Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obietnica Króla-Czarnoksiężnika

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Najemnicy". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: ISA
7,23 (153 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
26
8
25
7
38
6
26
5
15
4
3
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Promise of the Witch King
data wydania
ISBN
9788374181556
liczba stron
368
słowa kluczowe
Entreri, Jarlaxle, forgotten realms
język
polski
dodał
Łukasz Kuć

"Zostawię ci duszę, ale nie życie. Ciesz się, że odnalazłem w sobie trochę litości." Król-Czarnoksiężnik Licz o niewypowiedzianej mocy, który podobno został zniszczony, a jednak jakimś sposobem nadal włada całą krainą. Paladynka Obrończyni dobra ukrywająca tajemnice równie mroczne, co każdy skrytobójca, nieprawdopodobny sojusznik mrocznego elfa. Entreri i Jarlaxle niedawno pojawili się w...

"Zostawię ci duszę, ale nie życie. Ciesz się, że odnalazłem w sobie trochę litości."

Król-Czarnoksiężnik
Licz o niewypowiedzianej mocy, który podobno został zniszczony, a jednak jakimś sposobem nadal włada całą krainą.

Paladynka
Obrończyni dobra ukrywająca tajemnice równie mroczne, co każdy skrytobójca, nieprawdopodobny sojusznik mrocznego elfa.


Entreri i Jarlaxle niedawno pojawili się w poszarpanych, bezlitosnych górach Ziem Krwawnika, lecz już wcześniej znajdowali się w trudnych sytuacjach. Pochwyceni między duchem oszalałego z żądzy władzy licza i praworządną furią związanego przysięgą rycerza, nigdy wcześniej nie czuli się bardziej swobodnie.


Cytadela Skrytobójców pragnie ich śmierci.
Nieumarły Król-Czarnoksiężnik pragnie ich dusz.
A paladynka, która przysięgała stać na straży sprawiedliwości, pragnie być ich przyjacielem.
Witajcie na Ziemiach Krwawnika!
Skrytobójca Artemis Entreri i jego towarzysz, drow Jarlaxle, przybyli na nawiedzane przez demony pustkowia mroźnej północy na prośbę swojej smoczej protektorki. Wkrótce odkryli, że znajdują się w samym sercu walki między potężnymi siłami, które pragną ich śmierci... albo czegoś gorszego.
Lecz Entreri i Jarlaxle nie są zwykłymi wędrownymi najemnikami, a starożytne zło kryjące się na dzikich Ziemiach Krwawnika być może w końcu znalazło godnego przeciwnika.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 349
Ariane | 2012-09-11
Na półkach: Fantastyka
Przeczytana: 11 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kolejna świetna książka z serii o przygodach Jarlaxle'a i Artemis'a Entreri.

Teoretycznie, po przeczytaniu kilku(nastu) poprzednich mogłoby się wydawać, że wiemy co nas czeka, ale niekoniecznie.

Sama historia jest bardzo ciekawa, miałam nieraz problem z oderwaniem się od niej, nie ma w niej niepotrzebnego przeciągania, ani zbyt długiego wstępu - po prostu dynamiczna opowieść, w której trzeba trochę ruszyć głową (jeśli ktoś lubi rozwiązywać zagadki wraz z bohaterami, a nie czekać na odpowiedź na końcu). Kilka razy, przyznam, zostałam miło zaskoczona rozwiązaniami, jakie wymyślił autor i to jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to kolejna świetna książka, którą naprawdę warto przeczytać i polecić.

To, co BARDZO mi się nie podobało i nigdy mi się nie spodoba była ta 'przemiana' Artemisa Entreri, którą wielu tak zachwala.
Entreri był do tej pory typem postaci negatywnej, zimnej, praktycznie obojętnej, kierującej się własnymi zasadami - skrzywdzony przez los, usprawiedliwiony czy nie, czytelnicy i bohaterowie odbierają go jako postać złą. (Ja nie uważam go za postać negatywną i jest on moim ulubionym bohaterem pana Salvatore, może właśnie dlatego tak dotknął mnie SZCZEGÓLNIE epilog)

Nie podoba mi się, że magia fletu, którego zadaniem jest odkrywanie głęboko zakopanych ludzkich uczuć zrobiła z Entreriego nagle, z godziny na godzinę kogoś, kogo pociągają wszystkie kobiety, jest zazdrosny o ich względy, zachowuje się jakby zakochiwał się w przypadkowo napotkanych bohaterkach - to jest po prostu niesmaczne i bardzo krzywdzi postać Entreriego.
A epilog, w którym NI STĄD NI ZOWĄD Entreri spędza noc z Calihye, bo "nagle, po przeszło 35 latach życia zapragnął tego na poważnie i wygląda to tak, jakby było mu generalnie wszystko jedno z kim, byle była fajna" jest zwyczajnym nieporozumieniem. I jak uwielbiam pana Roberta, tak muszę przyznać z bólem, że do pisania romansów to on nie ma zdolności, więc niech lepiej nie próbuje tego praktykować...

Tak więc z jednej strony cieszę się, że Entreriemu została darowana możliwość poznania kilku nowych ludzkich uczuć, ale z drugiej strony jestem szczerze rozczarowana, jak niektóre sprawy zostały rozwinięte.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O wiele więcej

Libie takie ksiazki o zwyczajnym życiu, naszych problemach i wyborach.... I choć staram się dac ludziom szansę na ich polubienie, tak w przypadku Mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd