Advertisement
rozwińzwiń

Zwyczajna przysługa

Okładka książki Zwyczajna przysługa Darcey Bell
Okładka książki Zwyczajna przysługa
Darcey Bell Wydawnictwo: Świat Książki kryminał, sensacja, thriller
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Simple favour
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2018-10-03
Data 1. wyd. pol.:
2017-03-21
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380315969
Tłumacz:
Jan Kraśko
Tagi:
debiut literacki dziecko ekranizacja film homoseksualizm poszukiwanie prawdy przestępstwo samotność thriller ucieczka ucieczka od życia ucieczka z domu zemsta
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
412 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
185
111

Na półkach:

Gdyby główna bohaterka nie była taka mdła i naiwna to dałabym wyższą oceną. Sama fabuła nie najgorsza, ciekawie poprowadzona akcja pokazana z perspektyw trzech osób, co bardzo mi się podobało. Nie jest to jakaś górnolotna literatura, ale na zabicie czasu się nada.

Gdyby główna bohaterka nie była taka mdła i naiwna to dałabym wyższą oceną. Sama fabuła nie najgorsza, ciekawie poprowadzona akcja pokazana z perspektyw trzech osób, co bardzo mi się podobało. Nie jest to jakaś górnolotna literatura, ale na zabicie czasu się nada.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
312
186

Na półkach: , ,

Matki, przyjaciółki i sekrety 🤫
Stephanie i Emily, główne bohaterki powieści są matkami, przyjaciółkami i obie miały sekrety, mimo że myślały, że znają się lepiej niż same siebie. Z których jedna jest zdradliwa, a może obie są? 🤔

"Zwyczajna przysługa" to debiutancka powieść psychologiczna Darcey Bell w której odnajdziemy sfingowane śmierci, kiepskie małżeństwa, kazirodztwo, ukryte rodzeństwo itp. Wszystko to powinno było uczynić tę książkę lepszą, niż była w rzeczywistości. Coś nie zagrało, może film jest lepszy... Czy ktoś z Was oglądał Blake Lively i Annę Kendrick w ekranizacji książki?

Wszystko zaczyna się od zwyczajnej przysługi, kiedy to Emily prosi Stephanie o odebranie swojego syna ze szkoły. Kiedy Emily nie wraca, Stephanie rozpoczyna prywatne śledztwo w sprawie nagłego zniknięcia jej najlepszej przyjaciółki. Książka ma bardzo dynamiczną fabułę i mnóstwo „odkryć”, które mają zmienić zdanie czytelnika na temat tego, kto jest dobry, a kto zły. Autorka napisała powieść w ciekawej formie, w większości jest to blog Stephanie, ale przyrzekam, że za każdym razem, gdy Stephanie pisała na swoim blogu „Cześć, mamusie”, miałam ochotę ją zabić 🙈 Zdecydowanie ta postać zasłużyła na miano „rybki" i nie jest moja ulubioną. Stephanie była dość łatwowierna i niepewna siebie. Polubiłam za to Emily, za jej geniusz i może trochę za przebiegło 😊 To taki typ bad girl.

Ogólnie rzecz biorąc jeśli dysponujesz czasem i chcesz przeczytać o pokręconych intrygach rozgrywanych na naiwnych ludziach, śmiało! 🙈 Ale fajerwerków się nie spodziewaj.

Matki, przyjaciółki i sekrety 🤫
Stephanie i Emily, główne bohaterki powieści są matkami, przyjaciółkami i obie miały sekrety, mimo że myślały, że znają się lepiej niż same siebie. Z których jedna jest zdradliwa, a może obie są? 🤔

"Zwyczajna przysługa" to debiutancka powieść psychologiczna Darcey Bell w której odnajdziemy sfingowane śmierci, kiepskie małżeństwa,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
551
82

Na półkach: ,

Cześć Czytelnicy!
Cóż mogę powiedzieć, moje (w tym przypadku) masochistyczne podejście "jak zaczęłaś to skończ" przyprawiło mnie o ból głowy. Dzięki Stephanie za zmarnowany dzień :)
Ucałowania,
Claryyy

Cześć Czytelnicy!
Cóż mogę powiedzieć, moje (w tym przypadku) masochistyczne podejście "jak zaczęłaś to skończ" przyprawiło mnie o ból głowy. Dzięki Stephanie za zmarnowany dzień :)
Ucałowania,
Claryyy

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
523
456

Na półkach: , , ,

Książka ciekawa, lecz nie porównywała bym jej do "Zaginiona dziewczyną" czy też "Dziewczyna z pociągu" (Te książki akurat są specyficzne) . Owszem akcja książki jest ciekawa i trochę zagmatwana, szybko się ją czyta i powiem szczerze że zakończenie zaskakujące. Trzyma w napięciu co dalej będzie z bohaterami powieści, lecz to tylko tyle. Nie zostaje na długo w pamięci (zapomniałam że ją przeczytałam). Książka raczej lekko napisana i na pewno jak na debiut jest ciekawa- tylko czegoś jednak mi w niej zabrakło, jakiejś mroczniejszej tajemnicy niż tej co była.
Polecam dla osób które lubią lekkie kryminały lub zaczynają swoją przygodę z kryminałami.

Książka ciekawa, lecz nie porównywała bym jej do "Zaginiona dziewczyną" czy też "Dziewczyna z pociągu" (Te książki akurat są specyficzne) . Owszem akcja książki jest ciekawa i trochę zagmatwana, szybko się ją czyta i powiem szczerze że zakończenie zaskakujące. Trzyma w napięciu co dalej będzie z bohaterami powieści, lecz to tylko tyle. Nie zostaje na długo w pamięci...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
12

Na półkach: ,

Książka bardzo nudna. Nijacy, momentami bezmyślni bohaterowie. Praktycznie nikogo nie dało się polubić, jedynie Emily ze swoim sprytem i przebiegłością wydawała się być jakkolwiek interesująca. Fabuła była dość przewidywalna, chociaż były momenty, które mnie zaskoczyły. Zakończenia bezproblemu można się było domyślić. ,,Zwyczajna przysługa" z pewnością nie jest książką, którą każdy musi przeczytać, jednak będzie dobra na chwilowe oderwanie się od rzeczywistości. Była lekka i od przeczytania w jeden wieczór, co jest jej zdecydowany plusem.

Książka bardzo nudna. Nijacy, momentami bezmyślni bohaterowie. Praktycznie nikogo nie dało się polubić, jedynie Emily ze swoim sprytem i przebiegłością wydawała się być jakkolwiek interesująca. Fabuła była dość przewidywalna, chociaż były momenty, które mnie zaskoczyły. Zakończenia bezproblemu można się było domyślić. ,,Zwyczajna przysługa" z pewnością nie jest książką,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
977
880

Na półkach: , , ,

Stephanie to młoda wdowa, która śmiało patrzy w przyszłość, skupiając się na prowadzeniu swojego bloga i wychowywaniu synka Milesa. Macierzyństwo to dla niej główny sens istnienia. Ma ogromną potrzebę przynależności.
Gdy zaprzyjaźnia się z Emily – przebojową mamą kolegi Milesa z klasy, żoną przystojnego Brytyjczyka i redaktorką w działu PR, wydaje jej się, że świat leży u jej stóp – wreszcie zyskuje przyjaciółkę o jakiej zawsze marzyła. Drugą mamusię do plotek, spędzania razem czasu i tworzenia małej wspólnoty.
Ale sielanka nagle znika, gdy Emily zostaje uznana zaginioną. Co się stało z Emily? Jaki sekret skrywa zniknięcie kobiety? Jak daleko sięgają tajemnice Stephanie?
Książka wzbudziła we mnie mocno średnie uczucia. Z jednej strony fajnie, że akcja dzieje się powoli (chociaż pewnie dla niejednej osoby to minus, a akcja może być zbyt mocno „przegadana”) Niemniej dla mnie to plus. Natomiast same postacie i akcja to już coś, co bardziej mnie rozczarowało. Zacznijmy od tego, że Stephanie jest niemożliwe naiwna. Emily szczęście sprzyja cały czas (i nic nie jest w stanie go odwrócić). A w ogóle to obydwóm kobietom przydałoby się leczenie psychiatryczne.

Stephanie to młoda wdowa, która śmiało patrzy w przyszłość, skupiając się na prowadzeniu swojego bloga i wychowywaniu synka Milesa. Macierzyństwo to dla niej główny sens istnienia. Ma ogromną potrzebę przynależności.
Gdy zaprzyjaźnia się z Emily – przebojową mamą kolegi Milesa z klasy, żoną przystojnego Brytyjczyka i redaktorką w działu PR, wydaje jej się, że świat leży u...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
121
9

Na półkach:

Nudna jak flaki z olejem. Same opisy prawie żadnych dialogów. Samotna matka opisująca na blogu to co sie dzieje. Już nawet film (choć też mnie nudził) był lepszy.
Niestety nie byłem w stanie dalej czytać.

Nudna jak flaki z olejem. Same opisy prawie żadnych dialogów. Samotna matka opisująca na blogu to co sie dzieje. Już nawet film (choć też mnie nudził) był lepszy.
Niestety nie byłem w stanie dalej czytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
438
389

Na półkach: ,

W pewnym momencie było aż za dużo inspiracji "Zagionioną dziewczyną", ale jednak historia inna. Na początku dużo humoru, później robi się mroczniej, były momenty, że musiałam przeczytać kolejny rozdział :)

W pewnym momencie było aż za dużo inspiracji "Zagionioną dziewczyną", ale jednak historia inna. Na początku dużo humoru, później robi się mroczniej, były momenty, że musiałam przeczytać kolejny rozdział :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
185
185

Na półkach:

Zaintrygowana okładką, niską ceną oraz zapowiedzią fabuły, zdecydowałam się kupić i przeczytać tę książkę. Nie powiem, że nie było to ciekawe doświadczenie, ponieważ książka jest zdecydowanie inna od pozostałych jakie czytałam, chociażby ze względu na fakt, iż niektóre rozdziały, to wpisy na blogu jednej z bohaterek - Stephanie. Niemniej, całość to dla mnie okropne rozczarowanie. Już tłumaczę dlaczego...

Po pierwsze, to co już napisałam powyżej - forma. Rozdziały w postaci wpisów na blogu, jak dla mnie na plus - coś nowego, niecodziennego. Niemniej, język pozostawia wiele do życzenia. Teraz też zachodzę w głowę, czy po prostu tłumaczenie nie jest najwyższych lotów. Osobiście, pomimo iż czytałam po polsku, jestem skłonna w to uwierzyć. Zatem, nie można mieć teoretycznie obiekcji do autorki. Jednak ja mam, bo jestem niemal pewna, że tłumaczenie jest nazbyt dokładne, mające oddać charakter oryginału - więc tutaj jednak obiekcje do autorki (jeżeli przeczytam to kiedyś w oryginale i okaże się, że nie mam racji - zmodyfikuję ten wpis).

Po drugie, które równie dobrze mogłoby być "po pierwsze" - nie cierpię, wręcz nie trawię, gdy w książce są spojlery do innych książek, czy filmów. Rozumiem, wzmianki, odniesienia, ale w sposób, który sugerują jakąś zbieżność, ale w żadnej sposób nie zakrawają na spojler. Ale tu... brak mi słów. Nie chcę czytając, np. tę książkę (bardzo średnich lotów) poznawać szczegóły fabuły innej - faktycznego dzieła uznanej pisarki. Gdyby autorka chciała, mogła była napisać tak, by zainspirować, zachęcić, a nie zrelacjonować.

Po trzecie - bohaterowie i fabuła. Stephanie, Emily i Sean, dzieci pominę, ponieważ chociaż ważne, to jednak fabuła kręci się wokół dorosłych. Stephanie pokazana jako niezwykle naiwna, łatwowierna, typowa "mamuśka kapitan". Emily - femme fatale i modliszka w jednym. Sean - typowy stereotypowy facet (stereotypowy - słowo klucz). Postacie ciekawe, jednak fabule dużo brakuje. Również jest interesująca, chociaż na mnie wywarła raczej negatywne wrażenie, zwłaszcza to jak niektórym wszystko uchodzi płazem. Ale to właśnie jest akurat piękno literatury, jak i plus tej książki. Spotkałam się z opiniami, że Stephanie jest aż rażąco "głupia", podczas gdy Emily przebiegła do szpiku kości i to czyni, w kontekście wydarzeń w książce, fabułę nierealną jak i bohaterów. Nie zgodzę się. Akurat, niestety, Stephanie nie jest "głupia", tylko ma taki a nie inny charakter, natomiast Emily jest przebiegła i zyskuje (z pewnością tylko do pewnego momentu). Zatem dość życiowo zobrazowane życie ;)

Ogólnie, książce brakuje polotu. Pierwsza część zdominowana przez wpisy Stephanie, jak i jej przemyślenia, dość ciężkawa. Potem jakoś idzie. Sean - no cóż kozioł ofiarny, który sam ubiegał się o to stanowisko, wysyłając list motywacyjny...

Chyba jeszcze rzucę słówko odnośnie bloga Stephanie. Ciężka lektura - mądrości współczesnych "mamusiek". Należy uzbroić się w jakiś "Ranigast" albo inny medykament na niestrawność. Tak, ku przestrodze!

Podsumowując, nie polecam. Dużo rozczarowanie. Nie wiem skąd miałam dość spore oczekiwania po tej niewielkiej książce, a spotkał mnie zawód. Niewykorzystany potencjał pomysłu na fabułę, okropny język i dużo spojlerów do innych dzieł. Ogólnie jestem na "nie". Ode mnie 4/10.

Zaintrygowana okładką, niską ceną oraz zapowiedzią fabuły, zdecydowałam się kupić i przeczytać tę książkę. Nie powiem, że nie było to ciekawe doświadczenie, ponieważ książka jest zdecydowanie inna od pozostałych jakie czytałam, chociażby ze względu na fakt, iż niektóre rozdziały, to wpisy na blogu jednej z bohaterek - Stephanie. Niemniej, całość to dla mnie okropne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
20

Na półkach:

Książka przeczytana w jeden dzień. Coś niesamowitego! :)

Książka przeczytana w jeden dzień. Coś niesamowitego! :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    523
  • Chcę przeczytać
    235
  • Posiadam
    155
  • 2019
    25
  • 2018
    24
  • 2021
    12
  • Teraz czytam
    8
  • 2020
    7
  • 2020
    7
  • Przeczytane w 2019
    6

Cytaty

Więcej
Darcey Bell Zwyczajna przysługa Zobacz więcej
Darcey Bell Zwyczajna przysługa Zobacz więcej
Darcey Bell Zwyczajna przysługa Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także