Pamiętnik jedynaczki Hanna Kowalska-Pamięta 5,8

ocenił(a) na 77 lata temu Czasem lubię wracać do książek, którymi zachwycałam się w dzieciństwie. Jedną z nich był ,,Pamiętnik jedynaczki”. W szkole podstawowej była to jedna z moich ulubionych powieści. Utożsamiałam się z główną bohaterką, ponieważ wtedy również byłam jeszcze jedynaczką i także czułam się chwilami samotna, no i obie kochamy psy.
Trzynastoletnia Paulina czuje się samotna z powodu braku rodzeństwa. Próbuje namówić rodziców na kupno psa, ale ci postanowili jej warunek – musi mieć same piątki i szóstki. Tylko, że to jest niewykonalne, zwłaszcza, że nauczycielka matematyki z jakiegoś powodu darzy Paulinę ogromną niechęcią. Do tego mama wydaje się ukrywać przed Pauliną pewien sekret. Paulina zawsze może jednak liczyć na swoje przyjaciółki – Iwonę i Beatę.
Książki nie czytało mi się dziś z taki emocjami jak dawniej, po części dlatego, że jako dziecko przeczytałam ją może z kilkanaście razy i mimo upływu czasu część dialogów i opisów nadal znam na pamięć. Jednak pamiętam, że jako dziewięciolatka(?) nie mogłam oderwać się od lektury i bardzo chciałam poznać rozwiązanie dwóch tajemnic związanych z Pauliną(tajemnicy mamy i pani Abramskiej) i to jak się to wyjaśniło, naprawdę mnie wtedy zaskoczyło. W powieści nie brak humoru i życiowych sytuacji. Nie jest to może oryginalna historia, mamy tu sporo schematów, np. trzy przyjaciółki(jednak pewna siebie, druga inteligentna, trzecia przeciętna, ale bardzo uczuciowa),miły chłopak, który może okazać się kimś więcej, wredna koleżanka z klasy, nauczycielka, która uwzięła się na uczennicę… Ale to wcale mi nie przeszkadzało! ,,Pamiętnik jedynaczki” był dla mnie taką ciepłą odskocznią po współczesnych Young Adoult. Główna bohaterka, co prawda ma dopiero trzynaście lat, ale przecież już zaczyna wchodzić w dorosłość i ma typowe dla tego wieku problemy. Nie będą to żadne dramaty, ale rzeczy z którymi wiele młodszych i starszych nastolatków styka się na co dzień. Nie będzie gwałtu na imprezie, a spotkanie kilku łobuzów na pikniku. Nie znajdziemy tu bicia, molestowania czy alkoholu, a przeciętną rodzinę, która chwilami za bardzo wtrąca się do życia Pauliny. Nie uświadczymy scen erotycznych, ale poczytamy o rodzeniu się pierwszego uczucia, której jest po prostu urocze. Autorka zahaczy też o poważniejsze tematy – upokorzenie przez rówieśników, porzucenie przez rodzica czy kwestie etyczne wśród uczniów, ale zrobi to w sposób, który jest zrozumiały dla młodszego czytelnika i nie popsuje przyjemności z lektury.
,,Pamiętnik Jedynaczki” nada się idealnie dla osób w wieku 8 – 14 lat. Może czasy trochę się zmieniły(żeby skorzystać z Internetu bohaterki chodzą do kawiarenki internetowej, ciągle wysyła się listy),ale cały czas są wśród nas takie ,,cioteczki” przypominające, że ich córka w naszym wieku miała już chłopaka czy niby miłe koleżanki, które tylko czekają gdzie tu wsadzić szpilkę.
,, Trudno jest uwierzyć, że ktoś bliski robi coś złego.”