Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wynajęta narzeczona

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Wójtowicz Maria
tytuł oryginału
The Paid Companion
wydawnictwo
Amber
data wydania
ISBN
978-83-252-0484-6
liczba stron
286
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
dodała
dona
6,48 (234 ocen i 16 opinii)

Opis książki

Po śmierci ojczyma-utracjusza lady Eleonora zostaje bez grosza przy duszy i bez dachu nad głową. Oferta pracy spada jak z nieba. Hrabia Lancaster zapłaci jej za to, by odgrywała jego narzeczoną. Przyjmując propozycję, Eleonora nie wie, że wikła się w niebezpieczną intrygę. A hrabia nie podejrzewa, ile będzie go kosztować towarzystwo upartej dziewczyny...

 

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 236
Mak | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka poniekąd mi się podobała, bo dotrwałam do końca, ale czytałam już dużo lepsze.

Wątek miłosny można powiedzieć, że ciekawy. Motyw dość częsty, bo udawane zaręczyny. Eleonora dostaje świetną pracę, bo jaka jest filozofia w tym, by chodzić na bale i udawać szczęśliwą narzeczoną? Chyba każdy chciałby taka pracę. A z czasem pojawia się miłość... Szczególnie spodobało mi się zakończenie z hazardem w tle.

Nieco mnie zaskoczyło zachowanie Artura w stosunku do Juliany, ale jakby tak spojrzeć, można się było tego domyślić.

Zaś jeśli chodzi o wątek sensacyjny, na który zawsze czekam, rozczarowałam się i to bardzo. Niby zagadka towarzyszy bohaterom od samego początku, co powinno zaciekawić, mnie jednak znudziło. Alchemia nie jest motywem, który lubię, tak samo jak nadprzyrodzone moce i magiczne maszyny, a niestety na tym opiera się większość powieści Quick. Tajemnicze kamienie, szaleni Newtoni, śmiercionośne promienie, podziemne laboratoria i dziwaczne klatkowe „windy”? nie...

książek: 581
Dakota | 2013-09-12
Przeczytana: 12 września 2013

Napisana lekko, poprawnie. Historia jednak naciągana, no bo na przykład jakim cudem alchemik sprzed kilku wieków nim dzieje się akcja, wiedział o odkryciu prądu elektrycznego. Raziło mnie, że ktoś potrzebuję wynająć narzeczoną, aby odwracała uwagę od śledztwa... niby nic, ale jednak jest to główny wątek książki i jak dla mnie zbyt wiele jest nieprzemyślane, mimo iż czyta się przyjemnie. Denerwowała mnie trochę Eleonora, przypuszczam że autorka chciała z niej zrobić sympatyczną, pozytywną postać, ale jej wtrącanie się do rozmów i idiotyczne uwagi, po prostu mnie od niej odpychały.

książek: 839
Elena | 2014-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2014

Na początku ksiązka mnie nie zachwyciała ale po 100 stronach zaczęła być ciekawa. Dość szybko polubiłam główną bohaterkę a jej historia jest bardzo ciekawa. ;) Polecam :)))

książek: 59
Ola | 2014-04-04
Na półkach: Przeczytane

Książka jako tako mi się podobała. Nie przepadam za powieściami Amandy Quick, bo u niej postacie są takie na swój sposób 'sztywne'. Artur jest poważnym mężczyzną i to już działa inaczej na moją wyobraźnię, bo jak np czytałam 'Lekcję miłości' T.A. Warren moja wyobraźnia była wybujała że tak powiem - Christopher był wesołym facetem z niesamowitym poczuciem humoru, lekko roztargnionym i to sprawiało że ciągle chciałam o nim czytać. A bohaterzy których stwarza Amanda może i mają nutkę humoru, ale to nie to samo. Coś jest w tym nieugiętego, nie wiem jak to nazwać. I oczywiście dodajemy wątek kryminału. Przez całe dochodzenie czułam się jak bym oglądała Malanowskiego i partnerów. Mnóstwo śledztwa, mniej miłości. Według mnie powinno być na odwrót, to w końcu romans. Ale ogółem jakoś dotrwałam do końca, bo coś tam mnie jeszcze ciekawiło.

książek: 1038
Veronica | 2014-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Na początku, ta książka była taka zwyczajna, ale potem zaczęło się coś dziać i baaardzo mnie wciągnęła :) POLECAM :***************

książek: 504
Iwona | 2013-05-16
Przeczytana: 15 maja 2013

Romans i kryminał - bardzo dobre połączenie w bardzo dobrym wydaniu. Książka wciągająca dzięki zagadce, którą rozwiązują główni bohaterowie. Wątek romansowy oklepany, ależ jaki przyjemny:) chociaż od dialogów zwłaszcza na końcu typu "-Kocham Cię.. - Naprawę mnie kochasz?.. - Tak najdroższa!Kocham Cię" robi mi się słabo:/ ale to jedyny minus

książek: 362
Magdalena | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2013

Bardzo dobre romansidło, w dobrym stylu. Uwielbiam właśnie taką Amandę Quick.

książek: 363
Van | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lutego 2015

Każda powieść Quick ma wątek miłosny, kryminalny i skrywa coś nadnaturalnego. Drażniące w tym wszystkim jest to, że wątki poza miłosnym są niedopracowane, banalne. Tak samo było w tej książce a nawet gorzej, bo mi ta miłość nie wydała się tak ciekawa jak w jej pozostałych książkach. Szybko przeczytałam, podobał mi się pomysł na główną bohaterkę. Najbardziej denerwujące było usilne wypychanie jej na piedestał dobroci: kogo ratuje kiedy traci wszystko? No przecież nie siebie tylko służbę. Co robi z za dużym majątkiem? Wydaje wszystko na domy dziecka. Oczywiście po drodze zdarzają się inne epizody kiedy Eleonora usilnie pomaga ludziom nawet jeśli tyczy się to wydawania pieniędzy które do niej nie należą. Strasznie irytująca. Główny bohater jest całkiem w porządku i w fajny sposób autorka pokazała jak rodzi się między nimi więź ale na tym kończą się plusy tej książki.

książek: 160
Tara | 2012-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2012

Fajnie mi się ją czytało, nie ma co ukrywać. Interesujący romans z małym dodatkiem kryminału,że tak to ujmę. Polecam:)

książek: 86
Aurill | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane

Przeciętna... Wątek kryminalny bardziej groteskowy, niż budzący napięcie.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   kupowałeś BLASZANE WYROBY
  •   oglądałeś EMBRIONY przez mikroskop
  •   byłeś u FRYZJERA
  •   jadłaś KIEŁBASĘ
  •   widziałeś SOSNĘ
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Arthur Conan Doyle
    156. rocznica
    urodzin
    Być może nie świecisz jak słońce, ale potrafisz wyprowadzić z mroku. Niektórzy ludzie, sami pozbawieni geniuszu, posiadają niezwykłą moc budzenia go w innych. Chcę powiedzieć, drogi przyjacielu, że jestem ci bardzo zobowiązany.
  • John Flanagan
    71. rocznica
    urodzin
    Muszę to sobie zapamiętać, na wypadek, gdyby kiedyś zaczęło mnie to obchodzić.
  • Andy Andrews
    56. rocznica
    urodzin
    Możesz robić co chcesz, możesz dokonać wszystkiego, czego pragniesz. Nigdy nie brakuje Ci pieniędzy, a czas nie jest Twoim wrogiem. Jeśli naprawdę chcesz dokonać w życiu czegoś wielkiego, może ci brakować jedynie pomysłu. Czas i pieniądze to tylko kwestia odpowiedniej perspektywy.
  • Mikołaj Chylak
    40. rocznica
    urodzin
  • Gérard de Nerval
    207. rocznica
    urodzin
    Przede mną wisiał na ścianie zegar wiejski, a na zegarze – ptak, który zaczął mówić jak osoba żywa. Pomyślałem, ,że dusza mojego przodka mieszka w tym ptaku; lecz nie więcej zdziwiła mnie jego mowa i sposób wypowiadania się, jak to, żem się widział przeniesiony o jeden wiek wstecz. Ptak mówił mi o o... pokaż więcej
  • Michał Markowski
    59. rocznica
    urodzin
  • Victor Hugo
    130. rocznica
    śmierci
    - Nicponiu! Skradłeś mojej żonie całusa! - Ja? Niech mnie pan zrewiduje!
  • Krzysztof Boruń
    15. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd