Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie i los

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
8,33 (229 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
71
8
41
7
31
6
16
5
9
4
2
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Жизнь и судьба
data wydania
ISBN
9788374145824
liczba stron
880
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść uznana w Związku Radzieckim za tak niebezpieczną, że władze komunistyczne zdecydowały się skonfiskować nie tylko maszynopis, ale również taśmę z maszyny, na której została napisana. "Życie i los" to epicka opowieść o drugiej wojnie światowej i wielkie rozliczenie z mrocznymi siłami, które zdominowały historię dwudziestego wieku. Grossman przeplata przerażający opis bitwy pod...

Powieść uznana w Związku Radzieckim za tak niebezpieczną, że władze komunistyczne zdecydowały się skonfiskować nie tylko maszynopis, ale również taśmę z maszyny, na której została napisana.

"Życie i los" to epicka opowieść o drugiej wojnie światowej i wielkie rozliczenie z mrocznymi siłami, które zdominowały historię dwudziestego wieku. Grossman przeplata przerażający opis bitwy pod Stalingradem z dziejami jednej rodziny, rozrzuconej przez los od Niemiec po Syberię. Zestawia mieszczańskie wnętrza z gniazdami snajperów, laboratoria naukowe z obozami pracy. Wnika głęboko w umysły swoich bohaterów – chłopca idącego do komory gazowej, a także Hitlera i Stalina. Z dbałością układa skomplikowaną mozaikę oddającą charakter tych nieludzkich czasów, w których mimo wszystko nigdy nie zabrakło nadziei. Wierność szczegółom historycznym i odważna ocena moralna przedstawionych wydarzeń czynią z powieści Grossmana jedno z najważniejszych dzieł rosyjskiej literatury dwudziestego wieku. Słowem wstępnym powieść opatrzył profesor Adam Pomorski.

"Nie można pisać o wojnie lepiej niż Grossman, a gorzej – nie ma sensu".
Michaił Szołochow

"Grossman jest ważną postacią w historii literatury rosyjskiej. Jego bohaterowie, jak u Dostojewskiego, angażują się w debaty filozoficzne, a kompozycja »Życia i losu« przypomina »Wojnę i pokój« Tołstoja. Ideologicznie jednak Grossmanowi najbliżej do Czechowa, który stworzył nowy rodzaj humanizmu, oparty na poszanowaniu wolności i dążeniu ku dobru".
Tzvetan Todorov

"Najważniejsza rosyjska powieść dwudziestego wieku".
"Le Monde"

"Książka przepełniona głęboką dobrocią i ciepłem".
"The New Yorker"

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1384)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 913
Artur Schodziński | 2014-10-03
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 02 października 2014

WIELKA POWIEŚĆ, treścią i formatem.
Ramy czasowe to bitwa o Stalingrad. Wtedy to ważyły się losy ZSRR i losy milionów, których życie los umieścił na froncie dwóch reżimów.
Autor przedstawia setki kadrów z życia ludzi. Choć trzeba stwierdzić, że bohaterem zbiorowym jest “człowiek radziecki”. Człowiek w zderzeniu z terrorem, tak jak w zderzeniu z pociągiem nie miał szans. Rozpędzona machina dwóch dyktatur miażdżyła ludzkie istnienia w imię idei.
Życie i los to przykład najlepszej literatury. Ta książka to nie okruchy, to cała prawda, która jak chleb syci głód wiedzy historycznej.
Jej lektura zmienia patrzenie na losy ludzi czasów II wojny światowej. Daj Boże, ostatniej.

książek: 274
czytający | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Dwa totalitarne systemy próbujące wyssać z ludzi całą wrażliwość toczą bój na śmierć i życie. Na zgliszczach ludzkich uczuć, które do złudzenia mogą przypominać ruiny spalonych miast, ścierają się dwa utopijne systemy. Brunatny i czerwony, potężne imperia śmierci, zachłystują się ideą dobra społecznego, które dla każdego z nich znaczy coś innego. Agonia ludzkości trwa wystarczająco długo aby zniszczyć wiarę w człowieka i pod postacią łuny pożarów zakryć fizyczne jak i rajskie niebo. Dymy z krematoriów ścielące się nisko nad tym padołem łez nie chcą przepuścić promyków nadziei. Interesy jednostki się nie liczą. Zwyciężyć może jedynie państwo, ten bezlitosny prawny twór, który kształtuje definicję dobra. A cóż jest tym dobrem? Dla faszyzmu zapewne będą nim obozy zagłady, gdzie znikają w pyle z popiołów miliony ludzi uważanych za zbędnych. Dla komunizmu dobro może być wyznacznikiem katorżniczych miejsc pracy, gdzie wypaczone umysły są kierowane na właściwą drogę. Niestety takie już są...

książek: 0
| 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2015

Książka porównywana do "Wojny i pokoju" Lwa Tołstoja i chyba jest w tym porównaniu sporo racji. Obszerna powieść Grossmana (880 stron) jest rozległą panoramą autentycznych i fikcyjnych wydarzeń z okresu obrony Stalingradu. W książce występuje około stu postaci; wielu z nich znamy z kart historii (Stalin, Paulus, Jeriomienko, Eichmann), jednak oś fabuły opiera się na historii wzlotów i upadków radzieckiego fizyka jądrowego Struma oraz jego otoczenia.

Grossman pokazał wojnę i stalinizm w obu skalach: mikro i makro, od drobnych, często mało znaczących bądź charakterystycznych epizodów, po zakleszczanie się okrążenia wokół wojsk Paulusa i natarcie Armii Czerwonej. Akcja skupia się na raz ludzkiej egzystencji, na drobnych zwykłych czynnościach i sprawach, by następnie ukazać tryby wojennej machiny w obu wrogich sobie sztabach. Podział książki nie ogranicza się jedynie na sprawy małe i wielkie, książka dzieli się także na oskarżenie stalinizmu oraz hitleryzmu. Grossman sugestywnie...

książek: 701
Klakier | 2012-03-09
Przeczytana: 09 marca 2012

Monumentalna, przejmująca opowieść. Nie jest to lektura łatwa, nagromadzenie tylu ludzkich historii, nazwisk, imion (i ich zdrobnień), imion odojcowskich jest często trudne do ogarnięcia. Nie czyta się jej szybko, łatwo, ale za to z przyjemnością i satysfakcją. Grossman ukazuje nam obraz społeczeństwa, który szczególnie dla naszego (relatywnie) młodego pokolenia jest trudny do wyobrażenia. Oblężenie Stalingradu pokazuje cały bród, syf, beznadzieję i wielokrotnie głupotę ludzi w tej walce uczestniczących, a już nade wszystko biurokratów którzy nie powąchali frontowego prochu, ale władni byli za krzywe spojrzenie żołnierza, zaszczuć go jak pospolitego kryminalistę.
Rosja i rosyjskie społeczeństwo w tamtych czasach różniło się od Niemiec faszystowskich jedynie kolorem sztandaru- ksenofobia, nietolerancja, umysły indoktrynowane przez jedną, przewodnią ideę, gdzie przyjaźń miała granicę równo z granicą myśli partyjnej. Autor wielokrotnie stawia takie porównania i czytelnik prędzej lub...

książek: 4054
Kaklucha | 2013-04-26
Przeczytana: 25 kwietnia 2013

Trudna książka. Na początku myślałam, że się poddam. Tematyka wojenno-obozowo-łagrowa nie jest mi obca, wiedziałam czego się mniej więcej mogę się spodziewać ale lektura zdecydowanie mi nie szła. Początek był jakiś taki nijaki, daleki i od zimnych relacji Sołżenicyna i od wartkiej fabuły Rybakowa czy Aksjonowa. Wciągneło mnie mniej więcej od trzechsetnej strony i już się nie mogłam oderwać. Grossman bardzo stanowczo pokazuje zło jednostek stojących u władzy, nie neguje zła "zwykłych ludzi", ale jego bohaterowie pokazani są jednak jako "ci dobrzy".

książek: 3358
Goszarda | 2016-03-09
Przeczytana: 09 marca 2016

Niesamowita książka!!!

Szczerze mówiąc - po przeczytaniu książki prawie że jestem w depresji... Okrutnie przytłoczyła mnie ta beznadzieja życia człowieka w państwie totalitarnym, tak stalinowskim jak i hitlerowskim...
Początek książki był dla mnie ciężki - nie potrafiłam ogarnąć o kim akurat jest mowa - jakby ktoś nie wiedział to Żenia jest zdrobnieniem od imienia Jewgienia (sic!); rozważałam nawet czy nie odłożyć lektury. Jednak zawzięłam się i potem książka mnie wchłonęła...
Dla zainteresowanych tematem - KONIECZNIE TRZEBA PRZECZYTAĆ!!!

książek: 591
virginia75 | 2014-02-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 11 lutego 2014

Świetna, bardzo głęboka książka obnażająca absurdy życia w Związku Radzieckim. Autor wykazał się świetną znajomością ludzkiej psychiki razem z jej blaskami i cieniami. Jego bohaterowie są jakby "żywcem wzięci z ulicy", przezywają chwile radości, upadku, rozterki czy giną na wojnie bo własnie w czasie II Wojny Światowej została osadzona akcja powieści. Nie jest to na pewno czytanka do poduszki. Raczej książka dla ludzi, którzy chcą przeczytać coś naprawdę dobrego i wartego poświęconego czasu.

książek: 640
Marcin | 2013-04-22
Na półkach: Przeczytane

Wasilij Grossman jest trochę jak Primo Levi. W mniej lub bardziej odległej przeszłości coś tam opublikowano ("Wszystko płynie"), lecz w sumie pisarz nie był zbyt dobrze znany szerokiemu kręgowi czytelników. W ostatnich latach wydano już trochę książek zarówno Leviego, jak i Grossmana i okazało się, że obaj należą do największych pisarzy XX wieku. O ile Tołstoj napisał najwybitniejszą rosyjską powieść o wojnie Napoleona z Rosją, o tyle dziełem Grossmana jest najwybitniejsza rosyjska powieść o II wojnie światowej. Dzieło napisane z epickim rozmachem, jest w nim mowa o wszystkim, co jakoś łączyło się ze stalinowskim totalitaryzmem. O ile wiem właśnie w tej powieści po raz pierwszy podjęto artystyczną próbę zestawienia hitleryzmu i komunizmu. Autor doskonale widział podobieństwa między tymi dwoma reżimami, pomimo że jeszcze przez wiele dziesięcioleci po wojnie podobny pogląd budził silny opór na wielu zachodnich uniwersytetach. Jest to zarazem dogłębne studium ludzkiej psychiki w...

książek: 298
jolasia | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane

Wielka powieść! Absolutne wyżyny! Prawdziwe arcydzieło!
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową dla młodych i starych.
"Życie i los" wyrasta z tradycji wielkiej powieści rosyjskiej. Opowiada o ludziach w trudnym momencie II Wojny Światowej w bardzo szerokim kontekście, od frontu pod Stalingradem poprzez rosyjską prowincję aż po obóz zagłady czy gułag na dalekiej Syberii. Mali ludzie w wielkich okolicznościach. Moralne wybory. Graniczne doświadczenia. Monumentalny zamysł Grossmana został rozpisany na losy poszczególnych bohaterów. Wielka historia opowiedziana jest poprzez historie pojedynczych osób, co sprawia, że prawda o życiu w Związku Radzieckim dociera do nas z cała grozą.
Bez wiedzy czym był Związek Radziecki i jakimi prawami się rządził trudno dziś zrozumieć sytuację na Wschodzie Europy. Książka Grossmana "Życie i los" jest wielkim wyzwaniem dla czytelnika (prawie 900 stron!), ale naprawdę warto je podjąć.

książek: 2623
Bagienka | 2016-01-03
Przeczytana: 02 stycznia 2016

Wielka powieść, przerażająca w szczegółach, straszna.
Zacytuję dla zainteresowanych:
"Ideolog Politbiura Michaił Susłow powiedział Grossmanowi, że jego książka nie zostanie wydana przez co najmniej trzysta lat:
>>Nie czytałem waszej powieści, ale dokładnie przeczytałem recenzje na jej temat, gdzie znajduje się wiele cytatów z waszej książki. Zobaczcie ile porobiłem z tego notatek... Dlaczego mielibyśmy dodać waszą książkę do bomb atomowych, które wróg chce wystrzelić przeciw nam?... Dlaczego mielibyśmy opublikować waszą książkę i wywołać publiczną dyskusję na temat komu się Związek Radziecki podoba, a komu nie?<< Keith Gessen: Under Siege. New Yorker, 6 marca 2006"
Polecam

zobacz kolejne z 1374 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Długie lektury na długie wieczory

Wreszcie zawitała do nas zima. A w mroźne i wietrzne wieczory mniejszą pokusą jest wyjście na zewnątrz – znacznie przyjemniej jest zostać w ciepłym domu, oczywiście z dobrą książką pod ręką. A że wieczory są długie, to i książka może być pokaźniejszych rozmiarów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd