Fatalne jaja

Wydawnictwo: Muza
6,66 (753 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
52
8
103
7
273
6
172
5
86
4
28
3
16
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Роковые яйца
data wydania
ISBN
83-7319-107-0
liczba stron
128
kategoria
literatura piękna
język
polski

"Fatalne jaja" Bułhakow ukończył w październiku 1924 roku, a cztery miesiące później ukazały się w almanachu wydawnictwa "Niedra". Akcja toczy się w przyszłości, w 1928 roku, kiedy to na Związek Radziecki spada plaga potwornych gadów. Jeden z ówczesnych krytyków był zdania, że "jest to pamflet, historia o tym, w jaki sposób dobry pomysł może spowodować rzeczy okropne, jeśli do jego realizacji...

"Fatalne jaja" Bułhakow ukończył w październiku 1924 roku, a cztery miesiące później ukazały się w almanachu wydawnictwa "Niedra". Akcja toczy się w przyszłości, w 1928 roku, kiedy to na Związek Radziecki spada plaga potwornych gadów. Jeden z ówczesnych krytyków był zdania, że "jest to pamflet, historia o tym, w jaki sposób dobry pomysł może spowodować rzeczy okropne, jeśli do jego realizacji zabierze się człowiek odważny, ale ciemny i bez wyobraźni". Inni recenzenci wypowiadali się bardziej jasno: " polityczny sens tej utopii jest oczywisty - rewolucja zrodziła "gady", przed którymi może ocalić nas tylko cud w rodzaju osiemnastostopniowego mrozów w sierpniu". I jeszcze - "Fatalne jaja to koniec drogi twórczej Bułhakowa". Opowieść o dziwnym wynalazku profesora Persikowa, człowieka ponad wszystko ceniącego zdrowy rozsądek, pokazuje, że logika nie jest tym, co mogłoby znaleźć zrozumienie u władzy Związku Radzieckiego. W rezultacie na kraj ruszają tłumy straszliwych potworów, niszczących wszystko na swojej drodze. Państwo ratuje z sobie znanych tylko powodów siła wyższa, na nic innego liczyć nie było można.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1396)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 911
Queequeg | 2018-10-13
Przeczytana: 13 października 2018

„Fatalne jaja” to moje trzecie spotkania z Bułhakowem i trzecie nad wyraz udane. Uwielbiam tę niesamowitą kombinację fantazji, poczucia humoru i lekkiego, niewymuszonego stylu pisania autora. Lubię ten jego absurd i groteskę jaką serwuje w swoich utworach.

Nie znam niestety całej bibliografii Bułhakowa, nie znam jego życiorysu (co planuję niedługo zmienić) więc nie wiem co miało na niego wpływ i na całą jego twórczość ale z tego co zdążyłem już przeczytać jego autorstwa nie sposób mu odmówić inteligencji, bystrości i talentu konstruowania naprawdę ciekawych i wciągających historii. „Fatalne jaja” to też przykład sprytnie opakowanych w utwór satyryczny aluzji politycznych i krytyki ówczesnej sytuacji w ZSRR.

Utwór ten określa się jako parodię powieści science – fiction i nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Aczkolwiek nie brałbym słowa „parodia” zbyt dosłownie, bo pomimo całego komizmu tej historii jakby się jednak nad nią zastanowić to dochodzi się do wniosku, że i tragizmu w...

książek: 0
| 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Pоссия...
Przeczytana: 15 marca 2014

Czerwony promień, w zasięgu którego życie toczy się ze zdwojoną siłą. Osobniki garną się do niego, walczą o miejsce, rozmnażają się na potęgę. Pojawiają się błyskawicznie milionowe pokolenia, które opanowują przestrzeń także poza promieniem. Zwycięsko z tego wychodzą tylko osobniki lepsze i silniejsze, słabe giną. To opis rozprzestrzeniającego się komunizmu, "ideału nad ideały"? Otóż nie. To tylko opis laboratoryjnego doświadczenia z amebami, które przeprowadził profesor Persikow.
Bułhakow w swojej powiastce opisał, wynikającą z pomyłkowej zamiany jaj, katastrofę rozmnożenia gadów, które opanowały kraj. Nie udało się im dotrzeć do Moskwy tylko dlatego, że wybił je mróz. Skąd my to znamy? (Napoleon)
Bułhakow to mistrz satyry, ironii i szyderstwa :-)

książek: 760
Urmurmina | 2014-04-25
Na półkach: Przeczytane

Książka pełna aluzji politycznych, które nawet w dzisiejszych czasach łatwo zobaczyć - według mnie Rosja nie daje odetchnąć obywatelom (i nie tylko) do dziś... Jednak książka interesująca, choć mnie nie powaliła na kolana - ale to po prostu nie mój typ, z ciekawości do niej zajrzałam.

książek: 2229
Wojciech Gołębiewski | 2014-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2014

Nie jestem w stanie zrozumieć idolatrii Bułhakowa i jego twórczości. Nie wolno naruszyć słowem kultowej powieści „Mistrz i Małgorzata”, to i „Fatalne jaja” są nietykalne, święte. Co do pierwszego „arcydzieła” to ja zachwycałem się nim 50 lat temu, a teraz, uparcie twierdzę, że w dużym stopniu się zdezaktualizowało. Ponadto nie jestem w stanie uwierzyć, że tak liczne grono wielbicieli, je ZROZUMIAŁO. Bo to trochę, jak z „Ulissesem” Joyce’a: większość zrozumiała tylko marzenia seksualne pani Bloom, a opiniuje całość książki.
Można radować się ze zrozumienia aluzji miażdżących rację bytu nowopowstałego państwa komunistycznego czy bolszewickiego, jak kto woli, lecz czas odebrał im świeżość i odkrywczość. Byłbym skłonny, że rolę w idolatrii odgrywa prymitywna rusofobia, lecz zaprzecza temu brak tak szalonego entuzjazmu dla utworów o wiele lepszych, ...

książek: 629
Marija | 2014-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2014

Kolejna pozycja Bułhakowa po jaką sięgnęłam. Mistrz i Małgorzata - genialne, Czarny Mag trochę mniej mnie ujął. Ale Fatalne Jaja znów mnie kupiły. To świetne czytadło, zmuszające do refleksji. Polecam wszystkim, w szczególności tym którzy mentalnie dawne "kołchozy" zamienili na korporacje :D. Nic tylko życzyć szczęścia:)

książek: 3231
BetiFiore | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Bułhakow jest od czasów licealnych na liście moich ulubionych autorów za sprawą "Mistrza i Małgorzaty". "Fatalne jaja" zawsze chciałam przeczytać, ale jakoś się nie złożyło. Dzięki "Wolnym lekturom" ściągnęłam książkę na "kundelka" i wchłonęłam w jeden poranek. Odnosząc się do recenzji innych osób, też dziwię się, że rosyjska cenzura pozwoliła na publikację tak jawnych aluzji do ówczesnego systemu. Już sam kolor czerwony i jego niszczycielska moc powinny dać do myślenia. ;) Potęga rozumu, wykształcenia i odwagi ukazana w osobie profesora zostaje zdeptana przez masę bezmyślnych, ukształtowanych przez władzę ludzi. Nie może się to skończyć dobrze...

książek: 203
matram | 2018-07-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ciągle pod wrażeniem epokowego dzieła Michaiła Bułhakowa, które jest jedną z moich ulubionych książek, gdy nadarzyła się okazja i w antykwariacie pojawiły się „Fatalne jaja”, postanowiłam sięgnąć po ten mniej znany utwór mistrza.

Ponieważ staram się nie żałować rzeczy, które zrobiłam (ewentualnie tych, których nie udało mi się zrobić…) uznaję, że był to bardzo dobry wybór, chociaż ta książeczka nie oczarowała mnie tak, jak wspomniana na początku „Mistrz i Małgorzata”. Z resztą uważam, że nie powinno się porównywać ze sobą tych dwóch zupełnie innych utworów, chociaż nie uniknie się chyba tego zabiegu i raczej większość czytelników będzie próbowała szukać jakichś odniesień, pewnie pojawią się też jakieś „ale”…

ALE ja skupię się w mojej opinii oczywiście tylko na „Fatalnych jajach”, które określiłabym jako dłuższe opowiadanie lub nowelkę. Natknęłam się też na określenie „utwór science fiction”, który jest parodią powieści katastroficznej. Zgadzam się z tymi nazwami – dodam, że...

książek: 807
ziellona | 2018-11-22
Na półkach: ✔ 2018, Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2018

Chociaż nie jest to najlepsza ksiażka Bułhakowa, to jednak ... genialna.Znając trochę realia Zwiazku Radzieckiego, zastanawiam się jakim cudem fatalne jaja przeszły przez pana cenzora...
Polityczna utopia to mało powiedziane.
Pamflet na władzę radziecką niby w wersji fantastycznej (bo nie do końca wiem, czy można to nazwać science fiction). Wspaniale pokazana odwieczna prawda, że "na władzę nie poradzę" i logika, do pewnych struktur partyjnych, nie ma dostępu...

książek: 1346
ira | 2014-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 listopada 2014

Satyra na ówczesny Związek Radziecki, bardziej tragiczna niż komiczna.
W moim wydaniu znalazły się dwa dodatkowe opowiadania i muszę przyznać, że nie "Fatalne jaja", a opowieść o dzikusach i czarnuchach wzbudziła moją żywą reakcję. :) Genialna parodia. :)

książek: 687
Sławomir | 2013-10-30
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna satyra na ówczesny, jeszcze młody a już i straszny i śmieszny, Związek Radziecki. Napisane oczywiście świetnie ale w wypadku tego autora to całkowicie chyba zbędne stwierdzenie. Szkoda tylko, że krótkie to to takie:( Jeden wieczór i po ptokach:(

zobacz kolejne z 1386 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd