Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Midnight Sun: Edward's Version of Twilight (partial draft)

6,25 (2121 ocen i 168 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
246
8
171
7
465
6
331
5
324
4
124
3
142
2
44
1
105
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
264
słowa kluczowe
saga, zmierzch, Edward
język
angielski
dodała
Oll

To nie tyle książka co początkowe jej rozdziały, które zostały skradzione... Jest to "Zmierzch" z perspektywy Edwarda. Możemy poczuć magię tej historii na nowo i odkryć jej drugą stronę. Jak napisano wcześniej, jest do szkic powieści nielegalnie opublikowany w internecie. W związku z zaistniałymi okolicznościami Stephanie Meyer postanowiła udostępnić ten materiał na swojej stronie...

To nie tyle książka co początkowe jej rozdziały, które zostały skradzione...

Jest to "Zmierzch" z perspektywy Edwarda. Możemy poczuć magię tej historii na nowo i odkryć jej drugą stronę.

Jak napisano wcześniej, jest do szkic powieści nielegalnie opublikowany w internecie. W związku z zaistniałymi okolicznościami Stephanie Meyer postanowiła udostępnić ten materiał na swojej stronie internetowej pod adresem http://www.stepheniemeyer.com/midnightsun.html gdzie każdy ciekawski może się z nim zapoznać (link w artykule prowadzi do elektronicznej kopii książki w formacie pdf). Dostępny jest również pierwszy rozdział książki.

*Please remember this is an unedited rough draft. It is full of typos and all the other flaws that unedited manuscripts have. Enjoy it for what it is, but know that the final copy will be infinitely superior.
[Stephanie Meyer]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4366)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 770
arachne | 2010-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2010

Ciężko oceniać mi tę pozycję ze względu na tłumaczenie (niezbyt udane, delikatnie mówiąc) - "być" w niemal co drugim zdaniu to jedno z drobniejszych niedociągnięć. Jeśli idzie o treść - miejscami tak melodramatyczne, że aż śmieszne.
Czysto teoretycznie "Midnight..." powinno czytać się lepiej od "Zmierzchu" - choćby ze względu na to, że Edward nie jada śniadań (a więc odpada połowa opisów). Pani Meyer wybitnie się jednak postarała i historia z wampirem w roli narratora jest zwyczajnie nudna i mdła.
Na koniec zacytuję fragment: "Jej odpowiedzi zawsze były takie zaskakujące. Sprawiały, że chciałem zadać jej kolejne pytania.". Dodam jedynie, że rozmawiali wówczas o... pogodzie. Dalszy komentarz jest chyba zbędny.

książek: 255
Wika | 2010-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Z racji tego, że do internetu przeciekły tylko początkowe rozdziały - tylko te przeczytałam (co jest oczywiste). Szczerze powiem, że historia z punktu widzenia Edwarda podoba mi się bardziej niż "Twilight" (Zmierzch). Podobnie było z "Breaking Dawn" (Przed Świtem) gdzie najbardziej podobała mi się Księga Jacoba. Jaki z tego wniosek ?. Że o wiele lepiej jest czytać powieść z punktu widzenia kogoś innego niż Belli. Może dlatego, że ta dziewczyna działa mi na nerwy ;). Te rozdziały dużo wyjaśniają - to co czuł Edward gdy poczuł zapach Belli, gdzie się podziewał jak nie przychodził do szkoły, jak ją znalazł gdy była w Port Angeles, a także co robił gdy wracał do domu. Bardzo fajna książka i mam wielką nadzieję, że Stephenie ją skończy, bo na pewno znajdzie się na mojej półce razem z resztą sagi :) (nie licząc "Drugiego życie Bree Tanner" którego nie mam zamiaru nabywać ;]).
Polecam każdemu kto przeczytał nawet nie całą sagę, ale chociaż "Twilight", bo jest bardzo dobrym uzupełnieniem...

książek: 1124
Alicja | 2010-07-25
Przeczytana: czerwiec 2010

Żałuję, że ktoś był na tyle okrutny, by wykraść te kilkanaście rozdziałów i rozpowszechnić je w internecie i że wpadły one w moje ręce. To tak jakby ktoś dał mi miskę pysznych lodów i w połowie jedzenia zabrał mi je sprzed nosa. Tego nie można robić czytelnikom, bo historia pisana oczami Edwarda jest przepiękna, chyba jest coś w tym, że faceci potrafią lepiej pisać o miłości, nie ma tam zbędnego marudzenia i wzdychania. Jest konkretnie i szczerze aż do bólu, a zarazem pięknie. Teraz ta cała historia ma dopełnienie. Szkoda, tylko że pewnie nigdy nie doczekamy jej reszty.

książek: 1138
magda | 2012-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2012

Jestem intelektualną masochistką, zawsze nią byłam i pewnie już zawsze będę. Sagę Zmierzch przeczytałam dwa razy, bo nie mogłam uwierzyć, że są osoby, którym to się może naprawdę podobać, zastanawiałam się, czy to ze mną jest coś nie tak? Schematyczne, pełne kalek z popularnych seriali typu Roswell, Buffy itp., naiwne, płytkie, monotematyczne, nudnawe czytadło, które zapoczątkowało falę nekrofilicznych romansideł - jakim cudem to się może podobać, się pytam???

"Drugie Życie Bree Tunner" omijałam szerokim łukiem (to ta wampirzyca, która zostaje ocalona przez Cullenów, by zginąć z rąk Volturich, a w "Zaćmieniu" poświęcono jej pewnie jakieś trzy strony tekstu, więc zdajecie sobie sprawę, jak kluczową jest postacią), jak zresztą postąpię z wszelkimi przyszłymi wspomnieniami pozostałych osób, które pojawiły się w dziele życia Pani Meyer, łącznie z kelnerką z restauracji w Port Angeles oraz panem Bannerem od biologii.

Co zatem sprawiło, że Midnight Sun trafiło przed me oczy? Zapewnienie...

książek: 1043
AngelFire | 2015-02-11
Przeczytana: 10 lutego 2015

Bardzo interesująca powieść.
W Zmierzchu widzieliśmy wszystko oczami Belli.Tutaj możemy poznac sposób myślenia Edwarda.Dowiadujemy się co czuł kiedy poznał Bellę.Na początku przyciągnął go zapach jej krwi.Później kiedy zaczął spędzać z nią czas jego uczucie zaczęło się pogłębiać.Chciał ją chronić od wszystkiego nawet przed sobą.Z jednej strony chce byc z nią.Z drugiej boi się,że straci kontrolę.Nie przypuszcza nawet,że ona odwzajemnia jego uczucia,co więcej nie ma dla niej znaczenia kim on jest

książek: 1858
Iga | 2010-08-12
Na półkach: 2010, Przeczytane

Te dwanaście rozdziałów okazały się (o ile to w ogóle możliwe) jeszcze gorsze od Zmierzchu. Ciekawa byłam wersji Edwarda, spodziewałam się czegoś bardziej interesującego, wyszukanego (jako że ma te swoje 90 lat) ale... tego się nie da czytać! Te jego wywody, bicie się z myślami... coś okropnego. Zupełnie nie odpowiada mi styl Stephenie Meyer.
Słyszałam, że po przecieku tych rozdziałów do internetu autorka zrezygnowała z pisania dalszej części. I dobrze, bo ten początek zapowiada katastrofę.

książek: 6292
Maggie_Rose Black | 2011-10-31
Przeczytana: 31 października 2011

"Zmierzch" oczami Edwarda bardzo mi się podobał. Szkoda tylko, że to nie cała książka, a kilka rozdziałów, które wyciekły do Internetu i że autorka nie chce mimo to dokończyć to co zaczęła. Tyle jest jeszcze ciekawych wydarzeń, które były opisane oczami Belli, a tutaj ich nie było. Mam nadzieję, że autorka zmieni zdanie.

książek: 461
Robin | 2012-03-06
Przeczytana: 06 marca 2012

Ktoś napisał o porcji lodów, które ktoś nam zabrał sprzed nosa i muszę się z tym zgodzić. Aż żal, że trwało to tak krótko. Wiele spraw się tutaj wyjaśnia, na wiele patrzmy z zupełnie innej strony - strony Edwarda. Jak dla mnie, mogłyby powstać wszystkie cztery części napisane oczami Edwarda. Z chęcią bym to przeczytała.

książek: 55
Amel V | 2016-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2016

Kocham miłością niezrozumiałą dwie pisarki: J.K. Rowling i S. Meyer. Kiedyś na youtube widziałem śmieszne spotkania z pewną chrześcijańską "pisarką" książek dla dzieci, która podróżowała po całym kraju z odczytami ostrzegającymi przed treścią książek tych dwóch autorek. Z grubsza chodziło jej o to, że obie pisarki wcale nie piszą książek za pomocą maszyn do pisania lub komputerów. Tak naprawdę używają do tego kociołków. Wrzucają do środka różne wątki z różnych gatunków powieści a w efekcie czytelnicy są gotowi czekać o północy przed księgarnią, żeby kupić kolejne części sag.
Nawiasem mówiąc urzędowa nazwa istot z Sagi "Zmierzch" (zatwierdzona przez Volturich) to dobre strzygi. Strzygi i strzygonie to dokładnie to samo co wiedźmy i wiedźminowie (czarnoksiężnicy). Czyli właściwie to prawie ta sama rasa, która uczy się w Zamku Hogwart (patrz wygląd Snape'a i Lucjusza Malfoy'a). Też potrafiliby się wgryźć w szyję! [Zapomniałbym o Rufusie Scrimgeour]
Wszystko co piszą Anne Rice,...

książek: 532
BlackBerry | 2010-09-06
Na półkach: E-book, Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2009

Niewiele mogę powiedzieć na temat tej książki... właściwie to na temat tych kilku rozdziałów które wciekły do sieci. Owszem przeczytałam. Niestety zachwycona to ja nie byłam.
Podobała mi się cała ta opowieść z punktu widzenia kogoś innego, ale...
No właśnie. Więc co mi się nie podobało?
Chyba to, że praktycznie to była całkowita powtórka. Równie dobrze autorka mogła zrobić kopiuj - wklej, lekko pozmieniać treść lub dopisać coś w kilku miejscach i zmienić narratora. Wyszłoby na to samo, a pracy byłoby o połowę mniej.
Osobiście nie polecam, ale jeśli ktoś ma ochotę to niech przeczyta - w końcu to tylko kilka rozdziałów...

zobacz kolejne z 4356 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd