Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek

Tłumaczenie: Maciej Antosiewicz
Wydawnictwo: AMF Plus Group
6,2 (186 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
12
8
12
7
54
6
57
5
30
4
10
3
9
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Next 100 Years A Forecast for 21st Century
data wydania
ISBN
978-83-60532-14-0
liczba stron
286
kategoria
popularnonaukowa
język
polski
dodał
LesnyLudek

Książka stulecia! Mocarstwo na Wisłą w 2050 roku? To nie przepowiednia! To prognoza amerykańskiego politologa w książce Następne 100 lat. George Friedman podejmie się niemożliwego i nieprawdopodobnego wyzwania - przewidzenia światowych zdarzeń w XXI wieku. Autor spogląda w przyszłość, przedstawiając klarownie i błyskotliwie napisaną prognozę dotyczącą zmian, jakich możemy oczekiwać na świecie....

Książka stulecia! Mocarstwo na Wisłą w 2050 roku? To nie przepowiednia! To prognoza amerykańskiego politologa w książce Następne 100 lat. George Friedman podejmie się niemożliwego i nieprawdopodobnego wyzwania - przewidzenia światowych zdarzeń w XXI wieku. Autor spogląda w przyszłość, przedstawiając klarownie i błyskotliwie napisaną prognozę dotyczącą zmian, jakich możemy oczekiwać na świecie. Książka zawiera scenariusze zaskakujące, czasem wręcz szokujące. Wyjaśnia, jak i dlaczego będą wybuchały przyszłe wojny i jak będą prowadzone, które kraje zyskają, a które stracą potęgę gospodarczą i polityczną, i jak nowe technologie i trendy kulturowe zmienią nasz sposób życia w nowym stuleciu. Napisana z wielkim wyczuciem i zmysłem analitycznym, który przyniósł George'owi Friedmanowi sławę uznanego eksperta w dziedzinie geopolityki i prognozowania, książka przedstawia fascynującą wizję tego, co nas czeka. W książce Friedmana szczególne miejsce przypada Polsce. Scenariusz przewiduje, że wiek XXI będzie czasem wzrostu pozycji Stanów Zjednoczonych, osłabienia Rosji, Niemiec, Francji i Chin i pojawienia się nowych potęg, jak Japonia, Turcja i Polska. Książka Następne 100 lat zawiera fascynującą interpretację historii i wzorów geopolitycznych na przestrzeni kilkuset lat. Friedman dowodzi, że obecnie, po raz pierwszy od pięciuset lat, stoimy u progu nowej ery, która przyniesie wiele zmian: - zakończy się wojna Stanów Zjednoczonych z islamistami, rozpocznie się natomiast nowa zimna wojna z Rosją; - Chiny popadną w przewlekły wewnętrzny kryzys, a Meksyk stanie się nowym światowym mocarstwem; - około połowy stulecia wybuchnie nowa wojna światowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a nieoczekiwaną koalicją krajów Europy Wschodniej, Eurazji i Dalekiego Wschodu, lecz armie będą znacznie mniejsze, a wojny znacznie mniej niszczycielskie; - technologia skupi się na przestrzeni kosmicznej - w poszukiwaniu nowych zastosowań wojskowych oraz nowego źródła energii, które wywrze znaczący wpływ na środowisko naturalne; - w drugiej połowie stulecia Stany Zjednoczone wkroczą w złotą epokę swojego rozwoju. "Któż by się spodziewał, że następna wielka fikcja ku pokrzepieniu polskich serc wyjdzie spod pióra zimnego amerykańskiego analityka? Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek George'a Friedmana to nie powieść, lecz ciąg geopolitycznych symulacji. Została jednak spisana prosto, przystępnie, w charakterystycznym stylu amerykańskiej gawędy popularnonaukowej".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (494)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 290
Hipek | 2016-07-16
Na półkach: EBook, Przeczytane
Przeczytana: luty 2016

Ta książka to nie tylko, co może sugerować tytuł, próba zarysowania przyszłości świata w obecnym wieku. Dużą wartością tej pozycji jest analityczne pokazanie trendów, które doprowadziły nas do stanu aktualnego (chociażby dominacja USA, problemy Bliskiego Wschodu, pozycja Chin). Autor posłużył się wynikiem swojej analizy do wysnucia (i uwiarygodnienia) ekstrapolacji stanu politycznego i ekonomicznego świata na koniec XXI wieku. No coż, niestety nie można nie porównać opinii autora do wypowiedzi wróżki :) nie da się przewidzieć zdarzeń z 80-cio letnim wyprzedzeniem. Chociaż Juliusz Verne miał taką umiejętność :)

Odrębnym aspektem, który z pewnością umili czytanie tej książki polskiemu czytelnikowi, jest mocno wybita rola naszej ojczyzny na arenie międzynarodowej zbliżających się dekad. I tu w szczególności trzymam za autora kciuki, aby nie okazał wróżką a wizjonerem.

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2010-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2010

Mi się dobrze czytało te "Następne 100 lat" najdziwiniejsze jest to, że to jest rewelacyjna analiza współczesności i podjęta próba analizy sytuacji geopolitycznej w kolejnych latach XXI stulecia. W jednym Friedman ma rację, że proces dziejowy trudno rozpracowywać na logikę, choć sam w sobie jest zabójczo logiczny.

Warto zwrócić uwagę na na fakt, co by było, gdyby ktoś spróbował napisać coś takiego, tzn. zrobił podobną politologiczna analizę w 1900 roku, która dotyczyłaby tego co się wydarzy w XX wieku. Można spokojnie dojść do wniosku, że w życiu nikt by nie wpadł na to, że zanim skończy się XX stulecie po poteżnym imperium Brytyjskim nie będzie śladu. Dalej, że hegemonię niemal całkowitą, pod koniec stulecia przejmie, USA, państwo prowincjonalne na poczatku XX wieku, które swoją potege zbudowało na dwóch wojnach i wyniszczeniu Europy. Choć oczywiście, jak zauważa Friedman dało się przewidzieć pewne rzeczy. Chociażby to, że Niemcy, Włochy i Japonia, będą dążyły do...

książek: 477
Walker | 2015-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2015

W przeciwieństwie do np. takiego opracowania jak "Świat 2040" Andrzeja Lubowskiego, autor zdecydowanie więcej spekuluje lub po prostu zmyśla. Zbytnia szczegółowość (miasta, daty czy nawet godziny) oraz zbytni, nie do końca uzasadniony, optymizm do USA.

książek: 404
MW600 | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane

Lekturą jestem raczej rozczarowany, ale po kolei. Na początku Friedman przedstawia dość przekonujący zarys obecnej sytuacji geopolitycznej, wraz z jasno opisaną genezą. W tej części natknąć się można na kilka dość ciekawych spostrzeżeń związanych z prowadzeniem polityki zagranicznej przez USA. W drugiej części natomiast mam wrażenie, że autor po prostu odlatuje i z często zdarza mu się arbitralnie stwierdzać, że coś może się wydarzyć, bez podawania żadnej argumentacji. W dodatku sprowadzanie całego procesu dziejowego do toczenia wojen i walk o poszerzenie granic wydaje mi się (obym miał rację) mocno naciągane i niewiarygodne, ale i bardzo amerykańskie. Ciężko odnieść się jednoznacznie do treści książki, na początku której autor stwierdza, że bieg historii jest niemal niemożliwy do przewidzenia nawet w stosunkowo krótkiej perspektywie, natomiast następne strony poświęca na prognozowanie kolejnego stulecia. No i jeszcze jedno - nie dziwię się, że książka zdobyła jakąś popularność w...

książek: 73
sadi | 2011-04-08
Na półkach: Przeczytane

Moim zdaniem książka jest dobra i warta przeczytania. Mówienie o przyszłości zaczyna się dopiero krótko przed jej połową, co uważam za... zaletę. Dla mnie w książce najciekawsze jest wyjaśnienie wpływu geografii, demografii, technologii, historii, ekonomii i paru innych na politykę i wojnę. Autor przekonał mnie, że na początku XX wieku rzeczywiście można było przewidzieć wiele z tego co się później wydarzyło. Książka na pewno zmieniła moje spojrzenie na politykę w skali makro. Przede wszystkim zrozumiałem, że każdy kraj ma krótką listę strategicznych celów, które będzie próbował realizować w dogodnym czasie, nawet za cenę wojny. Tym samym obecny pokój w rozwiniętym świecie jest iluzoryczny i tylko wydaje się trwały. Sporo sensu nabrały też różne działania USA na świecie. Sama wizja XXI wieku jest dość ciekawa, jednak o ile w niektórych miejscach nie mam wątpliwości, że autor ma rację, to w innych wątpliwości są znaczne. Przykładem na to jest Rosja. Autor uważa, że Rosja w ciągu...

książek: 86
Marcin Lipigórski | 2013-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

To miłe co tam wypisuje ten skądinad mądry człek zza Oceanu ale to mrzonki. Czyta sie słodko a na koniec trzeba wracac do tego tutaj

książek: 642
Marcin Badtke | 2015-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeczytana z uwagą i przyjemnością. Generalnie książka opiera się na dwóch założeniach: Rosja rozpadnie się na wiele niezależnych obszarów, a USA będzie jedynym globalnym (i kosmicznym) mocarstwem. Autor przedstawiając swoje tezy opowiada na jakich podstawach się opierają. Najważniejsze z nich to demografia i postęp technologiczny. Czyta się naprawdę fajnie. Szczególnie zainteresowały mnie fragmenty pokazujące jak na dochód narodowy wpływ ma realizowanie się kobiet zawodowo. Książka ma jakby 3 części. Pierwsza z nich to bliska przyszłość. Ta wydaje się najbardziej prawdopodobna. Druga to wojna USA z koalicją Turcji i Japonii. Trzecia to tarcia USA-Meksyk. Te już wyglądają jak fantastyka. Z drugiej strony jakby prześledzić zbrojenia Japonii w ciągu ostatnich kilku lat to jasno widać, że ich doktryna przestaje być w 100% defensywna, a Turcja ma jedną z najnowocześniejszych i największych armii i już nie raz próbowała swoich sił w Europie. O Polsce autor wspomina, ale w najlepszym...

książek: 619
Łukasz | 2010-08-08

Książka spopularyzowana przez dziennikarzy i wydawnictwo, które zrobiło kampanię reklamową pod szyldem "Polska będzie mocarstwem", chociaż jest to po prostu poboczny wątek. Jak dla mnie to po prostu chwyt propagandowy amerykańskiego rządu, który chce przez współpracujący z nim Statfor pogłębić w innych krajach proamerykańskość. Cztery główne państwa, które mają stać się imperiami są coraz bardziej antyamerykańskie, więc Friedman chciał pobudzić przeciwne nastroje w duchu uwielbienia do Ameryki. Turcję denerwuje popieranie przez Amerykanów Kurdów i bazy wojskowe, Japończyków tez denerwują bazy, Polacy chcą wreszcie coś dostawać za pomoc, a Meksykanów denerwuje zaostrzanie przepisów imigracyjnych. Jednak jest tam parę ciekawych i interesujących wniosków, więc książka dostanie trzy gwiazdki(Chiny, Afryka).

książek: 58
Paweł | 2016-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2016

Pozycja zdecydowanie warta polecenia. Autor wbrew pozorom nie koncentruje się tylko na prognozowaniu przyszłości ale również bardzo przystępnie tłumaczy przyczyny występowania różnych zjawisk społeczno-politycznych w czasach nam współczesnych.

książek: 120
Taboretto | 2014-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2009

Dosyć interesująca pozycja. Dobra dla fanów political fiction. Czy wydarzenia w tej książce wydarzą się naprawdę? Możemy tylko czekać...

zobacz kolejne z 484 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd