Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Znaczy Kapitan

Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
8,14 (784 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
138
9
198
8
209
7
159
6
52
5
21
4
2
3
2
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
438
słowa kluczowe
kapitan, morze, żeglarstwo,
język
polski
dodała
footprints

Inne wydania

Tytułowym bohaterem jest kpt. Mamert Stankiewicz. Swój przydomek „Znaczy Kapitan” zawdzięcza temu, że każdą wypowiedź rozpoczynał od słowa „znaczy”. Jest on dla swoich podopiecznych wzorem cnót wszelkich i ogromnym autorytetem.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: http://www.conrada11.pl/

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1449)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 8
Pomysłowy | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka dla młodzieży i dorosłych. Pełna radości i uśmiechu. Jest nie tylko książką o opisanych tam historiach, ale uczy, że na wszystkie sprawy można spojrzeć pogodnie.

książek: 3364
szaramysz | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2014

Miałam nie pisać opinii o tej książce… miałam, ale trudno się oprzeć, bo takich książek proszę Państwa już się nie pisze. Moja opinia zdeklarowanego przeciwnika wszystkich morskich gawęd – rewelacja !!! Wspaniały, ciepły zbiór morskich opowieści zabarwiony ogromną dozą humoru i romantyzmu zapalonych wilków morskich. Hołd złożony słynnemu kapitanowi żeglugi wielkiej Mamertowi Stankiewiczowi, który stał się wzorem, wspaniałym nauczycielem, mentorem.
Pozycja napisana kapitalnym językiem – bogatym bardzo plastycznym, czyta się ją cudownie szybko i z dużą przyjemnością. Świetne wprowadzenie do każdej postaci sprawia, że czytając przenosimy się do starych znajomych , na pokład „Lwowa”, „Piłsudskiego”, czy „Daru Pomorza” i razem z nimi odbywamy każdy rejs, przeżywamy radości i smutki. Kolejny wielki plus tej pozycji to mistrzowskie wyeksponowanie wartości etycznych – mądrego, wspaniałego patriotyzmu, rzetelności, honoru, cierpliwości, wyrozumiałości, szacunku, zaufania… To pozycja...

książek: 358
paweł | 2016-07-11
Przeczytana: 10 lipca 2016

Znaczy,bardzo fajna książka.Raczej dla młodzieży, ale i nie tylko.W książce, mamy historię początku rozwoju naszej floty handlowej II Rzeczpospolitej.Jest więc to książka przygodowo-historyczna.Znaczy warto przeczytać,chociaż ma 437 str,znaczy i tak się szybko czyta.Znaczy polecam.

książek: 494
anika | 2015-03-12
Przeczytana: 12 marca 2015

Nieczęsto zdarza mi się sytuacja kiedy po przeczytaniu książki nie wiem, co napisać. Nie wiem, bo brakuje słów, aby opisać swój zachwyt kunsztem, humorem i umiejętnością opowiadania przez autora historii, które nigdy nie były dla mnie interesujące - morskich historii. Brakuje tym bardziej, że opowiadania to prawdziwe zdarzenia z życia autora, ściśle powiązane z losami głównego bohatera - kapitana Mamerta Stankiewicza - osoby pełnej charyzmy, honorowej, oddanej swoim podwładnym aż do śmierci.

Gorąco polecam!

książek: 92
Marcin | 2011-07-15
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 01 lipca 2011

Doskonała. Wspaniała. Rewelacyjna.
Uwielbiam wprowadzenie Borchardta do opisu każdej postaci po to aby potem w trakcie czytania płakać ze śmiechu.
Uwaga! Książka mocno uzależnia. Nie radzę czytać wśród obcych. Czytałem w pociągu scenę pobytu w Londynie i zamawiania przez Siasia herbaty i królika po walijsku ... musiałem przerywać co kilka zdań aby się wyśmiać. Majstersztyk literacki.
Przed przeczytaniem rozdziału Birbante-Rocca polecam się przygotować na świetną dawkę humoru.
Moja wiedza o początkach Polskiej Marynarki Handlowej, pierwszych polskich transatlantykach mocno się wzbogaciła po przeczytaniu tych pamiętników. Łezka się w oku kręci na myśl, że Polacy pomimo tylu przeszkód potrafili zbudować tak szybko polską flotę.
Gorąco polecam - prawdopodobnie gdybym przeczytał książkę w okresie szkoły średniej to moje losy mogłyby się potoczyć inaczej bo ta książka wpływa na ludzi. Jeżeli Wasze dzieci nie wiedzą co ze sobą zrobić w przyszłości koniecznie zachęćcie je do...

książek: 1939
Luna | 2015-01-08
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Chociaż będąc uczennicą szkoły podstawowej czytałam mnóstwo książek przygodowych, w tym Julesa Verne, nie byłam nigdy miłośniczką tematyki marynistycznej. Nie pociągała mnie sama w sobie, tak samo szanty. Nie czuję tego, po prostu.
Znając jednak "Listy kapitana Borchardta do Kasi" miałam już jakieś pojęcie o stylu wypowiedzi tego człowieka i postanowiłam sięgnąć po coś jeszcze jego autorstwa, a żeby było chronologicznie, zaczęłam od tej książki.
I jestem pełna podziwu. Cóż za bogactwo słownictwa, jaka wiedza, jaki styl, zmysł obserwacji i umiejętność dzielenia się nimi z innymi! Cóż za poczucie humoru! O, tak!
Wiele razy śmiałam się, czytając tę książkę. Niejednokrotnie tłumiłam śmiech, dusiłam się ze śmiechu, śmiałam się na cały głos i chichotałam pod nosem. Nawet zwyczajne wydarzenia autor potrafi przedstawić z humorem.
Ale nie jest to tylko książka do pośmiania się, o nie. Autor w piękny sposób przedstawia takie wartości jak honor i godność, cała wymowa utworu tchnie tymi i...

książek: 693
Andrew Vysotsky | 2013-03-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 marca 2013

Znaczy Kapitan to wydany po raz pierwszy w 1960 roku debiut książkowy dziś już niestety nieżyjącego już Karola Olgierda Borchardta, pisarza i marynarza, który karierę morską zakończył jako kapitan żeglugi wielkiej, a później wykładowca m.in. w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. W tym zbiorze 37 opowiadań autor zawarł swe wspomnienia ze służby na przedwojennych polskich żaglowcach szkolnych "Lwów" i "Dar Pomorza" oraz statkach pasażerskich "Polonia" i "Piłsudski". Kluczową postacią wszystkich opowieści jest postać kapitana żeglugi wielkiej Mamerta Stankiewicza, wielkiej i niezwykle charyzmatycznej postaci polskiej historii morskiej, którego przezwisko stało się tytułem książki.

Znaczy Kapitan był postacią absolutnie nieprzeciętną i wspomnienia o nim również się takimi okazały. Zdobyły sobie rangę nie tylko najlepszej prawdopodobnie polskiej książki marynistycznej, ale również zasłużyły na uznanie krytyków i czytelników jako jedna z ważniejszych pozycji w całym dorobku naszej...

książek: 1807
Shahrivar | 2013-06-29
Przeczytana: 01 stycznia 2000

Książka mojego dzieciństwa. :) Zdążyłam ją przeczytać 3 razy i wciąż mam ochotę na więcej po latach.
Mimo poważnych momentów, lektura tej książki to przednia zabawa! Zwłaszcza obserwowanie, w jaki sposób ułoży się szczęka Kapitana. ;)
Nie przepadam za tematami marynistycznymi (choć książek o piratach, statkach, flotach i ich dowódcach przeczytałam sporo), ale tutaj one nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie.

książek: 109
wishjet | 2012-12-07
Na półkach: Przeczytane

ZNACZY, książka napisana PORZĄDNIE! Chyba najlepsza Borchardta. Czytając ją po raz kolejny (po upływie ćwierci wieku) może nieco rzadziej się uśmiechałem, ale nadal była to lektura sprawiająca ogromną przyjemność. Wielka postać Kapitana Mamerta Stankiewicza, historia polskiej marynarki w dwudziestoleciu międzywojennym i wreszcie pochwała etosu PORZĄDNEJ pracy - to trzeba poznać, to trzeba przeczytać.

książek: 365
wojtek.wysocki | 2013-11-17
Na półkach: Przeczytane, Ebooks

Wróciłem po latach, zastanawiając się w międzyczasie, dlaczego tak cholernie mi się podobała. Pytanie nie bezzasadne, w końcu kilka razy się naciąłem na tym, że moja "wrażliwość" (tia) nieco się zmieniła, a ja tak naprawdę poza "ideą" nic nie pamiętam.

Na szczęście moje obawy okazały się płonne. O ile wprawdzie na początku trochę zbyt pamiętnikowo i "sucho", o tyle z czasem zaczęło się rozkręcać. Zresztą nie oszukujmy się, jest to w dużej mierze historia polskiej szkoły morskiej,

kim byłbym jako urodzony Tczewiak wyemigrowany do Gdyni, gdybym przeszedł nad tym obojętnie, bo aż nie umiem sobie wyobrazić.

Trochę pozbieranych anegdot, opisów rodzenia się w bólu polskiej floty morskiej. Historia o "śmietance z polarnych królików" czy wioślarzach zdecydowanie wymiata, o "znaczy Pan nie wiedział, a powiedział ?" to już nawet nie powinno się wspominać.

To już tak klasyczna klasyka, stwierdzam że jakakolwiek próba oceny jest niepoważna i zastanawiająca.

zobacz kolejne z 1439 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd