Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać314
ArtykułyZa nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1
ArtykułyOd królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Ashley Herring Blake

Ashley Herring Blake autorka książki Delilah Green ma to gdzieś w kategorii literatura obyczajowa, romans.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
7,8/10średnia ocena książek autora
701 przeczytało książki autora
733 chce przeczytać książki autora
14fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Dream On, Ramona Riley
Ashley Herring Blake
Cykl: Clover Lake (tom 1)
7,7 z 3 ocen
8 czytelników 0 opinii
2025
Astrid Parker daje radę
Ashley Herring Blake
Cykl: Bright Falls (tom 2)
7,4 z 164 ocen
374 czytelników 69 opinii
2024
Iris Kelly Doesn't Date
Ashley Herring Blake
Cykl: Bright Falls (tom 3)
7,8 z 19 ocen
75 czytelników 2 opinie
2023
Delilah Green ma to gdzieś
Ashley Herring Blake
Cykl: Bright Falls (tom 1)
7,5 z 395 ocen
800 czytelników 110 opinii
2023
Najnowsze opinie o książkach autora
Delilah Green ma to gdzieś Ashley Herring Blake 
7,5

Przyjemny romans, który nie boi się mieć skomplikowanych, często nieprzyjemnych bohaterów. Obie protagonistki mają swoje wady, bywają wredne (szczególnie Delilah na początku wydaje się wyjątkowo odpychającą postacią),ale to też czyni całą historię tym ciekawszą. Do tego mamy świetnie poprowadzony wątek rodzinny (relacje między Delilah a Astrid).
Niestety romans wytraca prędkość i traci fabułę w trzecim akcie, zaś niektóre sceny na początku (gdzie całe akapity są powtórzeniem po raz trzeci informacji, którą już czytelnik zna z poprzednich rozdziałów) wprowadzają niepotrzebną monotonię.
Delilah Green ma to gdzieś Ashley Herring Blake 
7,5

To miała być książka idealna. Z założenia – wręcz skrojona pod moje czytelnicze upodobania. Delilah, charyzmatyczna fotografka z tatuażami, skomplikowaną historią rodzinną i ostrym językiem, kontra Claire – ciepła, rozsądna samotna matka prowadząca księgarnię. Brzmi jak przepis na queerową powieść romantyczną z duszą i pazurem. Niestety, mimo obiecujących składników, czegoś mi tu zabrakło.
Nie zrozumcie mnie źle – to była dobra, momentami bardzo przyjemna lektura. Ale z jakiegoś powodu nie poczułam „iskry”. Relacja Delilah i Claire, choć poprawna, nie miała dla mnie tej chemii, tej magnetycznej siły przyciągania, której szukam w romantycznych historiach. Iskry między nimi wydawały się ledwo tlić, a nie rozświetlać strony.
Tym, co naprawdę mnie zainteresowało, była przeszłość Delilah i sposób, w jaki autorka przedstawiła jej napięte relacje z rodziną. Wątki dotyczące dzieciństwa, poczucia bycia outsiderką i próby odnalezienia się w rodzinnych układach poruszały znacznie głębsze tony niż sama warstwa romansowa. Równie ciekawa okazała się historia Astrid – siostry Delilah – która zmaga się z syndromem „grzecznej córki” i ciężarem bycia tą odpowiedzialną. Jej wątek był zaskakująco autentyczny i wniósł dużo serca do opowieści.
Problemem była dla mnie natomiast przewidywalność. Niektóre rozwiązania fabularne przychodziły zbyt łatwo, zbyt szybko, zbyt znajomo – przez co książka momentami traciła na świeżości i unikalności, jakiej się po niej spodziewałam.
Podsumowując – „Delilah Green ma to gdzieś” to przyzwoita, ciepła historia, która z pewnością znajdzie swoich fanów. Ale dla mnie była bardziej sympatyczną przygodą niż niezapomnianym przeżyciem. Może czasem po prostu oczekujemy zbyt wiele od książek, które powinny być tymi ulubionymi.





































