Kółko się pani urwało

Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (119 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
19
8
19
7
27
6
17
5
8
4
5
3
5
2
3
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328063624
liczba stron
304
słowa kluczowe
komedia kryminalna,
język
polski
dodała
tree

Najpierw włamano się do jej mieszkania. Złodzieje nie tylko ukradli pieniądze, biżuterię czy cenne dokumenty, lecz również sprofanowali najcenniejszą pamiątkę po mężu – jego galowy mundur. Policja zabiera się do śledztwa jak pies do jeża, chociaż ślepy wpadłby na to, że wszystkie tropy prowadzą do sąsiada z góry, faceta bez nogi. Nie ma mowy, tego munduru mu nie przepuści. Postanawia policzyć...

Najpierw włamano się do jej mieszkania. Złodzieje nie tylko ukradli pieniądze, biżuterię czy cenne dokumenty, lecz również sprofanowali najcenniejszą pamiątkę po mężu – jego galowy mundur. Policja zabiera się do śledztwa jak pies do jeża, chociaż ślepy wpadłby na to, że wszystkie tropy prowadzą do sąsiada z góry, faceta bez nogi. Nie ma mowy, tego munduru mu nie przepuści. Postanawia policzyć się z nim sama. Okazuje się jednak, że facet bez nogi został zamordowany, a ona sama jest pierwszą podejrzaną. Nie pozostaje jej nic innego, jak chwycić rączkę wiernego wózka zakupowego i rozpocząć własne śledztwo.

Warszawskie bandziory, strzeżcie się! Nadchodzi Zofia Wilkońska, postrach klubów seniora!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (609)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 595
Marzena | 2019-04-19
Na półkach: Przeczytane, Strata czasu
Przeczytana: 19 kwietnia 2019

Ależ to było żenujące...
Nie znajdę lepszego słowa żeby opisać to co czuję względem książki, bohaterki i jej zachowania, a nawet samego pomysłu żeby nazwać ją komedią kryminalną, niż zażenowanie. Autorowi nie jest wstyd, a mnie - czytelnikowi - tak.
Czytanie tej "komedii kryminalnej"  to chwile od - dosłownie! - pierwszej strony wypełnione narastającą niechęcią do koszmarnej głównej bohaterki, pani Zofii.
Nie wiem skąd przyszło autorowi do głowy, że ktoś taki może bawić...?
I do tego ten język - powtórzę - żenada.
Ratować całość mógłby ewentualnie wątek kryminalny, jednak nie jest zaskakujący i szybko można dodać dwa do dwóch, a wtedy bohaterka irytuje jeszcze bardziej, a i zagadka z przeszłości dotycząca jej męża zupełnie przestaje dziwić...
Jeżeli będzie mi dane dożyć, i za czterdzieści lat chociaż w 1/5 będę przypominać panią Zofię, to sama własnoręcznie znokautuję się - jeśli nie własną pięścią, to wózeczkiem, tak, że oba kółka się pourywają.

książek: 963
motyl43 | 2019-04-05
Przeczytana: kwiecień 2019

UWAGA! HIT!!!
Dawno się tak nie ubawiłam czytając książkę.Szczerze, nie przepadam za komedią ani w literaturze, ani w filmie. Obiecują, że będzie śmiesznie, a potem okazuje się,że humoru tyle co kot napłakał. Sprytna, wścibska, zrzędliwa, gadatliwa, wiecznie głodna, nauczycielka na emeryturze- pani Zosia,która skradła moje serce. Krucha, leciwa kobiecina potrafi, oj potrafi...walczy z Golumem , Borewiczem, Columbo,oraz całą warszawską mafią. Włamuje się, podpala, niszczy, kradnie, zabija. Świetny debiut pana Jacka Galińskiego.
*
"Chciało mi się płakać. Bałam się. Wyglądało na to, że z tego nie wyjdę, a miałam tyle planów. Myślałam,że się zestarzeję, zbrzydnę. Tymczasem już nadchodził koniec".
*
"Wszystkich, którym się wydaje, że na pierwsze piętro powinno się wchodzić po schodach, zapewniam, że jak byłam młoda i miałam pięćdziesiąt lat, to na pierwsze piętro nie wchodziłam, tylko wskakiwałam".
...

książek: 875
Robert Frączek | 2019-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2019

Wyobraźcie sobie emerytkę, która żyje samotnie i według swoich własnych schematów: tu wypatrzy promocję na kurczaki i będzie jechać przez pół miasta (co ma innego do roboty), tu zajrzy do klubu seniora na jakieś zajęcia, to znowu zdrzemnie się na pół dnia, żeby sił nabrać do nowych aktywności. Generalnie stara się nie narzekać, a przynajmniej sama o sobie tak myśli, bo przecież w rzeczywistości narzeka prawie na wszystko. Powiem więcej: jest w cudowny sposób zgryźliwa, chwilami bezczelna, egoistyczna, walcząca o swoje, a w tym wszystkim po prostu chwilami rozbrajająca. Znacie takie staruszki? Takie które nawet z uśmiechem dziękując, że nie trzeba im pomóc, już wpychają ci wózek do dźwigania od którego tobie za chwilę pęknie kręgosłup, a ona przed chwilą ciągnęła go bez zadyszki? Które niby nie mają siły by wstać z ławki na przystanku, a po chwili wpychają się pierwsze do tramwaju nawet nie pozwalając ludziom by wysiedli? Które masz jak w banku, że czekając w kolejce do lekarza...

książek: 823
TINA | 2019-03-27
Przeczytana: 21 marca 2019

Bardzo dobra komedia kryminalna, która rozwali na łopatki wielu czytelników. Matko jedyna! Ile ja miałam dobrej zabawy i śmiechu podczas czytania tej książki. Kreacja Pani Zofii przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Żeby Wam Ją zobrazować to może użyję takiego opisu: Starsza siwa Pani, wiek ciała około 70 lat, wiek umysłu około 40 lat, niewyparzony, bezczelny język, odwaga na poziomie zaczepnego Pit Bulla i sprawność emerytowanego ninja. Do tego bystrość umysłu i czasem wręcz absurdalność myśli - a to wszystko doprowadza człowieka do łez.

Przyznaje mam babcię w jej wieku i szczerze? Cieszę się, że taka nie jest ;) bo Pani Zofia to stan umysłu. Co mam na myśli? Mianowicie osobiście uważam, że niektóre zwroty, których używa Pani Zofia (zważając na jej wiek i doświadczenie życiowe), a które mogą wywoływać salwy śmiechu - są często po prostu obraźliwe i prostackie. Bez urazy dla całości, bo rozumiem, że autor chciał stworzyć "babkę z jajem" i to mu jak najbardziej wyszło......

książek: 367
Adam | 2019-04-18
Na półkach: Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2019

Jeśli przeczytamy krótką informację Wydawcy na okładce książki na pewno poczujemy się zachęceni. Nic zresztą dziwnego, to powszechnie stosowana forma, która ma na celu przyciągnąć uwagę potencjalnego czytelnika i sprawić, by kupił właśnie tę pozycję jako jedną z wielu. Jak taki opis ma się do zawartości to już inna sprawa, często zdania są różne. Ilu czytelników tyle opinii. Każdy ma własny punk widzenia, każdy z nas zwróci uwagę na coś innego.
Muszę z pewnym zażenowaniem powiedzieć, że postać egoistycznej staruszki narzekającej na wszystko i wszystkich dookoła nie urzekła mnie. Czy naprawdę można być aż tak chamowatym, pyskatym i do tego dobrze się bawić?
Druga sprawa to język, jakim powieść została napisana. W takim stylu to na pewno każdy z nas potrafi napisać i przypuszczam, że większość zrobi to o wiele lepiej. Galiński pisze nie tyle lekko, co prostacko i może dlatego właśnie takie zniechęcenie czułem.
Nie śmieszył mnie podpalony śmietnik, czy wysypany kosz na przystanku....

książek: 1163
ula | 2019-04-13
Przeczytana: kwiecień 2019

Przezabawny kryminał osadzony we współczesnych polskich realiach.Starsza Pani w akcji. Prowadzi swoje śledztwo przeciwko grupie przestępczej wyłudzającej kamienice...robi to na swój sposób, rozbawiając czytelnika niemalże do łez. Dobra pozycja na poprawę nastroju.

książek: 2382
Biblioteczka Rudej | 2019-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2019

"... czym tak naprawdę jest życie. Nieustanną pogonią za czymś, czego nie możesz mieć. A gdy ci się wydaje, że już to masz, ono wyślizguje ci się z rąk i wpada z powrotem do sklepowej zamrażarki. Sięgasz szybko, żeby nie dać się wyprzedzić. Chwytasz w obawie, że data przydatności już dawno minęła, ale nie przeczytasz małych literek, bo życie jest jak promocja kurczaka w markecie. Niby atrakcyjne, ale potrafi zakończyć się w najmniej oczekiwanym momencie"


A nie mówiłam, że kwiecień miesiącem debiutów? Mówiłam :) tym razem wpadło w moje ręce Kółko się pani urwało Jacka Galińskiego. Wpadło to złe określenie, bo od momentu jak ujrzałam książkę wiedziałam, że muszę koniecznie ją przeczytać ,bo po pierwsze debiut, a po drugie był moment, że strach było lodówkę otworzyć, żeby nie wypadła książka Pana Galińskiego. Musiałam po prostu wiedzieć o co tyle hałasu.
Zofia Wilkońska to starsza pani, która mieszka w centrum Warszawy w kamienicy, która lata świetności dawno ma za sobą. Zdawałoby...

książek: 355
cAAlineczka | 2019-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2019

"Kółko się pani urwało" to lekka, pełna humoru książka z domieszką absurdu. Główna bohaterka to przeurocza, trochę wredna, wścibska, ale ujmująca staruszka. Podbiła moje serce swoimi przemyśleniami, jak i zupełnie nieprzewidywalnymi zachowaniami. Jej stosunek do ludzi, sąsiadów, policji, jak i zbirów spod ciemnej gwiazdy jest tak absurdalny, że nie da się jej nie polubić. Ubawiłam się niesamowicie podczas czytania. Może nie wybuchałam salwami śmiechu, ale uśmiech nie schodził mi z ust. Książka pokazuje też w zabawny sposób, jak trudno jest żyć starszym ludziom w naszym społeczeństwie- problemy finansowe, długie kolejki do specjalistów, i... niewidzialność. Pani Zofia uprzytamnia czytelnikom, że ludzie zupełnie nie zwracają uwagi na staruszków, nie widzą ich. Powieść kończy się w sposób sugerujący, że to nie koniec przygód barwnej emerytki, więc mam nadzieję na kontynuację.

książek: 3183
tree | 2019-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2019

Bardzo lubię komedie kryminalne dlatego właśnie sięgnęłam (i przeczytałam) nowość Pana Galińskiego. Cudny tytuł, wpadająca w oko okładka i obiecujący niezłą rozrywkę blurb kusiły. Niestety wielkie jest moje rozczarowanie. Bo tylko tytuł,okładka i blurb są w tej książce dobre (i za to przyznaję gwiazdki). Treść jest prostacka i infantylnie głupia. Żenujący, napisany w pierwszej osobie bełkot, w którym roi się od pogubień Autora w czasoprzestrzeni wydarzeń akcji.
Mam nadzieję, że kontynuacji nie będzie.

Śmieszna jest ciotka Poldi na Sycylii, seria o Stephanie Plum, o cudnym trio Gucio-Solański-Kwiatkowska, ta w której główną bohaterką jest Aghata Raisin, nawet Karolina Morawiecka po pierwszym tomie dobrze się zapowiada, ale "Kółko się pani urwało" to dno. Dno,szuwary i wodorosty. Szkoda było czasu.

książek: 1193
noodla_books | 2019-04-09
Na półkach: 2019, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2019

Kulałam się przy czytaniu ze śmiechu. No nie da się chyba nie polubić tej złośliwej i wścibskiej Pani Zosi. Ona już tak po prostu ma.

"- Rozumiem, że nastąpiła kradzież?
- Matko jedyna, a co innego? Przecież nie gwałt! W moim wieku. Na Boga."

Bardzo fajna i dobra komedia kryminalna. Prawie na raz, jak dobrą zupkę (nieprzypaloną) wciągnęłam. Musiałam sprawdzić, czy rzeczywiście jest taka dobra, jak polecacie. Dobrze prawicie! Relaks idealny zapewniony, przepona mi zdrowo chodziła przy jej czytaniu.
Choć szczerze powiem, że w realu nie chciałabym jej spotkać, pani Zofii. Pewno by mi swoje nagadała. Ale sedno.

Nasza emerytka zostaje okradziona we własnym mieszkaniu. Jak ją to ruszyło i mimo że biodro jej doskwierało, po Warszawie ścigała podejrzanych. Nie od razu, najpierw policję wezwała, lecz kiedy stwierdziła, że się z nimi nie dogada, wzięła sprawy w swoje ręce. Koniec, sami poczytajcie, co tam się działo.

Mówiąc szczerze, nie mam się do czego przyczepić. Cała fabuła,...

zobacz kolejne z 599 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Kryminał, przy którym popłaczesz się ze śmiechu

Polski rynek wydawniczy zadrżał w posadach, ziemia się rozstąpiła i w końcu pojawił się on – kryminał, który… bawi do łez. Jeśli kochasz zagadki detektywistyczne, ale czujesz, że rozwiązałeś już je wszystkie i nic cię w tym temacie nie zaskoczy, to koniecznie sięgnij po „Kółko się pani urwało”. Książka Jacka Galińskiego wywołuje w czytelniku takie salwy śmiechu, że łatwo… obudzić nieboszczyka.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd