Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Numery. Czas uciekać

Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Cykl: Numery (tom 1)
Wydawnictwo: Wilga
7,09 (1845 ocen i 263 opinie) Zobacz oceny
10
208
9
219
8
336
7
460
6
289
5
180
4
66
3
59
2
19
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Numbers
data wydania
ISBN
9788325901028
liczba stron
320
słowa kluczowe
Rachel Ward, Numery
język
polski
dodała
Enyo

Psychologiczny thriller dla nastolatków.
Piętnastoletnia Jem widzi w oczach ludzi numery - daty ich śmierci. Zna dzień śmierci matki. Wie, kiedy w ataku terrorystów na Londyn zginą ludzie. I kiedy umrze jej chłopak. Nikogo nie umie obronić przed śmiercią, więc ucieka - przed rówieśnikami i policją.

 

Brak materiałów.
książek: 708
Anusia | 2012-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2011

Nazwisko autorki kiedyś obiło mi się o uszy, jednak nigdy nie wiedziałam, co napisała. Znalazłam tę książkę przez przypadek, zaintrygował mnie opis. Chociaż po lekturze Numerów nie jestem pewna, czy coś takiego jak przypadek w ogóle istnieje...

Piętnastoletnia Jem odkąd pamięta, widzi w oczach ludzi datę ich śmierci. Nie wiedziała, co oznaczają numery - one po prostu były. Jednak nabierają one sensu w dniu, gdy umiera jej matka. 10102001 - 10. 10. 2001; właśnie tego dnia dziewczynka znalazła swoją rodzicielkę - narkomankę martwą. O tego czasu odizolowuje się od ludzi. Jak spojrzeć człowiekowi w oczy, od razu widząc, kiedy umrze? Ile mu zostało czasu?

"Wszyscy mają swoje numery, ale wydaje mi się, że tylko ja je widzę. No, może nie dosłownie, nie jest tak, że wiszą w powietrzu. Tak jakoś pojawiają się w mojej głowie. Czuję je gdzieś za oczami. Ale są prawdziwe. [...] Jeżeli tylko spojrzałam komuś w oczy, od razu pojawiał się numer."

Przed rozpoczęciem tej książki zastanawiałam się, dlaczego w każdej powieści nastolatki są grzeczne, nie palą, nie piją, nie przeklinają. Numery były w pewnym sensie odskocznią od wyidealizowanego świata, jaki serwuje się Czytelnikowi w przeciętnej lekturze.

Bohaterów tej książki nie poznajemy zbyt dobrze. Najwięcej rzeczy możemy dowiedzieć się o Pająku czy Jem. Reszta postaci po prostu jest. Z ledwo widoczną historią. Wiadomo o nich tylko tyle, ile pomaga nam w zrozumieniu głównej bohaterki.

Wydaje się, że ta książka jest płytka, nie posiada żadnego morału, przestrogi, nauki. Tuż po jej przeczytaniu tak właśnie myślałam. Jednak dopiero teraz tak naprawdę zastanowiłam się nad przesłaniem.

Jem nie mogła pogodzić się z tym, że widzi numery. Pokładała głęboką wiarę w to, że te daty nie są ostateczne, że jeszcze da się je zmienić. Jednak, gdy chciała zmienić los, okazywało się, że wcale go nie zmieniała. Było tak, jak miało być. Może wszystko jest już gdzieś zapisane? Wszystkie nasze decyzje, ale i zmiany?

Numery pokazują, że losu nie da się odwrócić. Wszystkie nasze zmiany są już przewidziane. Jeśli znamy koniec, ostatecznie i tak do niego doprowadzimy. Nawet jeśli myślimy, że robimy inaczej. Jem znając daty chciała zapobiec tym wszystkim zgonom. Jednak te wszystkie próby zostały wpisane w koniec.

W tej książce również ukazana jest pogarda, z jaką ludzie odnoszą się do niższych warstw społecznościowych. Chcą trzymać się jak najdalej od ich problemów, biedy. Dorośli trzymają swoje dzieci jak najdalej od nich.Czy Ci biedni są tacy z wyboru? Nie, narkotyki, palenie - to wszystko, co im zostało. To wszystko, dzięki czemu mogą oderwać się od rzeczywistości, w której nie ma dla nich przyszłości. Poza tym nie mają już nic.

Thriller zupełnie nieprzewidywalny. Szybko się go czytało, styl był prosty i bez specjalnych zawirowań. Jednak, bądźmy szczerzy, w umyśle nastolatki, której rzeczywistość wcale nie jest taka różowa nie trwają wewnętrzne monologi. Nie rzuca grubymi refleksjami na prawo i lewo. Skoro Jem miała problem z czytaniem, nie miała za wielkiej styczności z książkami. Jej spostrzeżenia polegały jedynie na własnym doświadczeniu.

Pomysł na książkę niezwykły i oryginalny. Czy autorka w pełni wykorzystała potencjały swojej idei? Tak, myślę, że tak. Numery były jedynym nadprzyrodzonym wątkiem. Obyło się bez czarowników, przesłodzonych wampirów czy wilkołaków. Nie, Numery w żadnym razie nie należą do przesłodzonych opowiastek. To, co działo się tam, dzieje się naprawdę.

Tak naprawdę nie odpowiada mi język. Zapewne Autorka specjalnie używała takich zwrotów. Może to dlatego, że nie jestem przyzwyczajona do tylu przekleństw w jednym miejscu? Może nie jestem przyzwyczajona do tych wszystkich slangowych wyrażeń? Z kolei Jem nie jest specjalnie wykształconą osobą i nie ma takiego bogatego zasobu słownictwa jak bohaterowie innych książek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cze.Kiszczak. Biografia gen. broni Czesława Kiszczaka

Pierwsza biografia tej istotnej dla historii Polski XX wieku postaci. Mocno publicystyczna, czego oznaką jest choćby brak bibliografii oraz styl - k...

zgłoś błąd zgłoś błąd