Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zraniony pasterz

Tłumaczenie: Anna Łempicka
Wydawnictwo: M
7,55 (257 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
51
8
44
7
62
6
30
5
23
4
4
3
4
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Pâtre blessé
data wydania
ISBN
978-83-7595-090-8
liczba stron
144
słowa kluczowe
Bog człowiek
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
emoteve

Inne wydania

Książka ta, chociaż przedstawia czasami okrutny obraz realnego świata, przeplatany z próbą oddania życia duchowego, jest niezwykle cenna. Otwiera nam oczy na wiele ważnych sytuacji, dodaje otuchy. To pełna uroku i wrażliwości książka o miłości Boga do każdego człowieka. Jej lektura pomaga otworzyć się na Spojrzenie, którego światło sprawia, że życie stanie się Życiem, a istnienie nabierze...

Książka ta, chociaż przedstawia czasami okrutny obraz realnego świata, przeplatany z próbą oddania życia duchowego, jest niezwykle cenna. Otwiera nam oczy na wiele ważnych sytuacji, dodaje otuchy.
To pełna uroku i wrażliwości książka o miłości Boga do każdego człowieka.
Jej lektura pomaga otworzyć się na Spojrzenie, którego światło sprawia, że życie stanie się Życiem, a istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością , będzie siać nadzieję. Mówi ona tylko jedno: jest ktoś kto cię kocha, nawet jeśli o tym nie wiesz, ktoś kto cię nigdy nie zostawi samego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2013

Ładna książka. Piękna to byłoby zbyt duże słowo, ale niektóre fragmenty są liryczne i zapadające w pamięć. Trochę inaczej wyobrażałam sobie jej treść, gdzieniegdzie przeszkadzał mi patos i ubieranie znanych spraw w zbytnio upiększone i wydumane słowa. Jednak to tylko moje wrażenie i nie mam wątpliwości, że kogoś innego ta książka może znacznie poruszyć. Dotyka spraw wiary w sposób delikatny, a zarazem płomienny, tak, że można odczytywać ją przynajmniej na kilku poziomach. Nie była dla mnie oświeceniem w sprawach duchowych, ale to ciekawa pozycja dla poszukujących, wątpiących... Wszyscy po trosze tacy jesteśmy, dlatego ta książka zdobyła sporą popularność. Trudno mi ją ocenić posługując się zwykłą skalą, ponieważ otwiera pewną furtkę do samodzielnej interpretacji i osobistego odbioru. Waham się między oceną dobrą, a bardzo dobrą, choć zdaję sobie sprawę, że dla wielu będzie to pozycja wybitna. Metody jej czytania to: starać się rozbudzić w sobie emocje podczas lektury albo podchodzić sceptycznie i czekać aż jakieś uczucia i wrażenia pojawią się same z siebie. Ja wybrałam ten drugi sposób; uczucia mnie nie zalały, ale jakaś refleksja przyszła. Poza tym poetyckość przekazu to coś czemu warto się poddać, nawet przekraczając granice własnego światopoglądu. Książka raczej nie należy do łatwych, a jej ocena nigdy nie będzie jednoznaczna i między innymi to decyduje o jej wartości. Czy warto sięgnąć? Warto chociażby po to, by samemu zdecydować co o niej sądzić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew na stadionach

Fikcja Fikcja i jeszcze raz Fikcja, na tle kibicowskim, która nie trafia do mnie w żadnym stopniu. Czemu nie trafia? Być może dlatego że jestem czyn...

zgłoś błąd zgłoś błąd