Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
4,4 (95 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
14
6
12
5
20
4
13
3
9
2
6
1
16
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7648-332-0
liczba stron
220
słowa kluczowe
miłość, les, powieść
kategoria
Literatura piękna
język
polski

„Zobacz, na sukience usiadł ci motyl! To chyba rusałka. Sama jesteś rusałka! Miłka się śmieje. To paź królowej. Żółty, a tu ma oczka. Tu, na dole. Rzeczywiście, zgoda, moja królowo, mogę być twoim paziem, twoją dwórką, czym tylko sobie zażyczysz. Tak? Spogląda mi zaczepnie w oczy. Hm… Wolę cię raczej w roli kolekcjonerki motyli. E… Przesadzasz! Jaki tam ze mnie kolekcjoner. Mnie nie interesują...

„Zobacz, na sukience usiadł ci motyl! To chyba rusałka. Sama jesteś rusałka! Miłka się śmieje. To paź królowej. Żółty, a tu ma oczka. Tu, na dole. Rzeczywiście, zgoda, moja królowo, mogę być twoim paziem, twoją dwórką, czym tylko sobie zażyczysz. Tak? Spogląda mi zaczepnie w oczy. Hm… Wolę cię raczej w roli kolekcjonerki motyli. E… Przesadzasz! Jaki tam ze mnie kolekcjoner. Mnie nie interesują inne motylki, ćmy, ważki, bąki i wszelakie latające paskudztwa, ja tam wolę skoncentrować się na jednym okazie. Dobrze wiesz jakim. Jestem raczej entomologiem. Z zamiłowania, powołania i…”
[fragment]

Pierwsza polska les story. „Moja les” to historia pewnego uczucia, ukazująca jego wyzwolicielską i zarazem niszczycielską siłę. To opowieść uwodząca humorem i barwną narracją, ciepło zmysłowa i metafizyczna, z pewnością nie sentymentalna. Jednym słowem - historia prawdziwej miłości. A że kobieta kocha kobietę? Cóż! Nieraz i tak bywa. Miłka i Dorota są parą od kilku lat. Wspólnie wychowują córeczki Miłki i starają się o jeszcze jedno dziecko. Miłka próbuje zajść w ciążę drogą inseminacji. Razem z Dorotą, która wyposażona jest w „usta do jedzenia, stopy do stąpania po ziemi, a tyłek do siedzenia na krześle” poszukują plemnikodawcy, znajdując czas na codzienne zajęcia: happeningi wegetarian, dysputy z Babą na Wysokościach, awantury domowe i namiętne godzenie, pomoc przyjaciołom w opresji i niezupełnie dobrowolny wolontariat w hospicjum… Spotykają przy tym całą galerię dziwnych typów zamieszkujących nasz kraj: Kasię Organizatorkę, Lupkę-Dupkę, co przemieniła się w Antosię, Bysia Ochroniarza, Łukasza Awanturnika, Klarę Czarnulkę… Postacie zarysowane są ostrą kreską, wyraziście, ale prawie nic nie jest tu czarno-białe, jednowymiarowe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3256
Kasiulek | 2013-02-25
Przeczytana: luty 2013

Nie wiem jaki cel przyświęcał autorce przy pisaniu tej książki.
Spodziewałam się czegoś nowego, nowego spojrzenia na homoseksualizm z perspektywy homoseksualisty właśnie, w tym wypadku lesbijki. Wiele osób nie toleruje homoseksualizmu, a już w Polsce szczególnie. Homoseksualiści nie mają żadnych praw wobec siebie, zabrania się im dziedziczenia po partnerze, odwiedzin w szpitalu w przypadku pobytu w szpitalu.
Byłam pewna, że autorka lepiej przygotowała się do zagadnienia, a ta książka miałaby byś swoistym rozpoczęciem tematu.
Spodziewałam się opisu życia w społeczeństwie, tych wszystkich barier i trudności jakie napotykają pary homoseksualne- jednak tu tego nie ma.
Wydaje mi się, że autorka bardziej skupiła się na opisie aktów miłosnych, bo jest ich tutaj dużo, za dużo, a nie właśnie na tym zwykłym życiu.
Kolejny minus to brak dialogów, niby są ale nie wyróżnione i bardzo ciężko było się przyzwyczaić do odbioru książki i skupieniu na temacie.

Wbrew własnej woli przeczytałam tę książkę do końca, łudząc się, że może jednak doczekam się tego z czym chciałam się zapoznać.
Niestety było mdło, nudno, po pewnym czasie już nawet przewidywalnie- a może to ja nie zrozumiałam przekazu?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Echo winy

Przywykłam do rozległego opisu akcji Charlotte, jak i do tego, że każda książka mogłaby być zdecydowanie krótsza, gdyby nie silenie się na niektóre sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd