Bramy Światłości: Tom 2

Cykl: Zastępy Anielskie (tom 4.2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,47 (328 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
17
8
45
7
84
6
86
5
53
4
12
3
11
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379643042
liczba stron
560
słowa kluczowe
kossakowska
język
polski
dodał
Jimu

Nikt z naszych nie zostaje sam w potrzebie. Nigdy. Naprawdę, nigdy. Strefa Poza Czasem nie jest przyjemnym miejscem. Jest przerażająca i śmiertelnie groźna, nawet dla odwiecznych Świetlistych. Boleśnie przekonuje się o tym Daimon, którego istnienie zawisło na włosku. Cena za ratunek będzie wyjątkowo bolesna i wysoka. Wielka ekspedycja badawcza Królestwa, pod przewodnictwem Seredy, przemierza...

Nikt z naszych nie zostaje sam w potrzebie. Nigdy. Naprawdę, nigdy.

Strefa Poza Czasem nie jest przyjemnym miejscem. Jest przerażająca i śmiertelnie groźna, nawet dla odwiecznych Świetlistych. Boleśnie przekonuje się o tym Daimon, którego istnienie zawisło na włosku. Cena za ratunek będzie wyjątkowo bolesna i wysoka.
Wielka ekspedycja badawcza Królestwa, pod przewodnictwem Seredy, przemierza dzikie pustkowia Strefy w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów Światłości. Jednak wszystkie tropy zdają się prowadzić donikąd. Jednocześnie rozgrywane za kulisami wyprawy starcie między Daimionem a Marutem pociąga za sobą coraz więcej ofiar.
Na Razjela, pozostawionego na tronie Głębi także czyha coraz więcej niebezpieczeństw. Sprzymierzenie sił wydaje się jedyną szansą na zapanowanie nad wszechogarniającym chaosem. Asmodeusz wyrusza z misją ratunkową. Bo nasi w potrzebie, a naszych nie zostawiamy nigdy. Naprawdę, nigdy.

 

źródło opisu: https://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/bramy-swiatlosci-t-2/

źródło okładki: https://www.facebook.com/fabryka/photos/a.15791682...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 288

Dżungla, Anioł i Lucyfer

„Bramy światłości" tom 2 to kontynuacja podróży w głąb Stref Poza Czasem i w głąb samego siebie. Przypomnę, że w pierwszej części, w nieznane rejony świata, wyruszyła ekspedycja podążająca za utraconą Jasnością, Panem wszelkiego stworzenia. Druga część wydaje się spokojniejsza, bardziej stonowana i skoncentrowana na jednym, głównym wątku i bohaterze - Abadonie Daimonie Freyu - ptaku niebieskim, który z racji pewnych knowań innych członków ekspedycji, znalazł się sam na sam z niebezpieczną dżunglą.

To powieść o przetrwaniu, przyjaźni i walce do końca. To spotkanie z naturą, dżunglą, co pochłania i niszczy, ale też żywi i ubiera. Kossakowska spaja tutaj z pozoru dwa odrębne światy i charaktery. Bo oto na pomoc Abadonowi, czyli Aniołowi Zagłady rusza pan ciemności, a jednak Niosący Światło, Lucyfer. Czeka ich wielkie niebezpieczeństwo z rąk azteckich bóstw i kapłanów. Sytuacja będzie niepewna, a życie zawiśnie na włosku. Dżungla ich pożre, a potem wypluje.

Czytając o aniołach i diabłach, tak naprawdę czytamy powieść o ludziach, często zwykłych, wystraszonych, pełnych żalu i cierpienia. Ludzi, którzy zostali wystawieni na próbę. Kossakowska prawie całkowicie obdziera ich z boskości, tutaj boskość znaczy tyle co nic. Tworzy groteskę, w której wielki wojownik i Anioł, niszczący światy, staje się bezbronnym ciamajdą z Lucyferem fajtłapą przy boku.

Kossakowska bawi się konwencjami, symbolami, filozoficznymi dogmatami i prahistoriami, o czym dała już znać w pierwszym tomie. W...

„Bramy światłości" tom 2 to kontynuacja podróży w głąb Stref Poza Czasem i w głąb samego siebie. Przypomnę, że w pierwszej części, w nieznane rejony świata, wyruszyła ekspedycja podążająca za utraconą Jasnością, Panem wszelkiego stworzenia. Druga część wydaje się spokojniejsza, bardziej stonowana i skoncentrowana na jednym, głównym wątku i bohaterze - Abadonie Daimonie Freyu - ptaku niebieskim, który z racji pewnych knowań innych członków ekspedycji, znalazł się sam na sam z niebezpieczną dżunglą.

To powieść o przetrwaniu, przyjaźni i walce do końca. To spotkanie z naturą, dżunglą, co pochłania i niszczy, ale też żywi i ubiera. Kossakowska spaja tutaj z pozoru dwa odrębne światy i charaktery. Bo oto na pomoc Abadonowi, czyli Aniołowi Zagłady rusza pan ciemności, a jednak Niosący Światło, Lucyfer. Czeka ich wielkie niebezpieczeństwo z rąk azteckich bóstw i kapłanów. Sytuacja będzie niepewna, a życie zawiśnie na włosku. Dżungla ich pożre, a potem wypluje.

Czytając o aniołach i diabłach, tak naprawdę czytamy powieść o ludziach, często zwykłych, wystraszonych, pełnych żalu i cierpienia. Ludzi, którzy zostali wystawieni na próbę. Kossakowska prawie całkowicie obdziera ich z boskości, tutaj boskość znaczy tyle co nic. Tworzy groteskę, w której wielki wojownik i Anioł, niszczący światy, staje się bezbronnym ciamajdą z Lucyferem fajtłapą przy boku.

Kossakowska bawi się konwencjami, symbolami, filozoficznymi dogmatami i prahistoriami, o czym dała już znać w pierwszym tomie. W kolejnej części idziemy dalej tym samym tropem, na drodze naszych podróżników stają kolejni bogowie, umniejszeni i często sklasyfikowani jako demony, zapomniani przez świat i przez swoich wyznawców.

Pisarka ich ożywia, odradza z popiołów i zmusza do interakcji, do mieszania się gatunków i wpływów. Głównie koncentruje się na mitologii azteckiej, barwnej, ale i zdominowanej przez brutalne rytuały. Czerpie również dużo z mitologii plemion Ameryki Południowej, z mitów brazylijskich czy hinduskich. Potrafi zwinne mieszać i łączyć wszystko ze sobą. Co ważne, na końcu każdej z części znajduje się słowniczek, w którym pisarka wyjaśnia i szeroko opisuje wszelkie wykorzystane w powieściach bóstwa i demony.

Najważniejsze jest jednak to, że drugi tom „Bram Światłości" jest równie ciekawy i wciągający jak jedynka. Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie z ekspedycją, ponieważ podróż jeszcze się nie skończyła, a Pan Światłości, ciągle pozostaje w ukryciu.

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (857)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1099
Eleckra | 2018-02-17
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2018

Po co ten tom powstał, ja się pytam?! Idą, idą i nie mogą dojść!!! Co to jest, powieść przygodowa?! Bo ja miałam wrażenie, że fantastyka!

Przepraszam za dosyć dosadne rozpoczęcie opinii, ale własnie takie myśli mi się nasuwają po przeczytaniu tomu drugiego "Bram Światłości". Nienawidzę motywu podróży z przygodami, określanego przeze mnie jako, wcześniej wspomniane, idą, idą i nie mogą dojść. Nudził mnie absolutnie zawsze, a w ukochanej fantastyce to już naprawdę nie mogę go znieść. A tutaj cały tom jest na nim zbudowany, przerwany tylko paroma rozdziałami opowiadającymi o Razjelu. Po prostu katorga! I dlatego, mimo bólu serca, muszę Kossakowską ocenić tak nisko. Ja takiej fabuły po prostu nie zdzierżę. A, jakby tego było mało, to jeszcze nie koniec! Oni jeszcze nawet nie wracają! Ba, nawet z tej głupiej dżungli nie wyszli!

I znowu nadużywam wykrzyknika. Ogólnie rzecz biorąc akcja utknęła w miejscu, autorka wzięła się za opisywanie zwyczajów Indian sprzed kolonizacji i ani myśli...

książek: 396
Łukaszo | 2018-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Archanioł Gabriel przeciągnął wzrokiem po okazałych budynkach najwyższego kręgu Królestwa. Stojąc tak przy oknie swojej posiadłości, zastanawiał się nad wyprawą, którą skierował w sfery poza czasem. Jego myśli wędrowały w głowie niczym latawce rzucone na wiatr. A co jeśli wyprawa nie ma sensu? Co wtedy? Czy wszyscy wrócą? Co za Daimonem Freyem? Co znajdą na końcu drogi? O ile w ogóle znajdą. Nie dał rady już stać przy oknie i zatracać się w spekulacjach. Podszedł do biurka, z szuflady wyciągnął kartkę papieru z kałamarzem i zaczął spisywać rozkazy.

Co do drugiego tomu "Bram Światłości", to mam co do tej pozycji bardzo ambiwalentne odczucia. Z jednej strony jestem na tak, a z drugiej czuję, że mogło być lepiej pod względem fabularnym. Zaletą tego...

książek: 328
aliss80 | 2018-04-30
Przeczytana: 29 kwietnia 2018

Bardzo długo czekałam na kolejną część poszukiwań Jasności przez Seredę i Daimona i lekko się rozczarowałam. Książka miejscami była nudna, za mało było o Gabrielu i Razjelu, którzy muszą sprzątać po Lucyferze, a nieco za dużo o Daiomnie. Plusem jest to, że dosyć mało było o Seredzie, najbardziej irytującej postaci w książce.
Mimo wszystko książka zasługuje na wysoką ocenę, za styl oraz historię.

książek: 676
Northman | 2018-03-12
Przeczytana: 08 marca 2018

Anielska wyprawa do Stref Poza Czasem trwa...

Drugi tom "Bram Światłości" po zeszłorocznym, znakomitym (!) tomie pierwszym, rodził wielkie oczekiwania. Zarówno z uwagi na charakter samego cyklu, ukochane przez czytelników postacie [ :) ], jak i przez wzgląd na moment, w którym Pani Kossakowska zakończyła tom pierwszy (wrr...). Czy udało się sprostać oczekiwaniom?...

Hmmm... Myślę, że do pewnego stopnia tak, choć zapewne stali czytelnicy cyklu "Zastępy Anielskie" mogą się poczuć zawiedzeni (sfrustrowani?...). Akcja bowiem w tej akurat części... dość mocno zwalnia i, globalnie patrząc, niewiele wnosi na drodze ku celowi wyprawy, którym jest odnalezienie Pana... Tak to obiektywnie, z grubsza, ocenić należy, ale... nie jest też aż tak do końca ze wszystkim źle ;)

Sporym plusem tej części cyklu jest kolejny dowód kreatywności autorki, która tym razem wplata w fabułę elementy mitologii Azteków, Majów, kreuje nowe cywilizacje na drodze wyprawy, wprowadza nowych bohaterów... To wszystko...

książek: 1172
dilbi | 2018-05-29
Przeczytana: 29 maja 2018

No ok. Nudno było - to tak ogólnie.
Ciekawe tylko fragmentami.
Lampka i Razjel to jedyne jasne punkty w tym tomie. Wyprawa właściwie wcale nie przemieściła się bliżej celu, bo wszytskie wydarzenia odbywały się jakby obok.
Frey albo właśnie prawie umarł albo umiera albo znowu dostał bęcki. Nudny się zrobił (a taki był fajny). Odnoszę wrażenie, że jemu samemu jest ze soba gorzej niż zwykle.
Umęczyłam się tym tomem. Jestem nieco zniesmaczona, trochę zawiedziona, ale wiem doskonale, że jeśli pojawi się coś nowego w serii, to na pewno to przeczytam.

książek: 845
Paulina | 2018-05-17
Przeczytana: 08 maja 2018

Po ponad roku, w końcu mogłam się zabrać za czytanie drugiego tomu „Bram Światłości”, co prawda książka najpierw przeleżała w kartonach jakieś dwa miesiące, ale nie miałam innego wyjścia (zbyt wiele rzeczy zwaliło mi się nagle na głowę). Obawiałam się tej części, bo niestety przez spory upływ czasu, nie pamiętałam zbyt wielu wydarzeń. Starałam się tym nie przejmować, lecz sami wiecie, jak to jest, kiedy sięgacie po jakąś książkę, która jest kontynuacją „czegoś”, zbyt długie czekanie, nie zawsze wychodzi nam na dobre… A jak przełożyło się to na odbiór lektury i samą fabułę? Było warto tyle czekać?

Wielka ekspedycja badawcza Królestwa wciąż trwa. Bezlitosne Strefy Poza Czasem, nie ułatwiają zadania Świetlistym. Misja musi się zmierzyć z wieloma przeciwnościami, które czyhają na ich drodze. A boleśnie przekonuje się o tym Daimon, który może przypłacić to życiem…
Pozostawiona na tronie Głębi Razjel, musi zmierzyć się z kolejnymi problemami. Jest Świetlistym, a zasady panujące w...

książek: 1873
Shahrivar | 2018-03-04
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, Polska
Przeczytana: 04 marca 2018

Irytacja, znużenie i chęć jak najszybszego dotarcia do końca – takie uczucie towarzyszyło mojej lekturze 2 tomu „Bram światłości”.

Odniosłam wrażenie, że wszyscy bohaterowie opili się eliksirem skutecznie obniżającym IQ, jasność myślenia oraz zdolność do wysławiania się innym językiem niż potocznym z nadmiarem „no” i wykrzykników.

W przeciwieństwie do 1 tomu moi ukochani Razjel i Gabriel wydają się tutaj zupełnie wyjęci ze swoich dotychczasowych ram charakterologicznych.
W poprzednim tomie jeszcze trzymali fason i własną osobowość, a tutaj zostali sprowadzeni do poziomu przerażonych dzieciaków zupełnie nie umiejących wykorzystać swojego potencjału umysłowego i doświadczenia tysięcy lat.

Agonia Freya była dla mnie bardzo męcząca, ale nie z powodu współczucia dla bohatera, tylko dlatego, że jedną scenę ratowania z wodospadu autorka ozdobiła malowniczym kaszlem, pluciem krwią i niezbyt interesującymi przemyśleniami Daimona. W konsekwencji rzeczona scena zajęła kilkadziesiąt stron…...

książek: 161
Nekija | 2018-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 marca 2018

Po drugi tom ,,Bram Światłości" sięgnęłam z sympatii i sentymentu do cyklu o Zastępach Anielskich... jednak po jego przeczytaniu, wolałabym w ogóle nie kojarzyć tej książki z całą serią.

O ile pierwszy tom wypadł w miarę w porządku (choć do Siewcy mu daleko), to ten mogę uznać za kompletnie niepotrzebny zapychacz. W zasadzie, fabułę można byłoby streścić jako kilka prostych słów: ,,Idą, idą i dojść nie mogą".

Pani Kossakowska za główny wątek fabularny w książce obrała sobie podróż z przygodami. Problem polega na tym, że owe "przygody" są nijakie, bardzo skrótowe (więcej stron poświęcona jest opisom jak Daimon, Niszczyciel Światów, używa swojej Gwiazdy Zagłady do torowania sobie drogi przez dżunglę) i bez polotu. Z każdą kolejną stroną odniosłam wrażenie, że IQ bohaterów drastycznie spada, gubią swoje "ja" i zaczynają być po prostu... bezpłciowi. Naprawdę, co jak co, ale w życiu nie podejrzewałam, że użyję takiego słowa do opisania Lampki, Daimona czy Gabriela (ten z kolei...

książek: 225
Kira | 2018-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 marca 2018

Plusy:
- Lucyfer w końcu coś robi
- "Algivius vs Asmodeusz"
- wątki z Księciem Magów jako Imperatorem Głębi

I to by było na tyle.

Minusy:
- Lucyfer mógł jednak robić więcej
- czy tylko ja mam już dość Daimona? Czy on sam nie ma już siebie dość?
- kolejna mitologia tonąca w klejnotach i kolorach, już to gdzieś czytałam
- zdecydowanie za mało Gabriela, skandalicznie mało
- ogółem, poświęcanie wielu stron nowym postaciom, które nikogo zbytnio nie obchodzą, kosztem starych, lubianych bohaterów
- dialogi momentami tak żenujące, że musiałam wstać i przejść się po pokoju
- ilość zbiegów okoliczności chyba właśnie osiągnęła górny limit
- trzech sporych chłopów latających na wielkim, pierzastym, kolorowym wężu - co to, "Niekończąca się opowieść"? Co na to Freud?

Chociaż pierwszy tom na kolana nie powalił, to jednak lepiej go wspominam. Po zakończeniu odniosłam wrażenie, że w drugim to będzie się działo!
Działo się, owszem.
Głównie w głowie Daimona i w jego udręczonej duszy.
Mam...

książek: 1343
Zaczytana_Aga | 2018-09-22
Przeczytana: 20 września 2018

Czy można zrobić dobrą, wciągającą serię poprzez dodanie do jednego kotła najwyższych archaniołów, Lucyfera, Asmodeusza, Anioła Zagłady, dżinny, śmiertelników, ogromną porcję ironii i żartu, a wszystko to dla smaku doprawić jeszcze domieszką kryminalnych nerwów spowodowanych zniknięciem Światłości? Kossakowska udowodniła, że jest to możliwe.

Pierwsze tomy jej serii "Zastępy anielskie" połknęłam jak dzika. Serio - musiałam brać warunek, bo tak się zaczytałam, że nie poszłam na Jakieś Bardzo Ważne Zajęcia od których zależało zaliczenie. Czy żałowałam? No, dopiero potem, jak przyszło do płacenia. "Żarna niebios" to wciąż mój ulubiony zbiór opowiadań, a "Siewca Wiatru", czy oba tomy "Zbieracza burz" to ja kocham miłością wręcz namiętną. Kiedy więc rok temu pojawił się pierwszy tom "Bram Światłości" piszczałam jak nawiedzona.

Ale, ale, ale. "Bramy Światłości" na razie mocno mnie rozczarowują. Pierwszy tom kompletnie mnie znudził, Sereda - świetlista kierująca wyprawą wyruszająca na...

zobacz kolejne z 847 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Lubicie poniedziałki? My lubimy, bo możemy zaprezentowć wydawnicze nowości, które ukażą się w tym tygodniu pod naszym patronatem. Wśród nich znajdziecie między innymi: „Elegię dla bidoków” J. D. Vance'a – opowieść o dorastaniu w biednym miasteczku w „pasie rdzy”, „Na skraju załamania” – thriller B.A. Paris, autorki bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”, a także trylogię „Slammed” Colleen Hoover.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd