Ostatni bastion Barta Dawesa

Okładka książki Ostatni bastion Barta Dawesa
Richard Bachman Wydawnictwo: Albatros horror
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
Roadwork
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2015-07-22
Data 1. wyd. pol.:
2002-05-08
Data 1. wydania:
1981-01-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378853800
Tłumacz:
Maciejka Mazan
Tagi:
Ostatni Bastion Bart Dawes King Bachman Powieść
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
2152 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
823
170

Na półkach: ,

Jestem fanką Stephena Kinga od mniej więcej 13 lat. Przez ten czas poznałam niemal całą jego twórczość i znaczną większość pokochałam. Niestety trafiły mi się również książki, które wręcz znienawidziłam. Bo jak już jakaś powieść Kinga mi się nie podoba, to nie podoba mi się dosłownie w każdym calu. Jest to niesamowite, bo nigdy chyba nie zdarzyło mi się, że określiłam jakąś jego książkę mianem “średnia”.

“Ostatni Bastion Barta Dawesa” miał być powieścią o walce głównego bohatera z urzędnikami i budowlańcami o dom. W opisie przeczytałam, że będzie to walka i na walkę też liczyłam. Z niecierpliwością czekałam na wymianę ognia między Bartem i ludźmi chcącymi przejąć jego domostwo. Niestety książka okazała się bardzo nudną powieścią obyczajową, w której jedynym ciekawym momentem było zabranie na stopa nastolatki. Reszta fabuły jest przegadana i rozwleczona do granic możliwości, im dalej brnęłam w “Bastion”, tym bardziej w głowie go przeklinałam. Pewnie znacie to uczucie? No.. Chyba, że jesteście mądrzy i odkładacie książkę, która Was nudzi. Ja niestety tak nie potrafię i muszę doczytać każdego gniota do końca.

Bardzo żałuję czasu zmarnowanego na tę książkę i czuję się trochę tak, jakby King złamał mi serduszko.

Jestem fanką Stephena Kinga od mniej więcej 13 lat. Przez ten czas poznałam niemal całą jego twórczość i znaczną większość pokochałam. Niestety trafiły mi się również książki, które wręcz znienawidziłam. Bo jak już jakaś powieść Kinga mi się nie podoba, to nie podoba mi się dosłownie w każdym calu. Jest to niesamowite, bo nigdy chyba nie zdarzyło mi się, że określiłam jakąś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1286
1287

Na półkach: ,

Bywa tak, że życie nie rozpieszcza. Jakieś kłody pod nogi rzuca, zasmuca śmiercią kogoś bliskiego, łamie chorobą. Jak trafi na osobę delikatniejszej konstrukcji to może ją złamać albo zatruć depresją. Z Bartem Dawesem nie jest tak źle. Ma żonę, dobrą pracę, dom. Wydaje się, że zmartwienia nie przygięły go do ziemi, one otorbiły się i jakoś to życie powoli szło. A Fred mieszkający w Barcie rósł w siłę razem z nową nitką autostrady. Książka bardzo mi się podobała. Była taka…. zwykła. Historia mężczyzny doświadczonego przez życie. Opowieść o nim i jego reakcji na całe to zło, które go spotkało. Polecam.

Bywa tak, że życie nie rozpieszcza. Jakieś kłody pod nogi rzuca, zasmuca śmiercią kogoś bliskiego, łamie chorobą. Jak trafi na osobę delikatniejszej konstrukcji to może ją złamać albo zatruć depresją. Z Bartem Dawesem nie jest tak źle. Ma żonę, dobrą pracę, dom. Wydaje się, że zmartwienia nie przygięły go do ziemi, one otorbiły się i jakoś to życie powoli szło. A Fred...

więcej Pokaż mimo to

avatar
95
95

Na półkach:

"Ostatni Bastion Barta Dawesa" to książka która nie była na liście moich priorytetów wśród powieści Kinga, nie jest to też najczęściej wymieniana pozycja tego autora, a śmiesznie niska ocena na lubimyczytać, pokazuje że jest też mocno niedoceniana.

Powieść ta jest o upadku człowieka, który po największej możliwej stracie, śmierci syna, nie widzi już sensu życia. Odsuwa od siebie żonę i wyzbywa się wszystkiego na co w życiu pracował, wyrzucając cały swój dorobek życia do kosza.
W tej drodze do samodestrukcji dostajemy dość ciekawe postacie drugoplanowe jak szefa mafii Sal Magliore, czy również będącą na życiowym dnie, ćpunkę o imieniu Olivia.

Istotnym czynnikiem w tej książce jest czas, podczas którego wyczerpują się powoli pieniądze Barta, a także zbliża się nieubłaganie czas do rozbiórki domu naszego bohatera. Każdy kolejny mijający dzień, coraz bardziej uniemożliwia jego zawrócenie z obranej ścieżki.
Podobają mi się pokazane tutaj wyprawy Barta na plac budowy, gdzie codziennie obserwuje on zbliżającą się do jego domu budowę autostrady, zdaje się ona pożerać miejsca jego wspomnień, ostatniej rzeczy która została w jego zrujnowanym świecie.

Może warto jeszcze wspomnieć o żonie głównego bohatera, Mary poznajemy jak stłamszoną, cichą kurę domową, jednak wraz z oddalaniem się jej od męża, obserwujemy jej powolną przemianę w pewną siebie kobietę, chcącą spełnić swe dawne marzenia i jeszcze coś osiągną w życiu. Jej ostatnia rozmowa z Bartem to prawdziwa emocjonalna petarda.

Bez dwóch zdań, jest to powieść pełna emocji, dająca czytelnikowi do myślenia i pozostawiająca go na końcu w lekkim oszołomieniu. Mało który autor potrafi wejść tak głęboko głowy wykreowanych przez siebie postaci.

Ocena na LC 6.8 to jakiś żart, nie ma tu dziur fabularnych, wszystkie decyzję i co na nie wpłynęło doskonale rozumuałem, na pewno książka ta bardziej dotrze do ludzi po trzydziestce.
Dla mnie ta powiesc to miłe, bardzo mocne zaskoczenie, ocena 10/10.

"Ostatni Bastion Barta Dawesa" to książka która nie była na liście moich priorytetów wśród powieści Kinga, nie jest to też najczęściej wymieniana pozycja tego autora, a śmiesznie niska ocena na lubimyczytać, pokazuje że jest też mocno niedoceniana.

Powieść ta jest o upadku człowieka, który po największej możliwej stracie, śmierci syna, nie widzi już sensu życia. Odsuwa od...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
84
38

Na półkach:

Niestety jako fan powieści S.Kinga uważam ten tytuł za niewypał...
Fabuła się dłuży, zapchana niepotrzebnymi informacjami.
Jedyny plus to charakterny główny bohater, który dąży do swojego celu i walczy o swoje, jest zdecydowany i nieugięty.

Niestety jako fan powieści S.Kinga uważam ten tytuł za niewypał...
Fabuła się dłuży, zapchana niepotrzebnymi informacjami.
Jedyny plus to charakterny główny bohater, który dąży do swojego celu i walczy o swoje, jest zdecydowany i nieugięty.

Pokaż mimo to

avatar
176
18

Na półkach: ,

Książka mi się podobała. Trochę inna tematyka niż poprzednie, ale czyta się sama. Wielki minus to okładka która jest spoilerem i przez to czytelnik juz nie ma wątpliwości jaki będzie koniec. Wiem że ksiazka zaczyna się od zakupu broni przez głównego bohatera, ale mogli dać cokolwiek innego.

Książka mi się podobała. Trochę inna tematyka niż poprzednie, ale czyta się sama. Wielki minus to okładka która jest spoilerem i przez to czytelnik juz nie ma wątpliwości jaki będzie koniec. Wiem że ksiazka zaczyna się od zakupu broni przez głównego bohatera, ale mogli dać cokolwiek innego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
14

Na półkach: ,

“ (...) 𝗱𝗼𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘁𝘄𝗶𝗲𝗿𝗱𝘇𝗮̨”.
Ostatnio dopadł mnie zastój czytelniczy. Stało się to podczas czytania trzeciej książki Richarda Bachmana - „Ostatniego Bastionu Barta Dawesa”. Ogólnie rzecz biorąc, podchodziłam do tej powieści już co najmniej trzykrotnie, ale niestety za każdym razem odkładałam ją po przeczytaniu zaledwie kilku stron. Tym razem jednak obrałam sobie za punkt honoru dobrnięcie do mety. Trwało to dość długo, mimo że książka liczy nieco ponad 230 stron... ale na szczęście się udało! 😁
Barta Dawesa poznajemy w momencie, gdy jego życie delikatnie mówiąc, zaczyna się sypać. W miejscu, w którym znajduje się jego praca i dom postanowiono zbudować nowy odcinek autostrady. Mężczyzna się chce się na to zgodzić, stara się grać na czas i na zwłokę, ale tak naprawdę wszystko jest już przesądzone. Bart traci pracę, a jego małżeństwo się rozpada. Dodatkowo okazuje się, że wciąż nie pogodził się ze śmiercią swojego jedynego dziecka.
Ostatnią rzeczą, która JESZCZE NA CHWILĘ mu została, jest jego DOM.
👉Dom, w którym przechowywane są jego wszystkie wspomnienia dotyczące zmarłego synka.
👉Dom, który postanawia za wszelką cenę bronić. 👉Dom, który staje się jego twierdzą, jego bastionem.
Ostatnim bastionem Barta Dawesa.
Czy mężczyzna ma jeszcze jakieś szanse, aby go ocalić?
Stephen King najczęściej kojarzy nam się z horrorami oraz książkami z dreszczykiem. Oczywiście jak wielokrotnie wspominałam, jego bibliografia bogata jest także w wiele innych gatunków literackich. „Ostatni Bastion Barta Dawesa” jest właśnie taką “inną” książką i określiłabym ją jako klasyczny przykład dramatu.
Jak już wcześniej wspomniałam, „Ostatni Bastion Barta Dawesa” spowodował u mnie zastój czytelniczy. Teraz gdy mam już tę książkę za sobą myślę, że zdarzyło się to poniekąd dlatego, że po fenomenalnym „Wielkim Marszu” liczyłam na coś równie dobrego, a „Ostatni Bastion Barta Dawesa” niestety nie jest powieścią, o której mogę powiedzieć “Wow, ale to było dobre”. Książka ma dość zachęcający prolog, ale dalsza część kompletnie nie potrafiła mnie zaciekawić. Mało tego, szczegóły, jakimi King uwielbia nas karmić w swoich dziełach, akurat tutaj niezwykle mnie nudziły. Powieść zaczęła się rozkręcać dopiero w drugiej połowie książki, choć dalej nie mogę powiedzieć, że mnie ona porwała. Dodam w tym miejscu, że powieść zbudowana jest z trzech części - LISTOPAD, GRUDZIEŃ - STYCZEŃ, których rozdziałami są po prostu poszczególne ich dni - taki jakby dziennik, tyle że nie pisany w narracji pierwszoosobowej.
Na pewno nie mogę uznać, że „Ostatni Bastion Barta Dawesa” jest książką ZŁĄ, bo czytałam gorsze 😉 Nie trafiła jednak ona w moje czytelnicze gusta na tyle, na ile bym chciała. Aczkolwiek muszę przyznać, że samą postać Barta Dawesa bardzo polubiłam i naprawdę współczułam mu jego trudnej sytuacji. Totalnie jestem w stanie zrozumieć zachowanie tego człowieka, bo wizja tego, że pewnego dnia przychodzi do mnie ktoś z informacją, że wszystko, co miałam, za chwile zostanie zrównane z ziemią, kompletnie nie mieści mi się w głowie. Historia Barta Dawesa jest trudna i dramatyczna i czytając ją, naprawdę byłam w stanie zrozumieć jego postępowanie i decyzje. WSZYSTKIE… 😶

“ (...) 𝗱𝗼𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘁𝘄𝗶𝗲𝗿𝗱𝘇𝗮̨”.
Ostatnio dopadł mnie zastój czytelniczy. Stało się to podczas czytania trzeciej książki Richarda Bachmana - „Ostatniego Bastionu Barta Dawesa”. Ogólnie rzecz biorąc, podchodziłam do tej powieści już co najmniej trzykrotnie, ale niestety za każdym razem odkładałam ją po przeczytaniu zaledwie kilku stron. Tym razem jednak obrałam sobie za punkt...

więcej Pokaż mimo to

avatar
376
89

Na półkach:

Taki sobie dramat obyczajowy.

Taki sobie dramat obyczajowy.

Pokaż mimo to

avatar
238
69

Na półkach: , , ,

Nie jestem przesądny i nie wierzę w pechową trzynastkę, ale jest to 13ta książka Kinga, którą przeczytałem i z wielką przykrością muszę przyznać, że jest najsłabsza. King kojarzył i nadal kojarzy mi się z opowieściami na granicy grozy i horroru, jakimś dreszczykiem emocji, ciarkami na plecach itp. A tutaj same kryzysy: gospodarczy , małżeński i zawodowy bohatera.
hmmm
Przeczytałem dałem radę najlepsze autor zostawił na koniec.
Jak zawsze.

Nie jestem przesądny i nie wierzę w pechową trzynastkę, ale jest to 13ta książka Kinga, którą przeczytałem i z wielką przykrością muszę przyznać, że jest najsłabsza. King kojarzył i nadal kojarzy mi się z opowieściami na granicy grozy i horroru, jakimś dreszczykiem emocji, ciarkami na plecach itp. A tutaj same kryzysy: gospodarczy , małżeński i zawodowy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1310
518

Na półkach: , ,

To jedna z tych historii, gdzie życie zwykłego obywatela niby proste i niezbyt rozrywkowe zostaje poruszone przez coś większego czyli władza, ale nie szukajcie tu elementów fantastyki czy sci-fi. To chyba najnormalniejsza książka Kinga, stosunkowo przewidywalna, odrobinę nudna, niewiele wnosząca do życia.

To jedna z tych historii, gdzie życie zwykłego obywatela niby proste i niezbyt rozrywkowe zostaje poruszone przez coś większego czyli władza, ale nie szukajcie tu elementów fantastyki czy sci-fi. To chyba najnormalniejsza książka Kinga, stosunkowo przewidywalna, odrobinę nudna, niewiele wnosząca do życia.

Pokaż mimo to

avatar
164
112

Na półkach:

Średnia, momentami dłużąca się opowieść. Posiada dobre fragmenty i udane zakończenie, jednak dało się z tego wyciągnąć coś więcej.

Średnia, momentami dłużąca się opowieść. Posiada dobre fragmenty i udane zakończenie, jednak dało się z tego wyciągnąć coś więcej.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Richard Bachman Ostatni bastion Barta Dawesa Zobacz więcej
Richard Bachman Ostatni bastion Barta Dawesa Zobacz więcej
Richard Bachman Ostatni bastion Barta Dawesa Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd