Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Midnight Sun: Edward's Version of Twilight (partial draft)

6,24 (2162 ocen i 170 opinii) Zobacz oceny
10
171
9
247
8
178
7
471
6
338
5
334
4
128
3
143
2
44
1
108
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
264
słowa kluczowe
saga, zmierzch, Edward
język
angielski
dodała
Oll

To nie tyle książka co początkowe jej rozdziały, które zostały skradzione... Jest to "Zmierzch" z perspektywy Edwarda. Możemy poczuć magię tej historii na nowo i odkryć jej drugą stronę. Jak napisano wcześniej, jest do szkic powieści nielegalnie opublikowany w internecie. W związku z zaistniałymi okolicznościami Stephanie Meyer postanowiła udostępnić ten materiał na swojej stronie...

To nie tyle książka co początkowe jej rozdziały, które zostały skradzione...

Jest to "Zmierzch" z perspektywy Edwarda. Możemy poczuć magię tej historii na nowo i odkryć jej drugą stronę.

Jak napisano wcześniej, jest do szkic powieści nielegalnie opublikowany w internecie. W związku z zaistniałymi okolicznościami Stephanie Meyer postanowiła udostępnić ten materiał na swojej stronie internetowej pod adresem http://www.stepheniemeyer.com/midnightsun.html gdzie każdy ciekawski może się z nim zapoznać (link w artykule prowadzi do elektronicznej kopii książki w formacie pdf). Dostępny jest również pierwszy rozdział książki.

*Please remember this is an unedited rough draft. It is full of typos and all the other flaws that unedited manuscripts have. Enjoy it for what it is, but know that the final copy will be infinitely superior.
[Stephanie Meyer]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 799
Annie_28 | 2013-09-06
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 26 czerwca 2012

"Midnight sun" okrzyknięto mianem "Zmierzchu oczami Edwarda". Akcja jest identyczna, co w pierwszej części, jednakże sposób opisania wydarzeń jest inny. Tym razem wypowiada się Edward, a nie Bella, której coraz większe grono osób miało dość.

Sposób wysławiania się Belli był strasznie lakoniczny, bezuczuciowy, czyli po prostu nudny. Edward nie miał problemów z pokazywaniem w treści swych uczuć, emocji jakie go kontrolowały. Dzięki temu "Midnight sun" jest jedną z najbardziej romantycznych książek jakie przeczytałam. Nie śmiejcie się, ale to prawda. :) Jak na książkę tak niskich lotów to naprawdę ogromny sukces. Mam tylko nadzieję, że nie było to spowodowane nierzetelnym tłumaczeniem, ale faktycznie była to wizja autorki.

W kwestii tej romantyczności zastanawiało mnie tylko jedno: jak to możliwe, żeby mężczyzna pisał z takimi uczuciami ?? Moim zdaniem ten sposób pisania powinien być przypisywany Belli, nie Edwardowi, bo stał się przez to jeszcze bardziej lalusiowaty, a szkoda.

Dobrym pomysłem okazało się pisanie tego samego z dwóch różnych punktów widzenia, ale Stephenie Meyer mogła pomyśleć o tym wcześniej i wydać razem w jednym tomie i "Zmierzch", i "Midnight sun". Uniknęła by w ten sposób niepotrzebnego powtarzania wielu wątków.

Pozytywną stroną tej części jest też fakt, że poznajemy Edwarda dużo bardziej niż przez wszystkie pozostałe tomy, łącznie z uzupełnieniami i komiksami. Światło dzienne ujrzały także nowe wydarzenia, które były ( i to nie w każdym przypadku ) tylko wspomniane w innych częściach.

Co do okładek, to inwencja twórcza fanów i ich ogromna wyobraźnia wprawiła mnie w głęboki zachwyt. Wybrałam dla was tą z motylkiem, ponieważ była naprawdę oryginalna i przepiękna. Każdy projekt pokazał prawdziwy talent właścicieli i mam nadzieję, że uda im się nawiązać współpracę z wydawnictwami, które od razu proszę o przejrzenie tych wszystkich projektów, bo są niesamowite.

Czy chciałabym, aby pani Meyer ukończyła i wydała piąty tom "Zmierzchu"??

Odpowiedź brzmi - nie. Z całym szacunkiem dla autorki, ale ileż można ciągnąć jedną historię ?? Rozumiem, istnieją serie kilkunastotomowe, ale jakoś nie zauważyłam w każdym sklepie gadżetów z nazwą cyklu, w kinach nie ma ekranizacji, a żaden scenarzysta nie planuje zrobić z nich serialu, nie wydano także wersji ilustrowanych. Co za dużo to niezdrowo. Społeczeństwo przejadło się już "Zmierzchem", a sama autorka jest kojarzona nie tyle po talencie, ale po szukaniu wszelkiej okazji na to by zarobić jak najwięcej, przy jak najmniejszym wysiłku.

Pozostaje mi tylko mieć nadzieję na to, że pani Meyer postanowi w końcu napisać coś nowego, aby pokazać, że pieniądze nie są najważniejsze, że ważna jest sama radość pisania dla fanów, bo tego jak na razie jej brakuje.

Więcej moich recenzji na:
http://life-is-short-make-it-happy.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga cmentarna

Ta króciutka książeczka (niewiele ponad 200 stron) została przeze mnie przeczytana w jeen dzień. Gdybym był wredny mógłbym napisać "I to zdanie w...

zgłoś błąd zgłoś błąd