Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magiczny pech

Wydawnictwo: Amber
6,55 (1341 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
121
8
142
7
359
6
301
5
212
4
53
3
59
2
7
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jinx
data wydania
ISBN
9788324130337
liczba stron
206
słowa kluczowe
Meg Cabot, Magiczny pech
język
polski
dodała
Enyo

Przyprawiona humorem paranormalna przygoda rodem z "Pośredniczki" w powieści ulubionej autorki nastolatek. Szesnastoletnią Maggie nieustannie prześladuje pech. Dziewczyna ma nadzieję, że wyjazd do ciotki do Nowego Jorku pomoże jej uwolnić się od niego. Jednak od początku nic nie układa się tak, jak powinno: Maggie nie pasuje do nastolatków z Manhattanu, a chłopak, który wpada jej w oko, jest...

Przyprawiona humorem paranormalna przygoda rodem z "Pośredniczki" w powieści ulubionej autorki nastolatek.
Szesnastoletnią Maggie nieustannie prześladuje pech. Dziewczyna ma nadzieję, że wyjazd do ciotki do Nowego Jorku pomoże jej uwolnić się od niego. Jednak od początku nic nie układa się tak, jak powinno: Maggie nie pasuje do nastolatków z Manhattanu, a chłopak, który wpada jej w oko, jest zainteresowany inną. Na domiar złego wścibska kuzynka zaczyna podejrzewać, że pech Maggie ma magiczne źródło...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 324
Coffie | 2010-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2010

Książka opowiada o dziewczynie, która ma rodziców pastorów. Pewnego dnia wysyłają ją, z małego miasteczka, a nawet wsi, do wielkiego miasta. Na początku nie ma wyjaśnienia, ani powodów tej decyzji.
Będąc już na dworcu nie zastaje nikogo z rodziny, która miała ją odebrać, a miała być to jej ciotka z mężem. Zamiast tego pozbyła się swoich oszczędności, wydając je na taksówkę. Lecz to nie jest koniec złych rzeczy, które na nią czyhały. Pech czaił się na każdym kroku.
Gdy doszła do miejsca nowego, tymczasowego mieszkania, próbowała wnieść swoje rzeczy po schodach na górę. Niestety los tak chciał, że musiała się przewrócić. W ten sposób nowe miasto przywitało Maggie.
W domu zastała pracownicę swojej ciotki… Ta zdziwiła się i jednocześnie zmartwiła. Tłumaczyła, że wszyscy myśleli, iż przyjeżdża dopiero następnego dnia.
Niedługo potem poznała Tory i jej paczkę, do której Petra – pracownica – niechętnie podchodziła. Maggie nie dostała tam uznania i nie poczuła się tak, jakby była wśród swoich przyjaciół.
W końcu na własne oczy mogła ujrzeć swoją ciotkę Evelyn i swojego wujka Teda, którzy zachowali się wobec niej tak samo, jak zachowała się Petra.
Pewnego dnia zawitała do niej Tory i mówiła coś do niej oskarżycielskim tonem. Maggie dowiedziała się, że jej kuzynka jest czarownicą. Taką, jak ona sama.
Tutaj akcja się rozwija. Są problemy z Tory i jej przyjaciółkami. Walczą przeciwko Madze – Maggie; Maga (mówią tak na nią z powodu wiecznego pecha).
Pod koniec dowiadujemy się, co stało się złego… Tak złego, że Maggie musiała wyjechać ze swojego domu. Oraz dzieje się akcja z Maggie, Tory i jej znajomymi w roli głównej.
Koniec zakończył się happy end’em. Tory wysłali do szkoły poza miastem. A dokładnie do szkoły, niedaleko domu Maggie, w Iowa. Przy okazji, uczęszczając tam, odwiedzała co tydzień rodzinę swojej kuzynki, aby mogła przekonać się na własnej skórze, jak wygląda życie dziecka w pastorskiej rodzinie.
Za to Maggie została u swojej ciotki, żyjąc długo i szczęśliwie ;)


Jeśli mam oceniać to powiem, że początek nie przypadł mi do gustu. Niby książka fajna i ciekawa, jednak coś mi w niej brakowało. Dlatego też bardzo się zawiodłam i muszę powiedzieć, że niechętnie przeczytałabym to oto nieszczęsne rozpoczęcie od nowa. Co prawda, mogłabym przeczytać od połowy, ciesząc się z ciekawego rozwoju akcji. Za to wszystko wynagrodziły dwa (albo trzy) ostatnie rozdziały, które zachęcały czytelnika do skończenia książki…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Lodowego Ogrodu - tom I

To moje pierwsze spotkanie z Panem Grzędowiczem. Początek zmusza nasz mózg do wysiłku,bowiem nie do końca wiadomo co się dzieje.Ale już za chwilę jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd