Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Wynajęta narzeczona

Wynajęta narzeczona

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Wójtowicz Maria
tytuł oryginału
The Paid Companion
wydawnictwo
AMBER
data wydania
ISBN
978-83-252-0484-6
liczba stron
286
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
dodała
dona
6,53 (203 ocen i 13 opinii)

Opis książki

Po śmierci ojczyma-utracjusza lady Eleonora zostaje bez grosza przy duszy i bez dachu nad głową. Oferta pracy spada jak z nieba. Hrabia Lancaster zapłaci jej za to, by odgrywała jego narzeczoną. Przyjmując propozycję, Eleonora nie wie, że wikła się w niebezpieczną intrygę. A hrabia nie podejrzewa, ile będzie go kosztować towarzystwo upartej dziewczyny...

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 236
Mak | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane

Książka poniekąd mi się podobała, bo dotrwałam do końca, ale czytałam już dużo lepsze.

Wątek miłosny można powiedzieć, że ciekawy. Motyw dość częsty, bo udawane zaręczyny. Eleonora dostaje świetną pracę, bo jaka jest filozofia w tym, by chodzić na bale i udawać szczęśliwą narzeczoną? Chyba każdy chciałby taka pracę. A z czasem pojawia się miłość... Szczególnie spodobało mi się zakończenie z hazardem w tle.

Nieco mnie zaskoczyło zachowanie Artura w stosunku do Juliany, ale jakby tak spojrzeć, można się było tego domyślić.

Zaś jeśli chodzi o wątek sensacyjny, na który zawsze czekam, rozczarowałam się i to bardzo. Niby zagadka towarzyszy bohaterom od samego początku, co powinno zaciekawić, mnie jednak znudziło. Alchemia nie jest motywem, który lubię, tak samo jak nadprzyrodzone moce i magiczne maszyny, a niestety na tym opiera się większość powieści Quick. Tajemnicze kamienie, szaleni Newtoni, śmiercionośne promienie, podziemne laboratoria i dziwaczne klatkowe „windy”? nie przypadły mi...

książek: 497
Dakota | 2013-09-12
Przeczytana: 12 września 2013

Napisana lekko, poprawnie. Historia jednak naciągana, no bo na przykład jakim cudem alchemik sprzed kilku wieków nim dzieje się akcja, wiedział o odkryciu prądu elektrycznego. Raziło mnie, że ktoś potrzebuję wynająć narzeczoną, aby odwracała uwagę od śledztwa... niby nic, ale jednak jest to główny wątek książki i jak dla mnie zbyt wiele jest nieprzemyślane, mimo iż czyta się przyjemnie. Denerwowała mnie trochę Eleonora, przypuszczam że autorka chciała z niej zrobić sympatyczną, pozytywną postać, ale jej wtrącanie się do rozmów i idiotyczne uwagi, po prostu mnie od niej odpychały.

książek: 782
Elena | 2014-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2014

Na początku ksiązka mnie nie zachwyciała ale po 100 stronach zaczęła być ciekawa. Dość szybko polubiłam główną bohaterkę a jej historia jest bardzo ciekawa. ;) Polecam :)))

książek: 59
Ola | 2014-04-04
Na półkach: Przeczytane

Książka jako tako mi się podobała. Nie przepadam za powieściami Amandy Quick, bo u niej postacie są takie na swój sposób 'sztywne'. Artur jest poważnym mężczyzną i to już działa inaczej na moją wyobraźnię, bo jak np czytałam 'Lekcję miłości' T.A. Warren moja wyobraźnia była wybujała że tak powiem - Christopher był wesołym facetem z niesamowitym poczuciem humoru, lekko roztargnionym i to sprawiało że ciągle chciałam o nim czytać. A bohaterzy których stwarza Amanda może i mają nutkę humoru, ale to nie to samo. Coś jest w tym nieugiętego, nie wiem jak to nazwać. I oczywiście dodajemy wątek kryminału. Przez całe dochodzenie czułam się jak bym oglądała Malanowskiego i partnerów. Mnóstwo śledztwa, mniej miłości. Według mnie powinno być na odwrót, to w końcu romans. Ale ogółem jakoś dotrwałam do końca, bo coś tam mnie jeszcze ciekawiło.

książek: 1028
Veronica | 2014-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Na początku, ta książka była taka zwyczajna, ale potem zaczęło się coś dziać i baaardzo mnie wciągnęła :) POLECAM :***************

książek: 487
Iwona | 2013-05-16
Przeczytana: 15 maja 2013

Romans i kryminał - bardzo dobre połączenie w bardzo dobrym wydaniu. Książka wciągająca dzięki zagadce, którą rozwiązują główni bohaterowie. Wątek romansowy oklepany, ależ jaki przyjemny:) chociaż od dialogów zwłaszcza na końcu typu "-Kocham Cię.. - Naprawę mnie kochasz?.. - Tak najdroższa!Kocham Cię" robi mi się słabo:/ ale to jedyny minus

książek: 310
Magdalena | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2013

Bardzo dobre romansidło, w dobrym stylu. Uwielbiam właśnie taką Amandę Quick.

książek: 159
Tara | 2012-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2012

Fajnie mi się ją czytało, nie ma co ukrywać. Interesujący romans z małym dodatkiem kryminału,że tak to ujmę. Polecam:)

książek: 86
Aurill | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane

Przeciętna... Wątek kryminalny bardziej groteskowy, niż budzący napięcie.

książek: 795
Joanna | 2012-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Świetna! Zawiła zagadka, którą rozwiązują bohaterowie i romans w tle... :)


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • David Weber
    62. rocznica
    urodzin
    Życie byłoby znacznie przyjemniejsze, gdyby tak powywieszać wszystkich polityków
  • Stephen R. Covey
    82. rocznica
    urodzin
    Przyjacielu, kochać to czasownik. Miłość, uczucie, to owoc tego czasownika. Zatem kochaj ją. Służ jej. Poświęcaj się. Współczuj. Doceniaj. Utwierdzaj ją. Czy jesteś gotów to robić?
  • Wieniedikt Jerofiejew
    76. rocznica
    urodzin
    - O-o-o-o! Niezrównoważenie psychiczne to moje marzenie! - i ośmielę się na szczerość - w marzeniach jestem wariatem! O, nie wiecie, panowie, co to takiego bezsenność marzeń... i stan zapalny marzeń przy bezsenności...
  • Ted Dekker
    52. rocznica
    urodzin
    Trzeba samemu mieć obsesję, żeby rozpoznać ją u drugiego człowieka.
  • Fernando Vallejo
    72. rocznica
    urodzin
    Przestałem być jednym i jesteśmy dwoma: jednym nierozłącznym w dwóch różnych osobach. To jest moja nowa teologia Dwójcy, przeciwstawiona teologii Trójcy: dwie osoby, które potrzebują siebie nawzajem do miłości; przy trzech już zaczyna się orgia
  • Jun'ichi Watanabe
    81. rocznica
    urodzin
    -Chcę być lekarzem.
    Ginko za bardzo się wstydziła,żeby to powiedzieć głośno,gdy się uczyła u Yorikuniego,lecz teraz przyszło jej to bez trudu.
    Po części dlatego,że nabrała odwagi,po części-bo czasy się zmieniły na tyle,że kobieta mogła mieć ambicje,nie narażając się na pogardę.
  • Szymon Szymonowic
    456. rocznica
    urodzin
  • Emma Donoghue
    45. rocznica
    urodzin
    Jak o czymś myślimy, nadajemy temu moc
  • Natalka Babina
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzie rodzą się nie po to, żeby im było dobrze. W najlepszym wypadku przychodzą na ten świat po to, żeby dobrze było komu innemu.
  • Anatol Stern
    115. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Kukuczka
    25. rocznica
    śmierci
    Widziałem w górach ludzi, którzy nigdy nie chodzą do kościoła. A tam się modlili.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd