Nigdzie indziej

Tłumaczenie: Tomasz Tesznar
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,74 (31 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
12
7
7
6
3
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
There There: A novel
data wydania
ISBN
9788381166362
liczba stron
392
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
brzanka

Najpopularniejszy debiut literacki 2018 roku w Stanach Zjednoczonych. Jedna z najlepszych książek roku według: „The Washington Post”, „NPR”, „Time”, „O, The Oprah Magazine”, „San Francisco Chronicle”, „Entertainment Weekly”, „The Dallas Morning News”, „Buzzfeed”, „BookPage”, „Publishers Weekly”, „Library Journal”, „Kirkus Reviews”. Nigdzie indziej to wielopokoleniowa opowieść o przemocy i...

Najpopularniejszy debiut literacki 2018 roku w Stanach Zjednoczonych. Jedna z najlepszych książek roku według: „The Washington Post”, „NPR”, „Time”, „O, The Oprah Magazine”, „San Francisco Chronicle”, „Entertainment Weekly”, „The Dallas Morning News”, „Buzzfeed”, „BookPage”, „Publishers Weekly”, „Library Journal”, „Kirkus Reviews”.


Nigdzie indziej to wielopokoleniowa opowieść o przemocy i regeneracji, pamięci i tożsamości, jak również pięknie i rozpaczy, które wplecione są w dzieje rdzennych mieszkańców Ameryki Tommy Orange opowiada historię dwunastu postaci, z których każda ma swoje powody, by wybrać się na wielki zjazd plemienny w Oakland. Jacquie Czerwone Pióro od niedawna znowu nie pije i usiłuje powrócić na łono rodziny, którą niegdyś porzuciła. Dene Oxendene stara się poskładać swe życie na nowo po śmierci wujka i przybywa na zjazd, aby pracować na rzecz indiańskiej społeczności i w ten sposób uczcić jego pamięć. Opal Viola Wiktoria Niedźwiedzia Tarcza przychodzi na stadion, by obejrzeć występ swego siostrzeńca Orvila, który nauczył się tradycyjnego indiańskiego tańca, oglądając materiały wideo na kanale YouTube, a teraz po raz pierwszy chce go wykonać podczas zjazdu przed publicznością. Ten imponujący spektakl odwołujący się do uświęconej tradycji będzie więc okazją do wzruszających pojednań. Stadion w Oakland stanie się również widownią wydarzeń, w których wyniku naród indiański poniesie wielkie ofiary, znów wykaże się heroizmem i dozna niewypowiedzianej straty.

Oto głos, jakiego nigdy wcześniej nie słyszeliśmy, głos nabrzmiały poezją i pełen pasji. W tej kapitalnej powieści, która bierze się za bary ze złożoną i bolesną historią, ze spuścizną piękna i głębokiej duchowości, a także z plagą uzależnień, przemocy oraz nadużyć i samobójstw, Tommy Orange pisze o rdzennym Amerykaninie osiadłym w wielkim mieście. Na przemian pełna niepohamowanej wściekłości i gniewu, zabawna i poruszająca aż do głębi serca, pierwsza powieść Tommy’ego Orange’a jest zdumiewającym i wstrząsającym zarazem portretem takiej Ameryki, jaką bardzo niewielu z nas kiedykolwiek widziało.

„Zachwycający debiut” – Margaret Atwood

„Brawurowa” – Dwight Garner, „The New York Times”

„Czyste urzekające piękno” – Colm Toibin, „The New York Times”

„Mistrzostwo” – Ron Charles, „The Washington Post”

 

źródło opisu: zysk.com.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Inegrette książek: 411

Wszystkie drogi prowadzą na stadion w Oakland

„Nigdzie indziej” Tommy’ego Orange’a czy choćby wydana również w tym roku „Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie” Jesmyn Ward to powieści, o których owszem, jest dość głośno przy okazji zapowiedzi wydawniczych, ale ich okładki najczęściej giną przygniecione stosem kolejnych premier. Nie są tak popularne jak inne, nie mówi się o nich zbyt często. Głównie dlatego, że polski czytelnik chyba nie do końca lubi, gdy amerykańscy pisarze otwierają spuchnięty brzuch Ameryki i wyciągają cuchnące wnętrzności, jednocześnie burząc polskie wyobrażenie o american dream.

Eksplozja talentu i nieoczywistych myśli. Zabawna i bluźniercza, napisana ze świadomością przemocy, która przebiega niczym blizna przez kulturę amerykańską. – Jeff Baker, „The Seattle Times”

„Nigdzie indziej” to debiut Tommy’ego Orange’a, a także historia, która przebojem wdarła się na szczyty amerykańskiego rynku wydawniczego. W końcu ile powstało książek o segregacji rasowej, o niewolnictwie, czyli koszmarze, który już zawsze będzie zapisany krwią na kartach historii tego kontynentu? I choć dopiero w ostatnim czasie z taką chęcią sięgam po ten typ literatury, to jakoś nie mogę przypomnieć sobie tytułu, który tak mocno rzuciłby wyzwanie amerykańskiemu społeczeństwu. Autor wydaje się wręcz walić książką w stół i pytać: „A kiedy rozliczycie się za te grzechy?”. Bo czasy niewolnictwa czy segregacji rasowej to nie są najmroczniejsze dzieje.

Nigdzie indziej spada na nas jak grom z jasnego nieba. Donośny głos literatury XXI wieku...

„Nigdzie indziej” Tommy’ego Orange’a czy choćby wydana również w tym roku „Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie” Jesmyn Ward to powieści, o których owszem, jest dość głośno przy okazji zapowiedzi wydawniczych, ale ich okładki najczęściej giną przygniecione stosem kolejnych premier. Nie są tak popularne jak inne, nie mówi się o nich zbyt często. Głównie dlatego, że polski czytelnik chyba nie do końca lubi, gdy amerykańscy pisarze otwierają spuchnięty brzuch Ameryki i wyciągają cuchnące wnętrzności, jednocześnie burząc polskie wyobrażenie o american dream.

Eksplozja talentu i nieoczywistych myśli. Zabawna i bluźniercza, napisana ze świadomością przemocy, która przebiega niczym blizna przez kulturę amerykańską. – Jeff Baker, „The Seattle Times”

„Nigdzie indziej” to debiut Tommy’ego Orange’a, a także historia, która przebojem wdarła się na szczyty amerykańskiego rynku wydawniczego. W końcu ile powstało książek o segregacji rasowej, o niewolnictwie, czyli koszmarze, który już zawsze będzie zapisany krwią na kartach historii tego kontynentu? I choć dopiero w ostatnim czasie z taką chęcią sięgam po ten typ literatury, to jakoś nie mogę przypomnieć sobie tytułu, który tak mocno rzuciłby wyzwanie amerykańskiemu społeczeństwu. Autor wydaje się wręcz walić książką w stół i pytać: „A kiedy rozliczycie się za te grzechy?”. Bo czasy niewolnictwa czy segregacji rasowej to nie są najmroczniejsze dzieje.

Nigdzie indziej spada na nas jak grom z jasnego nieba. Donośny głos literatury XXI wieku nareszcie wybrzmiał z całą mocą. – Marlon James

Wiedza większości polskich czytelników o rdzennych Indianach zapewne nie przekracza tego, co serwują nam podręczniki do historii. Wiemy, że byli prześladowani, zamykani w specjalnych rezerwatach, a później zmuszani do asymilacji. Jednak czy da się w pełni pozbawić społeczeństwo tradycji i kultury? Autor pokazuje, że potęguje to tylko problemy potomków rdzennych Indian. Jak mają kultywować tradycje, których już nie ma? Jak odnaleźć się w świecie, gdy biali mówią: „to było tak dawno temu, zapomnijmy o tym”? Jak ma identyfikować się osoba, która w swoich żyłach ma zaledwie odrobinę indiańskiej krwi? Powinna czuć dumę?

Tommy Orange rozpoczyna swoją książkę prologiem, w którym streszcza wszelkie okrucieństwa i grzechy, jakich dokonano na jego braciach, by później zgrabnie lawirować między dwunastoma różnymi postaciami i ich historiami. Bohaterami, którzy i tak prędzej czy później zawędrują na wielki zjazd plemienny w Oakland, gdzie Orange rozpocznie ostatni i najbardziej brutalny akt swojej opowieści.

Wyjątkowa debiutancka powieść. Historie takie jak „Nigdzie indziej” rzucają wyzwanie wszystkim innym historiom, aby były lepsze. – Chelsea Leu, „San Francisco Chronicle”

„Nigdzie indziej” to coś więcej niż doskonale poprowadzone postacie, świetnie zarysowane tło społeczno-historyczne czy książka w pewien sposób burząca tabu. To powieść, która chwyta czytelnika za serce, by na ostatnich stronach coraz mocniej zaciskać na nim swoje palce. Autor nie ma litości dla nikogo – niczym kosiarz ścina nici ludzkiego życia, bez względu na przewinienia i zasługi. Jednocześnie chwyta czytelnika za rękę i wprowadza do społeczności, której obywatel dla niemal 90% czytelników jest tylko „głową przyozdobioną pióropuszem”. Orange otwiera drzwi do tajemniczego świata, udowadniając, że Indianie już dawno wyszli ze swoich namiotów. Toczą ich takie same choroby XXI wieku, co innych. Narkotyki, alkohol, przemoc wobec kobiet. Nieważne, jaki masz kolor skóry. I choć rdzenni Amerykanie nadal tańczą na stadionie w Oakland w swoich tradycyjnych strojach, to tak naprawdę niczym nie różnią się od nas.

Kinga Kolenda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (200)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 596
Aga_love_books | 2019-06-10
Na półkach: 2019, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2019

"Zostaliśmy, ponieważ zgiełk miasta brzmi tak jak odgłosy wojny, a nie można wycofać się z walki, jeśli już raz chwyciło się za broń - można jedynie trzymać wojnę na dystans, co jest łatwiejsze, kiedy się ją widzi i słyszy w pobliżu." Lubicie czytać książki o innych kulturach czy narodowościach niż wasza? Ja lubię. Nawet bardzo. Dzięki temu poszerzam swoją wiedzę i ciekawość. A temat Indian nie jest mi obcy. Od zawsze lubiłam czy to filmy, czy książki, w których występowali Indianie. "Nigdzie indziej" to piękna, aczkolwiek pełna brutalności powieść. To co ci ludzie musieli przeżyć jest okropne... Znajdziemy tutaj wiele przeróżnych emocji i wydarzeń. Jest to książka, opowiadająca o losach dwunastu postaci, których drogi w pewnym momencie się przecinają. Niestety nie jest to spotkanie, o którym możemy powiedzieć - szczęśliwe.
Jestem poruszona po tym co tutaj przeczytałam. To co się wydarzyło przechodzi ludzkie pojęcie. Jestem zadania, że takie książki powinien przeczytać każdy....

książek: 194
Lulu | 2019-06-16
Na półkach: Książki 2019, Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2019

„Nigdzie indziej” jest to debiut napisany przez pana Tommyego Orange, która odniosła sukces i została światowym bestselerem.

W książce znajdziemy opowieści dwunastu osób będących Indianami, których drogi splatają się na zjeździe w Oakland. Osoby te opowiadają o swojej tułaczce, uzależnieniach, stracie bliskich osób, problemach i chęci pielęgnowania tradycji, która z każdym kolejnym pokoleniem zanika. Losy tak się układają, że nie ma kto jej dalej przekazywać.

Książka bardzo mi się podobała. Momentami brutalna, a z drugiej strony czarująca. Czyta się szybko, a historie wciągają do tego stopnia, że nawet się nie spostrzegłam, a już koniec. Polecam osobom lubiącym literaturę piękną.

książek: 3396
Montgomerry | 2019-05-23
Przeczytana: 23 maja 2019

Czytajcie koniecznie. Nie omijajcie tej książki! Opowieść pochłania, a rzeczywistość poraża. Kompulsywne czytanie zapewnione. 12 bohaterów i indywidualnych opowieści, które docierają do kulminacyjne miejsca i wydarzenia. Wiele emocji, wiele myśli, wiele wniosków, wiele pytań...

http://slowemmalowane.blogspot.com/2019/05/powiesc-tommyego-orangea-opowiada-o.html

książek: 2213
olga | 2019-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2019

Jakie pierwsze skojarzenia nasuwają nam się kiedy słyszymy słowo: Indianin?
Winnetou? Zabawa w podchody i malowanie sobie twarzy w kolorowe pasy? Tipi? Łapacze snów? A może groteskowy Tonto zagrany przez Johnny Deppa w Jeźdźcu znikąd?
Co my tak naprawdę wiemy o Indianach oprócz tego, co przekazano nam w masowej pop kulturze, tudzież ucząc, że żyli w Ameryce, kiedy została odkryta przez przybyszy zza wielkiej wody i że zostali przez tych przybyszy, delikatnie ujmując, wysiudani z własnych ziem?

Powiem szczerze, że sama wiem na ten temat niewiele, dlatego książka Tommy'ego Orange'a, zapowiadająca się po opisie na ważną lekturę o rozliczeniowym charakterze, zwróciła moją szczególną uwagę.

Tommy Orange, członek plemion Czejenów i Arapahów z Oklahomy, omija w swej debiutanckiej powieści zakłamaną historię, znaną z przestarzałych podręczników, ukazując tę, której z pewnością co niektórym wygodniej nie znać - tak jak na pewne rzeczy lepiej nie patrzeć, a pewnych spraw nie roztrząsać....

książek: 80
pod_lasem_czytane | 2019-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2019

Ilu z nas kiedy myśli o Stanach Zjednoczonych Ameryki wysnuwa wizję niczym z bajki.
Kraj wielkich możliwości, wielkich nadziei i... wolności.
Kiedy jednak zajrzymy w karty historii - to ten wyśniony świat, zatrzęsie się w posadach.
Nigdy nie mogłam zrozumieć fenomenu Święta Dziękczynienia - bo jak bawić się i jeść na kanwie wspomnienia śmierci?
Przez ponad 500 lat zniszczono prawie całą nację rdzennych mieszkańców Ameryki, ale czy to koło się zatrzymało?
Naród, który nadal trwa, po wiekach wymazywania go z historii świata, do sprowadzenia go do wizerunku kolorowej "indiańskiej głowy", naród który toczy choroba. Rana, którą trawi zakażenie, rak...
Tommy Orange napisał książkę o zwykłych niezwykłych ludziach. O ich codzienności, o życiu, które choć odbywa się pod sztandarem idei świetności dalekie jest od snu. Opisał losy dwunastu postaci na wzór jednego z projektów prowadzonych przez bohatera, tejże powieści - na wzór storytellingu. Kiedy zagłębiamy się w tekst możemy poczuć się...

książek: 294
niepoczytalna com | 2019-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 czerwca 2019

Żal wyssany z mlekiem matki

Kiedy myślę o rdzennej ludności Stanów Zjednoczonych, mimo woli nasuwa mi się obraz leciwego zamyślonego wodza rodem z reklamy pewnego znanego batonika. Nie ma drugiej takiej grupy etnicznej na świecie, która przez lata byłaby poddawana stopniowej eksterminacji, pozbawiana ziemi, spychana na margines, a przy okazji była ograbiona z własnej kultury. Dziedzictwo duchowe Indian zostało skomercjalizowane i przemielone na papkę. "Nigdzie indziej" jest historią o poszukiwaniu tożsamości, tylko czy jej znalezienie jeszcze jest możliwe?

Historie dwunastu osób splatają się ze sobą, by ostatecznie zacieśnić się podczas zjazdu plemiennego. Historie są różne, ale łączy je jedno – wszyscy bohaterowie zmagają się ze swoim pochodzeniem, kolorem skóry, dziedzictwem, które czują w sobie, ale nie potrafią go już wyrazić.

Nie do końca wiem, co autor chciał osiągnąć, prowadząc narrację w taki a nie inny sposób. Bo owszem historia skolonizowania Ameryki Północnej przez...

książek: 30
zagubieniwkrainie | 2019-06-12
Na półkach: Przeczytane

Zagubieni w Krainie Książek * zagubieniwkrainieksiazek.blogspot.com


Przeglądając zapowiedzi wydawnicze na czerwiec od razu w oko wpadła mi propozycja od wydawnictwa Zysk i S-ka, z bardzo ciekawym opisem, zapowiadającym kolejną książkę w Polsce o historii Indian z nieco przytłaczającą ilością polecajek na przedniej i tylnej okładce i na skrzydełkach. Czym „Nigdzie indziej” wyróżnia się ponad inne współczesne powieści z niełatwą historią w tle? Zaraz się przekonacie...

Na zjazd plemienny w Oakland w stanie Kalifornia zjechać się mają Indianie z różnych części Stanów. Autor przedstawia nam historię dwunastu postaci, które wybierają się na owy zjazd, lecz każda w innym celu. Mamy więc Tony'ego Samotnika, który na co dzień zmaga się z FAS – alkoholowym zespołem płodowym. Ludzie ciągle na niego patrzą, śledzą każdy ruch, a jemu często trudno opanować swoje emocje. Czasem wpada w szał zupełnie bez powodu, czasem chciałby być zupełnie niewidzialny. Jest Dene Oxendene, który chce zmienić...

książek: 31
paulinaczyta | 2019-06-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2019

„Nigdzie indziej” to debiut Tommy'ego Orange, rdzennego mieszkańca Ameryki, który urodził i wychował się w Oakland w Kalifornii. Sam jest członkiem plemion Czejenów i Arapahów z Oklahomy. Powieść ta to światowy bestseller, który został również uznany za jedną z najlepszych książek 2018 roku.

Autor podejmuje w niej bardzo trudny temat jakim jest zagłada Indian. Ale również opisuje ich życie, codzienność w Ameryce. I nie jest ona tak kolorowa jak mogłoby się wydawać. Dowiadujemy się, że życie Indian to nie kolorowe pióropusze i wesołe tańce plemienne. Poznajemy również ich przeszłość, która jest bardzo bolesna.

Ta książka przypomina nam o jednej z największych zbrodni XIX wieku, o której nie mówi się na lekcjach historii... albo mówi się za mało. Chodzi tutaj o zagładę 15-20 milionów Indian. tj. około 95% ich populacji.

To twarde fakty, które autor przytacza nam już na wstępie. Dowiadujemy się wielu szczegółów o tej grupie etnicznej rdzennych mieszkańców Ameryki, która została...

książek: 504

kate-in-bookland.blogspot.com

"Nigdzie indziej" to ambitny i błyskotliwy literacki debiut amerykańskiego pisarza, który za granicą zdobył wiele słów uznania. Gdy przeczytałam jak bardzo została doceniona przez krytyków literackich oraz zwykłych czytelników, uznałam, że chętnie przekonam się, czy rzeczywiście jest tak rewelacyjna. Nie miałam również okazji wcześniej zapoznać się bardziej szczegółowo z tematem dotyczącym sytuacji rdzennych mieszkańców USA.

"Rana, jaką nam zadano, kiedy pojawili się tutaj biali ludzie i odebrali nam wszystko to, co nam odebrali, nigdy się nie zagoiła. W taką nieleczoną ranę zwykle wdaje się zakażenie"

Tommy Orange ubrał w słowa własne doświadczenia i spostrzeżenia tworząc rewelacyjny debiut literacki o współczesnych rdzennych mieszkańcach Ameryki żyjących w miastach (tzw. "Urban Indians"). "Nigdzie indziej" to zbiór dwunastu historii przedstawionych z różnych punktów widzenia. Z początku odrębne, jednak ostatecznie tworzą spójną całość. To jak...

książek: 753
kryminalnatalerzu | 2019-06-17
Przeczytana: 16 czerwca 2019

„Nigdzie indziej” to opowieść o współczesnych rdzennych Amerykanach, tak zwanych miejskich Indianach. Książka składa się z historii dwunastu postaci, których losy, złączone i przeplatające się przez całość powieści, ostatecznie łączą się w wielkim finale na stadionie w Oakland, w Kalifornii, gdzie odbywa się wielki zjazd plemienny. Poprzez te historie autor przedstawia nam aktualną kondycję jego ludu, jak wygląda ich codzienne życie, z jakimi problemami się borykają. Jest dużo o alkoholizmie, narkotykach, samobójstwach i bezrobociu. Jest o smutku, depresji, walce z własnymi demonami. Ale jest też pozytywnie – jest przyjaźń, miłość, wiara w lepsze jutro, nadzieja na zmianę. Atwood, głosząca na okładce, iż jest to „zachwycający debiut!”, nie kłamała, przyznaję jej rację w stu procentach! Dla mnie to powieść kompletna, całkowita, nic dodać, nic ująć. Głęboko mnie poruszyła i jeszcze długo będę o niej pamiętać.
Książkę oceniam 9/10, a pełną recenzję znajdziecie pod adresem:...

zobacz kolejne z 190 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd