Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szkarłatne godło odwagi

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Seria: Skandale i sensacje literackie
Wydawnictwo: Interwers
6,1 (58 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
8
7
15
6
15
5
10
4
0
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Red Badge of Courage
data wydania
ISBN
9788362344024
liczba stron
192
słowa kluczowe
wojna secesyjna
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Stephen Crane, tworząc „Szkarłatne godło odwagi”, pracował jako niewiele zarabiający dziennikarz, dlatego nie mógł zapłacić za przepisanie całości utworu na maszynie. Nowojorski wydawca zdołał więc zapoznać się tylko z połową dzieła, ale przeczytana część wywarła na nim takie wrażenie, że bez wahania postanowił sfinansować druk książki, która w niezwykły i nowatorski sposób ukazywała...

Stephen Crane, tworząc „Szkarłatne godło odwagi”, pracował jako niewiele zarabiający dziennikarz, dlatego nie mógł zapłacić za przepisanie całości utworu na maszynie. Nowojorski wydawca zdołał więc zapoznać się tylko z połową dzieła, ale przeczytana część wywarła na nim takie wrażenie, że bez wahania postanowił sfinansować druk książki, która w niezwykły i nowatorski sposób ukazywała okrucieństwo wojny secesyjnej – jej ohydę, cierpienia prostych żołnierzy oraz bagno ludzkiego strachu i zezwierzęcenia. Powieść ukazała się pod koniec 1895 roku i natychmiast uczyniła Crane’a sławnym. Sukces był olbrzymi. Zarówno czytelnicy, jak i krytycy przyjęli z entuzjazmem ten poruszający utwór, stwierdzając zgodnie, iż mamy do czynienia z sensacją literacką. Potwierdzili to również słynni powieściopisarze, niejednokrotnie czerpiąc później inspirację z dzieła Crane’a – książka ta odegrała poważną rolę w literaturze amerykańskiej, a rangę „Szkarłatnego godła odwagi” docenili między innymi James M. Barrie, Joseph Conrad, Herbert G. Wells, John Galsworthy, Teodor Dreiser oraz Henry James.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 554
LelandLester | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane

Stephen Crane to autor nieznany w Polsce, ale sławny w USA, zwłaszcza od roku 1895 r. Wtedy to pojawia się „Szkarłatne godło odwagi”, a wraz z nim płynący wartko strumień sławy: dzieło zyskało przychylność zarówno czytelników, jak i krytyków. Jak informuje tłumacz utworu - Bronisław Zieliński - „książka odegrała poważną rolę w literaturze amerykańskiej i znalazła wielu naśladowców, którzy usiłowali powtarzać liczne jej epizody i ujęcia. Crane należał do rzędu pierwszych, i zarazem najwybitniejszych, realistów amerykańskich”. Miłował prawdę z jednej strony, a z drugiej gardził „fałszywym sentymentalizmem”, pozerstwem i obłudą. Był ponadto wrażliwy na krzywdę społeczną. W wojnie natomiast dostrzegał „bezgraniczne okrucieństwo wobec człowieka”. Napisał tę książkę w wieku 24 lat, w sytuacji gdy konflikty zbrojne znał co najwyżej z opowieści. A jednak nie przeszkodziło to starym wojskowym gratulować mu „ścisłości obrazowania” oraz „zadziwiającego realizmu” ukazanej wojny.

Jak donoszą źródła amerykańskie (u nas raczej trudno o takie informacje), bitwa pod Chancellorsville (1863r.) stanowiła podstawę powieści Stephena Crane'a. Młody twórca, który urodził się po wojnie domowej, podobno wykorzystał tę bitwę jako scenografię książki. Wiele sekwencji działań bitewnych analogicznych do bitwy pod Chancellorsville. Jednak czytelnikowi nie dane będzie tego odczuć, o czym piszę w dalszej części.

„Utwór stał się literacką sensacją, a potem i trwałą pozycją w klasyce amerykańskiej, szeroko znaną i wysoko cenioną w USA i w Anglii.” Ze względu na niedużą objętość oraz skąpość wątków, można rozpatrywać go jako mikropowieść. Strzępy fabuły. Występuje tu bardzo znikomy pierwiastek fabuły - potrzebny jedynie skrawek miejsca, aby ją streścić. Jest główny bohater- młody żołnierz, szeregowy Henry Fielding – wyostrzony i zbalansowany niczym w Photoshopie, podobnie jak najbliższe otoczenie, zaś wszystko, co znajduje się poza owym kręgiem jawi się zamglone, nieostre, niemal nieobecne – dopiero, gdy ktoś zbliża się do epicentrum wydarzeń, do wyedytowanej zony, staje się obecny na równych prawach z protagonistą. Pisarz w opisie tego, co aktualnie się dzieje wypada naprawdę FATALNIE! Umiejscowienie akcji? Szkoda gadać. Książka odarta z opisów czynności bohaterów, w tym głównego; brak osadzenia w czasoprzestrzeni. W jednej chwili bohaterowie znajdują się w lesie, by w kolejnej przebywać na polu; stojąc na skraju lasu walczą z przeciwnikiem, strzelają do siebie, by po chwili okazało się, że nikogo tam już nie ma, wróg wyparował. Bohater przemieszcza się (w zamyśle) w dane miejsce, by po chwili wrócić, niczym w teleporterze. To nie mój wymysł, i to boli czytelnika… chyba wychodzi młody wiek autora.

Crane’owi jakby najbardziej zależy na zawarciu swojego zdania nt. wojny ogółem. Ponadto, potraktowaną wyraźnie po macoszemu kwestię fabularną, stara się wynagrodzić zawartym w dziele psychologicznym studium jednostki, która smakuje właśnie ‘słodyczy” wojny. To zetknięcie z trójgłowym monstrum, na które składają się: krew, piach i huk, okazuje się wydarzeniem ekstremalnie drążącym psychikę. W mig obalone zostają wyidealizowane projekcje człowieka, który wcześniej tylko rozmyślał o bitwach. Wypada wspomnieć, iż Crane a propos tworzenia owego studium, podkreśla niezmiernie cienką granicę między tchórzostwem a bohaterstwem. Druga kwestia to ocena etyczno-moralna postaw głównego bohatera- szeregowca („Potem jął badać swoje postępki, klęski i osiągnięcia”). Postać ta nie tylko nie wzbudziła mojej sympatii – jak zresztą żaden z tu przedstawionych – ale też prowokuje do napisania odrębnego tekstu-analizy, pochylającego się wyłącznie nad jej postępowaniem i przemianami wewnętrznymi.

„Bitwa nasuwała mu na myśl jakiś olbrzymi i straszny młyn. Czuł, że musi do niej podejść i przyjrzeć się, jak produkuje trupy.” „Poszarpane ciała mówiły o strasznej machinie, w którą ci ludzie zostali wplątani.”


Pełna recenzja dostępna pod tym adresem:
http://dobrakomplementarne.blogspot.com/2017/05/wyjatkowo-i-przeomowo-o-wojnie-stephen.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga do domu

Jak dla mnie troszkę przesłodzona historia z mnóstwem frazesów i "życiowych mądrości". Pomysł fajny, ale spodziewałam się czegoś lepszego po...

zgłoś błąd zgłoś błąd