Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tonio Kröger i inne opowiadania

Tłumaczenie: Leopold Staff
Wydawnictwo: Czytelnik
6,89 (218 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
27
8
25
7
85
6
46
5
24
4
2
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tonio Kröger und andere Erzählungen
data wydania
liczba stron
174
słowa kluczowe
Tonio Kroger, opowiadania
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Marek

Inne wydania

Główny bohater jest wędrowcą. Wciąż szuka swego miejsca wśród ludzi. Jego przyjaźń i miłość zostają odrzucone, a on sam jako artysta i poeta nie potrafi docenić uczucia jakie mógłby otrzymać z łatwością od Magdaleny. Tonio Kröger jest w dużym stopniu nawiązaniem do biografii Tomasza Manna, który również po stracie rodziny szukał pewnego zrozumienia i poparcia wśród osób napotkanych na swej drodze.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (448)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2638
gwiazdka | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Zbiór opowiadań, już ze swojej natury jest nierówny. Nic więc dziwnego, że książka „Tonio Kröger i inne opowiadania” Tomasza Manna podobała mi się w różnym stopniu. Dwa pierwsze opowiadania („Pajac”, „Tonio Kröger”), gdzie bohaterami są artyści, ludzie ze swojego wyboru samotni, podobały mi się najbardziej. Dobrze oddane postaci, nie wiem, nie znając życiorysu autora, w jakim stopniu odpowiadały postaci Manna, ale jako bohaterowie noweli sprawdzili się. Najkrótsze opowiadanie („Katastrofa kolejowa”) pozostawiło mnie raczej na tak, chociaż nie do końca wyrobiłam sobie o nim zdanie. Z kolei „Pan i pies” tak naprawdę było o niczym, czytało się przyjemnie, jak wszystkie inne ze względu na kunszt pisarski, ale zawierało niewiele treści. I ostatnie („Mario i czarodziej”) w moim odczuciu dzieliło się na dwie części, pierwsza, niejako wprowadzenie, skojarzyła mi się z manierą opowiadania wszystkiego od- jak to nazywam- „stworzenia świata”, gdy tak naprawdę treść przekazu zawarta była w...

książek: 1579
Wojciech Gołębiewski | 2015-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2015

Thomas MANN - "Opowiadania"

"Opowiadania" na LC zawierają szeroki wybór, ja natomiast dysponuję wydaniem Czytelnika z 1966 r z pięcioma opowiadaniami, w tłumaczeniu Leopolda Staffa i o nich będę pisał.

Nie będę wyważał otwartych drzwi, czyli powtarzać po innych: po prostu ich zacytuję. I tak świetną charakterystykę twórczości Manna mamy w posłowiu do tego wydania, opracowanym przez Romana KARSTA:

"..Bohaterowie Mannowskich nowel cierpią — każdy na swój sposób — i uginają się pod brzemieniem rozterki, którą przynosi im czas. Są to z reguły „mieszczanie”, którzy się wyparli mieszczaństwa, wygnańcy z własnej woli, ludzie odmienni od swojego otoczenia, naznaczeni stygmatem jakiejś „inności”, dziwnej i niespokojnej. Żyją niejako w stanie grzechu, albowiem skosztowali zakazanego owocu mądrości i zwątpienia, i z tego powodu skazani zostali na banicję z „normalnej” codzienności. Z równowagi mieszczańskiego życia wytrąca ich...

książek: 623
Degamisz | 2016-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2016

Mojego pierwszego spotkania z literaturą Tomasza Manna nie mogę zaliczyć do udanych. Co więcej – strasznie się podczas lektury wynudziłem. Jedno z dwojga – albo nie jest to na mój gust, albo sięgnąłem po mało udaną wizytówkę talentu autora.

Kilka kompletnie nieciekawych dla mnie opowiadań, nużąco napisanych, z gatunku tych, co dziś przeczytam, a jutro już zapomnę. I chyba tyle w temacie.

książek: 449
emerenc | 2012-07-01
Przeczytana: 29 czerwca 2012

To moje pierwsze spotkanie z krótką formą Manna i niestety nie mogę zaliczyć go do udanych. Pierwsze dwa teksty ("Pajac" i "Tonio Kröger") są najbardziej refleksyjne w tym zbiorze i najwięcej w nich dywagacji filozoficznych. Ich bohaterowie są przedstawicielami tego samego typu człowieka - nieautentycznego w swojej indywidualności artysty. Poruszane problemy nieprzystosowania społecznego i próby odnalezienia własnego miejsca w świecie kiedyś były mi bardzo bliskie, ale obecnie wywołują uśmiech politowania. To, o czym pisze Mann jest dla mnie truizmem, dawno odkrytą prawdą. Krótki obrazek obyczajowy "Katastrofa kolejowa" również rozczarowuje, nie wnosi absolutnie nic nowego. Równie realistyczny "Pan i Pies" obfitujący w skrupulatne opisy świata przedstawionego nuży rozwlekłością i ponownie, nie wnosi nic odkrywczego. Jednak cieszę się, że doczytałam ten zbiorek to ostatniego opowiadania - "Mario i Czarodziej", ciekawego i bardzo niepokojącego tekstu. Historia w nim opowiedziana jest...

książek: 2743

Główne wrażenie z lektury jest takie, że czuje się, że to wczesny etap kariery pisarskiej Manna oraz... wczesny etap rozwoju człowieka. Rozważania o sztuce, które stanowią potężną część tego opowiadania, niestety podpadają pod tę "wczesność" i młodzieńczość. Owszem, można znaleźć tu nieco klasowego pisarstwa - dla mnie na przykład Mann momentami wspaniale snuje opowieść o zwykłych rzeczach, zdarzeniach. Najbardziej wartościowa perspektywa to chyba spojrzenie na wątki autobiograficzne. Ja akurat czytam tom opowiadań razem z pierwszym tomem listów. Po "Tonio Krogerze" czy też jeszcze wcześniejszym "Pajacu" mam wrażenie, że robię dość ciekawą i wartościową przymiarkę do powrotu do największych dzieł Manna. Jednak w dalszym ciągu uważam, że w 2015 roku, gdy ostra selektywność lektur to mus, tego typu opowiadania nie mają prawa znaleźć się wśród priorytetów.

książek: 496
Noemi | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane, 2013, Nobliści

Każde z opowiadań wnosi coś zupełnie innego. Podejrzewam, że ilu czytelników, tyle będzie interpretacji i opinii.
Mnie osobiście żal "Pajaca", ale absolutnie nie żal Tonia - miał szansę nawiązania rozmowy z dwoma, wydawałoby się, podobnymi do siebie dziewczynami, on jednak wolał uganiać się za ludźmi kompletnie "nie ze swojej ligi". Życiowe, ale zdecydowanie niesmaczne i przykre.
"Katastrofa kolejowa" króciutka, ale również żywcem wyjęta z życia, pięknie pozostawiona w zawieszeniu.
Z całego zbiorku niezbyt przypadła mi do gustu jedynie historia o Bauszanie (cóż za intrygujące imię!) i jego właścicielu, była zbyt rozmyta i niemrawa, coś w niej irytowało.
Ostatnie opowiadanie było zdecydowanie najlepsze, dramatyczne, dziwaczne i niepokojące. Oddziaływało na czytelnika podobnie do hipnotyzera - budziło zarazem niechęć, jak i niezdrowe zainteresowanie.
Z pewnością nie będzie to moje ostatnie zetknięcie z twórczością Manna.

książek: 493
lolipop13 | 2015-06-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2015

Trudno odmówić Mannowi jego miejsca w literaturze światowej, ale pięć opowiadań z tego zbioru wydanego przez czytelnika nie było dla mnie zbyt wciągającą lekturą. Mann porusza w tym zbiorze problemy pozycji w mieszczańskim świecie ludzi obdarzonych artystycznymi zdolnościami, przedstawia objawy schyłku mieszczańskiej kultury. Jego bohaterom towarzyszy uczucie wyobcowania, samotności. Autor skupia się na opisie wielu szczegółów z materialnego świata, otaczającego jego bohaterów, na przykład w opowiadaniu "Pan i pies" przedstawia bardzo szczegółowo przyrodę z okolicy, w której mieszka tytułowy pan (opisy przyrody w "Nad Niemnem" nużyły mnie ciut mniej niż te u Manna). Na okładce mojego wydania opowiadań napisano, że w tych utworach znaleźć można precyzyjną analizę sytuacji człowieka na tle historycznych i społecznych właściwości epoki, jest ona jednak moim zdaniem często bardzo subtelna, niewypowiedziana wprost i nie zawsze widoczna przy pierwszej lekturze. Nie odmawiam utworom Manna...

książek: 1159

Znowu zabrałam się za Manna – trochę dlatego, że jego nazwisko przewijało się często wśród literackich fascynacjach Wojaczka, trochę dlatego, że zatęskniłam za wymagająca lekturą, a trochę dlatego, że od jakiegoś czasu wraca do mnie wspomnienie o Toniu.
„Tonio Kroger” to dla mnie nowela… bardzo specyficzna i bardzo osobista. Podchodziłam do niej dwa razy, za każdym kolejnym z uczuciem, że nic z niej nie pamiętam. Początkowo towarzyszyło mi bardziej przeczucie niż realne wrażenie bliskości – nic dziwnego, szczylem podówczas byłam młodym a głupim niemożebnie. Kilka dni temu, wracając do „Tonia…”, czytałam w jakimś bolesnym wzruszeniu i zdumieniu.

książek: 376
Micky | 2015-07-08
Na półkach: Przeczytane

Rzadko się porównuję do jakiś książkowych bohaterów, ale w tym przypadku znalazłam jednego, który w pewien sposób mi siebie przypomina. Ciekawe, że teraz nie znoszę tej postaci, niestety, więc gdybym dwa lata temu miałabym ją czytać, to zrezygnowałabym z jakiś porównań.

książek: 179
marukja | 2011-07-07

Studium samotności dziecka - smutne życie dorosłego artysty. A pośrodku pytanie 'Co to jest sztuka?', przeszyte tęsknotą za "niebieskookimi blondynami". Czyta się jednym tchem, podziwiając mistrzowskie pióro...

zobacz kolejne z 438 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd