Płonące ziemie

Tłumaczenie: Mateusz Pyziak
Cykl: Wojny Wikingów (tom 5)
Wydawnictwo: Otwarte
7,72 (296 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
34
8
116
7
88
6
22
5
9
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Burning Land
data wydania
ISBN
9788375155310
liczba stron
584
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Duńczycy wciąż zagrażają królestwu Alfreda: jarl Haesten przywiódł do wybrzeży Wessexu osiemdziesiąt okrętów, a kilka tysięcy wikingów pod wodzą Haralda Krwawowłosego pustoszy Kent. Uhtred, dowodzący teraz załogą Londynu, chce walczyć z Haestenem, ale z woli władcy układa się z nieprzyjacielem. Alfred rozkazuje mu też wyruszyć do Aescengum – tam bowiem zamierza rozgromić armię Krwawowłosego. W...

Duńczycy wciąż zagrażają królestwu Alfreda: jarl Haesten przywiódł do wybrzeży Wessexu osiemdziesiąt okrętów, a kilka tysięcy wikingów pod wodzą Haralda Krwawowłosego pustoszy Kent. Uhtred, dowodzący teraz załogą Londynu, chce walczyć z Haestenem, ale z woli władcy układa się z nieprzyjacielem. Alfred rozkazuje mu też wyruszyć do Aescengum – tam bowiem zamierza rozgromić armię Krwawowłosego. W drodze do warowni Uhtred rozbija oddział dowodzony przez piękną i niebezpieczną Skade, kochankę i wieszczkę Haralda...

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (815)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3482
czytamcałyczas | 2016-02-01
Na półkach: Przeczytane

Nie mogłem nie wypożyczać,no bo jak to ? O Wikingach autorstwa Cornwella,nie przeczytać ? Dla mnie nie możliwe.
Mam więc przeczytałem i jestem bardzo zadowolony.

Może ciut o fabule.Mamy już rok 892 Uhtred ma już koło 40.To bardzo dużo,jak na owe czasy.
Jego dobra pasa,zostaje przerwana przez knowania na dworze królewskim.
Do ego,dochodzi pewna Dunka.Nie chcielibyście by jej spotkać w ciemnej ulicy.
Mamy też najazdy wikingów i masę opisów życia zwykłych ludzi.
Mi tak jakoś w pamięć zapadły pasieki.

Książka bardzo mi się podobała,nie dlatego że jestem fanem wikingów.
Ale przede wszystkim,że to piękna przygoda i dobra rozrywka.
A przy okazji można się dowiedzieć,nie co o powstawaniu Anglii.

książek: 959
Shimik | 2016-03-26
Na półkach: Przeczytane

Udało się, a już miałem pewne wątpliwości. Doczytałem książkę do końca pomimo Alfreda i jemu podobnych, którzy niezmiernie mnie denerwowali. Uhtred też nie popisał się tutaj inteligencją tylko dał się wodzić za nos. Ciekawą postacią była Skade, wniosła trochę "pieprzyku" w opowieść, gdyby nie ona chyba nie zmęczyłbym tej książki. Wszystkie inne książki Cornwella czytałem jednym tchem, tylko tą jedną męczyłem i sam nie wiem czemu. Niby historia jest w porządku, cała fabuła też pasuje, ale było mi ciężko. Rzeczą która najbardziej mnie denerwuje jest konflikt jednej wiary z drugą. LUDZIE JAKI TO MA SENS?! Walki dla ziemi i dóbr materialnych jeszcze rozumiem, bo to przynosi jakiś wymierny zysk, a wiara co? Dobra pomińmy moje poglądy na świat. Podsumowując książka pomimo, że Cornwella jest dość marna (przynajmniej patrząc na jego twórczość). Mam jednak nadzieję, że jest to ostatnia z książek o Uhtredzie z Bebbanburga, bo na kolejne mogę nie mieć już ochoty po przeczytaniu tej.

książek: 1592
WielkaRecka | 2019-05-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2019

,,Płonące ziemie” to już 5 tom o przygodach Uhtreda pół wikinga, który rozerwany jest pomiędzy dwa wrogie obozy. Z jednej strony mamy do czynienia z obowiązkiem służenia królowi, z drugiej lojalność wobec swej rodziny i przyjaciół. I ktoś mógłby powiedzieć : Ileż można czytać o tym samym ? Przecież w końcu te danie może obrzydnąć człowiekowi ! I może by ta było ale autor co rusz potrafi w każdym tomie zaskoczyć czytelnika czymś innym. Czym zaskoczył teraz?

W tym tomie pojawia się kolejna silna, znakomita postać kobieca, Skade. Wiedźma, która z jednej strony przyciąga mężczyzn ze względu na swą nieziemską urodę, z drugiej przeraża swym wieszczeniem i rzucanymi klątwami. Wspaniała postać, która fascynowała mnie przez cały ten tom. Bohaterka bowiem wie doskonale, jak uzyskać to czego pragnie. Manipulatorka, inteligentna, cwana kobieta potrafi nieźle namącić, czym powodowała, że ten tom był lekko pikantniejszym daniem od poprzednich tomów. Bardzo przypominała mi pewną wiedźmę...

książek: 1427
Ciacho | 2015-11-15
Przeczytana: 14 listopada 2015

"Pan Mieczy"


Wspominałem Wam kiedyś, że mam dwóch wujków, którzy rewelacyjnie opowiadają historie a ja się w nie z uwielbieniem wsłuchuję? Jednym z nich jest John Steinbeck, który kapitalnie przedstawia mi opowieści o XX-wiecznej Ameryce i jej mieszkańcach. Drugim Bernard Cornwell, który kapitalnie mówi na temat legend o królu Arturze, czasach wojen napoleońskich i dziejach wikingów i Sasów z przełomu IX i X wieku. Z wujkiem Johnem spotkałem się całkiem niedawno i było bardzo przyjemnie, więc tym razem postanowiłem poświęcić swój czas wujkowi Bernardowi - i było jeszcze przyjemniej.

Czekałem na tę chwilę setki dni, kilkadziesiąt tygodni, wiele miesięcy. I w końcu nadszedł ten moment, kiedy mogłem kontynuować swoją przygodę z saskim wojownikiem Uhtredem, którego polubiłem od samego początku."Płonące ziemie" to piąta część ulubionego przeze mnie cyklu "Wojny Wikingów", na temat którego mógłbym opowiadać naprawdę wiele i z pełnym zafascynowaniem. Jak małe uszczęśliwione dziecko,...

książek: 457
Repta | 2016-11-30
Na półkach: Przeczytane, 2016

"Płonące ziemie" to 5 tom przygód Uthreda z Bebbanburga, po raz kolejny zostajemy rzuceni w wir wydarzeń w Wielkiej Brytanii. Uthred po raz kolejny dostaje za zadanie obronić Sasów przed najazdem Wikingów. Cornwell ma niesamowity dar do pisania, w zgrabny sposób miesza fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami. Świetne opisy bitew i naprawdę dobrze stworzona postać głównego bohatera, który przez te 5 tomów znacznie się zmienił choć nadal przydarzają mu się momenty utraty kontroli, które zwykle kosztują go bardzo wiele. Właściwie jedynym minusem w obecnej sytuacji jest to... że nie mogę zabrać się za kolejny tom ponieważ nie został on jeszcze przetłumaczony na nasz język :( Świetne połączenie przygodówki z powieścią historyczną. Polecam każdemu fanowi takich książek.

książek: 2296
Shetani | 2019-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Historia Uhreda z Bebbanburga zajęła już specjalne miejsce w moim sercu, a cała saga otrzymała własną, wyjątkowo półkę w domowej biblioteczce. Trzeba przyznać, że wydawnictwo Otwarte wykonało kawał dobrej roboty z tym wznowieniem – jednolita szata graficzna prezentuje się naprawdę genialnie, choć znaleźliby się pewnie i tacy, którzy stwierdziliby, że okładki są nijakie, pozbawione wyrazu. Dla mnie są idealnie dopasowane do klimatu powieści – konkretne i nieco surowe, bez zbędnych upiększeń. A poza tym, ta seria wygrywa tym, co ze sobą niesie – niezależnie od okładek.
Duńczycy wciąż stanowią zagrożenie dla Anglików – kolejni wikingowie przybywają do wybrzeży Wessex, ale król Alfred nie daje za wygraną. Chociaż jarl Haesten przywiódł na jego ziemie osiemdziesiąt okrętów, a kilka tysięcy wikingów pod wodzą Haralda Krwawowłosego pustoszy Kent, Anglia się nie poddaje i wciąż walczy, a przynajmniej stara się nawiązać porozumienie i dojść do ugody. Król Alfred wysyła naprzeciw swojego...

książek: 2615
Kasiek m | 2019-05-12
Na półkach: 2019, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2019

Uwaga, uwaga przed nami premiera piątego tomu Wojen wikingów, to niesamowite jaką fantazję miał autor, żeby na kanwie prawdziwych wydarzeń napisać tak epicką powieść, która pomimo, że już piąty tom mamy okazję czytać, to wciąż dzieje się coś nowego, autor ciągle przykuwa naszą uwagę. Mało tego ja ciągle mam ochotę na więcej. Zapnijcie pasy i przenieście się w czasie. Chociaż przyznam się Wam, że w te czasy mogę się przenieść tylko w książce. Żyć wtedy bym nie chciała. Ale za to jesteśmy z Uthredem prawie w tym samym wieku.

Kto myślał, że Uthred w tym tomie będzie miał spokojne i lekkie życie, ten jest w błędzie. Czas płynie, Uthred jest już czterdziestolatkiem, co tysiąc lat temu było wiekiem sędziwym. Alfred również nie młodnieje, co rodzi kolejne konsekwencje polityczne, bo monarcha starszy jest słabszy, a syn to gołowąs, bez doświadczenia, może stać się łatwym kąskiem dla wrogów. Wojny wciąż wybuchają. Na rubieżach przegrupowują się armię. Nasi bohaterowie znów będą musieli...

książek: 1578
Marta Daft | 2019-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

Niebezpieczeństwo jest niczym ogień. Gdy tli się niespiesznie, nikt nie jest w stanie przewidzieć jego skutków. Sama świadomość jego istnienia nie będzie w stanie wzbudzić w nas ostrożności, która pozwoli przygotować się na atak. Pilnowanie wroga zabiera mnóstwo energii, a nie ujarzmienie własnych kłamstw może doprowadzić do naszego upadku.

Uhtred nie ma łatwo w życiu. Wciąż stoi na granicy między lojalnością wobec króla i tą dotyczącą jego rodziny i przyjaciół. Przejęcie załogi broniącej Londynu miało być kolejnym sprawnie wykonanym krokiem na drodze do zwycięstwa nad coraz liczniejszymi wojskami jarla Haestena, jednak król Alfred ma zgoła inne plany dla dzielnego woja. Uhtred musi ułożyć się z wrogiem i wyruszyć na oddziały Haralda Krwawowłosego. W drodze do miejsca, w którym nastąpić ma atak Uhtred trafia na oddział pod dowództwem Skade, która jest wieszczką i równocześnie kochanką Haralda. Pojawienie się tak charakternego przeciwnika sporo namiesza w dalszych losach obu...

książek: 3156
Zuela | 2016-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Duńczycy,Sasi-kim tak naprawdę są Anglicy?Earl Uthred nie rezygnuje z odzyskania rodzinnejtwierdzy tylko wynikają nowe i stare sprawy,stare przysięgi,zauroczenie duńską wiedżmą,smierć żony więc jak znaleść czas na cokolwiek innego.Państwo angielski rodzi się w ogniu walki....

książek: 615
Basiek | 2015-12-28

Kiedyś myślałam, że najlepszą częścią "Wojen Wikingów" są "Panowie Północy". Dziś muszę przyznać, że się myliłam. "Płonące ziemie" to zdecydowanie mój numer 1.

Na Uhtreda spadają nieszczęścia. Część z nich to zrządzenia losu, ale część ściąga na siebie sam (jak to Uhtred). Wydaje się, że bogowie odwrócili się od niego na dobre. Jak (i czy) sobie z tym poradzi?

"Płonące ziemie" to książka inna od poprzednich części serii - więcej w niej rozmyślania o przemijaniu i bólu (tego osoblistego, którego na pozór nic nie może ukoić). Główny bohater też jakiś inny - nieco bardziej rozważny, wyciszony, myślący o dzieciach. Powoli znika gdzieś butny młodzian powtarzający do zmudzenia, że to on ubił Ubbę Lodbroksona. Fakt, nadal zdarza mu się porywać z motyką na słońce, lecz nie kieruje już nim tylko i wyłącznie brawura.

Ujęły mnie również opisy walk - autor przedstawia je jakby w zwolnionym tempie (z włączonym przyciskiem "mute"), ale ma to swój nieodparty urok.

A teraz trochę...

zobacz kolejne z 805 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd