Głęboki sen

Tłumaczenie: Justyna Niedzielska
Cykl: Philip Marlowe (tom 1)
Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
6,79 (562 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
29
8
115
7
188
6
111
5
71
4
23
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Big Sleep
data wydania
ISBN
9788374703727
liczba stron
184
język
polski
dodał
Marczewek

Zlecenie, jakie Philip Marlowe, prywatny detektyw, dostaje od generała Sternwooda, wydaje się proste. Ten bliski śmierci, poruszający się na wózku, bogaty weteran wielu wojen, ma dwie córki. A jedna jest bardziej zdeprawowana od drugiej. Mąż Vivien – obecnie pani Regan, trzeci raz zamężnej – pokątnie handlował alkoholem, a teraz tajemniczo się ulotnił. Natomiast Carmen padła ofiarą szantażu...

Zlecenie, jakie Philip Marlowe, prywatny detektyw, dostaje od generała Sternwooda, wydaje się proste.
Ten bliski śmierci, poruszający się na wózku, bogaty weteran wielu wojen, ma dwie córki. A jedna jest bardziej zdeprawowana od drugiej.

Mąż Vivien – obecnie pani Regan, trzeci raz zamężnej – pokątnie handlował alkoholem, a teraz tajemniczo się ulotnił. Natomiast Carmen padła ofiarą szantażu za swoje hazardowe długi.
Marlowe ma odszukać zaginionego Rusty’ego Regana i zając się tym szantażystą, ale obie kobiety wcale mu nie pomagają. Wręcz przeciwnie – jakby chciały go sprowadzić na złą drogę…

 

źródło opisu: materiały wydawcy

źródło okładki: materiały wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (45)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 103
michal2907 | 2019-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2019

Wydawało mi się, że znam Chandlera jak łysego konia, a to chyba o dziwo moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Dysonans wynika oczywiście z poznania filmowego. I bez porównań z filmami się tu nie obejdzie.

Prywatny detektyw Philip Marlowe pojawia się w 'Głębokim śnie' po raz pierwszy i jest to wielkie wejście! Wspaniała postać. Zimny i inteligentny cynik, pełen przywar, pozbawiony złudzeń, okrutny, błyskotliwy i przewidujący. Mitchum, a zwłaszcza Bogart trochę tego bohatera ocieplali, w wersji Chandlera jest jeszcze mroczniejszy. Zresztą jak cała książka. Mrok, deszcz jak z 'Blade runnera', ciemne uliczki, typy spod ciemnej gwiazdy i ciemne interesy ważnych ludzi. Słońca i ciepła niemal brak. Może jest nim sam Marlowe, bo w tym bagnie stara się postępować jak Franz Maurer przykazał- w imię zasad.

Genialna adaptacja filmowa nosiła tytuł 'Wielki sen'. Kto widział, ten zna fabułę, ale i tak niech przeczyta. Książka jest bardziej mroczna i nie zabolały jej ciosy cenzury, a to...

książek: 900
Breaking_Bad | 2019-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2019

"Głęboki sen" to pierwsza powieść, w której Raymond Chandler wprowadził postać Philipa Marlowe'a - prywatnego detektywa, spopularyzowaną później przez kolejne powieści i adaptacje filmowe. Tylko z tego względu warto sięgnąć po tę książkę. Marlowe, sam nie będący wzorem cnót, nieco nadużywający alkoholu i łamiący procedury, kieruje się własnym kodeksem, który na pierwszym miejscu stawia uczciwość wobec swojego klienta i doprowadzenie sprawy do końca.
Ponadto znaleźć tu można typowe składniki czarnego kryminału: gęsta atmosfera potęgowana przez pogodę (w tym wypadku pochmurne i deszczowe Los Angeles), nieprzyzwoicie bogaci ludzie i ich rodzinne sekrety, środowisko gangsterów i skorumpowanych policjantów ukształtowane za czasów prohibicji, hazardowe długi, szantaż, handel pornografią oraz oczywiście piękne kobiety i kilka trupów.

książek: 3099
geokuba | 2019-06-09
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2019
Przeczytana: 09 czerwca 2019

„Głęboki sen” został napisany przez Raymonda Chandlera w 1939 roku i jest modyfikacją i rozwinięciem jego opowiadania pt. „Zasłona” („The Curtain”), które powstało w 1936 r. „Zasłonę” można znaleźć w zbiorze opowiadań „Człowiek, który lubił psy” (Wydawnictwo Da Capo, Warszawa, 1993 r., tłum.: Michał Ronikier).
„Głębokiego snu” od niedawna można posłuchać jako audiobooka w nowym tłumaczeniu Bartosza Czartoryskiego i w wykonaniu Przemysława Bluszcza. Z możliwości tej skorzystałem. Przyjemnie było odświeżyć sobie tę lekturę po paru (pięciu) latach.
Co tu dużo gadać. Genialne.
Więcej moich wrażeń z lektury i z nowego tłumaczenia znajdziecie tutaj:
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s03e11/

książek: 161
Agnieszka | 2019-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2018

General Sternwood zleca detektywowi by uwolnił go od szantażysty. Bułka z masłem, prawda? Jednak okazuje się, że nie.
Miejsca i towarzystwo przez jakie musi przebrnąć detektyw mrożą krew w żyłach, nie wspominając już o zwrocie akcji.
Świat narkomanów, pornografii, zabójstw, alkoholizmu... Niby historia spotykana na codzień za rogiem na ulicy. Jednak nie w tym przypadku.
Książka jest bardzo dokładna. Wszystko jest opisane krok po kroku. Mam wrażenie, że to jest idealny schemat działania detektywa. Może po przeczytaniu ktoś z Was zapragnie zostać szpiegiem? ;) Duże litery, prosty język, ironiczne i z humorem dialogi totalnie ułatwiają sprawę z czytaniem.
Polecam ;)

książek: 171

"Głęboki sen", czyli Philip Marlowe pojawia się na scenie...
Już jedno z pierwszych zdań powala:
„Nad drzwiami wejściowymi, przez które mogłoby się przedostać stado hinduskich słoni, był szeroki witraż, przedstawiający rycerza w ciemnej zbroi, ratującego przywiązaną do drzewa kobietę. (…) Rycerz usiłował uwolnić ją z węzłów. Stałem tam i myślałem, że jeśli bym mieszkał w tym domu, prędzej czy później musiałbym wspiąć się na górę i mu pomóc. Nie wyglądało, by naprawdę się starał” (cytuje z pamięci, więc purystów proszę o wybaczenie).
Potem jest tylko lepiej i... lepiej z każdą następną powieścią Raymonda Chandlera...
No tak, są jeszcze dwie ekranizacje: z Humphreyem Bogartem z 1946 roku i Robertem Mitchumem z 1975. Z pierwszej do dziś pozostała Lauren Bacall (Bogart, choć to był świetny aktor do roli Marlowe'a tak pasuje jak Tom Cruise do roli Jacka Reacher'a), z drugiej - nie wiedzieć czemu akcję przeniesiono do Anglii...
PS.
Ostrzegam przed "Wielkim...

książek: 529
Monika B | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 listopada 2018

Dobry kryminał z wieloma zwrotami akcji, ciekawie rozrysowana postać głównego bohatera, którego nie da się nie lubić. To co znacząco wyróżnia Chandlera od innych twórców kryminałów jest szczegółowość. Nie można powiedzieć, żeby rzeczywistość nie była drobiazgowo rozrysowana, naprawdę nieźle możemy wyobrazić sobie każdy detal. JEDNAK na dłuższą metę bywa to męczące, niektóre opisy stają się przydługą udręką. Pomimo tego, polecam. Postać detektywa Marlowa urzeka :)

książek: 129
Adam-Dz | 2018-09-30
Na półkach: Przeczytane

kolejne moje spotkanie z Filipem Marlowem. Jak i pozostałe opowieści tego autora doskonale skonstruowany kryminał. Przede wszystkim jednak pełną ironią, zwłaszcza wobec siebie postać głównego bohatera którego specyficzne poczucie humoru nie pozwala to nie lubić. Oraz atmosfera czarnego kryminału którą po raz pierwszy odczułem czytając „Topielice" zabiera nas bez reszty w amerykański połświatek lat 40-tych

książek: 4934
Andrew Vysotsky | 2018-07-10
Na półkach: Przeczytane, Aaa, Eee
Przeczytana: 10 lipca 2018

Ciężka praca prywatnego psa, czyli Głęboki sen Raymonda Chandlera


Raymond Chandler (1888-1959), amerykański pisarz i scenarzysta specjalizujący się w fikcji kryminalnej, to niewątpliwie klasyk gatunku. Jak dotąd nie mogłem się zebrać do bliższego poznania jego twórczości, po części z obawy, iż się zestarzała, podobnie jak opowiadania sir Arthura Ignatiusa Conana Doyle’a, które choć wciąż literacko i logicznie doskonałe, nie wytrzymują jednak konfrontacji z nowoczesnym podejściem do socjologii, psychologii społecznej, czy nawet szeroko rozumianych problemów kryminalistycznych. W końcu jednak się przemogłem i sięgnąłem po Głęboki sen, pierwszą książkę z cyklu powieściowego o perypetiach prywatnego detektywa, czyli jak to mówią, prywatnego psa, Philipa Marlowe'a, który przyniósł pisarzowi wieczne miejsce nie tylko w literaturze, ale i w filmie.

Jak sprawdziłem, wyjątkowo przed sięgnięciem po powieść, Głęboki sen, mimo upływu lat, wciąż ma mocne miejsce na listach stu najlepszych...

książek: 4934
Andrew Vysotsky | 2018-07-10
Na półkach: Przeczytane, Aaa, Eee
Przeczytana: 10 lipca 2018

Ciężka praca prywatnego psa, czyli Głęboki sen Raymonda Chandlera


Raymond Chandler (1888-1959), amerykański pisarz i scenarzysta specjalizujący się w fikcji kryminalnej, to niewątpliwie klasyk gatunku. Jak dotąd nie mogłem się zebrać do bliższego poznania jego twórczości, po części z obawy, iż się zestarzała, podobnie jak opowiadania sir Arthura Ignatiusa Conana Doyle’a, które choć wciąż literacko i logicznie doskonałe, nie wytrzymują jednak konfrontacji z nowoczesnym podejściem do socjologii, psychologii społecznej, czy nawet szeroko rozumianych problemów kryminalistycznych. W końcu jednak się przemogłem i sięgnąłem po Głęboki sen, pierwszą książkę z cyklu powieściowego o perypetiach prywatnego detektywa, czyli jak to mówią, prywatnego psa, Philipa Marlowe'a, który przyniósł pisarzowi wieczne miejsce nie tylko w literaturze, ale i w filmie.

Jak sprawdziłem, wyjątkowo przed sięgnięciem po powieść, Głęboki sen, mimo upływu lat, wciąż ma mocne miejsce na listach stu najlepszych...

książek: 334
Pierogi_i_Pączki | 2018-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2018

Chandler był współtwórcą współczesnego kryminału noir z przemożnym wpływem na obecną kulturę masową. Mamy tutaj postać cynicznego prywatnego detektywa, który obraca się w brudnym świecie przestępców, kierując się własnym nieokreślonym kodeksem honorowym. Proza Chandlera jest przepełniona cynicznymi i paradoksalnymi porównaniami, opisami zewnętrznego wyglądu ludzi i miejsc, natomiast w małym stopniu opisuje przeżycia wewnętrzne bohatera. Dialogi są bardzo żywe i charakterystyczne, ale też bardzo wystylizowane, co sprawia przyjemność czytelnikowi, ale też czasami nuży.

Fabuła książki jest dość zawiła i nie ma co jej tutaj przytaczać. Dość powiedzieć, że detektyw Marlowe to twardziel, zapewne po przejściach, który ma do rozwiązania z pozoru błachą sprawę z szantażem w tle, która prowadzi go głębiej i głębiej w mroki. Do tego piękne kobiety. Dodatkowy plusik, to możliwośc poznania realiów Kaliforni z lat 30-tych.

Polecam, chociażby po to, żeby poznać jedno ze źródeł, z którego...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Później nie znaczy gorzej

W świecie literatury zawsze wrze, gdy na scenie pojawi się kolejny utalentowany młody debiutant. Co jednak z tymi pisarzami, którzy zadebiutowali późno, powiedzmy po czterdziestce? Czy możemy powiedzieć, że są mniej utalentowani?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd