Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zmierzch

Tłumaczenie: Joanna Urban
Cykl: Zmierzch (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,15 (37289 ocen i 3495 opinii) Zobacz oceny
10
3 405
9
3 361
8
3 548
7
7 102
6
6 479
5
5 110
4
2 450
3
2 802
2
1 131
1
1 901
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Twilight
data wydania
ISBN
978-83-245-8915-9
liczba stron
416
język
polski
dodała
Becky

Inne wydania

Pierwsza część bestsellerowej sagi "Zmierzch". Siedemnastoletnia Isabella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington i poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i...

Pierwsza część bestsellerowej sagi "Zmierzch".

Siedemnastoletnia Isabella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington i poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Okazuje się, bowiem, że zakochała się w wampirze...

Saga "Zmierzch" jest światowym fenomenem. Książki z tego cyklu zostały sprzedane w ponad 53 milionach egzemplarzy! W 2008 r. powieść została sfilmowana, a już wkrótce na ekranach kin ekranizacje kolejnych części sagi.

 

źródło opisu: http://www.najlepszyprezent.pl

źródło okładki: http://www.najlepszyprezent.pl

pokaż więcej

książek: 635
Mgła | 2013-08-24

Ciekawa historia ze Zmierzchem - to chyba jedyna znana mi książka, która tyle ucierpiała na... byciu sławną.
Po Zmierzch sięgnęłam stosunkowo późno, kiedy już był znany i głośny, na jego temat toczyły się zażarte dyskusje, wzbudzał wiele emocji, a fani czekali na kolejne części filmu. Nie wiem jak to się stało, lecz przed długi czas udawało mi się przeoczyć całą tę aferę, i kiedy wreszcie ze znajomymi obejrzałam film Zmierzch, byli bardzo zdziwieni, że nic o nim wcześniej nie słyszałam. Szybko jednak nadrobiłam straty, bowiem przez pewien okres istotnie nie dało się uciec od medialnego boomu i wszechobecnych achów i ochów nad twórczością Meyer. Nie mam w zwyczaju opierać swoich opinii na zdaniu innych, więc nie byłam nastawiona ani negatywnie, ani pozytywnie, wpisując tę pozycję do swojej listy Do-Przeczytania, nie mniej jednak muszę przyznać, że w końcu sama miałam dość samego brzmienia słowa "zmierzch" po nieustannym bombardowaniu informacjami o tej książce (ale hipokryzja - pewnie gdyby dotyczyło to Pottera, byłabym zachwycona każdą, nawet najmniejszą nowinką :D).
W końcu jedna z wizyt w księgarni zakończyła się przytarganiem do domu wyżej wspomnianej książki. Nasłuchałam się tyle sprzecznych opinii o niej, że byłam zaintrygowana, ale i nieufna. Zabrałam się do czytania... I cóż, przeczytałam ją raz-dwa, nawet sama nie zauważyłam, kiedy. Można Meyer zarzucić, że ma beznadziejny styl pisania - liczne powtórzenia, ciągle te same irytujące zwroty, słowem, język na bardzo niskim poziomie; można jej zarzucić beznadziejny rys postaci - mamy dobrą grupkę pięknych i złą grupkę paskudnych; można też zarzucić idiotyczny pomysł na fabułę - tak nierealne i naiwne uczucie idealnego w każdym calu Edwarda do zwykłej, szarej myszki Belli, w które może uwierzyć tylko dwunastolatka... Są to zarzuty słuszne, ale muszę w nieśmiałej obronie wtrącić, że zdarzało mi się czytać większe gnioty, spotkać bardziej irytujące postacie, brnąć przez książki z niewypowiedzianą męczarnią. W gruncie rzeczy Zmierzch sytuuje się w książkach przeciętnych. Po prostu. Jest mnóstwo książek lepszych, jest sporo gorszych.
Napisałam na początku, że Zmierzch ucierpiał, bo jest sławny. Tak właśnie uważam - gdyby nie starano się na siłę przypisać mu niezwykłych walorów artystycznych, byłby po prostu miłą książką do poczytania w wolnej chwili. Taką, o której mówi się koleżance: czytałam ostatnio taką to a taką książeczkę, jak masz trochę wolnego czasu, sprawdź, może ci się spodoba. Niestety, zasypywani byliśmy ciągle recenzjami wychwalającymi książkę Meyer pod niebiosa, stąd też każdy nowy czytelnik spodziewał się rzeczywiście kawałka porządnej literatury, a otrzymywał przeciętniaka. Stąd zapewne brało się rozczarowanie i rozgoryczenie, które tak doskonale jest widocznie w obozie przeciwników Zmierzchu. Ano właśnie - tak jak uważam Zmierzch za książkę pomiędzy złymi i dobrymi, tak też siebie widzę pośrodku fanów i antyfanów. Nie rozumiem ani zagorzałych wielbicieli tej książki, ani nie widzę powodu do ataków nienawiści i złośliwości, jakie przedstawiają antyfani. Myślę, że trochę dystansu nabranego do Zmierzchu wyjdzie mu na korzyść. Ostatecznie to naprawdę nie jest nic złego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szepty dzieciństwa

Rzadko sięgam po książki obyczajowe, i rzadko czytałam książki polskich autorów. Chyba poprostu lubiłam się zawsze przenieś w świat jakiegoś zagranic...

zgłoś błąd zgłoś błąd