Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa

Tłumaczenie: Feliks Netz
Seria: Mała Proza
Wydawnictwo: Czytelnik
6,58 (66 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
11
7
20
6
19
5
8
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A sziget
data wydania
ISBN
9788307032177
liczba stron
168
słowa kluczowe
zabójstwo, podróż, zmiana
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agnieszka

Victor Henrik Askenasi, bohater "Wyspy" (1934), kierowany nagłym impulsem wybiera się w podróż nad Adriatyk; w Dalmacji, w niegdyś świetnym hotelu „Argentyna” zabija kobietę zajmującą sąsiedni apartament. Powieść jest próbą odpowiedzi na pytanie o znaczenie tego czynu. Autor, wraz z bohaterem, cofa się w czasie, badając duchowe czynniki, pod których presją ów filozofujący orientalista...

Victor Henrik Askenasi, bohater "Wyspy" (1934), kierowany nagłym impulsem wybiera się w podróż nad Adriatyk; w Dalmacji, w niegdyś świetnym hotelu „Argentyna” zabija kobietę zajmującą sąsiedni apartament.
Powieść jest próbą odpowiedzi na pytanie o znaczenie tego czynu. Autor, wraz z bohaterem, cofa się w czasie, badając duchowe czynniki, pod których presją ów filozofujący orientalista porzuca żonę z dzieckiem i popełnia zbrodnię, by za jej pośrednictwem skonfrontować się z dręczącymi go pytaniami o sens życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (169)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2014

„Wyspa” to jedna wielka metafora ludzkiego losu.

Dotyczy człowieka, który uświadamia sobie, że przebywa w centrum ciemnego lasu, i podejmuje próbę osiągnięcia zrozumienia swojej kondycji na poziomie metafizycznym. Adresowana do trzcin myślących, którym nie wystarcza ziemska uczta z jej zmysłowymi przyjemnościami.
Umyślnie użyłam tonu wzniosłego, ponieważ bohater sięga wysoko. Jego celu nie stanowi odmiana sama w sobie i przeżycie nieskrępowanej namiętności. To tylko pierwszy krok. Kolejnym jest odrzucenie hipokryzji, a następne prowadzą do ciągłego zadawania sobie pytania: „czy to już wszystko?”.

A mniej koturnowo: biorąc za punkt wyjścia dylemat mężczyzny przeżywającego kryzys wieku średniego, dla którego fizyczny ból staje się chwilą ulgi w bólu istnienia, Márai zadaje fundamentalne pytanie - na co Bogu człowiek?
Bohater, uosabiający przewodni motyw twórczości Máraiego - „człowieka innego rodzaju”, nie ustaje w próbach uzyskania odpowiedzi, aż do osiągnięcia stanu...

książek: 1231
joaśka | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2014

Sandor Marai jak zwykle zachwyca językiem: chłodnym, eleganckim a jednocześnie zawierającym tak wiele treści. Mniej zachwyca mnie niestety fabuła. Pomimo niewielkich rozmiarów (160 - kilka stron) wstęp wydawał mi się zbyt długi. Oczywiście pełnił zapewne jakąś rolę, tyle że ja jej nie mogłam dostrzec. Po drugie, rozważania głównego bohatera wydały mi się zbyt pokrętne (przecież nie napiszę, że zbyt inteligentne dla mnie ;)).
Pozostaję wciąż pod urokiem "Żaru", gdzie narracja była bardziej spójna.

książek: 348
mm8371 | 2014-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2014

Temu założono kaftan bezpieczeństwa - haha
A tego odesłano do domu
Temu dano chleba i mięsa - hahaha
Ale nie chciał jeść

Ten patrzył w okno jak w ścianę - hahaha
Ten widział to czego nie było
Ten zaś widział to co było

Ten się uważał za ptaka
A ten się uważał za psa
Ten zaś uważał, że jest człowiekiem
Zwykłym człowiekiem i krzyczał i krzyczał:
Nie, nie, nie, nie cały dzień

Miłość....czy to naprawdę tylko zestaw rutynowych ćwiczeń gimnastycznych? drobnych czułości? spojrzeń w oczy?....
Czy nie ma w tym żadnej większej tajemnicy i głębi? Jeśli tylko ona jest sensem i celem, czy nie powinna dawać czegoś więcej?Przenieść nas na jakiś wyższy stopień???
Na takie pytania szukał odpowiedzi profesor Askenasi,bohater tej książki.Rozdarty między żonę i kochankę,ciągle poszukując,ciągle stwierdzając,że to nie to,że musi być coś więcej,pomału wpada w obsesję i zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością.
Czy przelotne skrzyżowanie spojrzeń z wiejskim wariatem było tym czynnikiem,który...

książek: 2458
Dariusz Karbowiak | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 28 grudnia 2014

Jestem pod wielkim wrażeniem „Wyspy”. Główny bohater przeżywa rozterki andropauzy. Spotyka kobietę która robi na nim takie wrażenie że zdradza żonę. Nie jest w stanie o tym powiedzieć nikomu, a tym bardziej żonie. Rozwijający się romans z czasem doprowadza że wszystko co osiągnął w życiu Viktor Askenasi legło w gruzach. To nie tak miało być, przecież wszyscy zachwalają miłość jako szczęście. W wyniku kłutymi przypadkowo dochodzi do zabójstwa przypadkowej kobiety, która przypomina mu kochankę, którą obwinia za wszystkie swoje problemy (nie tak miało w końcu być).
Większość opisujących książki zwraca uwagę na opróżnianie kieszeni. Moją uwagę jednak zwróciły gałązki mimozy wiązane przez zakonnika, u którego główny bohater szuka próżno szuka pocieszenia. Ludzie niczym pęczki delikatnego drzewka, tulącego swe liście w obawie przed dotknięciem, czy zranieniem. Natomiast niemal finalna scena, kiedy to rozebrany do naga Viktor opiera się o dowie sosny i zastanawiając się nad wszystkim co...

książek: 377
Marek | 2013-10-03
Przeczytana: 02 października 2013

"Człowiek jest pilny i wierzący, szuka principium, szuka zasady... a zamiast tego znajduje części składowe z mięsa, które przeważnie są dostępne za pieniądze, kto płaci więcej, otrzymuje lepszą jakość..." Z takich i podobnych bardzo zdań składa się ta książka. Kim jest i co czyni Victor H. Askenasi, główny bohater opowieści jest po trochu obrazem każdego z nas. Warto poświęcić czas na taką literaturę i takiego pisarza. W momencie gdy odkładałem książkę pomyślałem o "Dzienniku" tegoż autora, po który zapewne sięgnę jeszcze tej jesieni.

książek: 1611
aga | 2015-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2015

Mnie osobiście ta książka nie zachwyciła aż tak bardzo. Doceniam język, którym ją napisano. Bardzo chłodny, pozbawiony emocji i konkretny.

książek: 589
FromNorwayWithLove | 2013-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2013

Trzeba by napisać jeszcze raz, bo oglądanie zbrodni tylko z punktu widzenia zbrodniarza jest mało interesujące. Brakuje mi perspektywy kobiety, którą zamorduje, żony i kogoś z pracy. Może jeszcze kogoś z sąsiedztwa.

książek: 395
VandrerUggle | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przeczytam jeszcze raz. Póki co nie rozgryzłam jeszcze głównego bohatera.

książek: 2373
zaksięgowana | 2016-09-07
książek: 1910
Małgorzata | 2016-08-01
Na półkach: 2016, Proza b.w., Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2016
zobacz kolejne z 159 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd