Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wielki Marsz

Tłumaczenie: Paweł Korombel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,73 (6253 ocen i 595 opinii) Zobacz oceny
10
790
9
1 310
8
1 516
7
1 477
6
681
5
316
4
80
3
62
2
11
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long Walk
data wydania
ISBN
9788376483009
liczba stron
264
słowa kluczowe
powieść amerykańska, king
język
polski

Inne wydania

Mroczna alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych.
Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielki_marsz-p-30978-.html

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10005)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 806

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Ja idę, ja szedłem, ja będę iść.”
Kiedy następuje wyczerpanie? Kiedy umysł i ciało mówią dość? Jak bardzo wytrzymałe są nasze ciała i jak ważną rolę odgrywa mózg?
Są muszkieterowie i halabordniki... wyrusza 100, wychodzi 1.
„Gratuluję temu spośród was, który zwycięży, pozostałym gratuluję odwagi.”
Wielki Marsz?
„Francuscy arystokraci pieprzyli się w cieniu gilotyny. Starożytni Rzymianie dupczyli się podczas walk gladiatorów, To rozrywka, Garraty. Nic nowego.”
W końcu kto nie lubi oglądać chłopaków? Zapadniętych, u kresu sił... jedni z gorączką, inni z biegunką, kolejni już krokiem w tamtym świecie. A gdy zostawią po sobie pamiątki... które normalnie zostawiamy w toalecie... wiem, że na pewno chciałbyś ją postawić sobie na komiku. To po prostu zabawa, jak piłka nożna, tyle że gdy dostaje się czerwoną kartkę... dosłownie schodzisz, a nawet dostajesz... kulką... w głowę, w brzuch... wszystko jedno.
„Ja to skupiam się tylko na tym, żeby podnosić giry. To proste, jakbym zrywał i...

książek: 877
Villiana | 2015-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2015

Tak samo wielkie jak tytułowy Wielki Marsz były moje oczekiwania wobec tej książki. Całość mnie nie rozczarowała, ale też nie pozostawiła po sobie wielkiego ‘wow’ ani żadnego innego wielkiego uczucia. Książka była po prostu dobra.

Towarzyszyłam chłopakom od samego startu do końca, czasami z większym, a czasami z mniejszym zainteresowaniem. Muszę przyznać, że najbardziej wciągnęłam się pod koniec, zostaje garstka przyjaciół, których poznawaliśmy przez całą książkę i wtedy dopiero wzrosło napięcie i oczekiwanie na to, co tak naprawdę się wydarzy i jak Wielki Marsz się zakończy. Wtedy poznawaliśmy po części motywy, którymi kierowali się bohaterowie zgłaszając się do Wielkiego Marszu, ich obawy i ich strach.

„Mam nadzieję, że nie będzie ciemno […] Nie proszę o nic więcej. Jeśli jest jakieś... jakieś potem, to mam nadzieję, że nie jest tam ciemno. I mam nadzieję, że się pamięta. To okropne musieć wiecznie błąkać się w ciemności, nie wiedząc kim byłem ani co tam robię, nie wiedząc...

książek: 249
leana | 2016-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2016

Jestem świeżo po lekturze 'Wielkiego marszu' i jedyne co mogę powiedzieć to to, że dawno żadna książka nie dostarczyła mi tylu emocji. Dawno już żadnej książki nie czytałam z łomoczącym sercem. Dawno już nie przewracałam kartek żadnej książki drżącą ręką. Dawno nie było też tak abym na swój sposób polubiła każdego bohatera - zawsze znalazł się ktoś kto mnie denerwował lub działał mi na nerwy.

Perfekcyjnie napisana, z masą dialogów (co u Kinga nie zdarza się zbyt często). Momentami czułam się jakbym sama brała udział w marszu, choć może niekoniecznie jako uczestnik, lecz obserwator. Książka porusza ważne tematy, zmusza do refleksji na temat życia i śmierci. Wspaniale było móc czytać o stopniowo rodzącej się przyjaźni pomiędzy Garratym a McViresem. Fantastyczne jest to, że postacie wykreowane przez Stephena Kinga nigdy nie są idealne - poruszają kwestie, które dla wielu wciąż pozostają tematami tabu, lub wstydzą się o nich mówić. Są inne, jedyne w swoim rodzaju. Autor z łatwością...

książek: 575
pablo | 2010-05-27
Na półkach: Przeczytane

Wielki Marsz... Książeczkę przeczytałem Bardzo dawno temu (tak, tak "bardzo" przez duże B). Na samo jej wspomnienie do dzisiaj czuję wewnętrzną potrzebę, żeby usiąść... po co usiąść... jak to po co! Żeby oszczędzać nogi! Ta powieść to zdecydowanie najlepsza pozycja w kanonie Kinga. Zaczyna się lekkim spacerkiem a kończy... powłóczeniem nogami. Niezdecydowanym polecam spojrzeć na okładkę. Wierzcie mi, że oddaje ona samo sedno tego dzieła. Na samo wspomnienie do dzisiaj bolą mnie nogi. Polecam, polecam, polecam. Moim zdaniem King pisze nierówno, przeważnie płodzi dzieła średnich lotów, lecz od czasu do czasu spod jego pióra wychodzi perełka i właśnie Wielki Marsz nią jest.

książek: 1472

"Niby nic się nie zmieniło od wczoraj, zaszła tylko drobna różnica. W tej właśnie chwili jesteśmy zajęci umieraniem."

Stu chłopców wyrusza w doroczny marsz - co może być w tym przerażającego? Przecież ich jedynym zadaniem jest iść przed siebie, są młodzi i w pełni sił, więc to dla nich pestka.
Nawet po przeczytaniu w opisie, że marsz skończy się tam, gdzie padnie przedostatni z nich, nadal nie odczuwamy nic poza zdziwieniem, że King wybrał sobie taki nudny i monotonny temat jak marsz. Stawianie jednej nogi za drugą. Rzecz prawie tak naturalną jak oddychanie...

Dopiero kiedy pierwszy z zawodników straci siły i po trzech ostrzeżeniach po prostu zostaje odstrzelony zaczynamy patrzeć na ten marsz inaczej. Wtedy właśnie pojawiają się pytania - kto przy zdrowych zmysłach zgodziłby się żeby wystartować w czymś takim? A jednak co roku nie brakuje zgłoszeń... W trakcie tej wędrówki poznajemy wielu z nich oraz powody ich decyzji. Zżywamy się z bohaterami i mozolnie brniemy z nimi dalej,...

książek: 5826
teri | 2014-09-01
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Meczaca.....Caly czas sie maszeruje z tymi biednymi chlopakami i trzyma sie za nich kciuki.Krotka ksiazka,bo liczy sobie niecale 300 stron,ale zawiera tyle emocji,ze starczyloby ich na pokazne tomisko.Garraty,Stebbins,McVries,Baker,Olson....dlugo mozna by wymieniac...bo byla ich setka,zostal tylko jeden.Polecam!!!Emozionante,la grande marcia....

książek: 799
figgin | 2011-01-10
Na półkach: Przeczytane

Jedna z lepszych książek pisarza. Jedna z najmroczniejszych. King z upodobaniem pisze o duchach, palcach wyłażących ze zlewu i wampirach, ale najstraszniejszym z jego potworów jest człowiek.

książek: 1061
Ciacho | 2011-12-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: marzec 2009

"Naprzód zasrańcy! Chcecie żyć wiecznie?"
- nieznany sierżant I wojny światowej*

100 młodych chłopców podejmuje się morderczego marszu, który zakończyć (w pełni) może tylko 1 z nich. Dla reszty, która zejdzie poniżej 6 km/h i dostanie 3 upomnienia, czerwona kartka i kula w łeb!

Długość marszu?: Nieograniczona.

Ilość stron do przeczytania?: Tylko 244 (w nowszych 264).

Wrażenia po lekturze?: Urywa dupę!

"Wielki marsz" to książka od której zacząłem przygodę,i z którą pewnie mnie pochowają, ze Stephenem Kingiem kilka lat temu i po której wiedziałem, że niełatwo będzie ją przebić. Dzisiaj mam większość książek Kinga za sobą i do tej pory jest ona dla mnie absolutnym numerem 1, i , pomimo iż mam jeszcze kilka Kingów przed sobą, nie ma możliwości,by mogło się to zmienić.

Najlepszy King, jakiego czytałem i jedna z najlepszych książek, jakie miałem okazję czytać w ogóle. I chociaż przeczytałem ją już 4 razy, dalej mną wstrząsa i po zamknięciu nie potrafię...

książek: 0
| 2014-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2014

I po co to wszystko? Po co iść tyle kilometrów? W imię czego? Co szesnastolatek może wiedzieć o życiu, by je tak lekkomyślnie narażać? Jak zwykle King przedstawił nam galerię ludzkich charakterów. Niby nic się nie dzieje, chłopcy idą, idą i idą, ale jest to marsz po śmierć. Kapitalnie zanalizowane stany psychiczne w obliczu ekstremalnych zachowań, od euforii po rozpacz, od niemal ekstatycznych pobudzeń po apatię i zrezygnowanie. Ja też czuję zmęczenie, ale nie drogą, zmęczenie psychiczne tymi skrajnościami.
Jeden z lepszych obrazów degeneracji świata w przyszłości według Kinga.

książek: 3300
Danway | 2011-03-16
Przeczytana: 27 sierpnia 2008

Dziwne czasami są spotkania czytelnika z książką... Ja z "Wielkim marszem" spotkałem się zupełnie przypadkowo, będąc na wejściu Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej... Wówczas zostałem na drugi dzień w Częstochowie i tak sobie chodząc po mieście, trafiłem do przyulicznej księgarni, gdzie na półce stało nowiutkie wydanie książki... Jako, że miałem długą podróż do domu, a nie miałem co czytać, to książka stała się moją własnością...

I dobrze, że tak się stało, gdyż książka wciągnęła mnie niemal z miejsca... Opowiada o grupie setki młodych chłopaków-nastolatków, którzy idą po zwycięstwo... Jednakże mety nie ma, chociaż jest...
Mieści się ona w miejscu, gdzie padnie przedostatni z nich... Więc zwycięzca jest jeden a pozostałe osoby po prostu giną... Tutaj nie ma taryfy ulgowej... Co gorsza wszystko jest pokazywane na żywo w telewizji jako wspaniałe reality-show... O miejsca w wyścigu bije się miliony chłopców z całej Ameryki, a wygrać może tylko jeden...

Naprawdę makabryczne i wręcz...

zobacz kolejne z 9995 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ostatnie dni lata – Literacki Horoskop LC

Dni coraz chłodniej się zaczynają i coraz szybciej się kończą. Gdzie się podziały owady? Lato jeszcze na dobre się nie skończyło, a już za nim tęsknimy. Co w tych ostatnich cieplejszych dniach Was czeka? Sprawdziliśmy w gwiazdach i książkach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd