7,7 (2245 ocen i 220 opinii) Zobacz oceny
10
246
9
562
8
454
7
582
6
188
5
142
4
27
3
31
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The long walk
data wydania
ISBN
9788380973237
liczba stron
266
język
polski
dodał
Avenarok

Mroczna, alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych. Stu wybranych chłopców wyrusza w doroczny morderczy marsz. Za nimi krok w krok podążają żołnierze, gotowi każdy przejaw nieprzestrzegania zasad ukarać strzałem z karabinu, a w mijanych miasteczkach czakają na nich spragnienie mocnych wrażeń i rozlewu krwii kibice. Meta marszu będzie tam, gdzie padnie przedostatni z uczestników. Tu...

Mroczna, alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych. Stu wybranych chłopców wyrusza w doroczny morderczy marsz. Za nimi krok w krok podążają żołnierze, gotowi każdy przejaw nieprzestrzegania zasad ukarać strzałem z karabinu, a w mijanych miasteczkach czakają na nich spragnienie mocnych wrażeń i rozlewu krwii kibice. Meta marszu będzie tam, gdzie padnie przedostatni z uczestników. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na zasady fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.

 

źródło opisu: Opis okładkowy.

źródło okładki: literia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12027)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 347

Jestem świeżo po lekturze 'Wielkiego marszu' i jedyne co mogę powiedzieć to to, że dawno żadna książka nie dostarczyła mi tylu emocji. Dawno już żadnej książki nie czytałam z łomoczącym sercem. Dawno już nie przewracałam kartek żadnej książki drżącą ręką. Dawno nie było też tak abym na swój sposób polubiła każdego bohatera - zawsze znalazł się ktoś kto mnie denerwował lub działał mi na nerwy.

Perfekcyjnie napisana, z masą dialogów (co u Kinga nie zdarza się zbyt często). Momentami czułam się jakbym sama brała udział w marszu, choć może niekoniecznie jako uczestnik, lecz obserwator. Książka porusza ważne tematy, zmusza do refleksji na temat życia i śmierci. Wspaniale było móc czytać o stopniowo rodzącej się przyjaźni pomiędzy Garratym a McViresem. Fantastyczne jest to, że postacie wykreowane przez Stephena Kinga nigdy nie są idealne - poruszają kwestie, które dla wielu wciąż pozostają tematami tabu, lub wstydzą się o nich mówić. Są inne, jedyne w swoim rodzaju. Autor z łatwością...

książek: 1306
Villiana | 2015-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2015

Tak samo wielkie jak tytułowy Wielki Marsz były moje oczekiwania wobec tej książki. Całość mnie nie rozczarowała, ale też nie pozostawiła po sobie wielkiego ‘wow’ ani żadnego innego wielkiego uczucia. Książka była po prostu dobra.

Towarzyszyłam chłopakom od samego startu do końca, czasami z większym, a czasami z mniejszym zainteresowaniem. Muszę przyznać, że najbardziej wciągnęłam się pod koniec, zostaje garstka przyjaciół, których poznawaliśmy przez całą książkę i wtedy dopiero wzrosło napięcie i oczekiwanie na to, co tak naprawdę się wydarzy i jak Wielki Marsz się zakończy. Wtedy poznawaliśmy po części motywy, którymi kierowali się bohaterowie zgłaszając się do Wielkiego Marszu, ich obawy i ich strach.

„Mam nadzieję, że nie będzie ciemno […] Nie proszę o nic więcej. Jeśli jest jakieś... jakieś potem, to mam nadzieję, że nie jest tam ciemno. I mam nadzieję, że się pamięta. To okropne musieć wiecznie błąkać się w ciemności, nie wiedząc kim byłem ani co tam robię, nie wiedząc...

książek: 972

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Ja idę, ja szedłem, ja będę iść.”
Kiedy następuje wyczerpanie? Kiedy umysł i ciało mówią dość? Jak bardzo wytrzymałe są nasze ciała i jak ważną rolę odgrywa mózg?
Są muszkieterowie i halabordniki... wyrusza 100, wychodzi 1.
„Gratuluję temu spośród was, który zwycięży, pozostałym gratuluję odwagi.”
Wielki Marsz?
„Francuscy arystokraci pieprzyli się w cieniu gilotyny. Starożytni Rzymianie dupczyli się podczas walk gladiatorów, To rozrywka, Garraty. Nic nowego.”
W końcu kto nie lubi oglądać chłopaków? Zapadniętych, u kresu sił... jedni z gorączką, inni z biegunką, kolejni już krokiem w tamtym świecie. A gdy zostawią po sobie pamiątki... które normalnie zostawiamy w toalecie... wiem, że na pewno chciałbyś ją postawić sobie na komiku. To po prostu zabawa, jak piłka nożna, tyle że gdy dostaje się czerwoną kartkę... dosłownie schodzisz, a nawet dostajesz... kulką... w głowę, w brzuch... wszystko jedno.
„Ja to skupiam się tylko na tym, żeby podnosić giry. To proste, jakbym zrywał i...

książek: 1446
Arek | 2017-09-10
Przeczytana: 08 września 2017

"Myślenie. Myślenie i samotność, bo nieważne, z kim spędzasz czas, na końcu jesteś sam."

"Oczywiście, bolało. Bolało wcześniej, w najgorszy, szarpiący sposób, kiedy już wiadomo, że zaraz cię nie będzie, a wszechświat będzie toczył się i tak, niewzruszony."

Pomysł na powieść jest oryginalny i w pewien sposób ciekawy, podobnie jak wykonanie.
Jednak na takim pomyśle nie można ujechać za daleko, z czasem mniej wytrwali się nudzą.

W książce jest dużo dialogów między zawodnikami. Te dialogi ukazują nie tylko różne podejście do morderczych igrzysk, ale przybliżają nam osobowości postaci maszerujących.

Treścią powieści jest makabryczny, nieludzki, straszny marsz.
W marszu bierze udział stu młodzieńców z USA.
Muszą iść, jeśli się trzykrotnie zatrzymają, są rozstrzeliwani, a wygra ten który przetrzyma całą resztę zawodników.
Marsz zaczyna się w stanie Maine, narratorem jest uczestnik para-zawodów Raymond Garraty.
Czas toczenia się akcji nie jest określony jeśli chodzi o lata, jest to...

książek: 590
pablo | 2010-05-27
Na półkach: Przeczytane

Wielki Marsz... Książeczkę przeczytałem Bardzo dawno temu (tak, tak "bardzo" przez duże B). Na samo jej wspomnienie do dzisiaj czuję wewnętrzną potrzebę, żeby usiąść... po co usiąść... jak to po co! Żeby oszczędzać nogi! Ta powieść to zdecydowanie najlepsza pozycja w kanonie Kinga. Zaczyna się lekkim spacerkiem a kończy... powłóczeniem nogami. Niezdecydowanym polecam spojrzeć na okładkę. Wierzcie mi, że oddaje ona samo sedno tego dzieła. Na samo wspomnienie do dzisiaj bolą mnie nogi. Polecam, polecam, polecam. Moim zdaniem King pisze nierówno, przeważnie płodzi dzieła średnich lotów, lecz od czasu do czasu spod jego pióra wychodzi perełka i właśnie Wielki Marsz nią jest.

książek: 5889
teri | 2014-09-01
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Meczaca.....Caly czas sie maszeruje z tymi biednymi chlopakami i trzyma sie za nich kciuki.Krotka ksiazka,bo liczy sobie niecale 300 stron,ale zawiera tyle emocji,ze starczyloby ich na pokazne tomisko.Garraty,Stebbins,McVries,Baker,Olson....dlugo mozna by wymieniac...bo byla ich setka,zostal tylko jeden.Polecam!!!Emozionante,la grande marcia....

książek: 1350
Ciacho | 2011-12-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: marzec 2009

"Naprzód zasrańcy! Chcecie żyć wiecznie?"
- nieznany sierżant I wojny światowej*

100 młodych chłopców podejmuje się morderczego marszu, który zakończyć (w pełni) może tylko 1 z nich. Dla reszty, która zejdzie poniżej 6 km/h i dostanie 3 upomnienia, czerwona kartka i kula w łeb!

Długość marszu?: Nieograniczona.

Ilość stron do przeczytania?: Tylko 244 (w nowszych 264).

Wrażenia po lekturze?: Urywa dupę!

"Wielki marsz" to książka od której zacząłem przygodę,i z którą pewnie mnie pochowają, ze Stephenem Kingiem kilka lat temu i po której wiedziałem, że niełatwo będzie ją przebić. Dzisiaj mam większość książek Kinga za sobą i do tej pory jest ona dla mnie absolutnym numerem 1, i , pomimo iż mam jeszcze kilka Kingów przed sobą, nie ma możliwości,by mogło się to zmienić.

Najlepszy King, jakiego czytałem i jedna z najlepszych książek, jakie miałem okazję czytać w ogóle. I chociaż przeczytałem ją już 4 razy, dalej mną wstrząsa i po zamknięciu nie potrafię...

książek: 1621

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Niby nic się nie zmieniło od wczoraj, zaszła tylko drobna różnica. W tej właśnie chwili jesteśmy zajęci umieraniem."

Stu chłopców wyrusza w doroczny marsz - co może być w tym przerażającego? Przecież ich jedynym zadaniem jest iść przed siebie, są młodzi i w pełni sił, więc to dla nich pestka.
Nawet po przeczytaniu w opisie, że marsz skończy się tam, gdzie padnie przedostatni z nich, nadal nie odczuwamy nic poza zdziwieniem, że King wybrał sobie taki nudny i monotonny temat jak marsz. Stawianie jednej nogi za drugą. Rzecz prawie tak naturalną jak oddychanie...

Dopiero kiedy pierwszy z zawodników straci siły i po trzech ostrzeżeniach po prostu zostaje odstrzelony zaczynamy patrzeć na ten marsz inaczej. Wtedy właśnie pojawiają się pytania - kto przy zdrowych zmysłach zgodziłby się żeby wystartować w czymś takim? A jednak co roku nie brakuje zgłoszeń... W trakcie tej wędrówki poznajemy wielu z nich oraz powody ich decyzji. Zżywamy się z bohaterami i mozolnie brniemy z nimi dalej,...

książek: 513
Marzena | 2018-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 maja 2018

Nie mogłam przestać czytać.
Nie mogłam się oderwać.
Nie mogłam, tak jak Oni nie mogli sobie pozwolić na przerwanie marszu...
Tyle, że kiedy ja padłam i w środku nocy ze zmęczenia zamknęłam oczy, z nastaniem świtu obudziłam się bez uszczerbku na zdrowiu, chyba że psychicznym, ale to częste zjawisko u mnie po lekturze Kinga.
Nie pierwszy już raz zrobił ze mnie miazgę.
Zachodzę w głowę jak, pisząc o czymś  teoretycznie prostym i błahym, można wypełnić to tyloma prawdami, spostrzeżeniami i przestrogami???
W 1979 roku, kiedy ukazywał się w USA "Wielki Marsz" miał stanowić mroczną wizję przyszłość Stanów Zjednoczonych, dziś jest przerażającą wizją naszego świata. Już chyba  nawet nie powinniśmy sobie zadawać pytania czy coś takiego byłoby możliwe, tylko - jak wielu ludzi chciałoby móc zobaczyć Wielki Marsz?
Przyznam, że sceny opisujące zachowanie tłumu, ludzi, którzy przyszli tylko po to żeby zobaczyć czyjąś śmierć powodowały, że było mi zwyczajnie niedobrze.
Jestem przerażona tą...

książek: 801
figgin | 2011-01-10
Na półkach: Przeczytane

Jedna z lepszych książek pisarza. Jedna z najmroczniejszych. King z upodobaniem pisze o duchach, palcach wyłażących ze zlewu i wampirach, ale najstraszniejszym z jego potworów jest człowiek.

zobacz kolejne z 12017 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Wielki marsz“ ma w końcu szansę trafić na duży ekran

„Wielki marsz”, powieść, którą Stephen King napisał pod pseudonimem Richard Bachman najprawdopodobniej w końcu doczeka się ekranizacji. Przez wiele lat prawa do powieści należały do Franka Darabonta, gdy te wygasły szybko przejęli je producenci Bradley Fischer, William Sherak i James Vanderbilt. Film ma powstać w studiu New Line Cinema.


więcej
Czytamy w weekend

Ostatni weekend maja zapowiada się bardzo słonecznie. Może nie bardzo ciepło, ale słonecznie. Nie warto więc siedzieć w czterech ścianach. Trzeba wrzucić książkę lub czytnik do plecaka, wsiąść na rower i pojechać na wycieczkę. Zobaczcie jakie książki wybraliśmy do czytania w ten weekend i koniecznie podzielcie się waszymi planami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd