Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

12 oddechów na minutę

Wydawnictwo: Otwarte
6,67 (121 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
15
7
42
6
25
5
16
4
5
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7515-053-7
liczba stron
184
słowa kluczowe
choroba życie walka
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
okruszek

Sparaliżowany od szyi w dół. Od kilkunastu lat przykuty do łóżka. Żyjący dzięki urządzeniom medycznym i poświęceniu rodziców. Skazany na pomoc innych. Każdego dnia, o każdej godzinie. W 2007 roku złożył wniosek o zaprzestanie uporczywej terapii. Poprosił o odłączenie od respiratora, gdy opiekujący się nim rodzicom zabraknie sił. Poprosił o prawo do decydowania o swoim życiu i swojej śmierci....

Sparaliżowany od szyi w dół. Od kilkunastu lat przykuty do łóżka. Żyjący dzięki urządzeniom medycznym i poświęceniu rodziców. Skazany na pomoc innych. Każdego dnia, o każdej godzinie. W 2007 roku złożył wniosek o zaprzestanie uporczywej terapii. Poprosił o odłączenie od respiratora, gdy opiekujący się nim rodzicom zabraknie sił. Poprosił o prawo do decydowania o swoim życiu i swojej śmierci. Żyje, pracuje, pomaga innym. Nadal chce zgody na odłączenie od respiratora i jest gotów o nią walczyć. Tak jak codziennie zaciekle walczy o życie, które nie będzie wegetacją. Książka to historia tej walki. Wywołująca silne i skrajne emocje. Prawdziwa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (230)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3300
Danway | 2012-03-27
Przeczytana: 27 marca 2012

Świat osób niepełnosprawnych jest mi znany od bliska 5 lat. Mimo tego, nie wiem wszystkiego, ale jak zauważyłem ilu niepełnosprawnych, tyle niepełnosprawności. Każda praktycznie jest inna ze względu na stan jak na samą osobę niepełnosprawną.

Dlatego takie książki jak ta pozwala poszerzyć swoją wiedzę na ten osób niepełnosprawnych. Ja sam dowiedziałem się o wiele więcej i to na przykładzie osoby, która walczy o godną śmierć. Jak podkreśla wielokrotnie w książce nie jest zwolennikiem eutanazji, lecz o zaprzestanie uporczywej terapii.

W książce ten możemy poznać pana Janusza bardzo blisko. Ze szczerością odsłania swoje wnętrze oraz otaczający go świat. Porusza wiele ważnych tematów: jak opieka zdrowotna, jak walka o każdą potrzebną rzecz (a te powinny być dostępne z urzędu a nie są), jak podejście do osoby niepełnosprawnej.

Wiele z tych problemów znam z autopsji. Sam mam niepełnosprawną dziewczynę i wiele z przeczytanych zdań mogą się pokryć z tym, co dzieje się w naszym życiu na...

książek: 1116
Booka | 2012-10-07
Na półkach: 2012 ◄, Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2012

Autobiografia mężczyzny, który przez jedną głupią chwilę o 360 stopni zmienił swój los na resztę swojego życia.
Janusz Świtaj opowiada w tej książce o swoim wypadku, po którym stał się osoba niepełnosprawną skazaną na wózek inwalidzki oraz o życiu po wypadku. O swoim bólu, cierpieniu, walce o oddech. U każdego zdrowego człowieka częstość oddechów liczy 12-20 oddechów na minutę. Janusz Świtaj po wypadku przy pomocy własnej determinacji walczył o to, by móc oddychać bez pomocy respiratora. I początkowo dziwnym było, że w ogóle oddycha bez maszyny...

To co mi się w tej książce podobało: to ogromna determinacja autora do polepszenia swojego stanu, walka o oddech, a tym samym o życie, mimo pragnienia odejścia z tego świata. A także zaangażowanie Janusza Świtaja w fundacje mające na celu pomoc niepełnosprawnym.

To, co mi się nie podobało: autor - i tu przychylę się do jednej z opinii - rzeczywiście pisze w sposób zbyt roszczeniowy. Po drugie od połowy książki miałam wrażenie, że z...

książek: 3988
Książkowo_czyta | 2011-03-21
Przeczytana: 15 lutego 2011

Niewiarygodna książka o tym, jaką siłę może mieć w sobie człowiek...

książek: 3405
Monika | 2010-09-26
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 24 września 2010

Książka na pewno warto przeczytania. Chociażby z tego powodu, żeby docenić fakt, że możemy swobodnie oddychać.
Jednak, jak dla mnie, zbyt infantylna, zbyt roszczeniowa.
To, co zwróciło moja uwagę (a znam to również z autopsji) - ludzie ciężko chorzy nie mają obaw ani wątpliwości, żeby mówić prawdę, tylko prawdę i szczerą prawdę. To, co naprawdę myślą i czują.

książek: 274
Agnieszka | 2012-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2012

książka daje do myślenia...

książek: 422

Książka jest napisana - moim zdaniem - dobrze, a nawet bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że jej autor nie pisze zawodowo. Szum medialny, jaki zrobił się wokół jego osoby stał się przyczynkiem omawianego tekstu. Wcześniej anonimowy dla większości świata: zarówno on sam, jak i jego ogromna, życiowa tragedia, nagle stał się gwiazdą swojej roli - pokrzywdzonego przez los człowieka, który walczy o własną śmierć, ponieważ dość ma jałowej egzystencji i towarzystwa innych ludzi, na które jest niemal w każdej dziedzinie swojego życia skazany.
Pan Janusz pisze prosto, bez tkliwych emocji i zbędnego rozczulania się nad swoim losem, a już samo życie dzień po dniu, wszystkie czynności, które inni muszą przy nim wykonać nazywa "po imieniu" tak, jak to rzeczywiście wygląda.
Myślę, że warto jest sięgnąć po tę książkę chociażby po to, aby zobaczyć tragedię osób postronnych, bliskich autorowi: zupełnie niewinni temu, co się stało, zostali ofiarami bardzo trudnej sytuacji. Ich życie już nigdy nie...

książek: 251
ANNA | 2015-11-17
Na półkach: Na półce, Przeczytane

Smutny los każdego człowieka, którego ciało jest mu obce. Niby jego, a jednak nie jego. Miałam okazje pierwszy raz spotkać się z literaturą tego typu, czyli napisaną przez osobę sparaliżowaną. Książka wciąga i bardzo szybko się czyta. Porusza sprawy, które wydają się nam jakaś abstrakcją. Bo przecież zawsze jesteśmy młodzi, zdrowi, silni i wszystko co złe , omija nas szerokim łukiem. Jak łatwo stracić wszystko czym się do tej pory żyło: randki, wypad do kina i nawet chwilę intymności w toalecie. Wstyd wkradł się już w harmonogram dnia.
Wredny los i beztroskie życie zatoczyło koło. Całodobowa opieka, pieluchy i bezradność. Jak dziecko, tylko w większym rozmiarze. SMUTNE.

książek: 212
Marcinomn | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2012

Książka jest pisana długopisem trzymanym w ustach, przez sparaliżowane prawie kompletnie człowieka. Janusz jest sparaliżowany od szyi w dół. Janusz był normalnym chłopakiem do momentu aż zaszalał wspólnie z kolegami na motorze. Ten wypadek zmienił życie Autora o 180 stopni. Przez większość czasu Janusz rozlicza się ze swoim losem, swoja decyzją oraz przedstawia swój punkt widzenia na lekarzy i pielęgniarki w Polsce.

książek: 386
Krasnoludek Monika | 2012-09-30
Przeczytana: 30 września 2012

Janusz Świtaj. Postać dość rozpoznawalna, głównie za sprawą wysłanego listu do prezydenta RP. No właśnie – jak to naprawdę z tym listem było? Czy rzeczywiście tak, jak ukazały nam to media? W książce „ 12 oddechów na minutę” odnajdujemy odpowiedź na to i jeszcze wiele innych interesujących pytań.

książek: 259
książkowamaniaczka | 2014-01-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 stycznia 2014

Sparaliżowany od 16 lat 33-letni Janusz Świtaj z Jastrzębia-Zdroju zaprezentował w niedzielę swoją książkę 12 oddechów na minutę. Pisał ją przez ostatnie siedem lat, uderzając w klawiaturę komputera trzymanym w ustach ołówkiem.

Podczas niedzielnej premiery książki w swoim mieście Świtaj mówił dziennikarzom, że praca nad nią była bardzo dużym wysiłkiem - nie tyle fizycznym, co emocjonalnym.

- Ta książka jest bardzo szczera. Osoby, które na co dzień nie spotykają się z niepełnosprawnością, nie mogą zrozumieć, jak wiele jest problemów, z jakimi na co dzień się borykamy. Niestety osoby, które żyją szybko trybem zapędzonego życia, nie zdają sobie sprawy, że nawet najmniejsze przeszkody dla nas są trudne do pokonania - wskazał Świtaj.

Jak jednak podkreślił, nie chodzi tylko o bariery fizyczne. W wydanych przez Wydawnictwo Otwarte 12 oddechach na minutę zawarł m.in. relację ze swej walki o życie, zdrowie i ludzką godność. W jednym z fragmentów pisze o wartości życia ze swojej...

zobacz kolejne z 220 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd