Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Zwyczajna przysługa

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
5,29 (68 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
3
7
8
6
16
5
20
4
7
3
6
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Simple favour
data wydania
ISBN
9788380315969
liczba stron
296
język
polski
dodał
aleqsia

Błyskotliwy debiut, połączenie Zaginionej Dziewczyny i Dziewczyny z Pociągu! Wciągająca historia, w której cukierkowe amerykańskie przedmieścia ukazują swoją mroczniejszą stronę, a idealnie panie domu chowają w swoich szafach niejednego trupa... To historia Stephanie, młodej wdowy, wychowującej pięcioletniego synka i prowadzącej bloga dla mam. Jej najbliższą przyjaciółką jest Emily, również...

Błyskotliwy debiut, połączenie Zaginionej Dziewczyny i Dziewczyny z Pociągu! Wciągająca historia, w której cukierkowe amerykańskie przedmieścia ukazują swoją mroczniejszą stronę, a idealnie panie domu chowają w swoich szafach niejednego trupa...


To historia Stephanie, młodej wdowy, wychowującej pięcioletniego synka i prowadzącej bloga dla mam. Jej najbliższą przyjaciółką jest Emily, również mama pięciolatka oraz żona Brytyjczyka Seanai bardzo zapracowana kobieta sukcesu. Pewnego dnia Emilyjak zawsze zostawia synka pod opieką Stephanie, a sama... znika. Stephanie i Seanmuszą wspólnymi siłami radzić sobie z tą dramatyczną sytuacją, przede wszystkim dla dobra dzieci. Mijają kolejne dni, a Stephanie jest rozdarta między coraz silniejszym uczuciem do Seanaa poczuciem, że coś w jego relacji z żoną jest bardzo, bardzo nie tak... Tylko czy można ufać przeczuciom osoby, która skrywa mroczne sekrety związane ze śmiercią jej męża i brata?Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy kilku bohaterów, jest trup, są zwroty akcji i "nikt nie jest tym, kim się wydaje"...

 

źródło opisu: Świat książki

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (245)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1539
joaśka | 2018-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2018

Z okładki płynie zachęta: połączenie "Zaginionej dziewczyny" i "Dziewczyny z pociągu" :) :) No dobra, ta druga książka była średnio udana więc porównanie może pokraczne ale bliskie prawdy. Ale "Zwyczajna przysługa" i "Zaginiona dziewczyna"? Litości...
Książka napisana językiem od którego zgrzytają zęby. Po drodze żartobliwe wstawki, które powodują bardziej uśmiech politowania. Bohaterki, których nie bylam w stanie polubić ani - i to najważniejsze - zidentyfikować się z ich losem. Liczne błędy logiczne, które nakazują myśleć, że bohaterzy to osobniki z deficytem umiejętności wnioskowania. Ale to akurat uderza w autora.
Słowem: nie marnujcie czasu. Jest tyle fajnych książek do przeczytania a czas nie jest z gumy.

książek: 194
Zaczytana | 2018-11-09
Na półkach: 2018, Przeczytane

Początkowo myślałam, że to jakiś romans, ewentualnie coś obyczajowego. Jakież było moje zdziwienie gdy się dowiedziałam, że to kryminał. Znaczy jest przypisana jako kryminał ale do kryminału to jej daleko. Słodka cukierkowa okładka, dość ciekawy opis, pierwsze pozytywne opinie, fakt że do kin wchodził film na podstawie tej książki spowodowały, że zdecydowałam się ją przeczytać. Ostatnio coś nie mam szczęścia do książek...Zwyczajna przysługa jest to historia dwóch przyjaciółek Stephanie oraz Emily, obie są matkami pięcioletnich chłopców. Pewnego dnia Emily prosi przyjaciółkę o przysługę, opiekę nad dzieckiem, po które ma wrócić wieczorem. Jednak nie pojawia się, nie odbiera telefonów, po prostu przepada. Co się stało z Emily? Jakie sekrety skrywa każda z przyjaciółek? Czy mąż Emily miał coś wspólnego ze zniknięciem ukochanej ? Książka napisana jest kilku perspektyw, początkowo dominują wpisy na blogu dla mam Stephanie, następnie pojawia się jej perspektywa, która nie do końca...

książek: 99
zupa_czyta | 2018-10-11
Na półkach: Recenzenckie, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2018

Lubię
Nie lubię
Lubię
Nie lubię tej książki.

Okej, od czego by tu zacząć? Zanim wyleję wiadro pomyj na głowę autorki, może najpierw napiszę, co mi się w tej historii podobało.
A. Emily! Naprawdę dobrze wykreowana postać zarozumiałej kobiety pnącej się po szczeblach kariery, egocentryczki, której jednak trochę się kibicuje w tym całym szaleństwie.
B. Pomysł na fabułę - intryguje i zaciekawia. Czytelnik koniecznie chce się dowiedzieć, co stało się z zaginioną i jak potoczą się dalsze losy jej męża i tak zwanej "najlepszej przyjaciółki".

Mogło być tak dobrze, a jednak realizacja leży i kwiczy w bólach. Nie przypadł mi do gustu styl Darcey Bell i trochę rozczarowało zakończenie, które sama poprowadziłabym nieco inaczej. Najsłabszym ogniwem jest zdecydowanie Stephanie - zidiociała, infantylna madka-blogerka, dbająca o pozory idealna pani domu. Ja wiem, że bohaterowie mają budzić w nas skrajne emocje, często właśnie negatywne, ale to już była, kurka, przesada! Nic tylko zapakować...

książek: 732
Zaczytana_Panna | 2018-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2018

Przyznam szczerze, że miałam ogromne oczekiwania co do tej książki. Zwłaszcza po uprzednim obejrzeniu filmu, który był po prostu genialny. Zawiodłam się sromotnie 😒 Bohaterowie jacyś tacy płascy byli. Chociaż polubiłam Emily, ale założę się, że dla większości czytelników jej osoba była okropna - dążyła do celu po trupach (i to dosłownie!), męża nie kochała, ale zazdrosna o niego była i o to co się wydarzyło obwiniała wszystkich dookoła, ale nie siebie. Stephanie... No cóż. Ona to była irytująca. Udająca taką świętą, a po drodze wychodziły na jaw pewne fakty, które pokazywały, że było wręcz odwrotnie. Sean.. Nie chciałabym mieć takiego faceta. Dla niego nie było wcale ważne, która z kobiet stoi u jego boku. Ważne by jakaś była. Książkę czytało się lekko, fajne były rozdziały z postami z bloga Stephanie, lecz całokształt wypadł mocno średnio na tle filmu.

książek: 4063
książkoholiczka | 2018-10-08
Przeczytana: 08 października 2018

Dla fanów Zaginionej dziewczyny i Dziewczyny z pociągu to tak ale jeśli kogoś wymienione przeze mnie pozycje nie porwały to można sobie darować.

książek: 574
Deppowa | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo, ale to bardzo nie lubię wystawiać pejoratywnie nacechowanych recenzji, ale w przypadku "Zwyczajnej przysługi" po prostu nie da się inaczej. Jak na powieść z gatunku thrillera za mało w niej thrillera, a zdecydowanie za dużo mamusiowego bloga Stephanie oraz... samej Stephanie. Och, gdyby tylko główną narratorką mogła być intrygująca, niejednoznaczna Emily! Emily, która do tego stopnia nie mogła znieść nudy, że być może cierpiała w pewnym stopniu na zaburzenia osobowości typu borderline. Niestety, autorka daje dojść do głosu naszej zaginionej/rzekomo nieżyjącej dopiero pod koniec powieści i to zaledwie kilka razy, niepomiernie mało w stosunku do ciągłego potoku słów pokręconej oraz udającej kogoś innego niż jest w rzeczywistości Stephanie. Punktu widzenia Seana czyli męża Emily również mamy tu jak na lekarstwo, a sam Sean wydaje się dziwnie bezbarwny, momentami wręcz bezwolny, choć przecież to ponoć wyrachowanie i pewna wygodna pchnęły go w prowizoryczny związek z...

książek: 3
patussa | 2018-11-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2018

"Zwyczajną przysługę" zakupiłam zachęcona zwiastunami promującymi jej adaptację filmową, którą, jako wielbicielka wszelkich dreszczowców, wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała obejrzeć. Na korzyść tej powieści przemawiało także porównywanie jej we wszelkich recenzjach z "Dziewczyną z pociągu" oraz "Zaginioną dziewczyną". Niestety, jak się później okazało, zupełnie nietrafione.
Książkę rozpoczynają fragmenty bloga jednej z głównych bohaterek. Przyznam szczerze, że ciężko było mi przebrnąć przez tego rodzaju rozdziały. Blog kobiety opisywany jest jako wielce popularny, czytany przez kobiety z całego świata. Nie sądzę jednak, że gdyby rzeczywiście istniał, to czytałby go ktoś poza samą jego autorką. Forma w jakiej jest prowadzony nie jest najtrafniejszym wyborem, posty są chaotyczne, a autorka sprawia wrażenie niezwykle infantylnej.
Niestety, gdy rozdziały w formie bloga ustępują miejsca narracji pierwszoosobowej, sytuacja nie ulega żadnej poprawie. Mam wrażenie, że Darcey...

książek: 21
Żaneta Kawalec | 2018-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2018

Do przeczytania nakłoniła mnie nadchodząca premiera ekranizacji, ponieważ wręcz ubóstwiam oglądać filmy po przeczytaniu książki - dokładnie w takiej kolejności. Połknęłam ją w trzy dni. Czytałam w domu, w pracy pod biurkiem, w autobusie. Czytało się ją szybko, była lekka i przyjemna. Pomysł na fabułę fajny, dużo zawiłości i nowych tajemnic. Cała historia krąży wokół trzech postaci. Stephanie była dla mnie ciężka do "strawienia". Jej wręcz dziecinne i co najmniej dziwne podejście do życia przyprawiało mnie o nudności. Postać niezwykle infantylna, irytująca, nie cechująca się nawet odrobiną bystrości. Osobowość na poziomie co najwyżej gimnazjalnym. Nie było mi jej nawet szkoda. Emily natomiast była charakterem intrygującym, zaskakującym. Zakończenie nieszablonowe, jak dla mnie to trochę cliffhanger - pozostawiło niewielki niedosyt. Ciekawa lektura na chłodne, jesienne popołudnia.

książek: 121
Once-Upon-A-World | 2018-10-31
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2018

Mam trochę problem z tą książką.
Trzech głównych bohaterów, a nie darzy się sympatią żadnego.
Emily, niby kochającą mama, a z drugiej strony bezwzględna socjopatka. Na samym początku budzi sympatię, a potem ma się ja ochotę wysłać do Azkabanu.
Stephanie - matkobosko jak ta kobieta irytuje. Instamatka bez własnego zdania, jednego dnia będzie wegetarianką a drugiego miłośniczka steków, w zależności komu będzie miała ochotę zaimponować. Głupia, infantylna, bardzo łatwo nią manipulować, przez co staje się niebezpieczna.
Sean - ten to ma dopiero słaba silną wolę. Ja nie wiem, co ta Emily w sobie ma, że wszyscy wyłączają mózgi w jej obecności.

Fabuła jest momentami bardzo naciągana, zwłaszcza niektóre wątki śledztwa i relacji między Seanem i Emily.

SPOILER !!!
1) Jak szukali Emily w pierwszych dniach po zaginięciu, naprawdę nikomu nie przyszło do głowy pojechać do jej matki? Albo do tego domku w lesie? Serio nikt nie odkrył, że miała siostrę bliźniaczkę?
2) Jak można tak mało wiedzieć...

książek: 92
okulary_do_czytania | 2018-10-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2018

Jeśli po przeczytaniu książki stwierdzasz "co to miało być?!?" to znaczy, że książka nie była udana. I tak miałam w tym przypadku. Szału nie ma, porównania do "Zagubionej dziewczyny" i "Dziewczyny z pociągu" są na wyrost. Niebo a ziemia. Ponad połowę czyta się z zaciekawieniem a strony lecą jedna za długą. Następnie czekasz na finał bo jakieś tam napięcie jest budowane... I to by było tyle.
Stephanie jest samotną matką i prowadzi blog o macierzyństwie. Poznaje Emily, która jest szefową działu PR w wielkiej firmie modowej. Obie mają synów, którzy się przyjaźnią i chodzą do jednej szkoły. Wszystko zmienia się gdy Emily prosi, aby Stephanie odebrała jej syna ze szkoły ale nie przychodzi po niego... Wkrótce dowiaduje się, że mało wiedziała o swojej przyjaciółce.
Postać Stephanie jest bardzo płytka, ma kilka rys ale całościowo patrząc cukierkowa mamuśka. Postać Emily jest bardziej intrygująca i rzeczywiście ma coś w sobie jednak jej postępowanie niekiedy jest wręcz głupie. Mam...

zobacz kolejne z 235 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Najpierw książka, później film – zapowiedzi

We wtorkowych newsach filmowych prezentujemy, kto zagra w kolejnym filmie o przygodach Herkulesa Poirota i która powieść Neila Gaimana zostanie zekranizowana, a dodatkowo zwiastun z olśniewającymi Blake Lively i Anną Kendrick w nadchodzącej ekranizacji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd