Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,29 (12029 ocen i 1114 opinii) Zobacz oceny
10
1 248
9
1 706
8
2 226
7
3 463
6
1 871
5
963
4
210
3
257
2
23
1
62
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marina
data wydania
ISBN
9788374957700
liczba stron
301
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy...

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...

 

źródło opisu: Muza, 2009

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1969
Ciarolka | 2012-10-24
Na półkach: 2012
Przeczytana: 08 września 2012

Marina to czwarta książka w dorobku Carlosa Ruiza Zafona, a zarazem ostatnia, jak twierdzi autor, przeznaczona głównie dla młodzieży. Jak sam twierdzi, jest to pewnego rodzaju pożegnanie z tego rodzaju literaturą.

Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem historii jest Óscar, piętnastolatek mieszkający w internacie w Barcelonie. Pewnego dnia podczas jednego z częstych spacerów po okolicy odkrywa stary pałacyk, którego prawdopodobnie nikt nie zamieszkuje, z wyjątkiem niezbyt przyjaznego kota. Na podwórzu znajduje złoty zegarek z wygrawerowaną dedykacją i przez przypadek zabiera go ze sobą. Czyn ten nie daje mu spokoju i postanawia odnieść go na miejsce. Jednak ku wielkiemu zdziwieniu nastolatka, okazuje się, że w pałacyku ktoś mieszka, a konkretnie ojciec, który jest właścicielem zegarka, i jego córka Marina. Domyślacie się pewnie, że odegra w powieści dużą rolę.

Dziewczyna zaprowadza Óscara na cmentarz, gdzie są świadkami niecodziennego zjawiska: dama w czerni odwiedza z różą bezimienny grób. Dzieje się tak w każdą ostatnią niedzielę miesiąca. Kiedy odchodzi, młodzi postanawiają ją śledzić. W efekcie docierają do oranżerii, gdzie to, co widzą zapiera im dech w piersiach. Tak zaczyna się wspólna przerażająca i zarazem piękna przygoda Óscara i Mariny. Odkrywają straszną historię z przeszłości, której finał dopiero nadejdzie....

Po "Marinę" sięgnęłam z chęcią dzięki wielu pozytywnym recenzjom, które miałam okazję przeczytać oraz dlatego, że czytałam już wcześniej powieści Zafona i wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Wiedziałam, że ta pozycja to pewniak, który na sto procent mi się spodoba.

Óscara odebrałam bardzo pozytywnie, choć niezbyt wiele się o nim dowiedziałam. Wiem tylko, że mieszka w internacie, ma najlepszego kolegę JF oraz rodziców, którzy się nim nie interesują, nie spędza nawet z nimi Świąt Bożego Narodzenia. Tak naprawdę to chyba tyle informacji, które poznałam podczas lektury. Autor skupia się głównie na zagadce z przeszłości, którą rozwiązują bohaterowie.

Podczas czytania na myśl często przychodziły mi historie rodem z horrorów, w których występują przerażające głowy lalek. Dlaczego? Zdradzę, że tam występowało coś podobnego ale o wiele gorszego.

Na uwagę zasługuje również relacja Mariny i jej ojca. W każdym ich słowie słychać było, że bardzo się kochają, że życie bez tej drugiej osoby nie ma sensu. Myślę, że Germana można określić jako ojca idealnego. Ciekawy jest też związek Mariny i Óscara. To, co ich połączyło, było jedyne w swoim rodzaju. Chłopak czuł się bardzo samotny, a córka i ojciec stali się choć na chwilę jego prawdziwą rodziną. Czuł się przy nich bezpiecznie.

Spodobały mi się również opowieści różnych mniej lub bardziej ważnych bohaterów. Ściślej mówiąc, była to ta sama historia, ale opowiedziana z perspektywy różnych osób. Dzięki nim możemy dowiedzieć się wielu nowych rzeczy dotyczących historii z przeszłości oraz poznać ich losy.

"Nasze ciało zaczyna ulegać destrukcji już od dnia narodzin. Jesteśmy istotami kruchymi. Przemijamy. Zostają po nas tylko dzieła, dobro lub zło, które czynimy bliźnim."

Jeśli jesteście fanami Hiszpanii lub Barcelony, to myślę, że spodoba się Wam to miasto opisane w historii. Jest bardzo ciekawie przedstawione, w taki sposób, że chciałoby się tam być, pospacerować tymi wszystkimi uliczkami i poczuć klimat tam panujący.

Podsumowując polecam tę książkę wszystkim wielbicielom Zafona oraz tym, którzy jeszcze się z nim nie spotkali. Ci, którzy nie lubią jego twórczości raczej nie powinni po nią sięgać, gdyż ma on swój własny specyficzny styl, który jeśli się już wcześniej nie spodobał, to już się to nie zmieni. Sama nie jestem jego ogromną fanką, ale lubię jego powieści. Choć przede mną ciągle jeszcze "Cień wiatru" - podobno najlepsza powieść hiszpańskiego autora.

Zapraszam na mojego bloga: www.zaczytanawksiazkach.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek, który spadł na ziemię

Książka, która wciągnęła mnie natychmiast (początek lektury w empiku, potem kawa na szybko w kawiarni obok...i już nie było połowy książki. Temat ciek...

zgłoś błąd zgłoś błąd