Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wejść tam nie można

Wydawnictwo: Znak
6,76 (124 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
16
8
11
7
50
6
22
5
15
4
2
3
3
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324005581
liczba stron
224
język
polski
dodała
jjon

"Wejść tam nie można" to intymny portret artystki, popularnej aktorki, matki, której dziecko doznało ciężkiego urazu mózgu. Ewa Błaszczyk odsłania kuluary swej pracy scenicznej, życia osobistego, a także codziennego doskonalenia najtrudniejszej z podejmowanych ról. "Ja wierzę, że cierpienia mają sens. Wiodą do jakiegoś celu. Już nawet zaczynam się do nich uśmiechać. Mogę opowiedzieć o zupełnie...

"Wejść tam nie można" to intymny portret artystki, popularnej aktorki, matki, której dziecko doznało ciężkiego urazu mózgu. Ewa Błaszczyk odsłania kuluary swej pracy scenicznej, życia osobistego, a także codziennego doskonalenia najtrudniejszej z podejmowanych ról. "Ja wierzę, że cierpienia mają sens. Wiodą do jakiegoś celu. Już nawet zaczynam się do nich uśmiechać. Mogę opowiedzieć o zupełnie niezwykłej drodze, jaką przebywa się, kochając chore dziecko: zaczyna się je akceptować w każdej formie istnienia. I tak jak na początku chorobę trudno przyjąć, trudno pozbyć się złudzenia, że dziecko szybko wróci do zdrowia, tak później nagle dostrzega się, że właśnie ta milcząca, śliniąca się, bezwładna osoba wiedzie pełnowartościowe życie. Dojrzałam do pełnej akceptacji stanu Oli. Daję jej odczuć, że ma moją miłość w każdym momencie swego życia, jakiekolwiek by ono było. Doświadczenie obdarzania taką miłością powinien mieć każdy człowiek - i biedny, i bogaty. To chciałabym przekazać innym". (Ewa Błaszczyk)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (269)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3988

Niniejsza publikacja jest wznowieniem wydanej w roku 2005 książki o tym samym tytule. Wydanie, które obecnie trafiło w ręce czytelników podzielone zostało na dwie części, pierwszą połowę rozmowy determinują wydarzenia, fakty i opowieści z przeszłości tak, aby czytelnik miał szansę dowiedzieć się jak to wszystko się zaczęło. Pomimo, iż historię Pani Ewy Błaszyk i jej córki Oli zna większość z nas uważam, że takie właśnie sformatowanie tej książki wchodzi jej na dobre.

W drugiej części natomiast rozmowa toczy się wokół tego co dzieje się aktualnie po kilkunastu latach od traumatycznych wydarzeń. Podkreślić należy, iż konwersacja nie toczy się tylko i wyłącznie w oparciu o dramat, który stał się udziałem Pani Ewy i jej najbliższych. Z książki dowiadujemy się także sporo na temat środowiska artystycznego, z którym jak wiadomo związana jest aktorka. Możemy przeczytać wspomnienia o ludziach takich jak np. Agnieszka Osiecka. Dowiadujemy się również sporo o pracy twórczej Pani Ewy, która...

książek: 902
eduko7 | 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane, Szukam
Przeczytana: 01 grudnia 2014

Niełatwa lektura, ponieważ dotyka trudnych tematów. Jednocześnie daje nadzieję, pokazuje ile może zdziałać człowiek zdeterminowany i że każde cierpienie - niezależnie od tego, czy widzimy jego sens - przynosi zwielokrotnione owoce. Prawdy te są podane przystępnie, bez zbędnego patosu.

książek: 1209
Monika | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Ważna książka. Mądra, bolesna, poruszająca. Rozmowa ze znakomitą aktorką, ale tu przede wszystkim z pięknym człowiekiem. Dużo przeszła Ewa Błaszczyk, opowiada o tym przejmująco, ale i z niezwykłą klasą. Nie epatuje cierpieniem, dzieli się swoimi przeżyciami, bo może komuś one pomogą, uratują od zwątpienia. Bo ta książka przede wszystkim daje NADZIEJĘ.

książek: 730
mag | 2016-03-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Wybaczcie, ale nie potrafię napisać o tej książce. Próbowałam ułożyć sensowny, poukładany tekst, ale po ponownym jego przeczytaniu, kasowałam go i znów siedziałam przed pustym monitorem. Nie da rady.

Są takie książki, które dotykają do głębi, poruszają każdy nerw, zaciskają pętlę na gardle, wzbudzają wewnętrzny krzyk i sprzeciw, wzruszają i zawstydzają, bo są tak intymne, że masz wrażenie, że nie powinnaś wchodzić w czyjeś życie tak bardzo, tak blisko.

Byłam zwyczajnie ciekawa. Słyszałam już wcześniej o Klinice „Budzik", którą wraz z całą masą cudownych ludzi wybudowała Ewa Błaszczyk. Myślałam, że „Wejść tam nie można" jest opowieścią o kulisach założonej przez aktorkę Fundacji „Akogo?" oraz o budowie „Budzika". Owszem, w książce pojawiają się fragmenty dotyczące powstania i funkcjonowania Fundacji, ale są one jedynie dodatkiem do niezwykle przejmującej i intymnej opowieści o walce i stawieniu czoła największej ludzkiej tragedii - stracie ukochanego oraz choroby córki.

Rok 2000...

książek: 62
koczowniczka | 2011-05-07
Na półkach: Przeczytane

Ewa Błaszczyk - aktorka, ale przede wszystkim matka chorej dziewczynki. Ludzie nazywają jej córkę roślinką, ale ona gorąco wierzy, że Ola wybudzi się ze śpiączki, zacznie mówić i kontaktować się z otoczeniem. Nie czeka biernie na poprawę losu, lecz rehabilituje, pielęgnuje z oddaniem, zbiera pieniądze i zakłada fundację Akogo. O tych właśnie sprawach, a także o rozwoju kariery aktorskiej opowiada książka "Wejść tam nie można".

Historia dziecka jest dramatyczna. Źle połknięta tabletka, brak oddechu, nieumiejętna pierwsza pomoc, utrata przytomności, wreszcie po reanimacji przywrócenie do życia z rozległym uszkodzeniem mózgu. Porażenie czterokończynowe, śpiączka. Trwa to od roku dwutysięcznego do dziś.

Książka dosyć ciekawa, aczkolwiek ma pewne wady. Jest jakby zapisem wypowiedzi kilku osób. Najobszerniej wypowiada się oczywiście Ewa Błaszczyk, ale do głosu dopuszczone zostają także lekarki, druga córka oraz ksiądz. Ksiądz nie dzieli się żadnymi konkretami na temat śpiączki, lecz...

książek: 422

Bardzo lubię książki prawdziwe, których mottem przewodnim jest czyjeś życia.
Ucząc się od bohaterów jestem pewna, że są oni autentyczni i wszystkie rozwiązania problemów, ich rozterki, marzenia i pragnienia są zapisem losy, a nie tylko wytworem wyobraźni autora: śmiało mogę od nich czerpać tyle, ile na daną chwilę potrzebuję.
Sięgnęłam po tę książkę dopiero wtedy, kiedy po raz kolejny obejrzałam
niezapomniany serial Stanisława Bareji pt. "Zmiennicy".
Przeczytałam ją jednym tchem z wypiekami na twarzy, ale i z wielkim smutkiem, mając świadomość, że opisuje tragiczną historię małej dziewczynki, która poważnie zachorowała, a jej świat i świat jej najbliższych stanął na głowie... najboleśniejsze jest to, że zdecydowały o tym tylko (albo "aż?") cztery minuty.
Osobiste refleksje, trudne tematy: eutanazja, ciężka, nieuleczalna choroba, brak nadziei, śmierć i nieustanna walka z przeciwnościami losu, a także niezrozumienie - o tym wszystkim możemy przeczytać z kart tej książki. Można...

książek: 1756
książek: 55
ula | 2015-06-09
Na półkach: Przeczytane

Smutna historia. Taka błahostka wpłynęła na całe życie obydwu córek p.Ewy. Z drugiej strony, gdyby nie wypadek, nie byłoby fundacji, nie byłoby kliniki.... I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie? Czytałam ze łzami w oczach i ściśniętym gardłem. Podziwiam.
Gorąco polecam!

książek: 340
Anna | 2010-03-02
Na półkach: Przeczytane

Trudny temat, ale książka bardzo mi się podobała. Ciepła i mimo wszystko optymistyczna.

książek: 364
Małgorzata48 | 2012-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Autobiografia Ewy Błaszczyk to trudna lektura, opowiada o sprawach bolesnych, głownie o tragedii związanej z córeczką, która zapadła w śpiaczkę, ale także o fundacji Akogo, o pracy lekarzy opiekujących się ludżmi w spiączce. Odczuwam podziw i szacunek dla pani Ewy - jak walczy z losem, jak probuje stworzy klinikę i - jak nie walczy, lecz akceptuje to, czego zmienic nie może.E. B.pisze:
"Mówię Bogu: Mam byc skałą? Dobrze będę. Tylko pokaż mi sens.Proszę Go: Używaj mnie jak chcesz, przyjmę wszystko". Wierzę,że jeśli pomogę innym zrozumiec co się stało z ich dziecmi również ja zrozumiem własne. Jeśli uratuje inne dzieci, pogodzę się z chorobą własnego dziecka. To jest moja modlitwa, inaczej modlic sie nie umiem".
Jeszcze to zdanie ; "Wiara to nie pewnośc. Wiara to akt woli, który trzeba nieustannie ponawiac".

zobacz kolejne z 259 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd