Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Udław się

Tłumaczenie: Robert Ginalski
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
6,91 (1256 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
129
8
248
7
416
6
238
5
117
4
30
3
26
2
9
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Choke
data wydania
ISBN
978-83-921512-6-5
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Leone

Victor Mancini – maniak seksualny umawiający się na randki na mityngach dla uzależnionych – celowo dławi się w restauracjach. W ten kontrowersyjny sposób zdobywa fundusze na zapewnienie opieki śmiertelnie chorej matce. W miarę rozwoju wydarzeń ta na przemian wesoła i przygnębiająca historia staje się coraz bardziej dziwaczna, szokująca i mroczna. Udław się po raz kolejny wciąga w...

Victor Mancini – maniak seksualny umawiający się na randki na mityngach dla uzależnionych – celowo dławi się w restauracjach. W ten kontrowersyjny sposób zdobywa fundusze na zapewnienie opieki śmiertelnie chorej matce.
W miarę rozwoju wydarzeń ta na przemian wesoła i przygnębiająca historia staje się coraz bardziej dziwaczna, szokująca i mroczna. Udław się po raz kolejny wciąga w hipnotyzujący, perwersyjny świat Chucka Palahniuka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Niebieska Studnia, 2007

źródło okładki: www.niebieskastudnia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1324
falka | 2012-07-04
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Palahniuka już dawno wrzucono do pojemnej szufladki z napisem „obrazoburczy skandalista”, choć kultowy „Fight club” do takich niekoniecznie należy. Hipokryzja współczesności pozwala na zalewanie nas seksem i przemocą nawet po otwarciu lodówki, ale już gdy pojawiają się one w literaturze, ta określana zostaje jako 'kontrowersyjna' i 'pornograficzna'. Z tego naiwnego światopoglądu Palahniuk wytworzył jednak swoją domenę. Chcecie szoku, będziecie go mieli. Gdy na wieczorku autorskim po raz pierwszy odczytał opowiadanie „Flaki” miało na nim zemdleć około 35 osób, po kolejnych odczytach liczba porażonych wahała się w okolicy 60. „Udław się” rzecz jasna egzystuje w podobnej konwencji, stąd wszystkie dzieci i wrażliwe panie domu proszone są o odejście od monitorów.

Victor Mancini, nasz perfekcyjny nieudacznik, seksoholik, który utknął na czwartym kroku terapii odwykowej (polegającej nota bene na spisaniu historii swojego życia w grzechu), dzieli dni pomiędzy niewybredne uleganie swojemu nałogowi, pracę w XVIII-wiecznej kolonii i wizyty u mamusi, przebywającej w szpitalu psychiatrycznym. Żeby zarobić na jej utrzymanie, wieczorami dławi się jedzeniem w restauracjach. Osiągnął w tym mistrzostwo, zanim ktoś zrobi mu tracheotomię plastikową słomką, on już uratowany pada w objęcia wybawiciela, z którym to od tej chwili związuje go bliska więź emocjonalna. Ta polega rzecz jasna na poczuciu obowiązku bohatera, który opłaca niedolę życia Victora przez kolejne lata. W końcu za odgrywanie roli służącego w historycznej kolonii nie płacą kokosów, trzeba jakoś żyć.

Codzienność miesza się w powieści ze wspomnieniami dzieciństwa absurdalnego. Bo taka jest właśnie pani Mancini, która kilka razy do roku z okazji zwolnienia warunkowego porywała syna z rąk rodziny zastępczej, rzucała małpom w zoo tabletki LSD i podmieniała kolory w pudełkach farb do włosów. To z jej ust padają jednak słowa, które będą patronowały całemu życiu Victora, te o kreowaniu własnego świata symboli przeciw rzeczywistości i te o znamiennej ucieczce od systemu w mało efektowne substytuty życia, dzięki którym możemy jednak przetrwać dzień. „Moim celem nie jest to, żeby uprościć sobie życie (…). Moim celem jest to, żebym ja sama była mniej skomplikowana”1. Ida Mancini śpiewa swoim życiem pieśń antykonsumpcyjną.

Tradycyjny cynizm i czarny humor jako znaki rozpoznawcze prozy Palahniuka składają się w powieści na portret doskonały i niebanalny człowieka współczesnego. Bez przemilczeń wkłada do jednego worka Jezusa, perwersyjny seks, wariatów, wszelkie możliwe zboczenia i obleśności. Profanuje wszystko co ma dziś dogmat świętości: rodzinę, macierzyństwo, wiarę, obowiązki prawowitego obywatela, dom, wierność, zdrowie psychiczne i wszystkie powinności, którym zgodnie się poddajemy, by dobrze to o nas świadczyło. Balansuje jak zwykle na granicy dobrego smaku, czasem przekraczając go i wywołując u czytelnika to z czego najbardziej słynie: szok, oburzenie, zniesmaczenie. Ale, co niewielu pisarzom się dziś udaje, przynajmniej wywołuje emocje. Od pogranicza kiczu ratuje go za każdym razem świetnie użyty absurd, który sprawia, że niczego, a szczególnie rzeczywistości wokół, nie możemy traktować poważnie.

Dla niektórych bełkot, dla innych szczyty inteligentnego mówienia o kondycji dzisiejszego świata. Palahniuka można kochać, albo nienawidzić, nie można jednak pozostać obojętnym. Umiejętne posługiwanie się dystansem i nonsensem, w połączeniu z absolutnie genialnymi kreacjami postaci, które wrzuca w naszą swojską, przejaskrawioną rzeczywistość sprawia, że należę do jednego z wielu wyznawców jego twórczości. Bo jak mawia Palahniuk „jeśli raz przekroczysz jakąś granicę, już zawsze będziesz ją przekraczać”...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Angela Merkel. Pani kanclerz.

Męczyła mnie lektura tej książki. Pierwsze rozdziały były świetne - dzieciństwo Angeli (jest w 1/4 Polką), wychowanie w specyficznym środowisku (ojci...

zgłoś błąd zgłoś błąd