Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Zabójczy mróz

Tłumaczenie: Kamila Slawinski
Cykl: Inspektor Armand Gamache (tom 2)
Wydawnictwo: Poradnia K
7,18 (78 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
19
7
32
6
13
5
2
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Fatal Grace
data wydania
ISBN
9788366005112
liczba stron
383
język
polski
dodał
aleqsia

UWAGA, wydana również jako "Zabójczy spokój". „Zabójczy mróz” to drugi tom bestsellerowej serii o Armandzie Gamache’u, pełnym uroku i niezwykle błyskotliwym pięćdziesięcioletnim szefie wydziału zabójstw Sureté du Québec. Podobnie jak poprzednio, Armand Gamache zostaje oddelegowany do Three Pines, sielskiego miasteczka położonego na południe od Montrealu. Trwają rozgrywki dorocznego turnieju...

UWAGA, wydana również jako "Zabójczy spokój".

„Zabójczy mróz” to drugi tom bestsellerowej serii o Armandzie Gamache’u, pełnym uroku i niezwykle błyskotliwym pięćdziesięcioletnim szefie wydziału zabójstw Sureté du Québec.
Podobnie jak poprzednio, Armand Gamache zostaje oddelegowany do Three Pines, sielskiego miasteczka położonego na południe od Montrealu. Trwają rozgrywki dorocznego turnieju curlingowego. Podczas meczu na zamarzniętym jeziorze porażona prądem ginie CC de Poitiers, tak bardzo nielubiana przez mieszkańców, że niemal każdy mógłby mieć motyw zbrodni. Długa lista podejrzanych to jednak dopiero początek kłopotów. Gdy wszystkim wydaje się, że na pytanie o to, kto zabił, odpowiedź jest oczywista, nadinspektor Gamache wkracza do akcji…

 

źródło opisu: Poradnia k

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
green_life książek: 1522

We wszystkim jest szczelina, którą dostaje się światło*

Powieść „Zabójczy mróz” doskonale nadaje się na przedświąteczną lekturę. Zimowy, świąteczny pejzaż uroczego miasteczka Three Pines (Trzy Sosny), z jego wzgórzami, lasami i jeziorem, a także cudownym klimatem bożonarodzeniowym stworzonym przez mieszkańców, z których każdy wnosi do społeczności coś innego, przypomina nieco bajkową atmosferę kołysanek dla dzieci. Mamy tu świąteczne prezenty, tradycyjne spotkania gwiazdkowe wśród przyjaciół, iskrzący się śnieg, świąteczne wystawy, a nawet cudowną, ręcznie malowaną bombkę choinkową. Mamy też tajemniczą śmierć. A potem jeszcze dwa inne zgony.

Gdzie znajduje się to magiczne miejsce, w którym znaleźliśmy się ze względu na inspektora Gamache’a, prowadzącego dochodzenie w tej sprawie? Niemal od pierwszych stron powieści czuć, że oddychamy mroźnym powietrzem Kanady. W jednym z wywiadów sama autorka przyznaje: „Chciałam, by czytelnicy nie mieli żadnych wątpliwości, że znajdują się nigdzie indziej, tylko w Kanadzie, a dokładnie w Quebecu. Chciałam też umieścić akcję czterech pierwszych powieści w różnych porach roku, tak by czytelnicy, którzy idą od książki do książki, mogli wyobrazić sobie, jak odczuwa się, jak pachnie i jak smakuje rok w Quebecu”.

Gdybyśmy mieli powiedzieć, z czym kojarzy nam się Kanada i Quebec, myślę, że w pierwszej chwili, poza syropem klonowym, zimnem oraz przystojnym i sympatycznym premierem kraju, niewiele by nam przyszło do głowy. A gdybyśmy mieli wymienić dziesięciu najciekawszych kanadyjskich pisarzy, to poza...

Powieść „Zabójczy mróz” doskonale nadaje się na przedświąteczną lekturę. Zimowy, świąteczny pejzaż uroczego miasteczka Three Pines (Trzy Sosny), z jego wzgórzami, lasami i jeziorem, a także cudownym klimatem bożonarodzeniowym stworzonym przez mieszkańców, z których każdy wnosi do społeczności coś innego, przypomina nieco bajkową atmosferę kołysanek dla dzieci. Mamy tu świąteczne prezenty, tradycyjne spotkania gwiazdkowe wśród przyjaciół, iskrzący się śnieg, świąteczne wystawy, a nawet cudowną, ręcznie malowaną bombkę choinkową. Mamy też tajemniczą śmierć. A potem jeszcze dwa inne zgony.

Gdzie znajduje się to magiczne miejsce, w którym znaleźliśmy się ze względu na inspektora Gamache’a, prowadzącego dochodzenie w tej sprawie? Niemal od pierwszych stron powieści czuć, że oddychamy mroźnym powietrzem Kanady. W jednym z wywiadów sama autorka przyznaje: „Chciałam, by czytelnicy nie mieli żadnych wątpliwości, że znajdują się nigdzie indziej, tylko w Kanadzie, a dokładnie w Quebecu. Chciałam też umieścić akcję czterech pierwszych powieści w różnych porach roku, tak by czytelnicy, którzy idą od książki do książki, mogli wyobrazić sobie, jak odczuwa się, jak pachnie i jak smakuje rok w Quebecu”.

Gdybyśmy mieli powiedzieć, z czym kojarzy nam się Kanada i Quebec, myślę, że w pierwszej chwili, poza syropem klonowym, zimnem oraz przystojnym i sympatycznym premierem kraju, niewiele by nam przyszło do głowy. A gdybyśmy mieli wymienić dziesięciu najciekawszych kanadyjskich pisarzy, to poza Margaret Atwood i noblistką Alice Munro z pewnością mielibyśmy kłopot... Louise Penny, mieszkająca we wschodnim Quebecu, poza pisaniem sagi kryminalnej o Three Pines i nieco staroświeckim, acz błyskotliwym detektywie, wydaje się mieć pewną misję – chce pokazać czytelnikom magię i wyjątkowość tego kawałka Ameryki. Nie bez znaczenia jest dwujęzyczność i dwukulturowość tego regionu, która pod względem literackim otwiera wiele możliwości i nadaje dodatkowy wymiar przedstawianym postaciom i łączącym je relacjom.

W książce mamy wiele odwołań literackich. Jedna z postaci prowadzi księgarnię, inna jest artystką rozkochaną w książkach i poezji, jeszcze inna poetką, a fragmenty jej wierszy pojawiają się w tekście, ilustrując nastrój i myśli bohaterów. Znajdziemy tu również piękne opisy obrazów oraz cytaty z utworów barda kanadyjskiej kultury – Leonarda Cohena.

Poza warstwą kulturową poznajemy też tradycje kulinarne tego regionu Kanady, widzimy, jak funkcjonuje mała społeczność, jak odnoszą się do siebie ludzie, jak spędzają czas... Po przeczytaniu choćby jednej z książek o Gamache’u ten północny kraj wyda nam się więc nieco bardziej znajomy.

O społecznym tle w kryminałach mówi się zazwyczaj w przypadku utworów skandynawskich tego gatunku, gdzie zbrodnia i jej odkrywanie służą pokazaniu relacji międzyludzkich i problemów społecznych, a zarazem zawiłości nordyckiej duszy. Jednak u Louise Penny jest inaczej. Jej chodzi o coś innego niż o stworzenie magicznego miejsca, do którego będziemy chcieli stale wracać, lub o list miłosny w hołdzie dla własnego regionu i społeczności. W jej książce popełniane zbrodnie nie wynikają bezpośrednio z uwarunkowań kanadyjskiej natury ani z problemów kanadyjskiego społeczeństwa, ale są bardziej „ludzkie”, uniwersalne.

Jednak „kanadyjskość” jest bardzo ważną cechą sposobu prowadzenia śledztwa. Myślę, że nie przyszłoby nam do głowy, by obmyślić plan zabójstwa na środku jeziora, przy –30 °C, wobec tłumu obserwatorów i uczestników rozgrywek curlingu. Nie pomyślelibyśmy o tym, jak trudno będzie o zeznania świadków, kiedy dokuczliwe, nieustępliwe zimno sprawia, że wszyscy są opatuleni od stóp do głów i z trudem można rozpoznać swoich znajomych na ulicy. Jak trudno jest przeprowadzić wizję lokalną przy pogodzie, która zamraża oddech i wychładza stopy. Jakim trudnościom trzeba sprostać, by kontynuować śledztwo, kiedy nagle rozpętuje się burza, zasypująca auta, drogi i drzwi. Jedną z bardziej fascynujących scen w książce „Zabójczy mróz” jest pożar w mroźną noc. To coś, co trzeba zobaczyć. Woda zamarza w drodze do płomieni i pokrywa gaszących warstewką lodu. To niezwykłe połączenie ognia i wody jest tu jednak uzasadnione, bo pozwala zrozumieć życie wewnętrzne głównej postaci.

Co do postaci, to mamy ich całą plejadę. Są to charaktery bardzo odmienne od siebie, kolorowe i raczej rzadko niespotykane – choć może na kanadyjskiej prowincji nie stanowią żadnego wyjątku... Wydaje się jednak, że niektóre postacie zostały obdarzone przez autorkę większą głębią niż inne. Czasami można odnieść wrażenie, że główna ofiara, bezwzględna karierowiczka i okrutna matka, jest przedstawiona zbyt tendencyjnie, niemal karykaturalnie, podczas gdy inne postacie są potraktowane z dużą czułością. Detektyw Gamache jest człowiekiem, do którego trudno nie poczuć sympatii. Beauvoir nieco irytuje, ale również daje się lubić. Do tego mamy uroczą parę gejów, trzy starsze kobiety, które już dawno przekroczyły granicę tego, co wypada, a czego nie, młodych policjantów mających skłonność do realizacji nie zawsze jasnych i czystych celów, wrażliwą malarkę i jej dziwacznego męża... Wystarczająco dużo osób, by stworzyć kompletny świat małego miasteczka.

W kryminale Louise Penny łatwo tracimy z oczu pytanie, kto zabił. Bardziej wciągają nas losy i przeżycia bohaterów, ich myśli, skryte doświadczenia, motywy. Rozwiązywanie tajemniczych zagadek z bliższej i dalszej przeszłości również nie opiera się na błyskotliwych akcjach z użyciem technologii czy na fascynujących dowodach. Najistotniejsze okazuje się „wmyślenie” w ducha podejrzanych i ofiar, dedukcja, ale oparta na znajomości ludzkiej psychologii i na własnym życiowym doświadczeniu.

Jako druga w cyklu powieść ta prowadzi nas przez sprawy, o których nic nie wiemy, oraz pozostawia nas bez pełnego rozwiązania. Jest to bardzo ciekawa konstrukcja, bo choć każdą z książek możemy czytać oddzielnie (zasadnicza sprawa kryminalna ma w niej swój początek i zakończenie), to w głębi toczy się inna historia, dotycząca bezpośrednio protagonisty serii, która nadaje wszystkiemu tajemniczy charakter.

Każdy z nas nosi w sobie dziecięce marzenie o ukrytym miejscu, gdzie wśród zawiei, zamieci i mrozu można znaleźć ciepłe, suche, bezpieczne schronienie, z kominkiem, serdecznym towarzystwem, croissantem i café au lait. Ale kiedy już się w nim znajdziemy, to nie opuści nas poczucie, że ktoś z nas jest tym, którego ukryte cierpienie może zabijać.

Sylwia Barnett

* Leonard Cohen, „Hymn”.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (287)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 413
katala | 2018-12-02
Przeczytana: 02 grudnia 2018

Po raz drugi muszę powiedzieć autorce TAK, BARDZO CHĘTNIE i CZEKAM NA WIĘCEJ.
Zabójczy mróz tu snująca się przez sporą ilość kartek opowieść o dochodzeniu do prawdy morderstwa ukrytej w odległej przeszłości, jak i w dzisiejszym dniu. Spokojna historia niczym główny bohater, wokół którego zbierają się coraz ciemniejsze chmury. I to nie dlatego, że zrobił coś złego. Wręcz przeciwnie, zrobił coś dobrego, ale czyniąc to, wystąpił przeciwko ludziom, swoim znajomym z pracy, którzy domagali się innego zakończenia paskudnej historii ich wspólnego znajomego. Gamache postąpił zgodnie ze swoim sumieniem i teraz oprócz rozwiązania bieżących spraw, zmaga się z tymi ukrytymi pod płaszczykiem przyjaźni, zainteresowania I dobrych relacji.
Historia kryminalna podobnie jak w części pierwszej poprowadzona jest delikatnie, spokojnie, wytrwale i trafia do celu. Zaskakującego celu, chciałoby się powiedzieć. Nie po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nie do końca współczujemy zamordowanej....

książek: 1180
Izabela Pycio | 2018-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2018

"Wygodniej jest widzieć w innych samo zło; to stwarza wymówkę dla wielu własnych nieładnych zachowań... tylko wyjątkowi ludzie dostrzegają dobro w innych."

Ostatnio trafiałam na mocne, szybkie i krwawe kryminały, odzwyczaiłam się nieco od ich spokojniejszej wersji, dlatego z przyjemnością powitałam odmianę. Drugi tom serii o inspektorze Armandzie Gamache należy do powieści, gdzie wątki detektywistyczny i obyczajowy wspólnie odgrywają rolę pierwszych skrzypiec. Autorka umiejętnie żongluje nimi, zaczynając od krótkiego mocnego przekazu budującego napięcie, następnie wprowadza w otoczkę życia mieszkańców Three Pines, aby w następnych etapach podsycać ciekawość, naświetlać fakty, uzasadniać ewentualne motywy różnych osób, włączać w sprawę rozwiązania zagadki morderstwa. Podobała mi się taka odsłona gry z czytelnikiem, głębsze zajrzenie w życie postaci, wyczucia ich osobowości, możliwość przywiązania się do nich.

Mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie wniknęli w lokalną społeczność,...

książek: 1522
WielkaRecka | 2018-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 września 2018

Książka ,, Zabójczy mróz” to klasyczny kryminał, którego akcja dzieje się nie tylko w małym miasteczku ale przede wszystkim w okresie świątecznym. Misterna intryga i morderstwo wręcz doskonałe to ogromne zalety tej książki. Przyznasz bowiem, że porażenie kogo prądem i to na zamarzniętym jeziorze, w czasie gdy odbywa się mecz, na oczach wielu ludzi musi to być albo ktoś bardzo inteligentny, lub głupi. Kto zabił ? To pytanie będzie ciągle chodziło po Twej głowie. Podejrzanych jest wielu, a tajemnice, które skrywała CC będą wyskakiwać z garnka niczym popcorn. Bohaterowie są świetnie przedstawieni, a już Armand to bardzo wypasione ciacho. Czy przewidywalna ? Mnie autorka oszukała, więc ja bawiłam się świetnie. Język jest lekki, przyjemny, dzięki czemu przez tę historię się sunie niczym sankami z górki. Styl autorki bardzo podobny jest do Agathy Christie( o czym wspominałam przy recenzji 1 tomu) co upewniło mnie tylko w mojej ocenie. Śmiało i głośno mogę powiedzieć, że jestem fanką...

książek: 799
WielkiBuk | 2018-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2018

„Zabójczy mróz” to ten rodzaj kryminału, który czyta się z narastającą przyjemnością. Louise Penny odeszła od tradycyjnego schematu – morderstwo, trup, śledztwo – a w zamian postawiła na stopniowe budowanie atmosfery miasteczka. Nawet sama scena z trupem w roli głównej nie robi takiego wrażenia, bo czytelnik czuje, że nie mogło być inaczej. Pozostaje naturalnie najważniejsze pytanie, konieczność rozwiązania zagadki, a odpowiedź autorka snuje niespiesznie przez kolejne rozdziały, ukazując schowane pod warstwami puchówek, czapek, szalików i rajstop oblicze swoich Trzech Sosen.

To klasyczna opowieść kryminalna, mocno osadzona w kanadyjskich realiach Quebecu, intrygująca i wciągająca, jak tylko potrafią być zimowe kryminały.

książek: 650
Gąska | 2014-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2014

Louise Penny – ma w swoim dorobku serię bestsellerowych książek, opisujących śledztwa inspektora Gamache’a. Zanim rozpoczęła karierę powieściopisarską pracowała jako dziennikarka telewizyjna. Prywatnie matka i żona. Zamieszkuje chatkę na południu Montrealu, u podnóża gór.

Drugi tom przygód inspektora o tytule „Zabójczy spokój” opowiada historię ludzi, których łączy to samo – wszyscy zostali choć raz poniżeni przez CC de Poitiers. Jej zgorzkniałość i zawiść doprowadzają do tego, że ktoś postanowił pozbyć się jej raz na zawsze. Zagadkowym okazał się sposób jaki morderca obrał w tym celu. Kobieta ginie porażona prądem na środku zamarzniętej tafli jeziora, podczas bożonarodzeniowego meczu curlingu, przy dziesiątkach kibiców. Nikt nie zauważa niepokojących znaków, gdy kobieta spada z krzesła. Morderca okazuje się osobą przebiegłą, na tyle szaloną, co genialną. Inspektor Gamache odkrywa kolejne tajemnice, przybliżające go do rozwiązania zagadki. Na jaw wychodzą kolejne sekrety ...

książek: 124
Dominika Ziętara | 2018-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2018

www.zaczytana-na-zaboj.pl

Zimowe miasto owiane tajemnicą i niezwykła sceneria Three Pines tak zaczyna się ta książka...

FABUŁA:
Niewiele czasu upłynęło w Three Pines od ostatniego morderstwa. Wydaje się, że wszystko jest w najlepszym porządku, a mieszkańcy czują się bezpiecznie, jednak nic bardziej mylnego... Do miasta przeprowadza się niejaka CC de Poitiers, nie wzbudza ona jednak sympatii mieszkańców. Pięćdziesięciolatka budzi niechęć i wycofanie, jej śmierć więc nie dziwi nikogo. Sama zbrodnia nie jest jednak wykonana w zwykły sposób. Ktoś kto podjął się zabójstwa kobiety musiał zadać sobie wiele pracy, aby je wykonać. Atmosfera nadchodzących świąt Bożego Narodzenia będzie przeplatać się z tajemniczą śmiercią. Ponownie będziemy mieć przyjemność zobaczyć w akcji inspektora Gamancha. Sprawa zajmie mu wiele czasu, bo podejrzanych jest na tyle wielu, że ciężko kogokolwiek wykluczyć z kręgu.

MOIM ZDANIEM:
Zawsze ciężko jest pisać recenzje książek, które są drugą częścią. Typowa...

książek: 277
Hania | 2018-09-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 września 2018

"Wszystko w morderstwie – zarówno w mordercy, jak i w zamordowanym – było głęboko ludzkie. Określać mordercę mianem groteskowego potwora oznaczało nadawać mu niezasłużoną przewagę. Nie. Mordercy byli ludzcy, a korzenie zbrodni wyrastały z emocji."
Tak, emocje grają tu pierwszorzędną rolę. Samo morderstwo jest jakby tylko pretekstem do ukazania właśnie emocji, od poczucia porzucenia, nienawiści po miłość i poświęcenie dla innych. Jakże inny to kryminał od tych "dzisiejszych". Spokojny, wyważony ton, pozorny spokój panujący na stronach a jednak tak mocno poruszający i skłaniający do przemyśleń. Dedukcja, empatia i otwarcie na innych - to najwyższe atuty tej pozycji.

książek: 1818
Piotr | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane

http://pisanyinaczej.blogspot.de/2014/05/zabojczy-spokoj-louise-penny.html

książek: 1299
Immortalon | 2014-05-12
Przeczytana: 10 maja 2014

Recenzja napisana na:
http://sniacy-za-dnia.blogspot.com/2014/05/louise-penny-zabojczy-spokoj.html

Louise Penny to pochodząca z Kanady autorka poczytnych powieści kryminalnych. Polskiemu gronu czytelników znana jest stosunkowo od niedawna, kiedy wydawnictwo Feeria wypuściło na nasz rynek jej pierwszą powieść Martwy punkt. Penny szybko zaskarbiła sobie serca odbiorców będąc pewnego rodzaju powiewem świeżości w gatunku zdominowanym ostatnimi czasy przez mężczyzn.
Zabójczy punkt, którego premiera odbyła się 30 kwietnia 2014 roku, stanowi kontynuację serii zapoczątkowanej w pierwszej książce. Najnowsza powieść tej kanadyjskiej pisarki znów przenosi nas w chłodną prowincję Quebeck'u, gdzie niestrudzony inspektor Armand Gamache znów musi odgadnąć zagadkę tajemniczej śmierci.

Boże Narodzenie to okres, w którym każdy stara się odnaleźć cząstkę szczęścia na tym świecie. Jest to czas wszechogarniającej radości i spokoju. Niestety niektórym nie będzie dane zaznać błogości świątecznej...

książek: 433
Poppapraniec | 2014-05-19
Przeczytana: 19 maja 2014

Czy zbrodnia niemożliwa jest możliwa? Chociaż brzmi to bardzo dziwnie, istnieje taka możliwość. Bo niby w jaki sposób można porazić kogoś prądem na jeziorze skutym lodem? Można, a inspektor Armand Gamache pokaże nam jak.

C.C. de Poitiers udało się przed śmiercią zrazić do siebie wszystkich mieszkańców wioski Three Pines. Nie lubi jej nawet mąż, córka i kochanek. Kobieta ginie porażona prądem na zamarzniętym jeziorze, na oczach całej miejscowości, podczas dorocznego turnieju curlingu. W śledztwo angażuje się inspektor Armand Gamache, który swoim niepowtarzalnym stylu odkrywa kolejne, długo skrywane sekrety idyllicznej wioski. Niespodziewanie okazuje się, że Three Pines zagraża coś jeszcze…

Louise Penny (ur. 1958) - kanadyjska autorka bestselerowych powieści kryminalnych. Twórczyni serii o przygodach inspektora Armanda Gamache'a, która cieszy się uznaniem czytelników z całego świata. Jej powieści przetłumaczono na 23 języki.

Powiem wam szczerze, że książka jest niesamowita. Gdybym...

zobacz kolejne z 277 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Czy Wy też wyciągnęliście już grube swetry z najciemniejszych zakamarków Waszych szaf? Jeśli nie to już najwyższa pora, by uszykować się na jesień. Gwarantujemy Wam, że po 19 września nie znajdziecie czasu na nic innego niż czytanie. Okazuje się bowiem, że tego dnia swoje premiery ma taka liczba książek, że nie wytrzymają tego ani Wasze regały, ani portfele.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd