Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żona Adama

Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,34 (124 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
17
7
33
6
23
5
19
4
5
3
9
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374147514
liczba stron
256
słowa kluczowe
kobieta
język
polski
dodała
Pistacia

Adam i dwie żony. Adam nie żyje. Wpadł pod tramwaj. O jego śmierci mówiono w Wiadomościach i w Panoramie. Był w końcu, jako krytyk i publicysta, dyżurnym intelektualistą kraju. Miał pięćdziesiąt lat, był megalomanem. Pierwsza żona - Rita, psychoterapeutka. Znienawidzone imię dostała na pamiątkę po Ricie Hayworth, by była wyzwaniem i karą dla mężczyzn. Zakochiwała się w nich i odkochiwała jak...

Adam i dwie żony.
Adam nie żyje. Wpadł pod tramwaj. O jego śmierci mówiono w Wiadomościach i w Panoramie. Był w końcu, jako krytyk i publicysta, dyżurnym intelektualistą kraju. Miał pięćdziesiąt lat, był megalomanem.
Pierwsza żona - Rita, psychoterapeutka. Znienawidzone imię dostała na pamiątkę po Ricie Hayworth, by była wyzwaniem i karą dla mężczyzn. Zakochiwała się w nich i odkochiwała jak w książkach, piosenkach czy wierszach. Ale naprawdę zależało jej tylko na kobietach. I tylko ich naprawdę się bała.
Druga żona - Anna, redaktorka. Kobieta-bandaż, jak sama siebie określała. Żyjąca gdzieś z boku, poza decyzjami. I zawsze w cieniu pierwszej żony.
Monika Rakusa po mistrzowsku wplata w polską rzeczywistość mityczną opowieść o Lilith i Ewie - dwóch antagonistycznych uosobieniach kobiecości, z których tę pierwszą kultura patriarchalna skazała na wieczne wygnanie. Subtelna i mocna opowieść o odnajdywaniu utraconej kobiecej jedności i szczęścia.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 120
Ewelina Mierzwińska | 2010-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 sierpnia 2010

„Żonę Adama” czyta się jednym tchem.

Składa się na to nie tylko ciekawa analiza psychologiczna jakiej, mogłyby się wydawać mimochodem dokonuje autorka książki, ale też i sposób narracji, który w bardzo lekki, a zarazem niezwykle wciągający sposób prowadzi nas przez codzienność dwóch głównych bohaterek książki – byłej i obecnej żony tytułowego Adama.

Autorka często używa autoironii, a problemy żon Adama opisuje z dużym dystansem jednocześnie nie oceniając ich, a tylko niejako sucho relacjonując.
Zamiast standardowych opisów wydarzeń, mamy tylko relację z punktu widzenia, a właściwie z punktu odczuwania tych wydarzeń przez Ritę oraz Annę – wielokrotnie zamiast bowiem całej rozmowy prowadzonej przez głównej bohaterki możemy poznać tylko ich odpowiedzi na zadawane pytania czy toczone dyskusje. Poznajmy więc tylko znaczenie tych słów od strony bohaterek – widzimy dzięki temu, że intencje nie są ważne, a właśnie to w jaki sposób słowa są przez obie kobiety odbierane, z jaką nierzadko...

książek: 1196
ira | 2015-04-15
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2015

Zaskakująco dobrze się to czytało.
Obie żony Adama (każda ma do dyspozycji podobną liczbę stron, cóż za poprawność polityczna...) poruszają chyba wszystkie możliwe tematy - od różnych pomysłów na małżeństwo, przez wszystkie odcienie przyjaźni damsko-męskiej i damsko-damskiej, aż po antysemityzm, Holocaust i choroby psychiczne. Można się w tej książce przejrzeć jak w lustrze, spróbować dopasować się do którejś z bohaterek. Ja przede wszystkim z fascynacją obserwowałam paradę toksycznych matek, defilujących przed moimi oczami. Ku przestrodze. :)

książek: 2053
Tania | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane

Zaczyna się bardzo intrygująco. Niestety jest zupełnie odwrotnie niż u Hitchock'a - napięcie w miarę czytania słabnie. Książka ciekawa, aczkolwiek przepsychologizowana. Wiele fragmentów, jakby żywcem przepisanych z poradników.

książek: 2797
Olala | 2010-12-12
Przeczytana: 11 grudnia 2010

Sceptycznie podchodziłam do tej książki.Trochę nie zachęcał mnie opis z tyłu okładki,bo sugerował mi typową "babską" literaturę.Na szczęście było zupełnie inaczej.A jakież było moje zaskoczenie, gdy już wgryzłam się w treść książki.. Przede wszystkim plusy za świetną analizę psychologiczną obu bohaterek, tak diametralnie różniących się od siebie.Jednak najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie..Taka wisienka na torcie.
Polecam!

książek: 730
mag | 2010-10-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Siedemnasty kwietnia to dzień, który odcisnął na życiu Adama ostateczne piętno. Adam zginął. Tragicznie. Pod kołami tramwaju o symbolicznym numerze „0”. Adam pozostawił w żałobie rodzinę, przyjaciół i dwie żony. Jego śmierć staje się dla nich przyczynkiem do podróży w przeszłość oraz pogłębionej autoanalizy.
W pierwszej części książki poznajemy zatem Ritę – pierwszą wybrankę naszego bohatera. Czterdziestoletnia psycholożka dostała imię po słynnej Ricie Hayworth, by pamiętała, że mężczyźni mają jej ulegać, a nie ona im. Rita jest więc wyzywająca, demoniczna, wiecznie zbuntowana. To kobieta wyzwolona, mająca własne poglądy, nieugięta, ale czy nie jest to tylko maska? W relacji z Adamem jej feministyczne poglądy dotyczące partnerstwa w małżeństwie zostają usunięte w rzeczywistości na dalszy plan. Rita ulega patriarchalnym schematom, choć w przeciwieństwie do Anny- drugiej żony Adama, ma tego świadomość: „ Najpierw – myślała Rita- pozbawia się kobiety zdolności do samoobrony i...

książek: 752
mamalgosia | 2011-08-26
Na półkach: Przeczytane, 2010

Wiele mówi się o różnicach płci. Różnice te, w moim przekonaniu, wynikają z innego wychowywania dziewczynek i chłopców. Chłopców wychowuje się na zwycięzców. Oni mają nie płakać, mają nie pokazywać, że ich boli, nie rozmawia się z nimi o uczuciach. Uczy się ich egocentryzmu – wokół nich obraca się cały świat. A jak jest z dziewczynkami? Tu sytuacja przedstawia się inaczej. Albo wychowuje się dziewczynkę na idealną, potulną Ewę, albo na wyzwoloną, buntowniczą Lilith.
Ewa, tłumiąc swe prawdziwe uczucia, pokornie wchodzi w wyznaczone jej społecznie role – dobrej uczennicy, wzorowej córeczki swoich rodziców, świetniej studentki, a potem idealnej żony i matki. Jej sukces w życiu określa się głównie przez pryzmat mężczyzny, jaki ją zechciał. Hołduje zasadzie – lepsza rozwódka, niż stara panna (ktoś ją kiedyś chciał). Skrzętnie chowa pod fartuszkiem swoją prawdziwą twarz. Przecież jest człowiekiem, przecież wiele by chciała, przecież wiele by mogła. A na starość zostaje jej tylko poczucie...

książek: 274
lubka | 2013-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2013

Powieść z gatunku wyjątkowo nużących. Niestety, uczynienie z bohaterki specjalistki psychologa nie dodało powieści głębi psychologicznej. Odradzam.

książek: 81
VirginiaW | 2016-07-26
Na półkach: Przeczytane

Dobrze się czytało, ale bez emocji. Taka powieść na wyciszenie.

książek: 178
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Żona Adama” pióra Moniki Rakusy, to pozycja intrygująca od pierwszego wejrzenia – magnetyzuje wyrazistą, zapadającą w pamięć okładką i zdjęciem autorki, której spojrzenie, ukryte pod półprzymkniętymi powiekami, umyka gdzieś poza kadr. Kiedy zapoznałam się z biografią autorki i – nade wszystko - słowami krytyków, pojawiła się we mnie obawa, że mam do czynienia z przeintelektualizowaną literaturą na bardzo wysokich obcasach, którą po prostu trzeba się zachwycać. Na szczęście szybko okazało się, że „Żona Adama” to owszem, bardzo kobieca i ambitna literatura przez wielkie el, niemniej napisana jest bardzo przystępnie i niesłychanie ciekawie. Bez dwóch zdań - Monika Rakusa to nie tylko doskonała pisarka, zdolny psycholog i obserwator rzeczywistości, ale i niezwykła kobieta.

W książce brak skomplikowanej fabuły, szybkiej akcji czy kwiecistych dialogów. Mamy za to frapującą konstrukcję - historie dwóch żon jednego Adama, którego autorka uśmierciła na pierwszych stronach książki. Barwna...

książek: 299
MOWA-LITER | 2012-11-20
Na półkach: Przeczytane

To jedna z tych książek, które na długo pozostawiają ślad w pamięci. Może to przez jakiś ukryty, nienapuszony uniwersalizm, który odzwierciedla mnogość wcieleń kobiecości. Sprawa zasadniczo jest prosta – Adam, krytyk i publicysta, nadworny intelektualista kraju, umiera tragicznie pod kołami tramwaju linii „0”. Zostawia po sobie nie tyle pokaźny dorobek literacki, co dwie osierocone żony. Samotność jest chyba najtrafniejszym określeniem na życie obu z nich - samotność prywatna, osobista i samotność, której doświadcza się poprzez obecność innych ludzi. Pierwsza część książki poświęcona jest Ricie – żonie numer 1. Intelektualnie brawurowej, gwałtownej i pewnej siebie femme fatale ubóstwianej przez byłego męża. Druga część to spotkanie z Anną, która cierpiąc na syndrom niezdrowej zależności wobec innych, katuje się bezwzględnym nakazem odegrania odpowiedniej roli, przyodziania właściwej maski zawsze wtedy, gdy w grę wchodzi „wypełnianie życiowych powinności”. Rita jest królową, Anna...

zobacz kolejne z 327 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd