwili spokoju, a tymczasem żony nie ma i nie wiadomo kiedy wróci, na stole brak obiadu i wizyta „Dziadka, a być może Ojca w jednej osobie”, nie przebiega do końca tak, jak Paweł to sobie zaplanował. Główny bohater przeżywa rozstrój nerwowy, który w miarę rozwoju wydarzeń coraz bardziej się pogłębia. Dlaczego?
Proza Bieńkowskiego ukazuje pewien palący problem, który jest na co dzień pomijany – problem mężczyzny we współczesnym świecie. Zakrzyczani przez feministki, w ciągłym strachu, by nie spojrzeć nazbyt lubieżnie/złośliwie/zwyczajnie na koleżankę z pracy i przygnieceni obawą, by nie poprosić żony o wykonanie jakiejś zbyt kobiecej czynności. Postawiono im sprzeczne wymagania, którym siłą rzeczy nie są w stanie sprostać. Z jednej strony – tradycja, polskość, honor; z drugiej – partnerstwo, współczesność, równouprawnienie. I jak tu się połapać? Z jednej strony Twardość, z drugiej Miękkość – dwie przeciwności, których nie da się pogodzić. Należy podjąć decyzję i wybrać jedną z opcji, a tymczasem tego zrobić nie można! Mężczyzna ma być czuły i wytrwały, silny i elastyczny, pracowity, ale nie zapracowany. Opozycje można mnożyć.
Cała książka utrzymana jest w nieco schizofrenicznym i groteskowym klimacie. Patrzymy na świat oczami bohatera i śledzimy narrację z wnętrza jego głowy. Trudno z nim sympatyzować, trudno mu również nie współczuć. Paweł został wychowany silną ręką przez „Dziadka, a może i Ojca w jednej osobie” – człowieka, który chodzi w mundurze z szablą u boku, który brał udział we wszystkich możliwych walkach, bitwach i powstaniach, dla którego ojczyzna, a zaraz potem honor mężczyzny jest najważniejszy. Mężczyzna nigdy nie płacze, nie skarży się, nie mówi zbyt wiele, a swoje życie poświęca ponadczasowej pracy na rzecz narodu. Przez pryzmat tego wzorca Paweł postrzega rzeczywistość, która w żaden sposób nie chce utrzymać się w jego sztywnych ramach. Zdawałoby się, że zagubienie i dezorientacja byłyby w tej sytuacji zupełnie na miejscu. Jednak nasz bohater doskonale wie, jak powinien świat wyglądać i jeżeli jest inaczej, to na pewno nie on się myli. Jeżeli jego syn odnosi jakieś szkody w zabawie z nim, to znaczy że jest niepełnowartościowy i powinien się bardziej starać. Jeżeli jego żona jest niezadowolona, pomimo tego, że on sam jest idealnym mężem, to znaczy, że coś z nią jest nie tak. Tym prostym sposobem Paweł świetnie radzi sobie z otoczeniem i tylko od czasu do czasu bywa zdziwiony – dlaczego nikt nie docenia jak wspaniałym jest facetem?
Wszystko to zostało osadzone w polskości tradycyjnej, historycznej, chrześcijańskiej, sarmackiej, nieugiętej i zawziętej, by nie przeminąć wraz z naturalnym upływem czasu i skonfrontowane ze współczesnością oraz aspiracjami do bycia państwem prawdziwie europejskim. Mikroskopijnym odbiciem tego polskiego makrokosmosu jest pajęczyna – happening, który opisuje Student, jedna z marginalnych postaci w książce. 11-tego listopada grupa ludzi oplotła centrum Warszawy biało-czerwonymi wstążkami, blokując ruch wszelkich pojazdów i utrudniając poruszanie się przechodniom. Piękny symbol historycznego onanizmu, któremu z taką lubością oddają się Polacy. Cała książka jest tego typu pajęczyną – pokazuje czasem w przerażający, czasem w zabawny sposób, co stałoby się z mózgiem przeciętnego Polaka, gdyby naprawdę żył tylko według tradycji, wielbił symbole narodowe i karmił się polską historią. Stałby się psychopatą niezdolnym funkcjonować wśród społeczeństwa (A może właśnie doskonale zdolnym! Patrząc na Pawła, można się obawiać, jak wielu ludzi tylko się maskuje…).
„Biało-czerwony” Bieńkowskiego na pewno przysporzy czytelnikowi szybszego bicia serca a nieraz trzeba będzie przerwać lekturę i dać sobie chwilę, by się uspokoić. To, że martyrologia polska ciągle trwa i ma się świetnie, jest smutną prawdą, podaną tutaj w bezkompromisowy sposób. Kontrowersyjne tezy nie są wygładzane, wprost przeciwnie – dosadny i nieprzyjemny sposób ich wyłożenia pobudza czytelnika do rozważenia niewygodnych faktów. Z pewnością uświadamia pewne palące kwestie, które staramy się spychać gdzieś na dno świadomości. Jednak one istnieją i domagają się rozwiązania, o ile nie chcemy kolejnego powstania otumanionych mężczyzn walczących z rzeczywistością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielka księga cipek

Pierwszym zdaniem opisu książki tutaj jest: "Ogromny sukces Wielkiej księgi siusiaków pokazał, że w temacie edukacji seksualnej dzieci i młodz...

zgłoś błąd zgłoś błąd