Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tęsknota

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 4)
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
7,04 (2527 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
228
9
285
8
344
7
796
6
476
5
256
4
75
3
52
2
9
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lengsel
data wydania
ISBN
978-83-60936-12-2
liczba stron
253
język
polski

Inne wydania

Irja Mattiasdatter była ciężka, niezdarna i zniekształcona przez chorobę. Ludzie wyśmiewali się z niej, nadali jej przezwisko Oset. Irja miała jednak dużo większe zmartwienie: była nieszczęśliwie zakochana w bogatym i lekkomyślnym Taraldzie, synu barona Daga Meidena i Liv z Ludzi Lodu. Taralda zaś interesowała jedynie jego piękna kuzynka Sunniva. Ale związek między nimi groził poważnymi...

Irja Mattiasdatter była ciężka, niezdarna i zniekształcona przez chorobę. Ludzie wyśmiewali się z niej, nadali jej przezwisko Oset. Irja miała jednak dużo większe zmartwienie: była nieszczęśliwie zakochana w bogatym i lekkomyślnym Taraldzie, synu barona Daga Meidena i Liv z Ludzi Lodu. Taralda zaś interesowała jedynie jego piękna kuzynka Sunniva. Ale związek między nimi groził poważnymi następstwami z powodu ciążącego na rodzinie dziedzictwa...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4773)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 869
Fene | 2014-08-07

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rzec mogę, że Saga o Ludziach Lodu zaskakuje. Losy bohaterów są bardzo nieprzewidywalne, jednakże to jeden wielki plus. Cóż, książka ukazuje nam, że kochać można bez względu na wszytko. Ludzie, którym natura poskąpiła urody mogą okazać się tymi o cieplejszym wnętrzu niźli Ci piękni.

Płakałam jak bóbr gdy Tengel i Silje odchodzili. Tak bardzo ich uwielbiałam. To właśnie od nich zaczęło się wszytko. Bardzo się z nimi zżyłam. I choć wiedziałam, że to się kiedyś stanie, nie wiedziałam, że tak to odczuję. Trochę dziwnie jest bez nich.

Również wspomnienie Sol trochę mnie wzruszyło. Bądź co bądź chciała dla swojej rodziny jak najlepiej. Ciekawe czy wróci w tym nowym wcieleniu. Kolgrim, jedna z najbardziej irytujących, myślę, że dla wszystkich, postaci. Nie pałam do niego szczególną miłością. Mam wrażenie, że narobi kiedyś niezłego bałaganu.

książek: 1505
denudatio_pulpae | 2015-05-24
Przeczytana: 24 maja 2015

"Tęsknota" to prawdziwa klęska urodzaju. Ilością wątków w niej poruszonych można by pewnie obdzielić kilka innych romansidełek, a jeszcze by zostało. Znajdziemy tu tonę nieszczęśliwej miłości i drugą tej szczęśliwej, brzydkie stare panny - których los może jeszcze cudownie się odmienić, chów wsobny i jego ponure konsekwencje genetyczne, zarazę i morowe powietrze, niechciane i chciane ciąże, samobójstwa, cudzołóstwo, wojny, miny, karabiny...
Czyli w sumie nic nowego :)

Jestem bardzo rozczarowana zakończeniem historii Silje i Tengela, którzy chyba byli moimi ulubionymi bohaterami. Spodziewałam się prawie wszystkiego tylko nie tego.

Z jednej strony jestem ciekawa co będzie dalej, ale z drugiej trochę zaczyna mnie przerażać ilość tomów, które są jeszcze przede mną. W końcu dopiero skończyłam czwarty :)

książek: 6086
allison | 2013-08-26
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 26 sierpnia 2013

Tak jak poprzednie tomy przeczytałam "Tęsknotę" jednym tchem i z niesłabnącym zainteresowaniem. Dużo tu nieprzewidywalnych zdarzeń, życiowych niespodzianek, codziennych smutków i radości.

Bardzo spodobał mi się sposób opisania inności dwojga bohaterów - ułomnej dziewczyny i wzbudzającego postrach wyglądem i zachowaniem malca. Może dokonuję jakiejś nadinterpretacji, ale odebrałam te wątki jako ponadczasowe motywy postaci, które nie z własnej winy naznaczone zostały jakimś piętnem. Gdy śledziłam narodziny i pierwsze lata życia chłopca, na myśl przychodził mi mitologiczny Minotaur, który nie miał wpływu na to, jakim przyszedł na świat...
Miałam też skojarzenia bardziej realistyczne i przyziemne, a odnoszące się do osób niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie, które - mimo wielu zmian w świadomości społecznej - często wciąż traktowane są jak ludzie drugiej kategorii, budzą lęk albo chorobliwą ciekawość...

Z czystym sumieniem mogę już stwierdzić, że uzależniłam się od tej...

książek: 3314
Danway | 2011-11-12
Przeczytana: 20 maja 2008

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ciekawa historia łączące wiele wątków rozpoczętych wcześniej... Pojawia się kilka młodych osób kontynuatorów rodu Ludzi Lodu. Wśród nich jest barwna Cecylia, cicha i skromna Irja oraz zakochani w sobie Sunniva (córka Sol) oraz Tarald (syn Daga i Liv). Akcja jest niezwykle wartka i wiele się tutaj dzieje i szkoda, że giną Tengel i Silje, chociaż scena śmierci pokazuję jak Ci dwoje się kochali...

książek: 4098
Książkowo_czyta | 2012-04-02
Przeczytana: 07 czerwca 2007

Czwarty tom Sagi o Ludziach Lodu przenosi nas do kolejnego pokolenia... Tutaj głównymi bohaterami są Tarald Meiden i Sunniva (córka Sol Angeliki) oraz ich wzajemna miłość, która według wszystkich jest bardzo niebezpieczna i taką też się staje...

Znani ze wcześniejszych wydarzeń Silje i Tengel są tylko bohaterami drugoplanowymi... Przez to Saga nieco traci z tego, co już znamy, ale na szczęście zyskuje nowe, co pozwala przy niej trwać...

Dużo uwagi w tym tomie poświęca się Irji Mattiasdatter... Która zostaje pocieszycielką wspomnianego już Taralda...

Jeśli chcecie się dowiedzieć jak zakończą się problemy nowych bohaterów zapraszam do tego tomu... Zdecydowanie polecam...

książek: 1675
Isadora | 2010-10-21

Jeden z moich ulubionych tomów ; pamiętam,jak trudno było mi przywyknąć do myśli,że dzieci Daga i Liv są już dorosłe i przeżywają swoje pierwsze miłosne uniesienia.
Postać Irji,niezłomnej,cierpliwej,skromnej i pozornie niepozornej młodej kobiety bardzo mnie ujęła.Rzadko się zdarza,by osoba tak na wskroś doskonale dobra wzbudzała tyle ciepłych uczuć i sympatii.By jej niezliczone zalety nie nużyły i nie wychodziły bokiem.A tak właśnie było w przypadku Irji.
Podziwiałam ją za jej uległość - tak,gdyż ja bym nie potrafiła z takim spokojem ducha i rezygnacją znosić poniżenia,jakich doznawała w rodzinnym domu ; podziwiam ją także za cierpliwość i duchową siłę,która pomagała jej tłumić nowonarodzone uczucie do Taralda ; dobrze wiedziała,jaka jest nieatrakcyjna w jego oczach i że zawsze będzie stała w cieniu takich przebojowych i absorbujących osób jak Sunniva - godziła się z tym,cierpiąc w milczeniu.
Wszystkie te przeciwności losu jeszcze bardziej zahartowały tę dzielną i niesamowitą...

książek: 3476
Monika | 2010-07-29

"Saga o Ludziach Lodu" wciągnęła mnie strasznie, bardzo, okrutnie mocno. Baśniowa kraina, z której ogromnie przykro wychodzic po 47 tomie.

książek: 905
Blondynkaxd | 2014-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta cześć była gorsza od poprzednich. Głównie ze względu na Sunnivę, której nie dało się polubić. Była bardzo irytująca i kiedy umarła (to bardzo źle o mnie świadczy ale nic na to nie poradzę) to się cieszyłam. Terald też był irytujący gdy był z Sunnivą lecz gdy ożenił się z Irją zupełnie się zmienił i był całkiem w porządku. Moja ulubiona postać z tej części to Cecylia. Bardzo barwna postać. Fajniejsza niż Sol. Było mi bardzo przykro gdy zmarli Tengel i Silje. W końcu byli w tej sadze od pierwszej części. Jednak uważam ,że Tengel dobrze postąpił. Dzięki temu umarli szczęśliwie, bez bólu. Jestem bardzo ciekawa jak ta historia się dalej potoczy. Serdecznie polecam tę serię :)

książek: 2344

Jakaś taka średnia wyszła i po mimo małej ilości stron strasznie mi się dłużyła.

książek: 139
Shama | 2014-11-02

Tak samo jak poprzednie części ,,Sagi o Ludziach Lodu" , po prostu skradła moje serce. Od samego początku bardzo polubiłam Irję i bardzo jej współczułam i bardzo ucieszyłam się, gdy Tarald jednak ją pokochał. Ale również od samego początku bardzo nie lubiłam Sunnivy , która była rozpieszczona, choć piękna, była zbyt nieodpowiedzialna za swoje czyny, zbyt lekkomyślna, i mówiąc szczerze bardzo ucieszyłam się ,gdy autorka uśmierciła tą bohaterkę. Kolgrima również w jakiś sposób polubiłam. Jeszcze Julii , żony pastora, który kocha Cecylię, bardzo nie polubiłam. Koniec jest smutny, prawie wszystkie wnuki Tengela i Silije są gdzieś indziej: Cecylia opiekuje się królewskimi dziećmi i zaszła w ciąże z pastorem, Brand i Trond synowie Arego wyjechali na wojne , Tarjei w kraju gdzie była bieda i wojna, i oczywiście Sunniva, która zmarła przy porodzie. Został jedynie Tarald, ponieważ ukrył się by nie iść na wojnę. Cała rodzina zostaje rozdzielona. Wspaniała książka, i znów chwytam za następną...

zobacz kolejne z 4763 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd