Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękitny chłopiec

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak
5,89 (240 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
17
8
25
7
47
6
62
5
37
4
16
3
26
2
5
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blue boy
data wydania
ISBN
978-83-240-1509-2
liczba stron
312
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść, która przeniesie Cię na drugą stronę tęczy. Historia chłopca, który myślał, że jest bogiem. Poznajcie Kirana Sharmę, który uwielbia muzykę, taniec i wszystko, co zmysłowe. Otoczony nobliwymi członkami hinduskiej społeczności - w domu, w świątyni, w szkole i na cotygodniowych imprezach rodziców - Kiran wciąż czuje się odmieńcem. Aż pewnego dnia doznaje olśnienia: może jego...

Opowieść, która przeniesie Cię na drugą stronę tęczy.

Historia chłopca, który myślał, że jest bogiem.

Poznajcie Kirana Sharmę, który uwielbia muzykę, taniec i wszystko, co zmysłowe. Otoczony nobliwymi członkami hinduskiej społeczności - w domu, w świątyni, w szkole i na cotygodniowych imprezach rodziców - Kiran wciąż czuje się odmieńcem. Aż pewnego dnia doznaje olśnienia: może jego przeznaczeniem nie jest życie na ziemi, może jest bogiem? Może tajemnica jego istnienia została zakodowana jeszcze przed jego narodzinami? Dla Kirana Sharmy rozpoczyna się właśnie długa, zabawna, bolesna, ale i piękna wędrówka do prawdy o sobie...
Świat bohaterów Zadie Smith, humor Salmana Rushdiego. Czegóż chcieć więcej?

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2398

O chłopcu, który myślał, że jest bogiem

Choć Kiran jest chłopcem, preferuje dziewczęce zabawki, zabawy, książki, uwielbia taniec i kolor różowy. Trafiając do szkoły uświadamia sobie, że nie jest taki jak powinien być. Tak zaczyna się jego droga do odpowiedzi na pytanie: „Kim właściwie jestem?”.

Gdybym do życia Kirana mogła przypisać jakiś soundtrack, wybrałabym „Creep” Radiohead. Choć chłopiec w przeciwieństwie do bohatera piosenki całkiem nieźle czuje się ze swoim wyglądem, podobnie jak on czuje się nieakceptowanym odmieńcem. Sam Kiran wybrałby jednak Whitney Houston i „How will I know?”:

„To jedna z nielicznych piosenek, które mam na kasecie, a jej melodia zaczęła odzwierciedlać moje wyjątkowe położenie: żyję w świecie wielu emocji, czasami tajemniczych i radosnych, ale też niepewnych i przerażających, a muzyka Whitney uchwyca je wszystkie w jednej lśniącej bryłce piosenki. Ten kawałek przywołuje żywe kolory i żywe uczucia zaprawione odrobinką mroku płynącego z niewiedzy, jak to się skończy. Przede wszystkim wyraża tęsknotę za ukochaną osobą, która zrozumie mętlik w mojej głowie.”*

Sugerując się opisem na okładce („Historia chłopca, który myślał że jest bogiem”) sądziłam że będę mieć do czynienia z nieco paranormalnym opisem objawienia serwowanego w wieczornych wiadomościach (na kształt pokazywanych od czasu do czasu medytujących chłopców podawanych za reinkarnację któregoś z indyjskich bogów). Po lekturze zupełnie nie zgadzam się z tym hasłem – Kiran pomyślał, że może być bogiem i był to zaledwie element...

Choć Kiran jest chłopcem, preferuje dziewczęce zabawki, zabawy, książki, uwielbia taniec i kolor różowy. Trafiając do szkoły uświadamia sobie, że nie jest taki jak powinien być. Tak zaczyna się jego droga do odpowiedzi na pytanie: „Kim właściwie jestem?”.

Gdybym do życia Kirana mogła przypisać jakiś soundtrack, wybrałabym „Creep” Radiohead. Choć chłopiec w przeciwieństwie do bohatera piosenki całkiem nieźle czuje się ze swoim wyglądem, podobnie jak on czuje się nieakceptowanym odmieńcem. Sam Kiran wybrałby jednak Whitney Houston i „How will I know?”:

„To jedna z nielicznych piosenek, które mam na kasecie, a jej melodia zaczęła odzwierciedlać moje wyjątkowe położenie: żyję w świecie wielu emocji, czasami tajemniczych i radosnych, ale też niepewnych i przerażających, a muzyka Whitney uchwyca je wszystkie w jednej lśniącej bryłce piosenki. Ten kawałek przywołuje żywe kolory i żywe uczucia zaprawione odrobinką mroku płynącego z niewiedzy, jak to się skończy. Przede wszystkim wyraża tęsknotę za ukochaną osobą, która zrozumie mętlik w mojej głowie.”*

Sugerując się opisem na okładce („Historia chłopca, który myślał że jest bogiem”) sądziłam że będę mieć do czynienia z nieco paranormalnym opisem objawienia serwowanego w wieczornych wiadomościach (na kształt pokazywanych od czasu do czasu medytujących chłopców podawanych za reinkarnację któregoś z indyjskich bogów). Po lekturze zupełnie nie zgadzam się z tym hasłem – Kiran pomyślał, że może być bogiem i był to zaledwie element jego poszukiwań własnego „ja”. Ta książka traktuje o trudnej sztuce dojrzewania, gdy dokonuje się odkrycia, że żadną miarą nie pasuje się do oczekiwań otoczenia. To książka o budzącej się seksualności dwunastolatka, z całą jej intensywnością i trudnością okiełznania, o próbie integracji dwóch kultur – amerykańskiej i indyjskiej.

Podobnie jak w „Utalentowanej” Nikity Lalwani, mamy okazję obserwować życie pierwszego pokolenia indyjskich imigrantów urodzonych w USA. Kiran, w poszukiwaniach swojej tożsamości, tak opisuje pewne taneczne wydarzenie:

„Gdy staliśmy za kulisami wynajętej na tę okazję licealnej sceny, zastanawiałem się, co by zrobili uczniowie tej szkoły, gdyby tu przyszli w niedzielne popołudnie i nas wszystkich ujrzeli. Tam, gdzie mogłyby stać cheerleaderki potrząsające pomponami, tam, gdzie członkowie chóru mogliby dawać koncert, tam, gdzie koszykarze mogliby przybijać piątki przed wejściem na scenę z okazji porywającej sportowej gali na ich część, my, indyjskie dzieci, stałyśmy w kurtach padźamach i sari, trzymając drewniane patyczki i wycierając pot z umalowanych brązowych twarzy. Każdy z chłopców miał na głowie wstęgę koloru fuksji, tworzącą z boku węzeł w stylu Cyganki wróżącej z ręki. Było to bardzo dalekie od środkowozachodniego kultu „macho” wyznawanego przez mieszkańców Cincinnati. Gdzieś głęboko w sercu pragnąłem, żeby ujrzeli styl życia, który niósł z sobą nieznaną im egzotykę.

Jestem ciekaw, jak by zareagowali [koledzy i koleżanki ze szkoły – przyp. mój], widząc mnie w zupełnie innym żywiole, pośród ludzi z innym dziedzictwem, z moim dziedzictwem, radosnego, a nie ośmieszonego. Zastanawiam się, kim bym dla nich był, ubrany w lśniącą białą kurtę i jaskrawoczerwoną szarfę. Może przeobrażony w olśniewającego miłośnika fogany mógłbym zyskać szacunek wśród bardzo amerykańskich, bardzo nieindyjskich kolegów z klasy.”**

Książka jest też przepełniona nawiązaniami do amerykańskiej popkultury - i tutaj mała dygresja – tłumaczka z nieznanych mi powodów decyduje się przekładać niektóre tytuły piosenek np. „Wiosłuj w swojej łódce” zamiast znanego przecież „Row row your boat”, niektóre nazwiska (których znaczenie było istotne dla tekstu, ale przecież można by spokojnie wyjaśnić przypisem), zaś tytuły filmów animowanych i seriali znanych i przetłumaczonych na polski – pozostawia bez zmian (patrz: Strawberry Shortcake, którą przecież znamy jako Truskawkowe Ciastko). Pomimo tej niekonsekwencji, ogromnym plusem są wyjaśnienia dotyczące niektórych słów, charakterystycznych dla kultury indyjskiej (głównie elementów ubioru), o której z tej książki dowiemy się całkiem sporo.

Podsumowując, jest to dla mnie dobra pozycja przemycająca sekrety dojrzewania, problemów rasowych i własnej tożsamości seksualnej. Czytelnicy, którzy sięgną po tę książkę z pewnością będą bogatsi o nową perspektywę – perspektywę dojrzewania i szukania swojego miejsca w świecie przez „Tego Innego”.

Anna Kaczmarczyk

* - Satyal, R. (2011). „Błękitny chłopiec”. Wyd. Znak, s. 194.
** - Ibidem, s. 197-198.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (583)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 448
MountainTobacco | 2014-02-11
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźmy sobie dziewczynę, jak skacze po drzewach i bawi się samochodami. Marszczy nosek, kiedy ma założyć falbaniastą sukienkę i wprost nie cierpi koloru różowego... A teraz wyobraźmy sobie chłopca, który unika jak ognia sportu, woli gadać z dziewczynami i wie wszystko na temat najnowszych lalek barbie. Do tego ubóstwia kolory pastelowe i w czeluściach przepastnej łazienki pokrywa twarz intensywnym makijażem. Taki właśnie jest Kiran, przezywany przez swoje nietypowe, jak na chłopca upodobania "lalusiem". Tak więc "Błękitny Chłopiec" jest w jakimś sensie opowieścią o dojrzewaniu, ale w iście orientalnym klimacie! Dla nas to zupełnie inna kraina, w której ludzie zwracają się do siebie w zabawny sposób. Na przykład, gdy ktoś z domowników zapomni zgasić światło, ktoś inny złorzeczy: Cóż, to!? Święto Światła, czy jak? Albo mąż zwraca się do żony powracającej z zakupów: Czy te bluzki, to na każde z Twoich wcieleń? Tak więc opisana przez Rakesha Satyal'a historia, choć opowiada o nie do...

książek: 26096
Książkowa-Fantazja | 2012-12-27
Przeczytana: 19 grudnia 2012

Debiut literacki w wykonaniu Rakesh Satyal, uważam za niezbyt dobry. Temat jest ciekawy bo dotyczy poszukiwania własnego ja, jednak czytało mi się ciężko, bo około 2 miesięcy. Jednak postanowiłam się zmobilizować i dotrwać do końca.

Główny bohater Kiran jest chłopcem, który bardzo różni się od swoich kolegów i koleżanek. Fascynują go lalki, potajemnie się maluje w łazience rodziców i chodzi na lekcje baletu. Trzeba mu przyznać, że posiada zmysł artystyczny, jednak nie jest doceniany w tej kwestii. Chłopiec ma przyjaciela, jednak do czasu, gdyż tamten znajduje sobie nowego kolegę. Kiran, więc czuje się samotny i wie, że nikt go nie potrafi zrozumieć.

Bohater widzi w swoim lustrzanym odbiciu błękitną skórę i wmawia sobie, że może być bogiem, jak Kryszna - hinduski bóg.
Powieść również posiada fragmenty erotyzmu, co jakoś mi nie pasowało do tego kolorowego hinduskiego świata.

"Błękitny chłopiec" nie przypadł mi specjalnie do gustu. Niewątpliwym atutem tej książki jest doskonałe...

książek: 24906

Rewelacyjna książka. Mądra, ale z racji tego, że narratorem jest dziecko, czasem mało poważna. Nasycona dramatem chłopca poszukującego własnej tożsamości i jednocześnie zabawna. Rakesh Satyal połączył w swoim debiucie dwa bardzo ważne problemy. Pierwszym z nich jest inność, przejawiająca się tutaj w pochodzeniu chłopca (Hindus mieszkający w USA) oraz preferencjach (także seksualnych) zdecydowanie różniących się od wyborów, jakie podejmują rówieśnicy, drugim zaś jest budowanie swojego jeszcze dziecięcego „ja” na „dorosłym” fundamencie. Ale nie jest tak poważnie, jak mogłoby się wydawać. Bywa zabawnie.

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-05-05
Przeczytana: maj 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/05/bekitny-chopiec-rakesh-satyal.html

książek: 408
Heathcliff1984 | 2015-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2015

Mały hindus mnie oczarował.

Cudowna opowieść o akceptacji, poszukiwaniu własnego ja i dążeniu do celu.
Czy to co inne musi być od razu złe, negowane, wyszydzane i wyśmiewane.?
Dlaczego krzywdzimy kogoś tylko dlatego, że go nie rozumiemy? Mały chłopiec jest inny niż większość rówieśników. Woli balet od koszykówki. Malowanie się maminymi kosmetykami niż oglądanie sportu w Tv. W końcu woli zabawę lalkami niż oglądanie gazet motoryzacyjnych. Czy robi tym komuś krzywdę? Nie.
Ale ludzie robią mu krzywdę wyśmiewając jego naturę i inność. Człowiek taki a zwłaszcza w wieku dziecięcym jest już zagubiony sam z siebie, odkrywając swoje ja inne od reszty rówieśników. Nie mamy prawa mu dostarczać więcej zmartwień i upokorzeń.

Młody hindus daje jednak nadzieję, że mimo przeciwności losu można osiągać swe cele. Po drodze można błądzić, to rzecz ludzka. Tak jak występujące u chłopca zwątpienie, chęć zemsty, upokorzenia innych. Ale w ostatecznym rozrachunku to on zwycięża. Nie tylko nad...

książek: 3405
Monika | 2012-09-20
Przeczytana: 19 września 2012

Kiedy kolejny raz złapałam się na tym, że czytam drugi raz tę samą stronę, bo moje myśli odpływają gdzieś indziej...dałam sobie spokój z tym dziwnym chłopcem.
Rozczarował mnie ten błękit i debiut literacki pana Satyal'a.


Magdalena -> dziękuję :)

książek: 289
Ewelina | 2011-03-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2011

Z pewnością niejeden dorosły chciałby chociaż na chwilę wrócić do okresu dzieciństwa. Nie musiałby się martwić pracą, pieniędzmy czy nadmiarem obowiązków. Zamiast tego pojawiłyby się wesoła zabawa i chwile beztroski. Tak kojarzy się nam normalnie przebiegające dzieciństwo. Jednak losy dwunastoletniego Kirana Sharmy są bardziej skomplikowane.

Nasz główny bohater znacząco rózni się od młodzieńców w swoim wieku. Nie interesują go takie zajęcia jak wspinaczka po drzewach czy gra w koszykówkę. Zamiast tego woli uczęszczać na lekcje baletu. Kiran musi znosić szyderstwa ze strony kolegów i koleżanek, a ponadto nie ma nikogo z kim mógłby szczerze porozmawiać. Z żadnym z rodziców nie łączą go silne więzi.
Matka Kirana ma dwa życiowe cele: wydawać więcej pieniędzy i znaleźć synkowi żonę, która przypadnie JEJ do gustu i będzie JĄ szanować. Ojciec to typ zapracowanej głowy rodziny. Musi wiedzieć, na co jego żona wydaje ciężko zarobione pieniądze, a także jakie są ceny benzyny na...

książek: 818
AnnieK | 2011-06-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 27 czerwca 2011

Poznajcie Kirana Sharmę, który uwielbia muzykę, taniec i wszystko, co zmysłowe. Chłopiec czuje się inny, wciąż szuka swojego miejsca w życiu. Aż pewnego dnia doznaje olśnienia: może jego przeznaczeniem nie jest życie na ziemi? Może jest bogiem, a tajemnica jego istnienia została zakodowana zanim się urodził? Dla Kirana rozpoczyna się właśnie długa, bolesna, ale i piękna wędrówka do prawdy o sobie...


Nie wiem dlaczego, ale okładka tej książki bardzo mi się spodobała. Patrząc na nią na mojej półce miałam chęć od razu po nią sięgnąć. Wiedziałam, że nie mogę póki nie skończę czytać tej książki, która zaczęłam. Jak najszybciej ją skończyłam i chwyciłam od razu za nią. A czy się zawiodłam? Szczerze mówiąc nie wiem o czym autor myślał jak pisał tę książkę. O pierwszych linijek książka zdaje się byś dziwna, lecz na swój sposób niesamowita. Autor miał niesamowity pomysł by ukazać życie oczami dziecka, dziecka który poznaje świat.

Bohaterem książki jest chłopiec Kiran. Jest dość...

książek: 1095
madziusia | 2013-01-10
Przeczytana: 17 sierpnia 2012

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam opis książki oraz jej przepiękną okładkę, wiedziałam, że wcześnie czy później książka trafi w moje ręce. I tak właśnie się stało. "Błękitny chłopiec" to debiutancka powieść Rakesha Satyala.

Głównym bohaterem książki jest dwunastoletni Kiran Sharma, który nieco różni się od swoich rówieśników. Zamiast typowych dla chłopców zajęć wybiera te kojarzące się bardziej z życiem dziewczynek. W kolekcji swoich zabawek posiada lalki, uczęszcza na balet, a w tajemnicy przed rodzicami potrafi sobie zrobić precyzyjny makijaż. Jak łatwo się domyślić, dziwaczny styl życia chłopca jest powodem do kpin ze strony rówieśników, którzy dodatkowo nie do końca akceptują pochodzenie Kirana. Wychowuje się on bowiem w rodzinie indyjskich imigrantów, mieszkających w USA.

Książka ta traktuje o trudnej sztuce dojrzewania, próbach poznania i zrozumienia seksualności oraz znanym od dawna problemie akceptacji w obcym środowisku.

książek: 840
Kasia | 2012-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2012

Błękitny chłopiec to debiut literacki Rakesha Satyala. Książka przyciągnęła mnie ciekawą okładką, za którą włożono pawie piórko, oraz interesującym opisem przedstawiającym powieść jako „historię chłopca, który myślał, że jest bogiem”. Brzmiało to wielce zachęcająco, więc szybko przystąpiłam do lektury.

Tytułowy bohater to mieszkający w Ohio dwunastoletni Kiran, którego rodzice są indyjskimi emigrantami. Nie jest on typowym chłopcem – najchętniej spędza czas z dziewczynkami, w tajemnicy maluje się kosmetykami matki i kupuje lalki, które trzyma pod łóżkiem, by nikt ich nie znalazł. Zamiast na zajęcia sportowe, jak wszyscy chłopcy w szkole, Kiran zapisuje się na lekcje baletu i głęboko ubolewa nad kolorem swoich baletek, które okazują się czarne, a nie różowe, jak sobie wymarzył Nie ma przyjaciół, jest obiektem kpin gdziekolwiek się pojawi. Jego ostoją jest biblioteka, gdzie spędza wiele wolnego czasu. Rodzice nie akceptują jego inności. Starają się nie zauważać, że ich wyczekany,...

zobacz kolejne z 573 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd