Znaczy Kapitan

Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
8,18 (938 ocen i 104 opinie) Zobacz oceny
10
168
9
240
8
258
7
182
6
60
5
23
4
2
3
2
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
438
słowa kluczowe
kapitan, morze, żeglarstwo,
język
polski
dodała
footprints

Tytułowym bohaterem jest kpt. Mamert Stankiewicz. Swój przydomek „Znaczy Kapitan” zawdzięcza temu, że każdą wypowiedź rozpoczynał od słowa „znaczy”. Jest on dla swoich podopiecznych wzorem cnót wszelkich i ogromnym autorytetem.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: http://www.conrada11.pl/

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1804)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 8
Pomysłowy | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka dla młodzieży i dorosłych. Pełna radości i uśmiechu. Jest nie tylko książką o opisanych tam historiach, ale uczy, że na wszystkie sprawy można spojrzeć pogodnie.

książek: 3611
szaramysz | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2014

Miałam nie pisać opinii o tej książce… miałam, ale trudno się oprzeć, bo takich książek proszę Państwa już się nie pisze. Moja opinia zdeklarowanego przeciwnika wszystkich morskich gawęd – rewelacja !!! Wspaniały, ciepły zbiór morskich opowieści zabarwiony ogromną dozą humoru i romantyzmu zapalonych wilków morskich. Hołd złożony słynnemu kapitanowi żeglugi wielkiej Mamertowi Stankiewiczowi, który stał się wzorem, wspaniałym nauczycielem, mentorem.
Pozycja napisana kapitalnym językiem – bogatym bardzo plastycznym, czyta się ją cudownie szybko i z dużą przyjemnością. Świetne wprowadzenie do każdej postaci sprawia, że czytając przenosimy się do starych znajomych , na pokład „Lwowa”, „Piłsudskiego”, czy „Daru Pomorza” i razem z nimi odbywamy każdy rejs, przeżywamy radości i smutki. Kolejny wielki plus tej pozycji to mistrzowskie wyeksponowanie wartości etycznych – mądrego, wspaniałego patriotyzmu, rzetelności, honoru, cierpliwości, wyrozumiałości, szacunku, zaufania… To pozycja...

książek: 463
Hipek | 2016-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, EBook
Przeczytana: grudzień 2016

Zbiór zabawnych historii dotyczących marynarzy handlowych dwudziestolecia międzywojennego. Książka o wartościach, o przygodach, o zamianie żaglowców na statki o napędzie mechanicznym, o żywiole. Książka o wadze munduru. I przy tym jeszcze wciągająca lekkim piórem.

książek: 679

Wsiadałem na ten pokład jako nie odczuwający szczególnej więzi z morzem szczur lądowy. Nie wiedząc czego się spodziewać, zgodnie z żeglarską tradycją, pozostawiłem w miejscu "cel podróży" puste pole. Po kilku dniach wysiadałem z uczuciem tęsknoty za głęboką wodą, wielką przygodą, a nade wszystko za czasami i ludźmi, którzy odeszli gdzieś bezpowrotnie. Cel został osiągnięty; uważam ją za najbardziej wychowawczą i sentymentalną książkę jaką w życiu czytałem i nie będą to słowa na wyrost, jeśli stwierdzę, że gdyby trafiła w moje ręce za młodu, prawdopodobnie nie pisał bym tych słów ze stałego lądu.

37 historii z życia wilka morskiego; począwszy od zawiązywania przyjaźni między chłopcami z trzech różnych zaborów, których połączył pierwszy polski szkolny żaglowiec „Lwów”, po rejsy pasażerskimi transatlantykami i objęcie posady zastępcy komendanta „Daru Pomorza”.
Poznajemy prawdziwych młodych romantyków, zachłyśniętych odzyskaną niepodległością, którzy pomimo nieprzychylnej opinii...

książek: 424
paweł | 2016-07-11
Przeczytana: 10 lipca 2016

Znaczy,bardzo fajna książka.Raczej dla młodzieży, ale i nie tylko.W książce, mamy historię początku rozwoju naszej floty handlowej II Rzeczpospolitej.Jest więc to książka przygodowo-historyczna.Znaczy warto przeczytać,chociaż ma 437 str,znaczy i tak się szybko czyta.Znaczy polecam.

książek: 591
anika | 2015-03-12
Przeczytana: 12 marca 2015

Nieczęsto zdarza mi się sytuacja kiedy po przeczytaniu książki nie wiem, co napisać. Nie wiem, bo brakuje słów, aby opisać swój zachwyt kunsztem, humorem i umiejętnością opowiadania przez autora historii, które nigdy nie były dla mnie interesujące - morskich historii. Brakuje tym bardziej, że opowiadania to prawdziwe zdarzenia z życia autora, ściśle powiązane z losami głównego bohatera - kapitana Mamerta Stankiewicza - osoby pełnej charyzmy, honorowej, oddanej swoim podwładnym aż do śmierci.

Gorąco polecam!

książek: 430
Kokos | 2018-01-22
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2018

"Znaczy Kapitana" poznałam naście lat temu za sprawą trenującego żeglarstwo przyjaciela, który mi ją pożyczył. Pamiętam, że fachowe słownictwo było dla mnie wtedy nieco męczące, części wątków (jak oceniam dzisiaj) nie do końca zrozumiałam, a mimo to była to książka, od której nie mogłam się oderwać. Poruszyła mnie, bardzo się zżyłam z Borchardtem i jego kapitanem.
Teraz, czytając ją po latach po raz drugi, patrzyłam na nią siłą rzeczy inaczej, mimowolnie bardziej krytycznie. Przez to nie było tu już tyle emocji, ile przy pierwszej lekturze. Ale za to było więcej zrozumienia relacji międzyludzkich, więcej refleksji. Mogłam też bardziej docenić gawędziarski kunszt autora, który zaczarował mnie, pomimo momentów zawierających lekką nutkę megalomanii ;) (czy to indywidualnej, czy to dotyczącej ogólnie statku, czy też całej Ojczyzny - różnie bywało). Ale za to jakie poruszające świadectwa koleżeństwa, dumy narodowej i patriotyzmu!
Jest to książka bardzo ciekawa, świetnie napisana, a...

książek: 92
Marcin | 2011-07-15
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 01 lipca 2011

Doskonała. Wspaniała. Rewelacyjna.
Uwielbiam wprowadzenie Borchardta do opisu każdej postaci po to aby potem w trakcie czytania płakać ze śmiechu.
Uwaga! Książka mocno uzależnia. Nie radzę czytać wśród obcych. Czytałem w pociągu scenę pobytu w Londynie i zamawiania przez Siasia herbaty i królika po walijsku ... musiałem przerywać co kilka zdań aby się wyśmiać. Majstersztyk literacki.
Przed przeczytaniem rozdziału Birbante-Rocca polecam się przygotować na świetną dawkę humoru.
Moja wiedza o początkach Polskiej Marynarki Handlowej, pierwszych polskich transatlantykach mocno się wzbogaciła po przeczytaniu tych pamiętników. Łezka się w oku kręci na myśl, że Polacy pomimo tylu przeszkód potrafili zbudować tak szybko polską flotę.
Gorąco polecam - prawdopodobnie gdybym przeczytał książkę w okresie szkoły średniej to moje losy mogłyby się potoczyć inaczej bo ta książka wpływa na ludzi. Jeżeli Wasze dzieci nie wiedzą co ze sobą zrobić w przyszłości koniecznie zachęćcie je do...

książek: 2144
Luna | 2015-01-08
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Chociaż będąc uczennicą szkoły podstawowej czytałam mnóstwo książek przygodowych, w tym Julesa Verne, nie byłam nigdy miłośniczką tematyki marynistycznej. Nie pociągała mnie sama w sobie, tak samo szanty. Nie czuję tego, po prostu.
Znając jednak "Listy kapitana Borchardta do Kasi" miałam już jakieś pojęcie o stylu wypowiedzi tego człowieka i postanowiłam sięgnąć po coś jeszcze jego autorstwa, a żeby było chronologicznie, zaczęłam od tej książki.
I jestem pełna podziwu. Cóż za bogactwo słownictwa, jaka wiedza, jaki styl, zmysł obserwacji i umiejętność dzielenia się nimi z innymi! Cóż za poczucie humoru! O, tak!
Wiele razy śmiałam się, czytając tę książkę. Niejednokrotnie tłumiłam śmiech, dusiłam się ze śmiechu, śmiałam się na cały głos i chichotałam pod nosem. Nawet zwyczajne wydarzenia autor potrafi przedstawić z humorem.
Ale nie jest to tylko książka do pośmiania się, o nie. Autor w piękny sposób przedstawia takie wartości jak honor i godność, cała wymowa utworu tchnie tymi i...

książek: 2100
Vemona | 2018-05-17

Trudno mówić tu o jakiejś fabule, jest to zbiór opowieści morskich, obrazujących życie zawodowe autora, począwszy od marzeń, że będzie dzielnym żeglarzem, przez Szkołę Morską w Tczewie i kolejne żaglowce, statki, rejsy....

Cały czas w tle przewija się tytułowy "Znaczy kapitan", czyli kapitan Mamert Stankiewicz, który jest mentorem autora i z którym autor pływa na rozmaitych statkach, począwszy od szkolnych żaglowców, aż do ostatniego rejsu M/S Piłsudski.

Opowieści są szalenie barwne, przewija się w nich mnóstwo fantastycznych osób, arcyciekawych typów ludzkich, kolegów ze statków i pasażerów, piękne i wzruszające opisy rejsów, miejsc i wydarzeń...
Kiedyś gdzieś czytałam, że po lekturze tej książki Melchior Wańkowicz stwierdził, że autor marnuje temat, bo z każdego z opowiadań można by napisać powieść.

Jest to też kawał historii polskiej żeglugi, począwszy od czasów, kiedy prawie nie mieliśmy wybrzeża, kiedy dopiero powstawała Gdynia, kiedy statki dla polskich armatorów były...

zobacz kolejne z 1794 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd