Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tartak

Wydawnictwo: Czarne
6,43 (94 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
7
7
38
6
19
5
15
4
4
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-87391-76-X
liczba stron
128
słowa kluczowe
społeczność, konflikt, ludzie
język
polski
dodał
Horesz

"Tartak", podobnie jak poprzednia książka Daniela Odiji, jest powieścią wielowątkową. Postacią pierwszoplanową jest właściciel tartaku - Józef Myśliwski, który w biednej popegeerowskiej wiosce buduje swoje małe imperium. Gnany niczym nie skrępowaną żądzą sukcesu zbija pokaźny majątek na hodowli lisów, a kiedy interes przestaje przynosić oczekiwane zyski, ogołaca pobliskie lasy z drzewa...

"Tartak", podobnie jak poprzednia książka Daniela Odiji, jest powieścią wielowątkową. Postacią pierwszoplanową jest właściciel tartaku - Józef Myśliwski, który w biednej popegeerowskiej wiosce buduje swoje małe imperium. Gnany niczym nie skrępowaną żądzą sukcesu zbija pokaźny majątek na hodowli lisów, a kiedy interes przestaje przynosić oczekiwane zyski, ogołaca pobliskie lasy z drzewa uzależniając od siebie ich właścicieli niczym wasali. W pogoni za sukcesem traci jednak stopniowo wszystko, na czym mu kiedyś zależało: miłość żony i syna, względy kochanki. Mieszkańcy wioski krążą wokół Myśliwskiego jak satelity topiąc w alkoholu rosnącą zawiść i poczucie życiowej przegranej.
Bohaterowie powieści Odiji zmagają się z przeznaczeniem. Nawet ci nieliczni jak udzielny książę biznesu czy właścicielka jedynego w okolicy baru (o której względy walczą zauroczeni jej wdziękami bywalcy knajpy), którym wydaje się, że wybrali własny los, uginają się ostatecznie pod natłokiem nieoczekiwanych wydarzeń. Tych, którzy przestali się łudzić, że potrafią samodzielnie pokierować własnym życiem, przepaja prostolinijny determinizm. Są skłonni przypisywać wolę światu, losowi, Bogu i będącym ich emanacjami rozmaitym "złośliwym siłom".
"Tartak" jest przypowieścią o upadku społeczności, opisuje modelowy przykład communitas zdegenerowanej, będącej zaprzeczeniem arystotelesowskich wyobrażeń o skonsolidowanej wspólnym celem grupie ludzi. Mieszkańców wioski, szczególnie tych "z pegeerów" łączy jedynie bieda, brak perspektyw ciągłe utyskiwanie i nienawiść żywiona wobec "bogaczy". Wybrańcy losu, którzy mają jeszcze pracę, wcale się tym nie szczycą. Jeden z nich jest nawet przekonany, że dopiero gdy dopadnie go grożące mu bezrobocie będzie mógł się poczuć pełnoprawnym członkiem społeczności, "być pełną gębą z nimi". Charakterystycznym rysem owego "bycia z nimi" jest ksenofobiczna niechęć okazywana obcym. "Miastowi" są traktowani nieufnie: poddaje się ich towarzyskiemu ostracyzmowi albo wykorzystuje. Obcymi są też wioskowi outsiderzy, wśród nich budzący podszytą strachem niechęć "Dziad" - samotny stary znachor mieszkający na skraju wsi, który pada ofiarą brutalnego morderstwa.
Panowaniu Myśliwskiego kładzie kres konfrontacja z populistycznym politykiem Andrzejem Pasieką, który zręcznie wykorzystując panujące wśród biedoty nastroje przejmuje wiejski rząd dusz. Myśliwskiego, niczym biblijnego Hioba przygniatają kolejne tragedie i katastrofy: wmanewrowany w finansową aferę grzęźnie w długach, które czynią zeń bankruta, pełniąca cenną rolę sprzątaczki żona ulega paraliżowi, nawet ukochany syn okazuje się być szantażystą, złodziejem i mordercą. W końcu, chcąc uchronić dorobek życia przed komornikami, podpala tartak i popada w otępienie. Pasieka tryumfuje. Ludzie przyglądają się działaniom "złośliwej siły" z mieszaniną strachu i satysfakcji.
Powieść Odiji zamykają dwie metaforyczne sceny. W pierwszej z nich sparaliżowana żona Józefa tępo obserwuje rozgrywające się w akwarium, niczym w żywej makiecie wioski, sceny: nie karmione od wielu dni ryby pożerają się wzajemnie, woda mętnieje od rybich odchodów a warstwa glonów zarastająca szyby pochłania resztki słońca. W drugiej scenie jeden z pracowników Myśliwskiego odchodzi z wioski jak kowboj w stronę zachodzącego słońca, pozostawiając za sobą osadę na Dzikim Wschodzie, która nic już nie może mu zaoferować.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (191)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3892
adorable | 2012-10-06
Przeczytana: 05 października 2012

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2012/10/daniej-odija-tartak.html

Przeglądając biblioteczne półki, moją uwagę przykuła niewielkich rozmiarów książka z niezbyt wydumaną i dość zwyczajną okładką. Zawsze sięgając po książkę, czytam jej opis, aby zdecydować czy dana pozycja może mnie zainteresować, czy jednak powinnam ją odłożyć. W tym przypadku nie mogłam na to liczyć, ponieważ tył książki nie posiadał żadnego opisu. Coś jednak zaintrygowało mnie i postanowiłam dać szansę "Tartakowi", szczególnie z tego względu, iż nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z twórczością Daniela Odiji.
Będąc w domu, poszperałam w internecie i znalazłam kilka cennych informacji dotyczących tej książki. Okazuje się, że "Tartak" znalazł się na liście dziewięciu najbardziej cenionych książek prozatorskich roku 2003, wyłonionej dzięki ankiecie przeprowadzonej wśród uczestników forum krytyki literackiej. Ponadto, ta niewielka powieść została wielokrotnie nominowana oraz nagradzana w wielu prestiżowych...

książek: 470
IvonaS | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2017

Powieść Odiji przynisła mi smutne refleksje nad ponurą naturą ludzką. W metaforycznym opisie małej wioski i jej mieszkańców autorowi udało się pokazać instynkty kierujące życiem człowieka. Nigdzie tak dobrze jak w małych miejscowościach, gdzie ludzie żyją w harmonii z przyrodą, nie widać ich prawdziwych, pierwotnych cech i osobowości. Zbudowana z naturalistycznych obrazów narracja osnuta jest jednak ciekawym, poetyckim stylem. Dzięki temu zabiegowi, mimo ponuractwa i postępującej degradacji moralnej opisanego w książce społeczeństwa, chce się czytać dalej. Poetyckość jest tutaj bardzo dobrą równoważnią, czyniącą z całej opowieści swego rodzaju przypowieść.
Więcej tu:http://iwonas.blogspot.de/2017/01/poetycko-na-wsi.html

książek: 354
Kamil_Wójcik | 2014-07-27
Na półkach: Przeczytane

W mojej ocenie Odija to jeden z ciekawszych polskich pisarzy młodego pokolenia

książek: 251
Aleška Satakieli | 2016-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Książka o niczym. Autor miał chyba aspiracje połączyć "Chłopów" Raymonta z "Prawiek i inne czasy" Tokarczuk. Nie wyszło. Miała być pełna głębokich przemyśleń ale to wszystko już gdzieś było, a większość słów jest płaska jak kartka papieru. Miało wyjść naturalistycznie, wyszło dennie. Za miesiąc nic nie będę z niej pamiętać. Jest to mocno przeciętna książka. Nudy, nie polecam.

książek: 0
| 2013-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2013

najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałam traktująca o życiu z taką prostotą. c:

książek: 2341
Pestilentia | 2013-06-08
Na półkach: Przeczytane

Proste - nieproste historie zwykłych ludzi. Dobra i warta przeczytania rzecz.

książek: 134
xendo | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane

Słabe. Plusy za to, że polskie.

książek: 44
Maria | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 480
Edyta | 2016-12-05
Przeczytana: 05 grudnia 2016
książek: 148
blankpage | 2016-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2016
zobacz kolejne z 181 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd