Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Utwory wybrane. T.4. Felietony. Listy. Palcie ryż każdego dnia

Wydawnictwo: Czytelnik
7,21 (173 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
25
8
24
7
73
6
30
5
9
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307019931
liczba stron
366
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Omnikoron

 

Brak materiałów.
książek: 1353
goskrzys | 2016-02-28
Przeczytana: 27 lutego 2016

Wydaje mi się, że włączenie przez wydawcę do jednego tomu czterech gatunkowo i chronologicznie odmiennych rodzajów twórczości Hłaski, było działaniem dość niefortunnym. Bo oto najpierw czytelnik dostaje debiutanckie felietony pisarza, epatujące jeszcze socjalistycznym żargonem, poczuciem idealistycznego obowiązku, chęci poprawy świata itp. (skądinąd „Podróż do kresu szmiry” – świetna). W zestawieniu z ostatnią powieścią pisarza, pisaną na emigracji, podczas pobytu w Stanach – widać ogromną przepaść, dzielącą tą twórczość. Czytelnik, który nie ma świadomości tego, co było pomiędzy – czyli opowiadań, które wyniosły pisarza ku sławie i chwale, a następnie utworów coraz bardziej gorzkich w stosunku do polskiej rzeczywistości i wreszcie – przymusowej emigracji i zupełnej zmiany problematyki pisarskiej – może nie uwierzyć, że te felietony i „Palcie ryż…” wyszły spod ręki tego samego pisarza…

Zamieszczone tu listy – nie opatrzone żadnym komentarzem, jedynie z zachowaniem chronologii powstania – dają wrażenie, jakby wydawcy zależało po prostu na wydaniu drukiem wszystkiego, co udało mu się wyszperać w szufladach pisarza… „Listy z Ameryki” są świetnym kawałkiem pisarstwa. Ale gdy wiele z ich obszernych fragmentów cytowanych jest w niemal niezmienionej formie w „Palcie ryż…”, można odnieść wrażenie pewnej wtórności, powtarzalności. A przecież Hłasko właśnie w taki sposób pisał, szlifował swoje pomysły – przerabiając je w nieskończoność, dodając lub odejmując teksty lub obrazy…

Sama powieść, wydana już po śmierci pisarza – świetna. Dojrzała, inna od izraelskich utworów, choć powtarzająca wiele z ich motywów. Tu również mamy tułającego się od jednej paskudnej pracy do drugiej mężczyznę z trudną przeszłością, mamy fascynację lotnictwem, męską przyjaźń, zdradę, kobietę, która odgrywa niszczycielski wpływ, odrzuconą miłość, nieuzasadnioną brutalność, pogardę wobec świata wokół, wreszcie – honorową śmierć. Ale w tej powieści wszystko układa się w spójną całość, mniej jest eksperymentowania z pomysłami, jest więcej refleksyjności, a bohaterowie skonstruowani są tak, że łatwiej zrozumieć ich zachowanie - czasami dość irracjonalne. Tą powieścią pisarz udowodnił, że potencjał twórczy tkwił w nim ogromny, a życiowe doświadczenia pozwalały przekuć się na ciekawą i inteligentną refleksję. I tym bardziej można żałować, że jego przedwczesna śmierć położyła kres dalszej twórczości…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazdy, które spłonęły

Czym jest prawdziwa miłość? Pewnie każda z nas zadawało sobie to pytanie nie raz. Pewnie tez nie raz na nie odpowiadała. Pozwolę sobie przytoczyć defi...

zgłoś błąd zgłoś błąd